„Połówka żółtego słońca” Chimamandy Ngozi Adichie książką 25-lecia Women's Prize for Fiction

LubimyCzytać
13.11.2020

Powieść „Połówka żółtego słońca” autorstwa Chimamandy Ngozi Adichie została uznana za najlepszą książkę w 25-letniej historii nagrody Women’s Prize for Fiction. Urodzona w Nigerii pisarka wyprzedziła w głosowaniu czytelników tak uznane w świecie literatury nazwiska jak Zadie Smith czy Maggie O’Farrell.

„Połówka żółtego słońca” Chimamandy Ngozi Adichie książką 25-lecia Women's Prize for Fiction
Reklama

Chimamanda Ngozi Adichie ze srebrną Bessie

Chimamanda Ngozi Adichie odebrała wyjątkową, srebrną wersję statuetki Bessie, która co roku wręczana jest zwyciężczyni. Pełniąca funkcję dyrektora nagrody pisarka Kate Mosse powiedziała: „Naszym celem zawsze była promocja i celebracja przyszłej klasyki oraz budowanie biblioteki wyjątkowej, różnorodnej, wybitnej międzynarodowej literatury pięknej napisanej przez kobiety”. Przyznaniu specjalnego wyróżnienia z okazji ćwierćwiecza nagrody towarzyszyła kampania „The Reading Women”, która promowała wszystkie dotychczas nagrodzone książki. W głosowaniu na najlepszy tytuł w historii Women's Prize for Fiction wzięło udział 8,5 tysiąca głosujących, którzy otrzymali dostęp do internetowego przewodnika książkowego i specjalnych materiałów, w tym wywiadów z pisarkami.

połówka żółtego słońca

Akcja powieści „Połówka żółtego słońca” rozgrywa się w latach 60. XX wieku. Kiedy etniczna mniejszość Igbo zakłada swe własne państwo, wybucha wojna domowa. W ogarniętym konfliktem kraju krzyżują się losy służącego Ugwu, pięknej Olanny, która porzuciła dostatnie życie w Lagos, aby zamieszkać ze swym ukochanym oraz Richarda, radykalnego Anglika, oczarowanego enigmatyczną siostrą bliźniaczką Olanny. Ogarnięci wstrząsającymi okropieństwami wojny starają się przetrwać w świecie konfliktów klasowych, religijnych, rasowych i ekonomicznych.

Choć pisarkę inspirowała podobna rzeczywistość jak jej rodaka Bena Okriego, odrzuca ona magiczny realizm na rzecz bardziej naturalistycznych środków wyrazu. Na tle burzliwych wydarzeń politycznych zgłębia problemy odpowiedzialności moralnej, spuścizny epoki kolonializmu, lojalności wobec własnej grupy etnicznej i rodziny oraz ich wpływ na relacje międzyludzkie. Z myślą o międzynarodowej publiczności przedstawia nawet najdrobniejsze szczegóły z życia w Nigerii, czego efektem jest pasjonująca i szczera do bólu lektura.

Reklama

Chimamanda Ngozi Adichie urodziła się w 1977 roku w Nsukka w Nigerii jako piąte z szóstki dzieci. Jej ojciec wykładał statystykę na miejscowym uniwersytecie, matka pracowała w administracji. Adichie zaczęła studia na wydziale medycyny i farmacji, krótko później wyjechała do Stanów Zjednoczonych na stypendium. Studiowała na Uniwersytecie Drexel w Filadelfii, a potem przeniosła się na Eastern Connecticut State University, który ukończyła z wyróżnieniem. Posiada tytuły magistra kreatywnego pisania (na Uniwersytecie Johnsa Hopkinsa w Baltimore) i afrykanistyki (Uniwersytecie Yale’a). Jej powieściowy debiut, „Fioletowy hibiskus”, zdobył Orange Prize, a potem jeszcze Commonwealth Writers’ Prize. W 2008 roku zdobyła Nagrodę MacArthurów – rodzej stypednium przyznawanego szczególnie uzdolnionym redzydentom Stanów Zjednoczonych. Oprócz „Połówki żółtego słońca”, opublikowała też powieści „Amerykaana”„To coś na twojej szyi” oraz eseje „Wszyscy powinniśmy być feministami”„Kochana Ijeawele albo manifest feministyczny w piętnastu wskazówkach”.

25 lat Women's Prize for Fiction

Women's Prize for Fiction to nagroda literacka przyznawana corocznie pisarce, której książka ukazała się  w poprzednim roku w języku angielskim i została wydana w Wielkiej Brytanii. Przez wiele lat nagroda była sygnowana nazwą głównego sponsora – najpierw była to sieć Orange, później krótko producent alkoholu Baileys. Od 2018 roku wyróżnienie przyznawane jest pod obecną nazwą. 

Pierwszą nagrodzoną w 1996 roku była Helen Dunmore za powieść „A Spell of Winter”, ostatnią Maggie O'Farrell za „Hamnet” (o czym pisaliśmy tutaj). Laureatkami były także Ann Patchett („Belcanto”), Lionel Shriver („Musimy porozmawiać o Kevinie”), Barbara Kingsolver („Odyseja”) czy Zadie Smith („O pięknie”).

[jj]

Fot. otwierająca: instagram.com/womensprize/

Reklama

komentarze [13]

Sortuj:
4131
3891
15.11.2020 09:41

Jeżeli robimy zarzut ,że biali mężczyźni.Zwłaszcza hetero to największy wróg ludzkości. Ja czytałem klika książek.Napisanych przez czarnych.I były też bardzo dobre.
Według mnie ,nie powinno się oceniać.Książki po kolorze skóry pisarza.Tylko co ona wnosi do naszego życia.
Przyjamniej ja tak robię.Nikt nie broni pisać czarnym dobre książki.


3837
236
14.11.2020 02:22

Książka może być faktycznie dobra, nie wiem nie czytałem. Mnie niepokoi jedynie to, że w ostatnich latach nagrody przyznawane przez jakieś tam jury są motywowane ideologicznie. Ergo wartość wyróżnionych dzieł może być dyskusyjna. Sam nie kieruję się doborem lektury uwzględniającej nagrody (no, może poza starymi edycjami Nebuli i Hugo.... no i może Zajdla), rozumiem, że dla...

więcej

338
0
14.11.2020 23:11

"Połówka żółtego sera" jest oceniana na Lubimyczytać.pl na 7,8/10 i 4,32/5 na Goodreads. Myślę, że nienajgorszy wynik.

Jeśli zaś chodzi o "ideologię", to zwróć uwagę, że przez całe wieki główną "ideologią" było skupianie się na literaturze w większości ludzi białych (głównie mężczyzn), więc kwestią nie jest to, czy "wartość wyróżnionych dzieł jest dyskusyjna", a...

więcej

3837
236
15.11.2020 14:05

Ale to co mówisz sprowadza się do stwierdzenia: "przez całe wieki było tak a teraz będzie odwrotnie". To jest filozofia TKM.

Poza tym czy jesteś w stanie wskazać "przez całe wieki" autorów "uciśnionych" czy dyskryminowanych ze względu na kolor skóry?

Normy tworzą kultury czy społeczeństwa w określonym czasie. Ocenianie ich z perspektywy czasu czy własnej kultury (i ich...

więcej

338
0
15.11.2020 15:57

"Poza tym czy jesteś w stanie wskazać "przez całe wieki" autorów "uciśnionych" czy dyskryminowanych ze względu na kolor skóry?" - jeżeli grupa ludzi jest dyskryminowana (historii chyba nie muszę tu wykładać), to naturalne jest, że szerokiej publiczności nie są znani. Zróbmy eksperyment. Wymień jak najwięcej białych autorów. A teraz wymień jak najwięcej autorów o kolorze...

więcej

3837
236
15.11.2020 17:42

Dla mnie nie ma znaczenia pochodzenie etniczne, kolor skóry, religia czy płeć. Nie analizuję kim jest autor książki która wybrałem do czytania. Jest mi to doskonale obojętne. Mówię o nagrodach, które z założenia przyznawane są ideologicznie. I intencje konstytuanty danej nagrody są zupełnie jawne. Świetnym przykładem jest: ...

więcej

338
0
15.11.2020 18:42

Wiesz, niby nie ma dla Ciebie znaczenia kolor skóry, pochodzenie, religia itd., ale postanowiłeś skomentować akurat pod przyznaniem nagrody autorce czarnej :) Więc skądś jednak ten trigger się wziął. Dokładnie takiego samego typu komentarz zamieściłeś pod zalinkowanym artykułem ("Nie znam się, nie czytałem, ALE..."). Tak jak powiedziałam wcześniej: zbierz dane statystyczne...

więcej

3837
236
15.11.2020 20:16

No to nie jestem pewien czy czytałaś moją wypowiedź w tym wątku czy raczej wydaje Ci się co napisałem. Napisałem: "Książka może być faktycznie dobra, nie wiem nie czytałem." KROPKA. Nie ma "ale" a moja wypowiedź dotyczy nie przyznaniu nagrody pisarce czarnoskórej a raczej wyodrębnienie nagrody "tylko dla kobiet". Jak można przeczytać na Wikipedii ukonstytuowanie takiej...

więcej

338
0
15.11.2020 21:30

Ponieważ jesteśmy na portalu literackim, pozwól, że zarekomenduję Ci książkę, która bardzo dobrze wyjaśnia według Ciebie "tajemniczy" system (którego nie widzisz, bo Cię nie dotyka lub dotyka w bardzo niewielkim stopniu).

Oto ona:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4844246/dlaczego-nie-rozmawiam-juz-z-bialym...

Tego typu systemów jest wiele (patriarchat, klasizm itd.) -...

więcej

3837
236
15.11.2020 22:02

Dziękuję ale raczej nie sięgnę. Nie przepadam za tego typu lekturą (co możesz ocenić po zawartości mojej biblioteki). Ciekawie na ten temat wypowiadają się czarnoskórzy z USA wyśmiewając kwestię uprzywilejowania. Tak... aha, i jeszcze sformułowania w stylu "czarny feminizm".

Obawiam się, że książka to jednostronne ujęcie tematu. I jak sądzę nie znajdziemy w niej problemu...

więcej

175
2
13.11.2020 14:36

Och, cudowna książka! Dzięki niej poznałam tę autorkę i inne jej książki. Mam ochotę na ponowną lekturę. Nagroda w 100% zasłużona.


4131
3891
13.11.2020 14:25

Raczej nie dla mnie.Ale innym miłych wrażeń z czytania


2878
4
13.11.2020 09:35

Zapraszamy do dyskusji.


zgłoś błąd