Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Córka opiekuna wspomnień

Autor:
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Agnieszka Lipska-Nakoniecznik
tytuł oryginału
Memory keeper's daughter
wydawnictwo
Videograf II
data wydania
ISBN
978-83-7183-452-3
liczba stron
464
słowa kluczowe
powieść amerykańska, 21w
język
polski
typ
papier
dodała
mad28
6,78 (598 ocen i 73 opinie)

Opis książki

Jedna decyzja podjęta w chwili szoku nieodwracalnie zmienia życie kilku osób. Między członkami jednej rodziny wznosi mury chłodu i niezrozumienia, drugą tworzy i jej życie nasyca sensem. Kim Edwards napisała głęboko wzruszającą powieść o wyrzutach sumienia, których nie można zgasić, o miłości, która zamiera i o szczęściu, do którego każdy ma prawo, także jeśli jest inny.

 

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 4821

Książka jest wspaniała, wyciska łzy. Czytałam ją dość dawno ale do dziś pozostała w mojej pamięci.Wywarła na mnie ogromne wrażenie ponieważ sama jestem niepełnosprawna ruchowo i nie potrafię zrozumieć jak można porzucić dziecko tylko dlatego, że jest niepełnosprawne.
Przecież to dziecko nie jest niczemu winne i ono nie prosiło się na świat. Ojciec dziewczynki David postanawia oddać ją do zakładu rzekomo po to by chronić najbliższych według mnie to czysta hipokryzja wymówka by usprawiedliwić swój haniebny czyn. Dziewczynka jest przecież krwią z jego krwi.
Na szczęście znajduje się ktoś kto dostrzega w dziewczynce coś więcej niż jej niepełnosprawność i otacza ją opieką i miłością, którą dziewczynka odwzajemnia podwójnie.
Natomiast małżeństwo i rodzina Davida rozpada się dzielona kłamstwem i tajemnicą. Sam David dręczony jest wyrzutami sumienia, uświadamia sobie ogrom błędu jaki popełnił.Wie,że już nigdy nic nie będzie takie samo...

Książka która skłania do przemyśleń, pytań i...

książek: 1348
anya | 2011-02-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 lutego 2011

książka budzi wiele pytań w człowieku.

Bardzo mi się podoba opis bohaterów, dogłębny, prawdziwy bez tajemnic.

Nie da się o tej książce zapomnieć, przeczytałam 2 dni temu a nadal się zastanawiam nad różnymi kwestiami

książka świetna, zaskakująca, wzruszająca, mądra, głęboka i godna polecenia

książek: 2283

http://kasandra-85.blogspot.com/2011/07/corka-opiekuna-wspomnien-kim-edwards.html

książek: 1582
Isadora | 2011-04-01
Na półkach: Powieść, Przeczytane
Przeczytana: 01 kwietnia 2011

Kiedy doktor David Henry przygotowuje się w pośpiechu do odebrania porodu ukochanej żony, nie przypuszcza nawet, jak dalece ta chwila zaważy na życiu całej jego rodziny, jak potężnej i niszczącej decyzji stanie się ona przyczyną.
Kiedy nieprzytomnie szczęśliwy wkłada wytęsknionego syna w troskliwe ramiona pielęgniarki, nie zdaje sobie jeszcze sprawy, że za moment wydarzy się coś, co jak kulka śniegowa spowoduje całą lawinę tragicznych wydarzeń.
W chwili, gdy nieprzytomna Norah powoli dochodzi do siebie po wyczerpującym porodzie, oniemiały David wpatruje się w swoją nowonarodzoną córeczkę. Phoebe jest upośledzona, obarczona brzemieniem zespołu Downa. W jednej sekundzie lekarz podejmuje nieodwracalną decyzję: córkę trzeba oddać do zakładu, żona nie może się o tym dowiedzieć. Wyrzeka się dziecka, Norah przekazuje wiadomość o śmierci córeczki. Pielęgniarka Caroline zgodnie z życzeniem Davida zawozi co prawda niemowlę do wskazanego przez niego domu opieki, ale wstrząśnięta panującymi w...

książek: 2450
Aksamitt | 2014-10-30

Nie chcę zupełnie negatywnie oceniać postępowania ojca, ale czy dziś ktoś jeszcze może wierzyć w to,że podjęte decyzje nie będą rzutować na jego życie? Nie ważne jakim było by się człowiekiem pamięć o podjętej decyzji i nasze sumienie nie tylko uniemożliwią zepchnięcie tego w głąb podświadomości, ale będą dręczyć i zakłócać spokój. Tajemnice skutecznie zaburzają równowagę, a jeśli dotyczą rodziny zabijają więzi. Smutne jest to,że ktoś w imieniu drugiej i to bliskiej sobie osoby może podejmować tak drastyczne decyzje zmieniając zupełnie bieg życia wielu osob i wciąż żyć w przeświadczeniu, że zrobił to dla tej ukochanej.
A może to dla wygody? Owszem nie spodziewał się doktor, że coś co miało uwolnić go niejako od trudów w wychowaniu chorego dziecka, patrzenie na jego cierpienie i porównywanie tego do jego własnej przeszłości wspominając śmiertelnie chorą siostrę było ponad jego granice wytrzymałości.
Przede wszystkim grały tu role uczucia, tak samo jak nami targały różne emocje...

książek: 442
Klaudyna | 2011-05-06
Na półkach: Posiadam, Przeczytane, PRYWATNE
Przeczytana: 30 kwietnia 2011

Nareszcie. Tak właśnie sobie pomyślałam, kiedy z czystym sumieniem odłożyłam na półkę książkę Kim Edwards: „Córka opiekuna wspomnień” przeczytaną od deski do deski. Kiedy tylko zobaczyłam tę powieść, pomyślałam, że będzie to cudowna historia, podróż w czasie i granie na emocjach czytelnika. Jednak trochę się myliłam. Męczyła mnie cała ta opowieść. Autorka napisała ją w dość nudny sposób. Akcja się dłużyła i zdecydowanie za dużo było w niej opisów wszystkiego, co jest dookoła.
Jednak, zacznijmy od początku:

„...świat jest zrobiony z sekretów, z rzeczy ukrytych przed ludzkim okiem...”

Czy człowiek, który boi się smutku i cierpienia jest tchórzem? Na takie właśnie pytanie należy sobie odpowiedzieć na początku lektury „Córka opiekuna wspomnień” Kim Edwards, która jest debiutem tej oto pisarki. Jest to książka, która potrafi wzbudzić mnóstwo emocji. Czy zawsze tych dobrych? To już każdego indywidualna sprawa. Ja jednak byłam pogrążona w smutku, z powodu gestu doktora Henry'ego....

książek: 554
Paula | 2014-12-05
Na półkach: 2014, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 grudnia 2014

Bardzo wzruszająca i emocjonująca książka, nie sposób przeczytać ją nie angażując się uczuciowo. Tak bardzo często ludzie podejmują różne decyzje zbyt pochopnie w pośpiechu, bez głębszego zastanowienia i bardzo często kieruje nimi strach przed niewiadomą i chęć ochronienia kogoś szczególnie bliskiego przed smutkiem, trudami życia, zwątpieniem.

książek: 2309
kwiatek29 | 2012-05-30
Przeczytana: 30 maja 2012

Książka opowiada o błędnej decyzji jednego człowieka,która rzutuje na życie całej rodziny.Była śnieżyca,kiedy Nora,żona doktora Davida Henryego zaczęła rodzić.Lekarz,który jechał odebrać poród,miał wypadek.Doktor Henry,wraz z zaufaną pielęgniarką Caroline,pomagają w przyjściu na świat bliźniąt.Chłopiec jest zdrowy,natomiast dziewczynka cierpi na zespół Downa.David prosi Caroline,aby zawiozła dziewczynkę do ośrodka dla chorych dzieci.Widząc,jakie warunki tam panują,pielęgniarka postanawia sama zaopiekować się dziewczynką.Gdy Nora odzyskuje przytomność,David mówi jej ,że córeczka zmarła.Powieść pokazuje mroczne strony ludzkiej natury,błędy za które płaci się do końca życia.

książek: 1151
enga | 2010-09-07
Przeczytana: 09 sierpnia 2010

Zabierałam się do tej recenzji już od tygodni, ale zawsze cos mi stanęło na drodze. A może podświadomie nie chcę pisać o tej książce? Hm… Nie, to chyba nie to. W każdym badź razie fakt, że od jej przeczytania upłynęło tak wiele czasu nie wpłynie zapewne pozytywnie na jakość recenzji – odczucia i emocje jednak trochę się zmieniły, ostygły.

Zima 1964 roku, Stany Zjednoczone. Żona Davida Henrego rodzi, a on decyduje się przyjąć poród. Ginekolog nie da rady przybyć, przez co właściwie nie ma on wyjścia. I już wtedy rodzi się pierwsze pytanie – jak potoczyłaby się ta historia, gdyby ginekolog zdążył na czas i Henry nie byłby zaangażowany w poród, a tylko czekał na korytarzu? Ale los toczy się tak, a nie inaczej, Henry odbiera poród silnego, zdrowego chłopca. Jednakże okazuje się, że nie jest to koniec, jego żona zamroczona środkami przeciwbólowymi nawet nie jest świadomna tego, że po krótkiej przerwie na świat przychodzi dziewczynka. Ideał, prawda? Nie do końca jednak – dziewczynka...

książek: 4072
Bujaczek | 2011-10-25
Przeczytana: 20 października 2011

„Biedne dziecko. Niczego nie można dla niego zrobić, jedynie utrzymywać w czystości. Rodzice powinni oszczędzić sobie kłopotu i oddać malucha do domu opieki.”*

Dla każdego rodzica dziecko jest największym cudem i oczkiem w głowie. Żadna matka czy ojciec nie wyobraża sobie, że mogłaby oddać swoje maleństwo. Nie ważne czy jest zdrowe, czy chore, prawda? Nie mogli by oddać bo jest inne, za mocno jest kochane… A jednak…

Są lata sześćdziesiąte, Dawid i Norah są szczęśliwym małżeństwem, które jest jeszcze młode. Właśnie spodziewają się dziecka. Pewnej zimowej nocy Norah zaczyna czuć skurcze jednak to za wcześnie na poród i bierze to na krab „fałszywych sygnałów”. Skurcze z czasem się nasilają i są coraz częstsze. Budzi męża, który już śpi i jadą do kliniki gdzie miał czekać lekarz, który miał odbierać poród. Niestety warunki pogodowe sprawiły, że uległ wypadkowi. Dawid musiał sam pomóc żonie w porodzie, pomaga mu w tym pielęgniarka Caroline Gill. Na świat przychodzi silny syn Paul....


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Kevin J. Anderson
    53. rocznica
    urodzin
    Leia z bliźniętami czekała na jednym z najwyżej położonych lądowisk, aż Pogromca Słońc i "Tysiącletni Sokół" skrzydło w skrzydło opadną na platformę. Han przeszedł przez właz Pogromcy i zaczął schodzić po drabince, ale zanim zdążył postawić nogę na płycie, Leia podbiegła i porwała go w objęcia. - Ci... pokaż więcej
  • Khady Sylla
    52. rocznica
    urodzin
  • Dubravka Ugrešić
    66. rocznica
    urodzin
    Pogodzić się, ugodzić, przestać marzyć, to może najważniejsze, przestać śnić, odnowić przyjaźnie, poszerzyć krąg zainteresowań, znaleźć sobie hobby, włazić raz w tygodniu na górę Sljeme, zapisać się na nowo do czytelni amerykańskiej, uczyć się jakiegoś języka, zimą jeździć na narty, latem nad morze,... pokaż więcej
  • Lucyna Legut
    89. rocznica
    urodzin
    Kłopoty są dla ludzi.
  • Shūsaku Endō
    92. rocznica
    urodzin
    Jeśli Mitsu nauczyła mnie czegoś , to chyba tego, że gdy ktoś chociaż raz jeden przejdzie przez nasze życie, pozostawia w nim ślad, którego nie można zatrzeć.
  • Nigel Cawthorne
    64. rocznica
    urodzin
    Szkoda, że nie urodziłem się pedałem. Wy, kobiety, jesteście trucizną. - John Barrymore
  • Michael Jackson
    73. rocznica
    urodzin
  • Krzysztof Pieczyński
    58. rocznica
    urodzin
    Nie patrzymy wstecz z powodu czasu, który minął bezpowrotnie. Patrzymy wstecz, gdyż tam zdarzyło nam się kochać. Z przeszłości pamiętamy ten stan upojenia, bez którego żyjemy od lat, wyglądając końca tej drogi jak cudu, który ma nas przywrócić na łono miłości. Wszystko nam jedno, jaką miarą będziemy... pokaż więcej
  • Stanisław Lem
    9. rocznica
    śmierci
    Jak się tak leży godzinami w nocy, to myśleniem można zajść bardzo daleko i w bardzo dziwne strony, wiesz...
  • Dick Giordano
    5. rocznica
    śmierci

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd