Droga

Tłumaczenie: Robert Sudół
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,7 (6318 ocen i 818 opinii) Zobacz oceny
10
806
9
1 366
8
1 551
7
1 340
6
706
5
289
4
122
3
89
2
33
1
16
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Road
data wydania
ISBN
9788308048399
liczba stron
268
język
polski
dodał
GeedieZ

Ostatnie chwile naszej planety. Ostatni ludzie – krwiożercze bestie. Ostatnie ślady naszej cywilizacji – puszka coca-coli i strzępy starych gazet. Piekło apokalipsy spełnionej w uhonorowanej Nagrodą Pulitzera powieści Cormaca McCarthy’ego. Tę książkę czyta się ze ściśniętym gardłem i pełnym przerażenia zachwytem… W przyszłości, która może zdarzyć się jutro lub za tysiąc lat, nastąpił...

Ostatnie chwile naszej planety. Ostatni ludzie – krwiożercze bestie. Ostatnie ślady naszej cywilizacji – puszka coca-coli i strzępy starych gazet. Piekło apokalipsy spełnionej w uhonorowanej Nagrodą Pulitzera powieści Cormaca McCarthy’ego. Tę książkę czyta się ze ściśniętym gardłem i pełnym przerażenia zachwytem…

W przyszłości, która może zdarzyć się jutro lub za tysiąc lat, nastąpił straszliwy kataklizm, który zniszczył naszą cywilizację i większość życia na Ziemi. Wszędzie zgliszcza i ciemność. Kamienie pękają od mrozu. Ani jednego ptaka, ani jednego zwierzęcia, gdzieniegdzie tylko bandy zdziczałych kanibali. Na tle martwego pejzażu dwie ruchome figurki – to ojciec i syn przemierzają zniszczoną planetę. Przed nimi pełna niebezpieczeństw droga w nieznane, wokół nich – świat umarłej nadziei, rozpaczy, strachu, a w nich – wciąż tląca się miłość…

 

źródło opisu: https://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/1830/...(?)

źródło okładki: https://www.wydawnictwoliterackie.pl/resources/1/M...»

pokaż więcej

Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (13162)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1271
Anika | 2012-04-27
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 27 kwietnia 2012

Jedna z najlepszych książek jakie czytałam. Wizja apokalipsy przedstawiona bardzo realnie. Pięknie pokazana miłość ojca do syna. książka wywołuje niesamowicie silne emocje.Często do niej wracam.
Polecam !!!

książek: 5889
teri | 2012-02-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 lutego 2012

Chcialam przeczytac ja jak najszybciej...mialam wrazenie,ze parzy mnie w rece...przerazajaca,przygnebiajaca,ponura,mroczna.A zarazem,podobala mi sie bardzo,nie moglam sie od niej oderwac.Pieknie napisana,wzrusza.Balam sie zakonczenia,ciagle myslalam,jak to sie skonczy.Nagrody,ktore zdobyla,sa zasluzone.Nie napisze,ze polecam.......i nie zalicze jej do moich ulubionych.Scura è commuovente...

książek: 281
Paco | 2016-09-03
Na półkach: Przeczytane, Synapsa
Przeczytana: 03 września 2016

Protegowani Boga.
Ilu? Niewielu. Bardzo niewielu.
I wybór.
Źdźbłem na pustyni być. Na nowo człekiem się stać.
Bądź duszy wyzbyć się. Z hieną za pan brat.
Jak po stworzeniu Świata, bez reguł, norm i zasad.
Tak teraz spróbuj jaźni, okiełznać głodu furię.
Jesteśmy braćmi ? Nie. Dewiacje biorą górę.
Ta iskra wciąż się tli, wśród obłąkanych spojrzeń.
Czy mamy godność swą, czy nie ma takich dążeń ?
A miłość taka mała, stłamszona i zbrukana
Wybuchnie znowu gdzieś, by odpór dać podłości
Wybuchnie, ja to wiem, bo siła jej szalona
Zagości w sercach tych
I nic jej nie pokona.

książek: 769
ChicaDeAyer | 2015-09-30
Przeczytana: 30 września 2015

McCarthy w absolutnie szczytowej formie. Takie powieści lubię - niosące duży ładunek emocji, z mądrym przesłaniem, opowiedziane w ten obezwładniający sposób, iż ciężko rozstać się z lekturą chociażby na minutę, a po jej skończeniu człowiek nie potrafi przestać o niej myśleć. Tak i ja rozbierałam "Drogę " na czynniki pierwsze, skrupulatnie analizując każdą frazę. Zatrzymując się przy pojedynczym zdaniu, które w mej głowie przybierało poetyczny wydźwięk. Dając się wciągnąć w jałowy, opustoszały, zezwierzęcony świat przedstawiony i ponieść aurze tajemnicy, grozy oraz obawy przed tym, co nieuchronne. Poddając nastrojowi spotęgowanemu przez ascetyczny minimalizm oraz oszczędność stylu autora. I w końcu - zawierzając w pierwiastek dobra tkwiący w człowieku, który może ujawnić się nawet w sytuacji beznadziejnej.

Piękna, mądra książka.

książek: 415
Łokieć_Pana_D | 2016-06-28
Na półkach: Przeczytane

Resztki mojego intelektu na lewo, emocje i smak literacki na prawo. I nie podglądać jedno drugiego. Intelekt jest głodny. Szykował się do uczty, a dostał od McCarthy'ego prostą kolację.
Co z emocjami i wrażeniem artystycznym? Jeszcze się nie pozbierały. Są sparaliżowane, po wizycie w świecie zagłady i złowróżbnej ciszy. Wciąż widzą tę dwójkę. Rozpacz i strach. Naiwne pytania syna. A jakie być mają? Wyobraziłem sobie mojego na takiej drodze. On nawet syty i różowiutki dziwnie gada. Cóż dopiero w szoku i niezrozumieniu, jakiego tamten z opowieści doświadcza. Fenomenalna, choć skrajna, relacja ojca i syna.
Nie znalazłem nowych pytań ani nieznanych odpowiedzi. Znalazłem wszak geniusz w sposobie kreowania poczucia straty i braku nadziei, które tłem dla bezgranicznej miłości.

książek: 601
Lil | 2010-12-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 grudnia 2010

Wygląda na to, że jestem jedyną osobą na świecie, która nie rozumie fenomenu tej książki. ;) Podczas lektury kompletnie nie czułam tego, o czym piszą autorzy entuzjastycznych recenzji - targania emocjami, osaczania klimatem i zachwytu pisarskim stylem. Nie uwierzyłam w ten świat, bohaterowie pozostali dla mnie anonimowi dosłownie i w przenośni - nie umiałam przejąć się ich losem. Irytował mnie styl McCarthy'ego - te urywane, poszarpane zdania, notoryczne powtórzenia.

Poza tym non-stop miałam wrażenie, że autor chce mnie za wszelką cenę wzruszyć, ale takie łatwe do przejrzenia intencje odnoszą zazwyczaj odwrotny skutek. Irytował mnie dzieciak - i to właśnie tym, czym miał w założeniu budzić ciepłe emocje: swoją bezradnością i paplaniną z powtarzanym co chwila "tatusiu". Miałam cały czas uczucie, że się mną próbuje bezczelnie (i nieudolnie) manipulować. Jak w "Mam talent", gdzie wystarczy pokazać niezbyt utalentowane dziecko, żeby i tak się wszyscy rozpływali we wzruszeniach....

książek: 687
beladonna | 2010-08-29
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

wspaniała
oszczędna
precyzyjna
przenikliwa

dialogi ojca z synem mogą rozerwać ci serce
wszystko inne rozegra się w twojej wyobraźni
i nigdy już nie będziesz taki sam.

książek: 2986
Marago | 2017-06-22
Przeczytana: 21 czerwca 2017

Przewidziałam, że po przeczytaniu "Drogi" autorstwa Cormaca McCarthy'ego nie zmrużę oka i tak się stało. Książka zrobiła na mnie wstrząsające wrażenie.

Do przeczytania tej pozycji skłoniła mnie lektura opinii Meowth. Opinii, która jest trafiona w dziesiątkę i świetnie napisana. Ja tylko mogę się pod nią podpisać. Dziękuję, Meowth.

Tę powieść- moralitet zdecydowanie polecam.

książek: 1284
Villiana | 2015-02-22
Przeczytana: 22 lutego 2015

„Ludzie zawsze myśleli o jutrze. Ja w to nie wierzyłem. Bo jutro nie myślało o nich. Nawet nie wiedziało, że są.”

Cóż mogę powiedzieć o „Drodze”… była długa, smutna, dość monotonna i generalnie czekałam na moment jej zakończenia. Pewne rzeczy mi się podobały, a inne sprawiły, że wynudziłam się potwornie.

Plusy - na pewno okrutna i bardzo ponura wizja świata, czuć było wszechogarniającą pustkę i strach bohaterów przed każdym kolejnym dniem. Kilka scen przyprawiających o dreszcze… w sumie to chyba jedna taka, przy której naprawdę poczułam to, jacy ludzie w obliczu głodu i chęci przetrwania potrafią być okrutni. Dość poruszająca więź ojca i syna. Jeśli chodziło o wywołanie uczucia przygnębienia podczas czytania, to autor trafił w sedno.

Minusy, które zaważyły na tym, że książkę oceniłam tak a nie inaczej – piekielna monotonia, dzień za dniem wlókł się niemiłosiernie, wszystko zlewało się ze sobą, szarość, pustka, popiół, zimno, mężczyzna i syn okutani w koce, poszukujący...

książek: 1411
kryminalnakuchnia | 2016-10-21
Na półkach: Przeczytane, Perełki

Cormack McCarthy i jego "Droga" to zdecydowanie pozycja dla dojrzałego i wybrednego czytelnika.

Mimo, iż sama tematyka książki porusza się płaszczyźnie nie za bardzo lubianej przeze mnie, a mianowicie apokaliptycznej wizji świata, to autor w jakiś niewyjaśniony przeze mnie sposób potrafił mnie zahipnotyzować, a zarazem wbić w fotel.

Może właśnie te bardzo oszczędne wręcz ascetyczne opisy końca świata są kluczem do fenomenu tej książki?

A może dwójka bardzo realistycznych bohaterów?
Bezimienny chłopiec i bezimienny mężczyzna?

Niewykluczone, że tak.

Ale gdy doda się do tego niewyobrażalną ilość emocji zawartych w utworze jak: wiara, nadzieja, miłość, bliskość, lęk, przerażenie, obawa, czytelnik otrzymuje coś niesamowitego.

Coś fenomenalnego, a zarazem innego niż wszystko, z czym mógł się zetknąć czytelnik podczas całego swojego życia.

Składam pokłony, bo mimo, iż w książce nic teoretycznie i praktyczne się nie dzieję to obrazy przedstawione przez autora z głęboko wryją mi...

zobacz kolejne z 13152 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Co czytali Polacy w 2017?

W marcu tego roku Biblioteka Narodowa opublikowała wstępne wyniki badań poziomu czytelnictwa w Polsce za rok 2017. W miniony piątek - do sieci trafił pełen raport. Można z niego dowiedzieć się m.in. jacy pisarze są najliczniej czytani przez Polaków. 


więcej
„Kolej podziemna“ najlepszą powieścią science fiction?

Colson Whitehead do swojej imponującej listy nagród za powieść „Kolej podziemna. Czarna krew Ameryki” dołożył kolejną. Wczoraj wieczorem otrzymał nagrodę im. Arthura C. Clarke'a, przyznawaną najlepszej powieści science fiction. Czy „Kolej podziemna" to istotnie powieść fantastycznonaukowa?


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd