Pacjent

Tłumaczenie: Krzysztof Żak
Wydawnictwo: Amber
7,8 (143 ocen i 44 opinie) Zobacz oceny
10
23
9
24
8
46
7
23
6
14
5
8
4
1
3
4
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324169948
liczba stron
320
język
polski
dodała
Ag2S

Najnowszy bestseller numer 1 mistrza thrillera psychologicznego! Żeby zdobyć prawdę, trzeba stracić rozum. Piekielna podróż w głąb podświadomości. I jeszcze dalej... Sześcioletni Maks zaginął rok temu. Co się z nim stało, wie tylko sprawca. Ale teraz jest pacjentem na oddziale psychiatrii sądowej o maksymalnym zabezpieczeniu. I MILCZY. Zrozpaczony ojciec Maksa decyduje się na desperacki...

Najnowszy bestseller numer 1 mistrza thrillera psychologicznego!

Żeby zdobyć prawdę, trzeba stracić rozum.

Piekielna podróż w głąb podświadomości.
I jeszcze dalej...

Sześcioletni Maks zaginął rok temu.
Co się z nim stało, wie tylko sprawca.
Ale teraz jest pacjentem na oddziale psychiatrii sądowej o maksymalnym zabezpieczeniu. I MILCZY.
Zrozpaczony ojciec Maksa decyduje się na desperacki krok:
SAM ZOSTAJE PACJENTEM.

Autor numer 1 w Niemczech, mistrz thrillerów psychologicznych wydawanych w 33 krajach,
w samych Niemczech sprzedanych w 11 milionach egzemplarzy.

„Thrillery Fitzka są przerażające.” – Harlan Coben

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1942
Dizzy | 2019-05-23
Na półkach: Przeczytane, Czekam na, 2019

Niełatwo czyta się powieści, w których motywem przewodnim zdaje się być niepewność o los dziecka. W "Pacjencie" rozpacz rodzica jest szczególnie wyraźna, wręcz namacalna - czytelnik czuje ją na własnej skórze, ma dreszcze i choć czuje nieprzyjemny uścisk w żołądku… nie potrafi przestać czytać. Nie jest to lektura ani lekka, ani przyjemna, a mimo to książkę przeczytałam jednym tchem, bo… chciałam wyzbyć się tej niewiedzy i dowiedzieć się, co naprawdę stało się z Maksem. Tak samo jak Till, ojciec chłopca, który podejmuje rozpaczliwe i szalone kroki, aby poznać prawdę.

Sebastian Fitzek stworzył naprawdę mocny thriller psychologiczny, którego siła tkwi w bohaterach i szczegółach. Autentycznie przedstawia emocje nimi targające, zarówno mocne, jak i słabe strony, obsesje, pragnienia. Rozdziały są krótkie i poświęcone poszczególnym postaciom, dzięki czemu lepiej możemy ich poznać, zrozumieć ich stanowiska, pokochać lub znienawidzić. Realność poszczególnych kreacji bywa przytłaczająco realna – czułam się, jakbym czytała powieść na faktach, opartą na prawdziwych wydarzeniach i osobach, nie fikcyjny thriller. Myślę, że potęgą tej powieści jest właśnie ich prawdopodobieństwo. Fenomenalnie został okazany tutaj również klimat kliniki psychiatrycznej – czytałam już wiele książek, który akcja toczy się w tego typu przybytku, ale żaden nie zrobił na mnie takiego wrażenia, jak "Pacjent". Traktowanie chorych, osoby zaburzone psychiczne, sam wygląd szpitala – wszystko było w punkt, nieprzesadzone, z wyczuciem. Nie zabrakło tutaj również brutalnych scen, szokujących – autor potrafi całkowicie zaskoczyć, wzbudzić obrzydzenie i… współczucie.

Muszę przyznać, że chwilami przerastały mnie drastyczne sceny, jednak – wbrew pozorom – to nie one były najcięższe dla mnie do zniesienia. Jak wspominałam wcześniej, najgorsza była rozpacz i niepewność, którą czuł ojciec Maksa. I nie tylko on, bo w powieści nie brakuje innych osób, których przerosła sytuacja, stracili dzieci lub spotkało ich inne nieszczęście. Wszyscy bohaterowie są zwyczajnymi ludźmi, którzy znaleźli się w niełatwej sytuacji. Ich normalność jest równie przytłaczająca, jak zbrodnie ukazane w powieści, bo dają czytelnikowi świadomość, że podobne sytuacje dzieją się w naszym świecie, świecie prawdziwym. Wrażenia potęgują myśli bohaterów, nawiązania do rzeczywistości (choćby wspomnienie jednej z ekranizacji Disney’a) oraz… niedopowiedzenia, które potęgują uczucie niepokoju.

"Pacjent" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Sebastiana Fitzka i jestem przekonana, że nie jest ono ostatnie. Z przyjemnością sięgnę po inne pozycje tego autora, ponieważ dawno żadna książka nie wciągnęła mnie tak bardzo - czytałam ją nieprzerwanie. Miłośnicy mocnych thrillerów psychologicznych będą bez dwóch zdań tą pozycją zachwyceni. To karuzela wrażeń dla czytelnika – po prostu majstersztyk. Polecam z całego sera!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.

Opinie czytelników


O książce:
Msza za miasto Arras

Autor wybrał scenerię średniowiecza, aby zapewne uniknąć politycznych porównań i utarczek- ale wydaje mi się, że jest książka o niczym innym jak o tot...

zgłoś błąd zgłoś błąd