Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Droga

Tłumaczenie: Robert Sudół
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,71 (6008 ocen i 781 opinii) Zobacz oceny
10
769
9
1 317
8
1 455
7
1 284
6
659
5
273
4
115
3
88
2
33
1
15
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Road
data wydania
ISBN
9788308041789
liczba stron
268
słowa kluczowe
ojciec, syn, podróż, przetrwanie
język
polski
dodał
GeedieZ

Inne wydania

Przerażająca postapokaliptyczna wizja przyszłości Ameryki w powieści uznanej za największe arcydzieło Cormaca McCarthy’ego. Spalona Ameryka, ciemność, proch i kurz przesłaniające niebo. Kamienie pękają od mrozu, a śnieg, który pada, jest szary. Ani jednego ptaka, ani jednego zwierzęcia, gdzieniegdzie tylko zdziczałe bandy kanibali. Jakiś straszliwy a nienazwany kataklizm zniszczył naszą...

Przerażająca postapokaliptyczna wizja przyszłości Ameryki w powieści uznanej za największe arcydzieło Cormaca McCarthy’ego.

Spalona Ameryka, ciemność, proch i kurz przesłaniające niebo. Kamienie pękają od mrozu, a śnieg, który pada, jest szary. Ani jednego ptaka, ani jednego zwierzęcia, gdzieniegdzie tylko zdziczałe bandy kanibali. Jakiś straszliwy a nienazwany kataklizm zniszczył naszą cywilizację i większość życia na ziemi. Na tle martwego pejzażu po katastrofie dwie ruchome figurki – to ojciec i syn przemierzają zniszczoną planetę. Zmierzają ku wybrzeżu lecz co tam zastaną? Przed nimi długa i pełna niebezpieczeństw droga w nieznane. Wokół nich – świat, w którym nawet nadzieja już umarła, lecz nadal – dzięki łączącej ich więzi – trwa miłość…

„Droga” Cormaca McCarthy’ego to połączenie powieści drogi, powieści przygodowej oraz gotyckiego horroru. To przypowieść o świecie apokalipsy spełnionej, ponura odpowiedź na niepokojące pytanie jak świat wyglądałby bez człowieka. Krytyka literacka zalicza tę powieść do nurtu prozy amerykańskiego minimalizmu, w latach 80-tych nazywanego „brudnym realizmem”.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

pokaż więcej

książek: 192
DawidvonPuli | 2016-02-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 lutego 2016

Zacząć chciałbym od tego, że nie jest to żadna opinia książki a jedynie refleksja nad tym, jakie myśli ona we mnie wzbudzała. Jako takiej opinii ładnej bym nie napisał nie chcąc powtarzać za innymi tych trafnych spostrzeżeń i opisów ale miast tego mogę opowiedzieć o tej książce w kontekście życia i w kontekście świata.

Czytając "Drogę" nie tyle przed oczyma widziałem postapokaliptyczny obumierający świat okryty szarym pyłem - co nieprzerwanie naprzeciw niego przypominający o sobie ten nasz Obecny bujny w przyrodzie, różnorodny społecznie i kulturowo ustrukturyzowany. Na co dzień przedmioty używane w nawyku przypomniały o swojej użyteczności - o celowości pojawienia się ich przez człowieka dla człowieka, przypomniała o sobie celowość wszystkiego, w czym jesteśmy "zanurzeni", w czym społecznie, kulturowo, mentalnie i fizycznie się poruszamy. Nie ma innego lepszego eksperymentu na wartość współczesnego świata od "wynurzenia" się z niego w "Drodze" - w której jesteśmy go pozbawieni. Nie twierdzę przy tym, że świat nasz nam znany to najdoskonalszy z możliwych, lecz naprzeciw tego wypalonego i pokrytego pyłem, opustoszałego i w nielicznych przejawach życia wygłodniałego - to Świat Nadzwyczajny.

Jak to było niegdyś.
Minęły dziesiątki tysięcy lat odkąd wędrowaliśmy w poszukiwaniu miejsca do życia, niczym "mężczyzna" i "dziecko", podobnie do nich zmierzaliśmy ku warunkom do tego życia zdatniejszym. Czas zatarł nasze długie i ciężkie drogi i gdyśmy osiedli utworzyliśmy światy społeczne i kulturowe, powołaliśmy artefakty i rzeczy użytkowe, dosięgliśmy zaawansowanych technik.

Jak to może być.
Niech nam teraz to zostanie odebrane. Niech uderzy pokaźny meteoryt i atmosferę wypełni pyłem przysłaniając słońce i blokując "wzrost" życia. Granice Państw, Polityki i Ustroje, wszystko to rozpłynie się i pozostaną jak u pradziejów małe grupki "zbieracko-łowieckie" zdeterminowane czystym instynktem życia oraz "ogniem" proto-moralności, moralności formą wyjściową i podstawową zrodzoną z troski o najbliższych. Gdy zdołamy przejść przez "wąski przesmyk" postapokaliptycznego świata i promienie słońca dosięgną ziemi nadejdzie czas "odrodzenia". Czy wówczas historia zdołałaby się "chociaż" powtórzyć. Poruszamy się w "funkcjonalności" świata doczesnego przyległej do nas samych. W "Drodze" zaś z tejże hipotetycznie się oczyszczamy orientując się, co to znaczy być "chociażby tu i chociaż na ten sposób".

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Ćwiek

Opinie czytelników


O książce:
Artemis

Plusy: - dużo akcji - szybko się czyta Minusy: - cała reszta Zacznijmy od tego, że książka ma niewiele wspólnego z sci-fi. Jest więcej fikcji niż na...

zgłoś błąd zgłoś błąd