Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
8,63 (102 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
39
9
26
8
12
7
16
6
7
5
1
4
0
3
0
2
0
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8320705282
liczba stron
220
język
polski
dodał
jefimijja

"...daj duszy mojej ukojenie wielkie< a ciału memu kilka godzin oddechu< daj
zapomnienie o udręce dzisiaj< i niemyślenie o tym< co mnie czeka jutro< daj
błogość niewiedzy i nieświadomości< daj zmysł nieprzeczuwania..."

 

źródło opisu: fragment utworu

źródło okładki: Wydawnictwo Iskry

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2272)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 546
Anna | 2016-11-10
Na półkach: 2016, Przeczytane

Spodziewałam się czegoś lepszego. ,,Mroki” to zbiór sytuacji, przemyśleń, urywków wspomnień z życia autora, poukładanych bez spójności, lecz podanych w dość atrakcyjnej formie: fragmenty są na tyle krótkie i treściwe, że czytelnik nie nudzi się przy ich czytaniu. Pojawia się dużo przemyśleń dotyczących głównie śmierci, czasem i miłości, przetykanych wierszami Borszewicza. Kiedy czytałam jego poezję parę lat temu, byłam zachwycona i nauczyłam się kilku utworów na pamięć. Dzisiaj jednak już mnie nie oczarowują, wydają się przeciętne. Odnoszę wrażenie, że poeta chciał nadać swojej powieści tajemniczy, niejednoznaczny klimat, lecz udaje mu się jedynie na początku. Później już straszy naiwnością, ciągłym powracaniem do tematu śmierci, samobójstwa, tego, jak dobrze byłoby umrzeć. Nie przekonuje mnie ta wizja świata, nawet jeśli wiem, że autor miał dwadzieścia lat, pisząc tę książkę i patrzył na rzeczywistość zupełnie inaczej.

Do zalet mogę zaliczyć formę i niektóre fragmenty, które...

książek: 84
kusiciel_dusz | 2015-06-06
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 06 czerwca 2015

Na samym początku zastanawiałem się co mnie podkusiło do przeczytania tej książki, znaczy wiem "kto" mnie podkusił ale nie będę wymieniał tej osoby z imienia i nazwiska:) Ale....właśnie, zawsze jest jakieś ale, i z czasem gdy przekręcałem kolejną kartkę, dochodziłem do wniosku, że wcale nie jest taka zła a na ostatniej stronie stwierdzam , że jest to dość interesująca pozycja ale nie wiem czy dla każdego. To nie jest typowa książka jakie znamy, jest to raczej pamiętnik, zbiór myśli i spostrzeżeń z przemijającego życia a przewodnią myślą i głównym tematem jest śmierć a raczej różne jej aspekty. Tak jak wspomniałem, nie jest to typowa książka ale, końcówka spina wszystko w jedną całość, więc jak ktoś zdecyduje się na przeczytanie to koniecznie musi doczytać do końca.
Zakończę tą opinię małym fragmentem który najbardziej mi się spodobał (choć było ich zdecydowanie więcej) "Mnie tam do szczęścia nie wiele potrzeba. Wystarczy, że mam co wspominać i na co czekać".

książek: 728
lajt | 2015-06-09

Szczerze, to szalenie współczuję autorowi, że w tak młodym wieku, takie utarczki życia ze śmiercią miał. I cud jakiś sprawił, że je przeżył, ale to chyba w myśl jego zasady - im bardziej czegoś chcesz, tym mniej tego masz.
Chciałam polecić tę książkę pewnej młodej osobie, bo wydawała mi się (książka) w pewnym sensie optymistyczna, ale jakoś nie mam jednak przekonania. Łazi po mnie taki nie-spokój.
Może to jest infantylne pisanie rozgorączkowanego młodzieńca, może brak temu spójności, może to są głupotki - takie tekstowe wprawki, ale zdecydowanie jest to poruszająca lektura dla każdego, kto ma odrobinę wrażliwości, a kto ma jej nadmiar... no właśnie, czy powinien to czytać?

książek: 681
Flame | 2015-03-15
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 09 marca 2015

Czy zdarzyło Ci się czytać książkę tak dobrą, że myślenie o niej przejmuje nad Tobą kontrolę? Książkę, która staje się Twoim przekleństwem i błogosławieństwem już od pierwszej strony? Dla mnie właśnie taką książką stały się Mroki.
Czuję się opętana tą książką. Odkąd dostałam ją w swoje ręce nie mogłam się z nią rozstać. Towarzyszyła mi wszędzie – w drodze do pracy, na uczelnię. Każda chwila, w której nie mogłam jej czytać była chwilą straconą. Teoretycznie jest na tyle krótka, że można połknąć ją za jednym razem, ale Mrokami trzeba się delektować, trzeba je trawić, nie można zaaplikować sobie zbyt dużej dawki, by nie oszaleć…
Uwaga: nie mieszać Borszewicza z alkoholem – grozi stanami melancholijnymi! :)

P.S. Podkreślam, że opinia dotyczy STAREJ wersji książki :)

książek: 85
eliss | 2012-09-23
Na półkach: Przeczytane

czytałam tę książkę bardzo dawno temu.była dla mnie jak biblia.tyle że biblii nie czytałam,a"Mroki" miałam przy sobie zawsze.umiałam na pamięć.wzruszałam się i miałam dreszcze czytając.ubolewam,że tak niewiele osób zna tę książkę.że nie można jej kupić.bardzo przepraszam kolegę Jurka do którego"Mroki"nie wróciły.stoją u mnie na półce.na honorowym miejscu.

książek: 463
esa | 2015-06-10
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Tej książki nie można opisać/zdefiniować w żaden sposób. Ją po prostu trzeba przeczytać.

książek: 38
KatePinkus | 2013-12-11
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 11 grudnia 2013

Po przypadkowym zetknięciu się z kilkoma cytatami z Borszewicza stwierdziłam, że muszę przeczytać zarówno "Mroki" jak i "Zezowaty Duet". Kilka miesięcy poszukiwań spowodowały, że moje oczekiwania względem tych dwóch pozycji znacznie wzrosły. Kiedy w końcu udało mi się znaleźć "Mroki", przeczytałam je w dwa wieczory i nie zawiodłam się ani troszkę. Książka zdecydowanie daje do myślenia. Kilka fragmentów utkwiło mi w głowie, szczególnie te dotyczące sposobu w jaki główny bohater traktuje swoje partnerki, jak również dotyczące jego podejścia do miłości. Egoistyczna i lekceważąca postawa względem drugiej strony nie jest mi obca i być może dlatego czytanie "Mroków" było momentami bardzo intymnym w moim odczuciu przeżyciem. Oczywiście głównym motywem książki nie jest miłość a śmierć, a może bardziej lęk przed śmiercią i próby oswojenia myśli o niej.
Na pewno będę wracać do tej książki i polecam każdemu - warto przeczytać.

książek: 437
introsia | 2015-12-11
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Jarosław Borszewicz na jednej z pierwszych stron dziękuje za pewien telefon słowami: "Czasami taki telefon ratuje życie nie tylko książce, ale i autorowi..." Dodałabym: czasami taka książka ratuje nie tylko życie wewnętrzne czytelnika, ale i jego sens istnienia.

książek: 551
volpe | 2015-02-13
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 13 lutego 2015

Zdecydowanie najlepsze, co kiedykolwiek miałam okazję przeczytać.

książek: 755
Pam | 2011-03-04
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 07 kwietnia 2010

Niesamowita jest ta książka.
Dziwi mnie, że tak mało znana.
Polecam każdemu!

zobacz kolejne z 2262 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Nowe wydanie "Mroków" już w księgarniach

Tego utworu nie da się jednoznacznie sklasyfikować. Można go nazwać prozą literacką, tomikiem poezji czy wreszcie powieścią o mrocznej fabule…Wznowione po 32 latach "Mroki" Jarosława Borszewicza przeszły świetną próbę czasu.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd