Wyzwanie czytelnicze LC

Mock. Pojedynek

Cykl: Eberhard Mock (tom 8)
Wydawnictwo: Znak
7,13 (262 ocen i 51 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
20
8
81
7
76
6
42
5
23
4
4
3
5
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324054190
liczba stron
400
język
polski
dodała
Ag2S

Pierwszy krok w otchłań. Breslau, 1905. Życie Eberharda Mocka – syna ubogiego szewca z Wałbrzycha – toczy się w murach uniwersytetu i w brudnych, wilgotnych zaułkach wielkiego miasta. Trawiony niedostatkiem i wzgardzony przez innych studentów, ukojenia szuka w studiowaniu dźwięcznych łacińskich kadencji, a rozrywki – w kuflu taniego piwa i w ramionach sprzedajnych dziewcząt. Kiedy wydziałem...

Pierwszy krok w otchłań.
Breslau, 1905. Życie Eberharda Mocka – syna ubogiego szewca z Wałbrzycha – toczy się w murach uniwersytetu i w brudnych, wilgotnych zaułkach wielkiego miasta. Trawiony niedostatkiem i wzgardzony przez innych studentów, ukojenia szuka w studiowaniu dźwięcznych łacińskich kadencji, a rozrywki – w kuflu taniego piwa i w ramionach sprzedajnych dziewcząt.
Kiedy wydziałem filozoficznym wstrząsną kolejne samobójstwa wykładowców, a w jego życiu pojawi się tajemnicza rosyjska studentka, Mock przekona się, że zło może kryć się wszędzie – i pod podbitymi gronostajem togami profesorów, i w brudnych wychodkach plugawych dzielnic. Jeszcze nie wie, że wkracza na drogę, z której nie ma powrotu.

 

źródło opisu: https://www.znak.com.pl/

źródło okładki: https://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (588)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3631
ZaaQazany | 2018-08-18
Przeczytana: 18 sierpnia 2018

Wrocław, rok 1905.
Spotykamy się z młodym jeszcze Eberhardem Mockiem, który studiuje na Uniwersytecie Wrocławskim, na Wydziale Filozoficznym. Pilny, utalentowany student zdarzeniem losu wplątany w uniwersytecką intrygę bierze udział w swoim pierwszym śledztwie.
Do czynienia mamy z lekturą o wiele mniej mroczną i brutalną, niż poprzednie części. Uzasadniam to tym, że motywem przewodnim jest przysłowiowy „pierwszy krok w otchłań”. Czytelnik poznaje historię rodziny Mocka oraz jego życiowych mentorów. Będziemy współuczestniczyć w wydarzeniach, które przekształciły studenta w policjanta, dając nam komisarza znanego z ostrego jak brzytwa umysłu, z nieułożonym życiem prywatnym i zamiłowaniem do napojów wyskokowych, dającego radę najbardziej pogmatwanym śledztwom i niebojącego się zanurzyć w brudach tego świata.
Swoistym „smaczkiem” było wplecenie w fabułę działań Towarzystwa Krzewienia Higieny Rasowej w zakresie popularyzacji eugeniki. Pokazany został zalążek fatalnej idei, która 30 lat...

książek: 1352
Heisenberg | 2018-09-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Niestety, po niedawnej lekturze powieści „Mock. Ludzkie zoo”, oraz po przecztytaniu „Mock. Pojedynek” coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że Marek Krajewski się wypala… A może nawet JUŻ wypalił? Autor, przy którym można było postawić znak równości ze słowem ‘kryminał’, przestał takowe pisać. Przeciętne „Ludzkie zoo” było bardziej sensacyjne, a teraz to nawet nie wiem co powiedzieć o „Pojedynku”? Powieść obyczajowa z jakimiś tam elementami sensacji? Owszem, jest w powieści plus – obserwujemy przemianę Mocka studenta w Mocka przyszłego policjanta. Ale to jest jedyny plus tej powieści, i za to daję dodatkową gwiazdkę. Poza tym – możemy przeczytać filologiczne dysputy, które po prawdzie nie wnoszą do książki nic poza nudą, możemy poznać studenckie obyczaje z początku XX wieku, no i poznać warunki w jakich odbywały się honorowe (i nie tylko…) pojedynki. I to chyba tyle, oto całe streszczenie powieści. Nie ma drugiej książki Autora, która by mnie tak wynudziła, niestety. Może...

książek: 3285
filozof | 2018-09-25
Na półkach: Przeczytane

Okładka
kryj się
skąd
moja,moja,mojA
FAbuła
młode lata Mocka

Moja opinia

No i tak,to się zaczęło.Co by nie mówić.
Autor jak zwykle zaskakują i to pozytywnie.
Przynajmniej jak tak,to odczuwam.
Mamy zarówno rok 1905 ,jak i 1916.
Mock jeszcze nie policjant,ale już powoli zaczyna kroczyć tą ciemną stroną życia.
Autor,krok po kroczku opisuję .Brudne,załuki Breslau.
Niechęć do Polaków,przemoc i prostytutki.
Czytając powieść cieszyłem się.Że,poznaję młode lata Eberharda i jego początki praca w policji.

książek: 1042
betsy | 2018-12-25
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 25 grudnia 2018

Mock -2. Prequel prequela. O tym, jak młody, zdolny i pilny student filologii klasycznej stał się policjantem. Jak przeszedł na ciemną stronę mocy. Jak zamiast studiować Horacego i Owidiusza zaczął torturować i zabijać ludzi w imię sprawiedliwości. Dobra książka. Mniej ponura i krwawa niż poprzednie części i dla mnie to plus. W "Ludzkim ZOO" i w cyklu o Popielskim Autor sprawiał wrażenie, że nie wie już jakie okropieństwa wymyślić, żeby zaszokować czytelnika. Teraz odpuścił i czyta się z przyjemnością. Wrocław z początku XX wieku, studenckie obyczaje, o których czytałam z ciekawością, dysputy nad filologią klasyczną, dla mnie perełka. Wesołych Świąt wszystkim!

książek: 610
jerrymarch | 2018-09-24
Przeczytana: 23 września 2018

"Mock. Pojedynek" to w opowieść o o czasach studenckich Eberharda Mocka i wydarzeniach na uniwersytecie we Wrocławiu, które odcisnęły piętno na życiu przyszłego detektywa, pchając go w objęcia cesarskiej policji. Marek Krajewski przedstawia czytelnikom świat akademicki początku XX wieku, epoki bractw studenckich i honorowych pojedynków, które prowadziły do śmierci wielu młodych ludzi. W elitarnym gronie profesorów toczy się walka o władzę i objęcie intratnych katedr uniwersyteckich, a stosowane w niej metody nie mają nic wspólnego ze wzniosłymi ideałami akademickimi. Książka jak zwykle u Krajewskiego bardzo klimatyczna.Polecam.

książek: 534
wiesia | 2018-12-20
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 18 grudnia 2018

Darzę Ebiego Mocka nieustającą sympatią podobnie jak jego twórcę. Czyta się bardzo dobrze, świetnie oddane klimaty uniwersyteckie, no i Wrocław, jak zwykle.
Nigdy mi nie przeszkadzały u Krajewskiego mocne i brutalne sceny, ale tym razem jest nieco łagodniej.
Liczę na kolejnego Mocka, wszak wciąż żyje!

książek: 895
Meehoow | 2018-09-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 września 2018

Zdecydowanie najsłabsza pozycja w dorobku pana Krajewskiego, której nawet nie sposób nazwać kryminałem. I cóż z tego, że wszystko ułożone i "ę" i "ą", skoro dramaturgii tu mniej więcej tyle, ile w programach na Discovery, a napięcia - jak w zużytej baterii...

książek: 1472
GroszeQ | 2018-08-15

Rok rocznie w okolicach moich urodzin( czyli teraz ;) za co dziękuję autorowi) ukazuje się nowa książka pana Krajewskiego, i jak co roku rzucam wszystkie inne w tym czasie czytane aby zanurzyć się w odmęty mojego ulubionego miasta i przeżywać przygody Eberharda Mocka!
Nowa powieść Mock Pojedynek jest moim zdaniem mniej mroczna od poprzednich ale nie mniej fascynująca.Doskonale uknuta intryga, zaskakujące zwroty akcji, poszczególne części układanki doskonale wpasowują się w całość(jedyna nieścisłość dla fanów serii zostaje wyjaśniona w posłowiu) tworzą swoistą ucztę, szkoda że tak krótką
Nie pozostaje mi nic innego jak co roku czekać na kolejny sierpień i na kolejną przygodę z Eberhardem Mockiem!

książek: 796
ivaa | 2018-11-14
Przeczytana: 14 listopada 2018

Cudownie było po przerwie zanurzyć się w niezwykłej atmosferze Wrocławia z początku ubiegłego stulecia dzięki tej powieści. Autor nie zawiódł mnie po raz któryś... Z najwyższą przyjemnością sięgnę jeszcze po tom "Mock.Ludzkie zoo".

książek: 162
matram | 2018-09-22
Na półkach: Ebooki, Przeczytane

Książką p.t. „Mock. Pojedynek” zakończyłam całą serię o Eberhardzie Mocku. Trochę szkoda, bo ten kontrowersyjny bohater od samego początku wzbudził moja sympatię. Było to jednak zacne i satysfakcjonujące zakończenie, a coś mi mówi, że jednak nie ostateczne. Ale poczekamy i zobaczymy co przyniesie sierpień 2019… ;)

Ósma część cyklu to w pewnym sensie niespodzianka, ponieważ określiłabym ją powieścią obyczajowo-biograficzną z elementami kryminalnymi. Z pewnością jest też bardziej subtelna i nie taka mroczna jak początkowe powieści Krajewskiego, chociaż oczywiście nie pozbawiona całkowicie brutalności. Nie piszę tego oczywiście z zarzutem do autora – wprost przeciwnie. Ta zmiana mi się podobała i była dość ożywcza. Dodam jeszcze, że irytują mnie opinie typu „tym razem bez fajerwerków” – to nie sylwester, to książka. Dobrze napisana, ciekawa, trzymająca w napięciu, zaskakująca, bo trochę inna niż poprzednie z serii. Nie mniej jednak czyta się ja równie dobrze jak wcześniejsze utwory...

zobacz kolejne z 578 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd