Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziewczyna z sąsiedztwa

Tłumaczenie: Łukasz Dunajski
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
7,81 (2210 ocen i 479 opinii) Zobacz oceny
10
301
9
458
8
577
7
526
6
207
5
81
4
25
3
21
2
6
1
8
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Girl Next Door
data wydania
ISBN
9788361386018
liczba stron
301
słowa kluczowe
horror, thriller, dziewczyna, tortury
język
polski
dodał
Mike Draven

Przedmieścia. Ciemne ulice, przystrzyżone trawniki i przytulne domy. Miła, spokojna okolica. Jednak nie dla nastoletniej Meg i jej kalekiej siostry Susan. W domu Chandlerów, przy ślepej uliczce, w ciemniej, zawilgoconej piwnicy, Meg i Susan zdane są na łaskę kapryśnej i cierpiącej na ataki szału ciotki, którą szybko ogarnia szaleństwo. Szaleństwo, którym zaraża swoich trzech synów – oraz w...

Przedmieścia. Ciemne ulice, przystrzyżone trawniki i przytulne domy. Miła, spokojna okolica. Jednak nie dla nastoletniej Meg i jej kalekiej siostry Susan. W domu Chandlerów, przy ślepej uliczce, w ciemniej, zawilgoconej piwnicy, Meg i Susan zdane są na łaskę kapryśnej i cierpiącej na ataki szału ciotki, którą szybko ogarnia szaleństwo. Szaleństwo, którym zaraża swoich trzech synów – oraz w końcu całą okolicę. Jedynie jeden, zatroskany chłopiec stanie niepewnie, pomiędzy Meg i Susan a ich okrutną, bolesną śmiercią. [opis wydawcy]

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1112
Kamila | 2012-04-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Meg i Susan są nowe w mieście. Po wypadku samochodowym, w którym straciły oboje rodziców, wydaje się, że w tej przyjemnej, spokojnej okolicy znajdą nową rodzinę, nowych przyjaciół i może nawet nowe życie. Choć pamięć po ukochanych rodzicach zostanie w ich sercach na zawsze, to dziewczynkom przyda się odrobina spokoju i miłości, by mogły uporać się z tragedią, której były świadkami. Siostry trafiają do domu Chandlerów, którzy chcą pomóc im w odnalezieniu się po wypadku rodziców. Ruth wraz z trzema synami ma zastępować Meg i Susan rodzinę, która otoczy je miłością, czułością i dobrym wychowaniem. Ale jest wręcz odwrotnie. Ruth zaczyna ogarniać niepowstrzymane szaleństwo, których zaraża swoich synów i kolegów z podwórka, którzy zamieniają życie dziewczynek w prawdziwe piekło…

„Są rzeczy, o których wiesz, że prędzej umrzesz, niż o nich komukolwiek powiesz. Rzeczy, o których wiesz, że lepiej byłoby umrzeć, niż je zobaczyć. Ja je widziałem.”

David to jeden z dzieciaków, którzy biorą udział w koszmarnej zabawie Ruth. On, jako jedyny ma jakiekolwiek poczucie, że to, co robią, jest złe. Zaczęło się od niewinnych utarczek słownych, coraz poważniejszych obelg, by przejść do bolesnych ciosów w twarz, żebra, nogi - wszystko, co tylko było można uderzyć. Tortury stawały się coraz bardziej wymyślne, a Meg, która z dumnie podniesioną głową starała się przetrwać upokarzające działania dzieciaków z podwórka, znosiła każdy kolejny cios. Ruth, jako dorosła, dawała upust swemu szaleństwu, karmiąc nim swoje pociechy. Ale gdzie podziali się inni dorośli, którzy bronić mieli bezpieczeństwa dzieci? Jak daleko zajdzie to znęcanie się na niewinnej Meg? Dlaczego dzieci tak szybko dały opętać się tak bezwzględnemu okrucieństwu? Czy dziewczynki doświadczą kolejnej tragedii w ich życiu?

„Dziewczyna z sąsiedztwa” to kolejna już książka na koncie Jacka Ketchuma, który uchodzi za świetnego autora powieści grozy. Nie da się zaprzeczyć, że tak w istocie jest. Początkowo, gdy już skończyłam czytać książkę i myślałam o pisaniu recenzji, myślałam, żeby napisać tylko dwa słowa: „mój boże!”. To chyba pierwsza książka, która tak silnie mnie przeraziła i wypełniła bezsilnością i gniewem do granic możliwości. Momentami, z przesytu tych uczuć, miałam ochotę rzucić książką o ścianę. Jak można dopuścić się takiego okrucieństwa?!

Trzymając jednak emocje na wodzy, chciałabym powiedzieć kilka słów o książce. Po pierwsze, narracja prowadzona jest z perspektywy Davida, jednego z dzieciaków, którzy biorą udział w „zabawie”, w której motywem przewodnim jest znęcanie się nad nastoletnią Meg. Chłopiec, jako jedyny, odczuwa podgryzające go sumienie i świadomość tego, że coś jest nie tak. Mimo tego, że jest biernym obserwatorem, nie robi też nic w kierunku tego, by uratować dziewczynę. Przynajmniej nie od razu.

Po drugie, chyba nie dam rady utrzymać tych emocji w sobie, bo „Dziewczyna z sąsiedztwa” tak mnie ruszyła, jak żadna inna książka wcześniej. Ruszyła mnie swym okrucieństwem, którego opisy niemal sprawiały mi osobiście ból. Wielokrotnie przykrywałam usta dłonią z niedowierzania i obrzydzenia. Zamykałam oczy, chcąc na chwilę zniknąć i zapomnieć, że trzymam ją w ręce. Najchętniej dałabym jej 0/10, bo tak cholernie mnie przeraziła, poruszyła i rozbiła emocjonalnie, że w głowie mi się to nie mieści. Jednakże zważając na fakt, że jest to świetna książka, która tak mocno mnie poruszyła, zasługuje na niemal najwyższą ocenę.

Z jednej strony chciałabym powiedzieć, że podziwiam autora za to, jak sugestywne opisy potrafi stworzyć, które tak jak Stephen King napisał we wstępie, określając całą książkę: „Absolutnie szokująca… Nie jest jedynie obietnicą przerażenia, ale naprawdę w nie wprawia.”, autentycznie wprawiają w przerażenie. Z drugiej jednak strony, kiedy zastanawiam się, jakim trzeba być człowiekiem, żeby coś takiego zrodziło się w umyśle, odczuwam autentyczny strach skradający się po moich plecach.

Nie wiem, czy powinnam ją polecać „zwykłym śmiertelnikom”, bo to książka z całą pewnością dla czytelników o stalowych nerwach. A stalowe nerwy to i tak za mało, o czym przekonałam się osobiście. Mimo, że lubuję się w książkach, które dostarczają mocnych wrażeń, to wydaje mi się, że „Dziewczyna z sąsiedztwa” mnie odrobinę przerosła. Powinnam się cieszyć, że mój umysł nie jest aż tak pokręcony, żebym przyjmowała takie teksty bez mrugnięcia okiem. To książka, przy której się płacze – nie ze wzruszenia czy ze szczęścia, ale ze strachu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Grochów

To moje pierwsze spotkanie z prozą Stasiuka i zapewne nie ostatnie. Kiedy słuchałam tych opowiadań (w wykonaniu Mirosława Baki), trafiłam na fragment...

zgłoś błąd zgłoś błąd