Reguła nr 1

Cykl: Simona Brenner (tom 2)
Wydawnictwo: Marginesy
6,6 (182 ocen i 62 opinie) Zobacz oceny
10
5
9
9
8
28
7
58
6
50
5
19
4
6
3
7
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788365780508
liczba stron
372
język
polski
dodał
L_Settembrini

Simona Brenner jest archeolożką i złodziejką. W dzień bada starożytną biżuterię, a nocą ją kradnie. W obu tych dziedzinach jest bezkonkurencyjna. Jest też niecierpliwa, ma ostry język i brak jej szczęścia do mężczyzn. Ktoś wciągnął Simonę w makabryczną grę. Kazał jej odszukać i ukraść złote runo, najcenniejszą na świecie złotą sztabę, która… nie istnieje. Ale kiedy dookoła niej giną ludzie,...

Simona Brenner jest archeolożką i złodziejką. W dzień bada starożytną biżuterię, a nocą ją kradnie. W obu tych dziedzinach jest bezkonkurencyjna. Jest też niecierpliwa, ma ostry język i brak jej szczęścia do mężczyzn.

Ktoś wciągnął Simonę w makabryczną grę. Kazał jej odszukać i ukraść złote runo, najcenniejszą na świecie złotą sztabę, która… nie istnieje.

Ale kiedy dookoła niej giną ludzie, Simona zaczyna podejrzewać, że mit o złotym runie jest prawdą. W tej sytuacji najgorsze, co może się wydarzyć, to pozbawiony skrupułów przeciwnik, wyrachowany, piekielnie inteligentny i doskonale ukryty. Ktoś, w kim obsesja zamienia się w żądzę krwi.

W poszukiwaniu skarbu Simona jedzie na kazachskie stepy, do centralnej Anatolii i do Aten. Musi stawić czoło demonom przeszłości i cały czas oglądać się za siebie. Walcząc ze śmiertelnie niebezpiecznym cieniem, musi też zaryzykować i komuś zaufać. Problem w tym, że najważniejsza reguła dobrej złodziejki brzmi: nie ufaj nikomu…

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: http://marginesy.com.pl/sklep/produkt/133119/regula-nr-1?idcat=0

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Nowalijki książek: 378

Nie ma reguły bez wyjątku

Jest coś takiego w profesji archeologa co sprawia, że to jeden z wyśnionych zawodów z dzieciństwa, a niejednokrotnie również skryte marzenie statecznych dorosłych. Czy to potrzeba odkrycia kolejnej tajemnicy z przeszłości, czy zawadiacki urok Indiany Jonesa, ale trzeba przyznać, że mozolne grzebanie w ziemi (jak często określają swoją pracę sami zainteresowani) urasta do rangi najbardziej pożądanego zawodu. Oczywiście duża w tym zasługa kultury masowej, która archeologom i archeolożkom przypisała całą gamę fajnych, żeby nie napisać seksownych cech. Tą popkulturową drogą idzie Marta Guzowska, której „Reguła nr 1” zasadniczo wpisuje się w ramy powieści gatunkowej. Z jakim skutkiem? Odpowiedź na to pytanie nie jest już taka oczywista. 

 

Główną bohaterką „Reguły nr 1” jest Simona Brenner, którą czytelnicy poznali już w „Chciwości”. Archeolożka na co dzień zajmuje się badaniem starożytnej biżuterii, a po pracy... jej kradzieżą. Robi to na tyle skutecznie, że tylko bardzo zorientowani w temacie znają podwójne życie profesor Brenner. I kiedy wydaje się, że z trudem wypracowana niezależność zacznie przynosić już tylko oczekiwane profity, Simona zostaje wciągnięta w poszukiwanie mitycznego złotego runa. Brenner szybko orientuje się, że ktoś zabija ludzi z jej bliskiego otoczenia, wzorując się na micie o Jazonie i poszukiwaczach cennego przedmiotu. Bohaterka przemierza Europę wszerz i wzdłuż, tajemniczy ktoś podąża jej śladem, a z pozoru ekscytująca wyprawa staje się śmiertelnie...

Jest coś takiego w profesji archeologa co sprawia, że to jeden z wyśnionych zawodów z dzieciństwa, a niejednokrotnie również skryte marzenie statecznych dorosłych. Czy to potrzeba odkrycia kolejnej tajemnicy z przeszłości, czy zawadiacki urok Indiany Jonesa, ale trzeba przyznać, że mozolne grzebanie w ziemi (jak często określają swoją pracę sami zainteresowani) urasta do rangi najbardziej pożądanego zawodu. Oczywiście duża w tym zasługa kultury masowej, która archeologom i archeolożkom przypisała całą gamę fajnych, żeby nie napisać seksownych cech. Tą popkulturową drogą idzie Marta Guzowska, której „Reguła nr 1” zasadniczo wpisuje się w ramy powieści gatunkowej. Z jakim skutkiem? Odpowiedź na to pytanie nie jest już taka oczywista. 

 

Główną bohaterką „Reguły nr 1” jest Simona Brenner, którą czytelnicy poznali już w „Chciwości”. Archeolożka na co dzień zajmuje się badaniem starożytnej biżuterii, a po pracy... jej kradzieżą. Robi to na tyle skutecznie, że tylko bardzo zorientowani w temacie znają podwójne życie profesor Brenner. I kiedy wydaje się, że z trudem wypracowana niezależność zacznie przynosić już tylko oczekiwane profity, Simona zostaje wciągnięta w poszukiwanie mitycznego złotego runa. Brenner szybko orientuje się, że ktoś zabija ludzi z jej bliskiego otoczenia, wzorując się na micie o Jazonie i poszukiwaczach cennego przedmiotu. Bohaterka przemierza Europę wszerz i wzdłuż, tajemniczy ktoś podąża jej śladem, a z pozoru ekscytująca wyprawa staje się śmiertelnie niebezpiecznym zadaniem. Kiedy w grę wchodzą ogromne pieniądze, wszystko inne schodzi na dalszy plan. 

 

„Reguła nr 1” to powieść łącząca w sobie elementy opowieści historycznej, kryminału i sensacji. Z racji wykonywanego zawodu, Simona Brenner od czasu do czasu odwołuje się do wiedzy historycznej, aby uzmysłowić czytelnikowi, z jak cennym eksponatem lub przedmiotem ma do czynienia pani profesor. Autorka nie przeciąża tekstu nadmiarem informacji, nie spowalnia tym samym akcji, która zmienia się jak w kalejdoskopie. Faktycznie fabuła „Reguły nr 1” ma szybkie tempo, co oczywiście jest charakterystyczne dla powieści z pogranicza kryminału i sensacji. Ma to także odbicie w samych wydarzeniach, które często mało mają wspólnego z realizmem. Dziwi przy tym duża doza beztroski głównej bohaterki, która szybko otrząsa się i jakoś tak zbyt łatwo radzi sobie z różnymi przeciwnościami losu. Wystarczy wspomnieć choćby wątek z Rudenką. Fabuła „Reguły nr 1” drażniła mnie początkowo pewną skrótowością, ale ostatecznie wpisuje się w pewien model powieści gatunkowej. Podobnie jak i forma narracji w książce. Marta Guzowska poprowadziła ją w pierwszej osobie, oddając głos swojej bohaterce, która co jakiś czas zwraca się bezpośrednio do czytelnika. Taki zabieg stylistyczny zdecydowanie skraca dystans między panią profesor a czytelnikiem. I choć nie przepadam za taką formą opowieści, to akurat w przypadku omawianej powieści kupuję tę konwencję, ponieważ odbieram ją jako rodzaj żartu i zabawy autorki ze swoimi czytelnikami. 

 

Na początku wpisu zadałem sobie pytanie o ocenę „Reguły nr 1” Marty Guzowskiej. Niefortunnie dla mnie, przygodę z Simoną Brenner rozpocząłem od drugiej części. Mając jednak w pamięci serię z Mariem Yblem mogę zaryzykować twierdzeniem, że powieść z panią profesor Brenner jest odrobinę lżejsza gatunkowo, bardziej pastiszowa, a na pewno napisana z większym przymrużeniem oka. I dla czytelników znających autorkę choćby z „Ofiary Polikseny” trochę jednak wtórna. Ale żeby oddać pisarce sprawiedliwość, „Regułę nr 1” czyta się błyskawicznie, a chwyty fabularne rodem z powieści sensacyjnej owszem mogą drażnić, ale tylko na początku. Inna kwestia, czy można polubić Simonę Brenner? No cóż, tutaj sprawa wydaje się jeszcze bardziej skomplikowana i jak zwykle najlepiej ocenić, zarówno bohaterkę, jak i powieść własną miarą. Do czego zachęcam.

Tomasz Radochoński

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (531)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1471
PABLOPAN | 2017-11-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 listopada 2017

Simona Brenner, cóż to za postać! Kobieta zdecydowanie pracująca, za dnia i publicznie szanowana archeolog i ekspert, a nocą, prywatnie i hobbystycznie, złodziejka zabytków. Taka nietuzinkowa bohaterka to gwarancja dobrej zabawy. Często ma się wrażenie, że cierpi na chorobę dwubiegunową. W swoim zachowaniu stara się kierować niezliczonymi i ustalonymi przez siebie regułami, które co krok łamie. Oprócz świetnie skrojonej głównej postaci, mamy tu dobry pomysł na fabułę. Kto z nas nie chciałby znaleźć legendarnego złotego runa? Śledząc przygody Simony wraz z nią rozwiązujemy zagadkę. Intryga zbudowana jest w przemyślany i ciekawy sposób, okraszana mnóstwem czarnego humoru i przedziwnych zachowań doktor Brenner. Czytając książkę zdecydowanie nie sposób się nudzić. Nie jest to może literatura najwyższych lotów, ale sięgnięcie po książkę jest świetnym pomysłem na długi, jesienny wieczór. Pierwsze spotkanie z prozą Guzowskiej uważam za bardzo udane i bez wątpienia sięgnę po jej kolejne...

książek: 1434
Wioleta Sadowska | 2017-10-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 października 2017

"Bo choć reguła nr 1 mówi: nie ufaj nikomu, muszę mu zaufać".


Jestem osobą, która w ogóle nie stosuje się do reguły nr 1, będącej tytułem tej książki oraz pierwszą pozycją w osobistym rankingu zasad, jakie przestrzega jej główna bohaterka. I to chyba mój błąd, gdyż zbyt często okazuje się, że ludzie zawodzą, pomimo pokładanego w nich zaufania.

Marta Guzowska to z zawodu archeolog z ponad dwudziestoletnim stażem. Urodzona w 1967 r. w Brwinowie, w trzeciej klasie liceum postanowiła wykonywać ten zawód. Autorka pracowała w Troi, zwiedziła autostopem całą Turcję, wyspy greckie i pół basenu Morza Śródziemnego. Obecnie mieszka w Wiedniu z partnerem życiowym i dziećmi. Jej drugim domem są natomiast wykopaliska.

Simona Brenner to znana w swoim środowisku acheolożka, która para się także złodziejstwem starożytnej biżuterii. W wyniku niespodziewanego splotu okoliczności, bohaterka musi przyjąć zlecenie odnalezienia mitycznego złotego runa. W tym celu wyrusza do Rosji. Gdy wokół niej...

książek: 535
Marzena | 2017-09-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 września 2017

"Za dnia archeolożką, w nocy zaś złodziejką" - czary - mary (tutaj następuje machnięcie różdżką) - hokus - pokus (tutaj kolejne) - Simona Brenner pojawi się tu!
Och nie!!!
Przecież te 340 stron to nie jest fragment z czarodziejskiej księgi zaklęć dla dziewczynek, które marzą o tym żeby zabierać bogatym i oddawać biednym (czyli sobie, idąc tokiem rozumowania bohaterki).
To sensacyjno-przygodowa powieść dla dorosłych, więc jak wytłumaczyć takie czary mary??? Takie bzdury?
Jak wytłumaczyć zachowanie bohaterki, która ma rozdwojenie jaźni razy cztery: raz jest najlepszą w świecie panią archeolog, raz supersprytną złodziejką, żeby za chwilę peplać wszystkim dookoła o swoich planach, łamiąc jednocześnie wszystkie swoje reguły (nie tylko tę numer 1) które tak skrupulatnie wylicza na każdym kroku; później z kolei jest skarbnicą,  z której mogą czerpać garściami twórcy dowcipów o blondynkach, chociaż sama o sobie mówi, że jest naukowcem z doktoratem i wieloletnim doświadczeniem? Każdy...

książek: 3240
Beata | 2017-09-11
Przeczytana: 11 września 2017

Dziękuję wydawnictwu Marginesy za możliwość przedpremierowego przeczytania najnowszej powieści Marty Guzowskiej.
Doskonała powieść sensacyjno-przygodowa, z akcentami czarnego humoru.
Moje pierwsze spotkanie z Simoną Brenner, kobietą niecodzienną – wybitnym archeologiem i ... po godzinach, złodziejem bezcennych artefaktów. Można rzec, że Simona jest kobietą, która potrafi łączyć przyjemne z pożytecznym.
Książka ta jest 2 tomem cyklu o Simonie Brenner. Tym razem pani archeolog zostaje, wbrew sobie, wplątana w poszukiwania mitycznego złotego runa – skóry złotonośnego barana. Mit o wyprawie Argonautów. Bajka? Chyba tak, tylko dlaczego giną osoby wokół Simony?
Autorka bardzo dobrze poprowadziła intrygę, zagmatwała ją, zwodziła czytelników, podsuwała tropy... Akcja toczy się szybko, wraz z bohaterami przemieszczamy się między wykopaliskami w Rosji, Turcji i Grecji, poznajemy krótkie historie poszczególnych odkryć. Informacje są minimalistyczne i nie nużą, pomagają jedynie zrozumieć tok...

książek: 103
Tysia19 | 2018-11-04
Przeczytana: 04 listopada 2018

Do przeczytania książki zachęciły mnie dwa elementy: jeden - tajemniczy tytuł i chęć poznania objaśnienia jego, drugi - kontynuacja cyklu: Simona Brenner, z myślą, że Pani Marta zmieniła coś na korzyść w swojej kolejnej twórczości.
Jak się okazuje tajemnicę tytułu poznajemy zaraz na samym początku - reguła numer 1 brzmi: nie ufaj nikomu.

Ktoś wciąga Simone Brenner w makabryczną grę, każe jej odszukać i ukraść złote runo, które prawdopodobnie nie istnieje. Podczas, gdy dookoła giną ludzie, Simona zaczyna wierzyć, że runo jednak musi gdzieś być. Główna bohaterka cały czas musi oglądać się za siebie, walczyć ze śmiercią, a także złamać swoją regułę numer 1.

Fabuła rozwija się w powolnym tempie, jak w poprzedniej części tutaj jest za dużo zbędnych, dla mnie mało interesujących opisów. Poziom tomu II jest zdecydowanie słabszy w porównaniu do pierwszego. Atutem jest to, że czyta się szybko, język sprzyja czytelnikowi, dodatkowy plus - książka nie jest bardzo długa - zanudziłabym się na...

książek: 191
Ludwikczyta | 2018-01-17
Na półkach: Przeczytane

Dobracowany język, dobra zabawa, warto przeczytać.
Jeden z najświeższych polskich nabytków mojej biblioteki. Od razu rzuciłem się na niego jak sęp na padlinę.
Ale to lepsze jest niż padlina.
Czyta się naprawdę przyjemnie, autorka operuje dobrym językiem, a intryga jest pasjonująca. To trochę Indiana Jones przeniesiony w polskie (choć właściwie wcale nie takie polskie) klimaty. Mamy wycieczkę po świecie, odkrycia archeologiczne, charakterną bohaterkę.
Nawet podbicie sensacyjne jest w tym wszystkim.
Tak więc powiadam Wam, to nie padlina, a kawał fajnej literatury do rozerwania się.
Mankamentem były chwilowe dłużyzny, ale zawsze usprawiedliwiał je rozwój akcji.
Dlatego wybaczam.

książek: 1481
Nelyt | 2017-09-25
Na półkach: Posiadam, Przeczytane, 2017
Przeczytana: 20 września 2017

Simona Brenner jest archeologiem. Jej specjalność to biżuteria. Jednak w nocy przeistacza się w złodziejkę. Ma już taką wprawę, że nie straszna jest jej nawet kontrola na lotnisku. Niestety podczas jednej z takich wypraw przypomina sobie o niej dawny znajomy z którym wcześniej dzieliła łupy. Ma dla niej propozycję nie do odrzucenia. Wysyła ją żeby odnalazła złote runo, które podobno nie jest wcale mitem.
Ogrom przygód, Rosja, Turcja, Grecja. Ma do pomocy dwójkę studentów, ale reguła numer 1 na jej liście to: Nie ufaj nikomu...

Główna bohaterka to kobiecy odpowiednik Indiany Jonesa. Archeolog, szuka legendarnego skarbu, dodatkowo pościgi, przygody na każdym kroku i atmosfera tajemniczości.
Simona jest twardą zawodniczką, nie ma miejsca nad użalaniem się nad sobą - ukradli mi wszystkie ubrania? Ok. Pożyczę coś, albo kupię na lokalnym straganie. Ukradli mi paszport? No dobra, muszę to załatwić tak, tak, albo tak. Ale to zajmuje dużo czasu więc muszę korzystać z każdej możliwej okazji...

książek: 2716
Marianna | 2018-01-04
Przeczytana: 04 stycznia 2018

Simona Brenner, za dnia doktor archeologii, nocą złodziejka zabytków, otrzymuje zlecenie odnalezienia złotego runa. W tym celu przemierza pół Europy. Zagadki mnożą się jedna przez drugą, a tymczasem giną kolejne osoby z otoczenia Simony. Kim jest tajemniczy przeciwnik, który nie cofnie się przed niczym by odnaleźć złote runo? Czy Simona wyjdzie cało z tej opresji? Czy to jej ostatnia "akcja"? I czy legendarne złote runo to tylko mit?

Bardzo dobra książka, ciekawa, wciągająca fabuła, liczne zwroty akcji, trzyma w napięciu do samego końca, ja nie mogłam się od niej oderwać nim nie poznałam zakończenia. Jedyny minus to zbyt dużo opisów, a mało dialogów, ale poza tym jak dla mnie jedna z lepszych polskich powieści sensacyjno-przygodowych. Dodatkowym plusem są liczne ciekawostki archeologiczne, wplecenie mitów greckich i tajemnicze zagadki do rozwiązania. Wszystko to sprawiło, że książkę czytałam z wypiekami na twarzy. Polecam gorąco!

Moja ocena: 7/10

książek: 1388
Sandra Jasona | 2018-05-27
Przeczytana: 27 maja 2018

Simona Brenner, archeolożka i złodziejka jednocześnie, ma tym razem znaleźć złote runo. Niestety nakłoniona szantażem przez swojego starego wroga wmiesza się w morderczy pościg po Azji i Europie, drogę jej znaczą trupy i zagadka. Może to zbyt drastycznie brzmi, jednakże jest dobrą komedią kryminalną. Dlaczego? - Simona jest ironiczna, sarkastyczna i z wszystkiego robi niezłą sensację. Tym razem autorka mnie zaskoczyła i wciągnęła, od początku czyta się nieźle, wprawdzie za dużo powtarzania tych reguł, którymi operuje Simona, ale tytuł zobowiązuje. Końcówka i winny wszystkiego dość zaskakujący i to też bym dała na plus. Oczywiście dla mnie historia i mitologia wpleciona przez pisarkę dodaje książce następnego plusa.

książek: 433
smolkosia | 2017-12-27
Na półkach: Przeczytane, Kryminały
Przeczytana: 27 grudnia 2017

Kolejna część z doktor archeologii Simoną Brenner to uczta dla każdego fana kryminałów, z humorem i ciętą ripostą oraz historycznym tłem. Tym razem Guzowska jako filar fabuły daje mit o Argonautach i złotym runie. Daje to mieszankę wybuchową jak w starożytności, czyli agresja, morderstwa, chciwość, rządza władzy, miłość i seks i to w przyspieszonym tempie, z 4 trupami, przez 3 kraje : Rosję, Turcję i Grecję oraz ze szczyptą humoru i ciętej riposty Simony. Może zagadka nie jest zbyt trudna, ale na pewno zaskakujące zwroty akcji, zmiana dobrych i złych bohaterów, dodatkowa wiedza historyczna oraz dedukcja Simony, jej talent złodzieja oraz ironia dają czytelnikowi maksimum rozrywki.

zobacz kolejne z 521 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Nagroda Wielkiego Kalibru 2018 - nominacje

7 maja był szczęśliwym dniem dla siódemki autorów kryminałów! Jury Nagrody Wielkiego Kalibru ogłosiło bowiem listę powieści nominowanych do tej prestiżowej nagrody. Czyje książki zyskały uznanie jury i powalczą o główną nagrodę?


więcej
Nagroda Wielkiego Kalibru 2018 - długa lista

Jury Nagrody Wielkiego Kalibru ogłosiło tzw. długą listę książek, spośród których na początku maja wybiorą nominowaną do nagrody siódemkę. Sprawdźcie jakie tytuły przykuły w tym roku uwagę jurorów.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd