Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Po słowiczej podłodze

Cykl: Opowieści rodu Otori (tom 1)
Wydawnictwo: W.A.B.
6,9 (39 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
10
8
4
7
10
6
7
5
5
4
2
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Across the Nightingale Floor
data wydania
ISBN
8374142405
liczba stron
368
język
polski

 

Brak materiałów.
książek: 176
salcella | 2012-09-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 września 2012

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Mam co do tej książki mieszane uczucia. Na początku porządnie mnie wynudziła, ale postanowiłam przebrnąć przez nią do końca, gdyż taki mam zwyczaj. Mniej więcej w połowie (od czasu gdy Takeo i Kaede się poznali) spotkało mnie miłe zaskoczenie - akcja nabrała tempa i zaczęła mnie naprawdę wciągać. Mimo tego zwróciłam uwagę na kilka faktów dotyczących treści książki, które mnie irytowały. Po pierwsze nie rozumiałam niesamowitej lojalności Takeo w stosunku do Shigeru, mimo, że chłopak dowiedział się, że Otori już w momencie kiedy spotkał go na drodze w pobliżu Mino miał co do niego plany (to on miał być tym, który zgładzi Iidę). Później Shigeru wiedział, że chłopak będzie czuł się wobec niego zobowiązany, w podzięce za uratowanie życia , adopcję i wzięcie pod swój dach. Można by wnioskować, że chłopak został wykorzystany, a cała operacja była sprytnym planem Shigeru. Zupełnie został pominięty fakt, że ktoś tu popełnił świństwo! Takeo w swojej ślepej lojalności bardziej wykazał się głupotą i naiwnością niż czymkolwiek innym. Ja przynajmniej tak to widzę. Druga sprawa dotyczy Plemienia. Skoro tak bardzo zależało im na Takeo, to dlaczego upomnieli się o niego dopiero gdy chłopak przybył do Hagi? Przecież wcześniej również doskonale wiedzieli kim jest i gdzie się znajduje. Dlaczego nie przybyli po niego już kiedy był dzieckiem? Teoretycznie można by myśleć, że chodzi o nadzwyczajne zdolności chłopca, które zaczęły się ujawniać dopiero po przybyciu do Hagi. Lecz przecież w pewnym momencie bodajże mistrz Kikuta mówi, że nieważne są twoje umiejętności, jeśli jesteś spokrewniony z Plemieniem, należysz do nich. Zatem cała ta sytuacja jest dla mnie trochę nielogiczna. Jednak, pomimo tych uwag było sporo rzeczy, które mi się podobały. Moją ulubioną bohaterką była Kaede i najchętniej czytałam rozdziały jej poświęcone. Bardzo pozytywnie odebrałam również wątek miłości Takeo i Kaede. Podobały mi się również opisy przyrody i miejsc w których przebywali bohaterowie, gdyż nadawały one niepowtarzalny klimat. Widziałam wszystko oczami wyobraźni i czułam się niemal jakbym tam była :) Zakończenie również jest dobre, trochę przykre, gdyż Shigeru i pani Maruyama nie było dane być razem, trochę zaskakujące; spodobało mi się, że to Kaede ostatecznie pokonała Iidę i później pomagała Takeo w walce. Natomiast końcówka, kiedy Kaede i Takeo żegnają się w świątyni - wydała mi się bardzo wzruszająca. Podsumowując, książka nieco mnie wymęczyła, ale ogólnie spodobała się, czytało się ją szybko i lekko. Nie wiem czy sięgnę po pozostałe części.. może kiedyś przyjdzie taki dzień - czas pokaże, na razie jednak tego nie planuję

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zabij mnie, tato

Książka polskiego współczesnego pisarza, a ja daję 10 gwiazdeczek? Jeśli ktoś przeczyta recenzje innych czytelników i dowie się, że akcja zawija się w...

zgłoś błąd zgłoś błąd