Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miejsce zwane domem

Tłumaczenie: Janusz Ochab
Wydawnictwo: Da Capo
7,09 (45 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
4
8
5
7
13
6
10
5
5
4
1
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A place to call home
data wydania
ISBN
83-7157-275-1
liczba stron
382
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ladybird666

Roanie Sullivan nigdy nie miał domu. Claire Maloney miała go zawsze- rozłożystą siedzibę w górach Georginii, a w niej liczną i kochającą sie rodzinę. Mimo to spotkanie tych dwojga w dzieciństwie zaowocowało miłością i przyjaźnią, a silne więzy połączyły ich losy na całe życie. A wszystko to za sprawą miejsca zwanego domem. Wzruszająca opowieść o młodzieńczej miłości dwojga bohaterów , których...

Roanie Sullivan nigdy nie miał domu. Claire Maloney miała go zawsze- rozłożystą siedzibę w górach Georginii, a w niej liczną i kochającą sie rodzinę. Mimo to spotkanie tych dwojga w dzieciństwie zaowocowało miłością i przyjaźnią, a silne więzy połączyły ich losy na całe życie. A wszystko to za sprawą miejsca zwanego domem.
Wzruszająca opowieść o młodzieńczej miłości dwojga bohaterów , których dzieliło wszystko oprócz gorącego uczucia. Pozwoliło im ono pokonać niespodziewane przeszkody i przeciwności losu, a na koniec połączyć na całe życie.


Dwanaście lat temu Claire Maloney była upartym, rozpieszczonym dzieckiem najszacowniejszej rodziny w mieście, jednak nie przeszkadzało jej to w utrzymaniu przyjaźni z Roanem Sullivanem, dzikim, zaniedbanym półsierotą, który mieszkał w zardzewiałej przyczepie kempingowej, pośród wraków samochodów i zwałów śmieci. Nikt z Dunderry, a już na pewno nikt z rodziny Claire, nie był w stanie zrozumieć, co łączy tych dwoje.
Jednak Roan i Claire nie zważali na niechęć otoczenia i byli ze sobą szczęśliwi - do chwili, gdy pewnego ponurego dnia oboje zetknęli się z przemocą i śmiercią, a Roan zniknął z życia Claire.
Dwadzieścia lat później Claire jest samotna i zagubiona, a Maloneyowie wciąż liczą na to, że przeszłość zostanie ostatecznie pogrzebana w żyznej południowej ziemi. Nie wiedzą, że wkrótce Roan Sullivan ponownie wkroczy w ich życie...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1451
Kasiag | 2014-01-22
Na półkach: Przeczytane, Poszukuję

Książka bardzo mi się podobała, ale wyraźnie dzielę ją na dwie części. Zdecydowanie bardziej ‘trafiła’ do mnie cześć pierwsza, przedstawiająca dzieciństwo Claire i Roaniego. Co do drugiej cześć, to nie mogę powiedzieć, że była zła, mam jedynie lekkie wrażenie zmarnowanego potencjału.
Autorkę mogę pochwalić za bardzo dobry styl, świetną charakterystykę postaci i doskonałą umiejętność wprowadzenia czytelnika w świat miasteczka Dunderry, z jego jasnymi i ciemnymi stronami.
Podobało mi się to, że książka napisana jest w pierwszej osobie, a narracja przeplatana jest w późniejszej części listami Roana, co daje czytelnikowi ‘wgląd’ w jego myśli.
Książka zdecydowanie warta przeczytania. Spodziewałam się dużo i nie zawiodłam się. Dostałam piękną opowieść o tolerancji, zaufaniu i przeznaczeniu. Opowieść o przyjaźni i miłości. A przede wszystkim opowieść o przebaczeniu – innym i sobie, tak aby w konsekwencji odnaleźć to tytułowe miejsce zwane domem.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pokochaj mnie mamo

Cassie przez całe dzieciństwo nigdy nie czuła się bezpieczna,nikt się o nią nie troszczył. Gdy szukała wsparcia u mamy nie mogła na nią liczyć.

zgłoś błąd zgłoś błąd