Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Musimy porozmawiać o Kevinie

Tłumaczenie: Krzysztof Uliszewski
Wydawnictwo: Videograf II
8,01 (1048 ocen i 158 opinii) Zobacz oceny
10
150
9
261
8
315
7
197
6
74
5
26
4
8
3
10
2
3
1
4
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
We Need to Talk About Kevin
data wydania
ISBN
978-83-7183-590-2
liczba stron
424
słowa kluczowe
szkoła, masakra, kevin, matka
język
polski
dodała
Ewa

Inne wydania

Dramat rodzinny w najlepszym thrillerze psychologicznym ostatnich lat. Musimy porozmawiać o Kevinie to poruszająca powieść psychologiczna o trudnym macierzyństwie. Tytułowy Kevin - 14-letni chłopak z zamożnej amerykańskiej rodziny - bez szczególnego powodu zabił dziewięcioro kolegów ze swojej szkoły i dwoje dorosłych. Jego matka próbuje stawić czoła tej dramatycznej sytuacji i jednocześnie...

Dramat rodzinny w najlepszym thrillerze psychologicznym ostatnich lat. Musimy porozmawiać o Kevinie to poruszająca powieść psychologiczna o trudnym macierzyństwie. Tytułowy Kevin - 14-letni chłopak z zamożnej amerykańskiej rodziny - bez szczególnego powodu zabił dziewięcioro kolegów ze swojej szkoły i dwoje dorosłych. Jego matka próbuje stawić czoła tej dramatycznej sytuacji i jednocześnie odpowiedzieć sobie na pytanie: dlaczego?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Videograf II, 2008

źródło okładki: http://www.dictum.pl/books/show/13389

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (4004)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 192
Paco | 2016-06-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 czerwca 2016

Nawet potwory mają matki.
To opowieść o jednej z nich.

Mało kto szuka przyczyn dobra.
Ono, samo w sobie, leży w naturze człowieka. Gdy ludzie są prawi i szlachetni, inni odczytują to wprost. Nie zastanawiają się dlaczego tak jest.
A zło? Musi mieć impuls. Podstawę. Genezę. Człowiek rodzi się dobry. Zło zaczyna się od pierwszego zakrętu. Dotyku. Spojrzenia. Słowa. Czynu. I rośnie. Zamyka oczy. Zatyka uszy. I rośnie. Myślę, że szczególną rolą rodzica jest wychwycenie momentu. W którym złu można powiedzieć – nie, ukazując dobro. Najlepiej na swoim przykładzie. Ten moment nie trwa wiecznie. Taka już natura momentu. Gdy go przeoczymy, hamowanie nic nie da. Gwałtowne skręty także. Bo zło – tak jak chwast, wyrośnie nawet na ugorze. A co jeżeli wychwycenie momentu nie pomoże? Jeżeli nasza adekwatna odpowiedź nie przyniesie efektu? Jeżeli to geny? Nie ma wtedy nic bardziej przerażającego. Bo tracimy kontrolę, a za kierownicą siada książę ciemności. I zawraca auto w stronę przepaści. A na...

książek: 1470
denudatio_pulpae | 2016-10-12
Przeczytana: 12 października 2016

"Z nikim się nie spotykałam i bardzo rzadko wychodziłam z domu, bo Kevin wrzeszczał, co sprawiało, że w miejscach publicznych nie byliśmy mile widziani. Codziennie musiałam mierzyć się z purpurowym kłębkiem furii, przy okazji wmawiając sobie z całkowitym niezrozumieniem:
Powinnam to kochać"

Bardzo długo polowałam na tę książkę i stosunkowo długo ją czytałam, bo "Musimy porozmawiać o Kevinie" to historia, która uderzyła w moje czułe struny i utwierdziła w przekonaniu, że zajście w ciążę "bo tak wypada" to bardzo zły pomysł. Moje poglądy na temat macierzyństwa są dość kontrowersyjne, nawet w tych czasach. Uważam za normalne, że nie każda kobieta chce być matką (co nie czyni jej automatycznie złym, samolubnym człowiekiem), a przede wszystkim - nie każda powinna nią być. Autorka postanowiła zmierzyć się z tym tematem i uczyniła to w bezkompromisowy sposób. Całość historii przedstawiona jest jako listy Evy, która opowie nam ze szczegółami o swoim trudnym macierzyństwie.

Lektura...

książek: 460
wiech | 2016-08-26
Na półkach: Z biblioteki, Przeczytane
Przeczytana: 25 sierpnia 2016

Przerażająca historia. Rodzinna tragedia, po której trudno dojść do równowagi psychicznej.
Nie powinnam czytać takich książek. Nie są dla mnie. Nie potrafię wyobrazić sobie dziecka w którym tkwi zło, samo zło i tylko zło. A rodzice nie potrafią dostrzec niepokojących sygnałów i temu złu zapobiec. Czy można kochać takie dziecko? Czy wystarczy starać się być dobrą matką?... Nie wystarczy.
Cyniczny, wyrachowany chłopak, bez uczuć, bez sumienia. Demon zła. Nienawidzi matki, pogardza ojcem. Życie z nim staje się udręką. W końcu dochodzi do ogromnej tragedii. - Dlaczego?… Kto zawinił?… Kevin?… Rodzice?
Trudna książka. Kłębowisko pytań. Szukałam odpowiedzi… Nie mogłam zasnąć.
Czy polecam?… Tylko silnym psychicznie. Wrażliwym, o dużej empatii – odradzam.

książek: 455
ChicaDeAyer | 2014-07-23
Przeczytana: 23 lipca 2014

Świeżo po lekturze ciężko mi nawet dobrać odpowiednie słowa, by ująć to, co towarzyszy mi po przeczytaniu tej wstrząsającej pozycji. A to chyba najlepiej świadczy o książce.

Świetny, porażający kawał psychologicznej literatury. Dramatu byłej kobiety sukcesu i jej całej rodziny. Upadku złudzeń oraz maski kurtuazji - opowieści jak można stracić za jednym razem wszystko. To świadectwo matki, ujęte w formie listów do małżonka, jest zarazem podjęciem próby na uzyskanie odpowiedzi na pytania palące i zarazem niewytłumaczalne. Wysiłkiem zmierzającym do rozgryzienia natury i postawy pierworodnego syna, a także swoistym katharsis dla niej samej.

Zdecydowanie to jest jedna z książek, której przez długi czas nie da się wyprzeć z pamięci. Literatura niełatwa, poruszająca tematy trudne, dotykająca tabu. Ale warta przeczytania.

książek: 4795
kajsa | 2013-04-17
Przeczytana: 07 kwietnia 2013

Po przeczytaniu tej książki dziękuję Opatrzności,że obdarzyła mnie dzieckiem,z którym mam znakomity kontakt i choć nieraz doprowadza mnie do furii,to zawsze potrafimy się porozumieć i rozwiązać nieporozumienia.
Sytuacja ukazana w powieści skłoniła mnie do wielu przemyśleń...jak to jest kochać dziecko,które od najmłodszych lat uczyniło sobie z nas wroga i demonstruje to przy każdej nadarzającej się sytuacji? Jak czuje się matka,którą syn manipuluje,gra na jej uczuciach? Jak wreszcie czuje się kobieta,której dziecko morduje w bestialski sposób i nie ma żadnych wyrzutów sumienia,poczucia winy.
Na mnie największe wrażenie zrobiła determinacja Ewy,już po zbrodni. Odrzucona przez lokalną społeczność,ba, prześladowana przez nią,usiłuje żyć dalej.Poprzez liczne retrospekcje szuka odpowiedzi,czy fakt,że Kevin nie był upragnionym i oczekiwanym potomstwem,miał wpływ na rozwój jego autodestrukcyjnej osobowości.

książek: 471
Kiwi_Agnik | 2014-07-29
Przeczytana: 29 lipca 2014

Porażający dramat rodzinny, poruszający aspekt trudnego macierzyństwa.

Książka "Musimy porozmawiać o Kevinie" to zbiór listów pisanych przez matkę tytułowego Kevina, a adresatem tych listów jest ojciec.

Tajemnicza, monologiczna, trudna i przygnębiająca powieść psychologiczna, po której trudno się otrząsnąć.
Tu nie ma odpowiedzi na pytanie - dlaczego?


"Tajemnica polega na tym, że nie ma żadnej tajemnicy."

Bezsprzecznie polecam!

książek: 1989

Nie każda kobieta kocha swoje dziecko.
Nie każde dziecko od początku jest dobre, słodkie i ciekawe świata.
Nie każdy morderca musi wywodzić się z rodziny patologicznej.
Czy trzeba takie osoby potępiać? ...

Przytoczone przeze mnie zdania brzmią trochę jak banały w porównaniu z treścią, jaką znajdziemy w powieści 'Musimy porozmawiać o Kevinie'. Niewielki format, który na długo pozostaje w pamięci czytelnika. Pełna emocji fabuła, zawarta w listach Evy do byłego męża.
Nawet teraz, po skończeniu tej książki, nie mogę pozbierać myśli. Najciekawsze w tej pozycji jest to, że nie od razu można znaleźć odpowiedź na pytania DLACZEGO? PO CO? JAK?
'Musimy porozmawiać o Kevinie' wciąga, ale lektura nie jest łatwa i przyjemna. Nareszcie mogę stwierdzić, że znalazłam powieść współczesną, która wręcz zmusza do myślenia. Nikt nie pozostanie obojętny wobec postaw Kevina czy Evy...
Warto tę opowieść znać...

książek: 1468
Evita | 2012-01-18
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, 2012

"Dla mnie Kevin nigdy nie był dzieckiem. Był wyjątkową, niezwykle przebiegłą jednostką, która przybyła do nas i zamieszkała z nami, i tylko przypadkiem była taka mała".

W ten sposób Eva mówi o swoim synu, o Kevinie, dziecku, którego wolałaby nigdy nie urodzić, nastolatku, który zabił dziewięcioro kolegów ze swojej szkoły i dwoje dorosłych.
Macierzyństwo zmusiło Evę do porzucenia satysfakcjonującej pracy, która była dla niej sensem życia. Ale czy właśnie dla kobiety sensem życia nie jest dziecko? Dziewięć miesięcy niewygody, zmiany nastrojów, ogólne rozdrażnienie, wreszcie ogromny ból podczas porodu, wszystko to podobno przestaje się liczyć, kiedy pierwszy raz matka spojrzy w oczy swego nowonarodzonego dziecka. W przypadku Evy tak się nie stało.
Kobieta nie potrafi emocjonalnie zaangażować się w swoją nową rolę. Nienawidziła ograniczeń związanych z byciem w ciąży, mimo fizycznej bliskości, ta forma życia wydawała się całkiem od niej odległa.
Kevin był trudnym dzieckiem. Jako...

książek: 2283
kasandra_85 | 2011-07-07
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: lipiec 2011

http://kasandra-85.blogspot.com/2011/07/musimy-porozmawiac-o-kevinie-lionel.html

książek: 954
Tanczaca_z_Ksiazkami | 2011-02-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 lutego 2011

Tej książki nie powinno się czytać gdy ma się chandrę, jest się zmęczonym, albo smutnym. A już na pewno nie wtedy gdy z jakiegokolwiek powodu ma się poczucie bezsilności lub żalu do kogoś. - To ostrzeżenie. Lektura boli, zwłaszcza pod koniec.
A równocześnie mało którą książkę warto przeczytać tak bardzo, jak tę.
Wczoraj znów zarwałam noc, bo nie mogłam się oderwać. A potem długo nie mogłam zasnąć. To nie jest łatwa książka. I myślę, że warto ją przeczytać kilkakrotnie, bo przy pierwszym czytaniu człowiek skupia się głównie na tym "co będzie". Niby wiadomo co się wydarzyło, ale nie wiadomo do końca jak, ani dlaczego. Jednak tego, co się stało nie sposób przewidzieć, choć czytelnikowi wydaje się, że wszystko zmierza do określonego finału. I zmierza. A jednak... Nic tu nie jest przewidywalne.
Ktoś napisał, że Kevin był przerażającą postacią. Dla mnie o wiele bardziej przerażający byli jego rodzice. Zwłaszcza na temat Franklina Plasketta pomyślałam sobie:
"Takich infantylnych,...

zobacz kolejne z 3994 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Najgorsze matki w literaturze

Postawmy sprawę jasno: kochamy nasze mamy tak samo, jak Wy kochacie swoje. Ale umówmy się – nie wszystkie matki zasługują na ciepło i miłość. Niektóre swoim okrucieństwem budzą lęk i nienawiść. Ale tym bardziej wydają się fascynujące – oczywiście, wyłącznie w oczach czytelników. W Dzień Matki przewrotnie proponujemy Wam zestawienie najgorszych mamusiek w literaturze.


więcej
Książki zmieniające życie

Brytyjscy czytelnicy wybrali 20 książek, które zmieniły ich życie. Głosować można było tylko na książki napisane przez kobiety. Pierwsze miejsce przypadło "Zabić drozda" autorstwa Harper Lee.  


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd