Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Paddy Clarke Ha! Ha! Ha!

Tłumaczenie: Bożenna Stokłosa
Seria: Złota Seria
Wydawnictwo: Amber
5,74 (34 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
4
7
9
6
8
5
3
4
1
3
8
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Paddy Clarke Ha Ha Ha
data wydania
ISBN
8370828639
liczba stron
314
język
polski

Książka traktuje o dojrzewaniu pewnego irlandzkiego dzieciaka, który jak każdy w jego wieku bawi się z kolegami z podwórka, gra w piłkę, przypala owady lupą i broi po różnych zakamarkach miasta. W tle tego wszystkiego opisany jest rozpad jego rodziny i wewnętrzne przeżycia chłopca. Książka napisana została prostym językiem, z poczuciem humoru, który łatwo trafia do czytelnika. Narracja jest...

Książka traktuje o dojrzewaniu pewnego irlandzkiego dzieciaka, który jak każdy w jego wieku bawi się z kolegami z podwórka, gra w piłkę, przypala owady lupą i broi po różnych zakamarkach miasta. W tle tego wszystkiego opisany jest rozpad jego rodziny i wewnętrzne przeżycia chłopca. Książka napisana została prostym językiem, z poczuciem humoru, który łatwo trafia do czytelnika. Narracja jest pierwszoosobowa, poprowadzona naturalnie, co wychodzi na dobre lekturze. O ważnych tematach autor opowi...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 393
Paideia | 2010-11-18
Na półkach: Przeczytane, 2010, Przerwane
Przeczytana: maj 2010

Napiszę bez ogródek - ta pozycja jest najwyżej średniej klasy i w moich oczach nie zasłużyła na nagrodę Booker Prize...

Oto moja argumentacja: jest to historia dziesięcioletniego chłopca, Patricka, który mieszka wraz z rodzicami i rodzeństwem (młodszym bratem i dwiema siostrami) w małej miejscowości Barrytown pod Dublinem. Jest rok 1967, czas licznych przemian, wojny wietnamskiej, wolnej miłości. W życiu Patricka na pozór nic nowego i ciekawego się nie dzieje - wraz z kolegami z paczki wymyślają najdziwniejsze w świecie zabawy, którymi zabijają wolny od nauki czas. Niestety zainteresowania dziesięcioletnich chłopców nie są ani ciekawe, ani wesołe - częste bójki, psoty i niszczenie mienia sąsiadów, kradzieże, a nawet dręczenie młodszych. I to właściwie wszystko, co można opowiedzieć o tej książce. Przez większość historii nie dzieje się nic poza zabawami (jeśli można je tak nazwać) dzieciaków, których rodzice nie mają dla nich czasu. R. Doyle chciał zapewne pokazać problem słabych relacji między pokoleniami oraz to, w jaki sposób kłopoty rodzinne przenoszą się na pozostałe grunty społecznościowe, ale wydaje mi się, że kompletnie mu to nie wyszło. Jestem szczerze zaskoczona, że taka historia została ogłoszona książką roku w Wielkiej Brytanii, czy też wspomnianą wcześniej Nagrodą Bookera...

Czym charakteryzuje się styl pisarski R. Doyle'a? Całkiem składnymi i niezbyt długimi zdaniami, krótkimi dialogami i nieskomplikowanym słownictwem - w końcu narratorem powieści jest mały Paddy. Chłopiec często przeplata aktualne przygody z przeszłością. Czasami wystarczy jedno słowo, by Patrick przeniósł się myślami do miejsca lub dnia oddalonego o miesiące czy lata wstecz. To akurat najciekawszy element książki i tylko dlatego dotrwałam do końca, choć przeczytanie tej pozycji zajęło mi prawie miesiąc (tragedia!).

Podsumowując - nie jestem wielbicielką książki R. Doyle'a, nie bardzo mam motywację, by polecać ją komukolwiek. Nie mam jednak sumienia, by ocenić ją na mniej niż 3, a że styl był zadowalający, dołożyłam jeszcze połówkę, stąd też moja ocena.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jeden dzień Iwana Denisowicza

Forma surowa, techniczna, ale jednocześnie dosadna. Jeśli ktoś określa ją mianem nudnej, niech spojrzy ponad formę i dostrzeże rzeczywistość, którą au...

zgłoś błąd zgłoś błąd