Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,96 (527 ocen i 44 opinie) Zobacz oceny
10
14
9
74
8
107
7
164
6
84
5
49
4
15
3
14
2
3
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Insanity Defence
data wydania
ISBN
978-83-7510-322-9
liczba stron
376
słowa kluczowe
woody allen, felieton,
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Mańka

"W tym tomie znalazło się czterdzieści sześć jego tekstów - błyskotliwych, skrzących się ostrym jak brzytwa i wywołującym salwy śmiechu humorem. Ale czy to coś nietypowego dla Allena? Zdążył już nas przecież przyzwyczaić do swoich surrealistycznych pomysłów i bohaterów takich jak ci, którzy pojawią się także w tym zbiorze: szachistów niezdolnych do uzgodnienia, który z nich wygrał mecz; van...

"W tym tomie znalazło się czterdzieści sześć jego tekstów - błyskotliwych, skrzących się ostrym jak brzytwa i wywołującym salwy śmiechu humorem. Ale czy to coś nietypowego dla Allena? Zdążył już nas przecież przyzwyczaić do swoich surrealistycznych pomysłów i bohaterów takich jak ci, którzy pojawią się także w tym zbiorze: szachistów niezdolnych do uzgodnienia, który z nich wygrał mecz; van Gogha, który - o dziwo - jest błyskotliwym dentystą; kobiet, które za odpowiednią opłatą podyskutują z klientem o literaturze; mężczyzn, którzy romansują z kobiecymi postaciami wielkich klasycznych powieści; i wielu im podobnych, którzy niezmiennie wprawiają czytelnika w dobry nastrój".

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1201)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 0
| 2014-09-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 września 2014

Szaleństwa jest na tyle, żeby działało jak dobra przyprawa, ale teksty bazują na intelekcie i nieograniczonej wyobraźni autora. Dlaczego więc "tylko" taka ocena?
Jak w życiu, najlepszym się nie pobłaża ;-)

A bardziej merytorycznie - procent Allena w Allenie zdecydowanie różny w poszczególnych tekstach z tego zbioru. Obok tekstów wybitnie oryginalnych, zabawnych, błyskotliwych i zakończonych świetną pointą, w wyborze znalazły się wyraźnie słabsze formy, z absurdalnymi, a zarazem nic niewnoszącymi wtrętami (ni stąd ni zowąd Allen zanurza karła w sosie, albo jako probierz czegoś wskazuje wiewiórkę itp.).
Dla kilku diamentów (np. psychoanaliza przez pryzmat rachunków z pralni, korespondencyjny pojedynek szachowy, nieznana fiksacja Hitlera, „prawdziwe” życie zawodowe impresjonistów, epizod z życia Drakuli, dziennik rewolucjonisty, erudytki do wynajęcia, apologia autora, "wehikuł czasoprzestrzenny" do literatury) i kilkunastu drobniejszych perełek warto zapoznać się z...

książek: 776
Asia | 2011-07-04
Przeczytana: 04 lipca 2011

Woody Allen w pełnej krasie. Recenzować go nie trzeba - kto go lubi, będzie się nim zachwycać zawsze, kto nie jest przekonany do jego typu poczucia humoru - już zapewne się nie przekona. Język, jakim posługuje się Allen, jest prosty. Książka zawiera 46 tekstów, każdy z nich był zamawiany, a autor publikował je w prasie. Również bohaterowie, wyznawane przez nich poglądy czy prezentowane spojrzenie na świat są autentyczne.Jednym słowem - SZALEŃSTWO :)

książek: 308
Renkloda | 2014-02-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2014 rok

Jako, że zaliczam się do wielbicieli twórczości (pod każdą postacią) Woody'ego Allen, to opinia ta będzie niezwykle subiektywna. Dla mnie połączenie Allena i książki to połączenie niemal idealne. Czytając tą pozycję wielokrotnie śmiałam się do rozpuku, a to za sprawą dużej dawki absurdu i groteski, którą Allen przelał na papier. Prawdopodobnie ta książka nie przypadnie do gustu osobom, dla których oglądanie filmów Woody'ego Allena jest przeżyciem co najmniej męczącym. Natomiast sympatykom jego twórczości gorąco polecam "Obronę szaleństwa". Dla zachęty zacytuję fragment, który skradł moje serce (choć może wydawać się to dziwne): "O stanie człowieka: Gdyby człowiek był nieśmiertelny, wyobrażasz sobie, jakie miałby rachunki z mięso?"

książek: 5417

On jest po prostu... no... Allenem!

Cholerny erudyta, przeczytałam rok temu, a wciąż mi przychodzą do głowy różne wątki, które dopiero teraz zrozumiałam, bo o czymś tam czytałam itd.
Pewnie już za 50 lat wyłapię aluzję z dokładnie każdego słowa :-)

książek: 285
Meg | 2010-09-21
Na półkach: Ulubione, Przeczytane

Czytałam tę książkę bardzo wolno, bo taki poziom absurdu trzeba kontrolować! Parę razy podczas czytania wybuchałam śmiechem, bo ten typ humoru bardzo do mnie trafia. Zwłaszcza "Ladacznica z Mensy" - po prostu komiczne, ale jakie prawdziwe. Po przeczytaniu, książkę pożyczyłam koleżance i zaraz zaczęłam za "Obroną Szaleństwa" tęsknić. Im więcej Allena, tym inaczej się postrzega świat - on pozwala spojrzeć na wszystko z dystansu.

książek: 148
Caleb | 2014-04-10
Na półkach: Przeczytane

Uwielbiam faceta. Chociaż Allen jest Amerykaninem, jego humor ma iście angielski, surrealistyczny wymiar. Inteligentny absurd wylewa się z każdej strony książki, przywodząc na myśl pierwsze obrazy filmowca. Kobiety do wynajęcia na kulturalną pogadankę, fryzjerskie humory Hitlera, analiza prania pewnego filozofa. Czego tutaj nie ma. Jeśli ktoś lubuje się w żartach Pythonów i tutaj odnajdzie się jak ryba w wordzie.

książek: 817
Carmen | 2013-03-25
Przeczytana: 25 marca 2013

Ode mnie tylko pięć gwiazdek ale to zapewne dlatego że nie jestem jakimś szczególnym fanem Woodyego Allena. W książce były lepsze i gorsze teksty ale generalnie trzeba mieć odpowiedni humor aby ja czytać ;) Coś dla miłośników dowcipów w stylu "Jedzie facet na rowerze a drugi tez lubi ciastka" ;)

książek: 1932
tove | 2011-01-25
Na półkach: Przeczytane, 2011, Moje
Przeczytana: 25 stycznia 2011
książek: 52
Ania | 2015-08-19
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 06 maja 2010

Nie rozumiem fenomenu i światowego powodzenia Woody'ego Allena tak jak nie rozumiem powodów, dla których niektórzy dają tej pozycji więcej niż 4 gwiazdki. Teksty Allena daje się czytać przez pięć minut, po których zaczynają ciążyć swoją napiętością oraz wysiloną próbą osiągnięcia zamierzonej przez autora śmieszności. Jest w nich taki poziom wysiłku, że po chwili nic już nie śmieszy. Raczej budzi ubolewanie nad starzejącym się i nie mającym wiele do powiedzenia panem, który stara się nadążać za własną legendą.

Jeśli ktoś poszukuje czegoś naprawdę śmiesznego, to powinien sięgnąć po Eduardo Mendozę - i przeczytawszy jego książki zrozumieć czym naprawdę jest niepohamowany śmiech.

Allen rozczarowuje i odcina kupon od swojej sławy. Nic więcej.

książek: 323
kosterz | 2013-06-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Nie trzeba być psychofanem Allena żeby ocenić tę książkę jako fantastyczną. Teksty ociekają absurdem, tryskają humorem - nie zawsze jest to humor łatwy, jak widać po opiniach nie każdy go rozumie. Niektóre perełki zapamiętam na zawsze jak np. korespondencyjny pojedynek szachowy dwóch jegomości, wizytę Hitlera u fryzjera czy dziewczynę do wynajęcia, z którą możesz pogadać o filozofii. Jak dla mnie zbiór rewelacyjny, jedna z niewielu książek, przy której śmiałem się do rozpuku.

zobacz kolejne z 1191 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd