Przekroczyć rzekę

Wydawnictwo: Filia
6,91 (82 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
7
8
20
7
28
6
16
5
4
4
1
3
2
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380754225
liczba stron
480
język
polski
dodała
Gosia

Gdzieś tam wśród drzew jest mój dom, moje dzieciństwo, moje wspomnienia. A ja mam coraz mniej odwagi… Osierocona Julia Zarzewska niewiele pamięta ze swego dzieciństwa. W głębi ducha wciąż nie może się pogodzić z tym, że po ucieczce z rodowej posiadłości, ojciec porzucił ją, zostawiając pod opieką dalekiej krewnej - Barbary. Gdy z powodu plotek o mrocznej przeszłości swojej rodziny dziewczyna...

Gdzieś tam wśród drzew jest mój dom, moje dzieciństwo, moje wspomnienia. A ja mam coraz mniej odwagi…

Osierocona Julia Zarzewska niewiele pamięta ze swego dzieciństwa. W głębi ducha wciąż nie może się pogodzić z tym, że po ucieczce z rodowej posiadłości, ojciec porzucił ją, zostawiając pod opieką dalekiej krewnej - Barbary. Gdy z powodu plotek o mrocznej przeszłości swojej rodziny dziewczyna traci posadę guwernantki, postanawia stawić wreszcie czoła dręczącym ją koszmarom i dowiedzieć się prawdy o rodzicach. Niespodziewana oferta pracy w galicyjskim dworze wydaje się być pomocną dłonią od losu. Jednak powrót w rodzinne strony niesie ze sobą niebezpieczeństwo, o którym Julia nie ma pojęcia. Tajemnice pałacu po drugiej stronie rzeki mogą zagrozić nie tylko jej, lecz również przyjacielowi z dzieciństwa - młodemu doktorowi Natejce.

Piękna powieść o poszukiwaniu prawdy o sobie, mrocznych sekretach i przeszłości, która zawsze wpływa na teraźniejszość i nigdy nie pozwala o sobie zapomnieć.

 

źródło opisu: http://www.empik.com/przekroczyc-rzeke-szepielak-a...(?)

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
malineczka74 książek: 5535

Życie wymaga od nas pokonywania granic, które wydają się nie do przekroczenia

Najnowsza powieść Anny Szepielak przenosi nas w przeszłość, do czasów kiedy Polski nie było na mapie Europy. Jej akcja ma miejsce pod koniec dziewiętnastego wieku, a główną bohaterką jest młoda kobieta Julia Zarzewska. Osierocona przez nagle zmarłą w tragicznych okolicznościach matkę, pięcioletnia dziewczynka zostaje powierzona przez ojca pod opiekę mieszkającej w Krakowie ciotki Barbary. Julia mało pamięta ze swojego dzieciństwa, ale boli ją fakt porzucenia przez tatę. Po osiągnięciu pełnoletności i zdobyciu stosownego wykształcenia panna Zarzewska podejmuje posadę guwernantki. Jej pracodawczyni zwalnia ją nagle z powodu plotek o mrocznej, pełnej szokujących tajemnic i owianej skandalami przeszłości familii Zarzewskich. Julia szybko otrzymuje kolejną propozycję pracy w galicyjskim dworze położonym blisko jej rodowej siedziby. Właścicielem owego domostwa jest krewny dziewczyny, który jako wdowiec samotnie wychowuje jedenastoletnią córkę. Nasza bohaterka przyjmuje ową posadę nie tylko ze względów ekonomicznych. Julia chce wrócić w rodzinne strony i poznać wydarzenia sprzed lat. Chce się dowiedzieć co właściwie stało się feralnej nocy, kiedy zmarła jej mama. Okazuje się, że te tragiczne chwile są tylko prologiem w lawinie tajemniczych zdarzeń...

„Przekroczyć rzekę” to nie pierwsza książka Anny Szepielak, którą przeczytałam. Lektura zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie i okazała się idealną propozycją z kręgu powieści obyczajowych. Czytając ich wiele czułam pewne...

Najnowsza powieść Anny Szepielak przenosi nas w przeszłość, do czasów kiedy Polski nie było na mapie Europy. Jej akcja ma miejsce pod koniec dziewiętnastego wieku, a główną bohaterką jest młoda kobieta Julia Zarzewska. Osierocona przez nagle zmarłą w tragicznych okolicznościach matkę, pięcioletnia dziewczynka zostaje powierzona przez ojca pod opiekę mieszkającej w Krakowie ciotki Barbary. Julia mało pamięta ze swojego dzieciństwa, ale boli ją fakt porzucenia przez tatę. Po osiągnięciu pełnoletności i zdobyciu stosownego wykształcenia panna Zarzewska podejmuje posadę guwernantki. Jej pracodawczyni zwalnia ją nagle z powodu plotek o mrocznej, pełnej szokujących tajemnic i owianej skandalami przeszłości familii Zarzewskich. Julia szybko otrzymuje kolejną propozycję pracy w galicyjskim dworze położonym blisko jej rodowej siedziby. Właścicielem owego domostwa jest krewny dziewczyny, który jako wdowiec samotnie wychowuje jedenastoletnią córkę. Nasza bohaterka przyjmuje ową posadę nie tylko ze względów ekonomicznych. Julia chce wrócić w rodzinne strony i poznać wydarzenia sprzed lat. Chce się dowiedzieć co właściwie stało się feralnej nocy, kiedy zmarła jej mama. Okazuje się, że te tragiczne chwile są tylko prologiem w lawinie tajemniczych zdarzeń...

„Przekroczyć rzekę” to nie pierwsza książka Anny Szepielak, którą przeczytałam. Lektura zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie i okazała się idealną propozycją z kręgu powieści obyczajowych. Czytając ich wiele czułam pewne przesycenie powtarzającymi się tematami, na których oparta była ich fabuła. Ten tytuł okazał się oryginalny i niesztampowy oraz pełen świeżości niczym morska bryza. Lektura zajęła w pełni moje myśli i sprawiła, że na czas jej czytania stałam się nieobecna dla świata. To przepiękna powieść, która przenosi nas w inne czasy, w których panowały inne obyczaje i normy moralne. Ludzkie dylematy i bolączki były takie same jak dziś. Zazdrość, namiętność, zemsta identycznie jak współcześnie oplatały ludzkie dusze i stawały się podwalinami tragicznych wydarzeń.

Książka ma bardzo wiele zalet. Urzeka język i elegancki styl, jakim została napisana. Dbałość o język, wyważone tempo fabuły, ogromna ilość emocji sprawiają, że czytanie jest prawdziwą ucztą. Piękne i plastyczne opisy pobudzają wyobraźnię. Z każdej strony bije tajemniczość i wieje grozą. Poznając przeszłość Julii i jej bliskich rozszyfrowujemy mroczną historię, która obfituje w wiele znaków zapytania. Autorka odkrywa ją nam powoli w atmosferze pełnej napięcia.

Julia okazuje się sympatyczną bohaterką, a zarazem dzielną dziewczyną gotową do stanięcia twarzą w twarz z pogmatwaną przeszłością. Ona wie, że bez poznania swoich korzeni i odkrycia sekretów sprzed lat jej szczęśliwa przyszłość jest czymś nierealnym. Zagłębiając się w przeszłość przypomina sobie pewne fakty, uświadamia sobie kim jest, ale i spotyka uczucie, które jest łącznikiem dziś z wczoraj. Tytułowa rzeka jest symbolem – klamrą, która spina przeszłość z tym jest teraz. Jej przekroczenie jest wyrazem odwagi na zmierzenie się nie tylko z faktami, ale i ludzkimi plotkami, pomówieniami i zawiścią.

Książkę czyta się lekko i z wypiekami na twarzy. Wzrok cieszy jej przepiękna okładka, a umysł pieści jej treść pełna niespodzianek i zdecydowanych zwrotów akcji. Ten tytuł z całego serca rekomenduję. Polecam go tym, którzy lubią twórczość Rodziewiczównej czy Mniszkównej. Zachęcam do przeczytania jej osoby, które cenią wyjątkowe sagi rodzinne z historią w tle. Książce przyznaję najwyższą notę i czekam z niecierpliwością na kolejny tom cyklu Dziedzictwo rodu, który ta powieść otwiera.

Bernardeta Łagodzic-Mielnik

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (334)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 990
Stokrotka | 2018-10-14
Na półkach: Przeczytane, Obyczajowe
Przeczytana: 14 października 2018

Akcja powieści „Przekroczyć rzekę” rozpoczyna się w 1864 roku w Galicji, a kończy w 1889. Główną bohaterką jest Julia Zarzewska. Poznajemy zawikłane losy dwóch rodów – Zarzewskich i Laskowiców. Sekrety z przeszłości, nieszczęśliwe wypadki, tajemnicze zgony i wiele innych sensacyjnych wydarzeń składa się na pierwszy tom rodzinnej sagi.
Akcja rozkręca się niespiesznie. Bohaterka chce poznać całą prawdę o przeszłości, a jednocześnie się jej boi. Strzępki zasłyszanych rozmów, ukradkowo przeczytane listy, opowieści dawnych służących i wyznania krewnych prowadzą Julię ku zadziwiającemu odkryciu – stawką jest dobre imię, spokój sumienia, a nawet życie.
Powieść czytało mi się bardzo dobrze. Lubię sagi rodzinne z akcją osadzoną w XIX wieku. Mam jednak nadzieję, że w drugim tomie autorka lepiej zadba o szczegóły dotyczące epoki. Trochę brakowało mi różnych ciekawostek dotyczących stroju czy przedmiotów codziennego użytku, które tak lubię, np. w powieściach Magdaleny Wali.

książek: 1187
Tatiasza Aleksiej | 2018-06-30

Książka dobra, czytało się przyjemnie, ale...
Akcja powieści toczy się w czasach kiedy Polski nie było na mapie Europy.
Opowiedziana historia dość ciekawa, główna bohaterka to młoda kobieta, która jako dziecko straciła rodziców. Próbuje poznać swoją przeszłość zrozumieć ją. Tajemnice nie do końca są tajemnicze. Wątek miłosny dość ciekawy, ale (ponownie nasuwa się "ale")...
Czekam na drugą część.

książek: 514
Justyna | 2018-05-19
Przeczytana: 19 maja 2018

"Przekroczyć rzekę" to lekka i przyjemna powieść z gatunku romans historyczny. Dobra ale nie porywająca. Pomysł na fabułę bardzo dobry jednak zabrakło tej powieści większego kolorytu. Czytając miałam wrażenie, że cała historia opowiadana jest w ogromnym pośpiechu, chybcikiem, bez wdawania się w detale, szczegóły, przemyślenia. Zabrakło mi bardziej precyzyjnego odmalowania bohaterów , zarówno jeśli chodzi o wygląd jak i charakter. Zbyt mało tajemnicy w tajemnicy, zabrakło tego specyficznego nastroju, zagadkowości, niejasności, mroku jaki powinien spowijać starą posiadłość, opuszczony zamek i samą Julię.
Podsumowując książka dobra, czyta się ją szybko i przyjemnie, wątek romansowy niezbyt uwypuklony, potraktowany raczej pobieżnie i trochę wyskakuje jak królik z kapelusza ;) Miła lektura na letni wieczór. Podobno ma być kontynuacja. Z przyjemnością przeczytam :) Może dalej będzie lepiej :)

książek: 776

Klimat książki taki jak lubię. Kobiety w pięknych sukniach, dwory, służba. Konwenanse, które teraz wydają się nam zabawne.
Między tym wszystkim tajemnica, która wpływa na całe życie głównej bohaterki.
Sekrety, które nie dają jej spokojnie żyć.
Dopiero jak postanawia się z nimi zmierzyć wszystko się wyjaśnia i życie nabiera barw, odzyskuje szczęście którego nigdy nie zaznała.
Podobała mi się powieść, przeniosłam się do XIX wieku. Wszystko pięknie opisane, jednak udało mi się odgadnąć zakończenie już w połowie książki.
Jak dla mnie za bardzo przewidywalna, ale mimo to polecam.

książek: 604
Anna | 2018-06-02
Przeczytana: czerwiec 2018

„Przekroczyć rzekę”, to kolejna powieść Anny J. Szepielak, która mnie zauroczyła swoim klimatem. Jest, to książka o szukaniu siebie, poznawaniu swojej przeszłości, konfrontacji z własnym lękiem. Rodzinne intrygi i tajemnice, wątek miłosny sprawiają, że nie mogę doczekać się kolejnej części z Sagi Dziedzictwo Rodu.

książek: 3992
chabrowaczytelniczka | 2018-05-22
Przeczytana: 29 kwietnia 2018

Powieści Anny J. Szepielak już od paru lat należą do jednych z moich ulubionych. Zawierają wszystko to co cenię sobie w sagach rodzinnych. Jak jest z najnowszą książką Przekroczyć rzekę?

Julia Zarzewska niewiele pamięta ze swojego dzieciństwa. Tylko urywki jakiś przerażających wydarzeń, które zmusiły ją do opuszczenia rodzinnego pałacu i zatrzymania się u dalekiej krewnej – Barbary. Obecnie właśnie straciła posadę guwernantki, a więc przeniesienie się w rodzinne strony i rozwikłanie dręczących ją tajemnic wydaje się odpowiednim pomysłem. Dziewczyna nie zdaje sobie sprawy jakie niebezpieczeństwo czeka ją w galicyjskim dworze.

Lubicie sagi rodzinne? Pewnie wiecie, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków i musi zawsze spełniać określone kryteria, aby powieść miała szansę mi się spodobać. Przekroczyć rzekę okazała się strzałem w dziesiątkę. Jest to przede wszystkim historia, którą ciężko odłożyć póki nie przeczyta się pokaźnej ilości stron. Mocno wciąga w klimat Polski pod...

książek: 182
tamarek | 2018-05-22
Przeczytana: 22 maja 2018

Szepielak to autorka, która specjalizuje się w klimatycznych powieściach obyczajowych z domieszką historii. Tym razem trochę mnie zaskoczyła, nie tylko tym, że całość akcji toczy się w XIX wieku. To więcej niż obyczajówka. Ma w sobie i kryminał retro, i psychologiczne problemy porzuconego dziecka, i mroczne tajemnice z chorymi psychicznie w tle i oczywiście wątek romansowy. Ale jeśli ktoś szuka romansu historycznego to się zawiedzie. Miłość rodzi się przy okazji śledztwa, które przeprowadza Julia, by odkryć mroczną prawdę o swoich rodzicach i nie jest tu najważniejsza. Bohaterowie są jak zawsze u tej autorki dopracowani, każdy ma swój charakterek i jak mówi Julia: każdy coś ukrywa. Złośliwa pani Natejkowa i stara Włodziowa podobały mi się najbardziej z pobocznych postaci.
Język trochę archaizowany, ale czyta się płynnie. Sporo dialogów, które trzeba czytać uważnie, bo zawierają wskazówki, które po kawałku odkrywają przeszłość. Już się wydaje, że wszystko wiadomo, a tymczasem...

książek: 32
Hyrmina | 2018-03-17
Na półkach: Przeczytane

Nowa książka pani Anny Szepielak ukazała się tym razem w wydawnictwie Filia. Podoba mi się okładka i tytuł – Przekroczyć rzekę. Zapowiada jakieś wyzwanie, decyzję, którą należy podjąć, żeby zrealizować cel. Tytułowa rzeka ma w książce znaczenie dosłowne i symboliczne – bohaterka musi przejść na drugą stronę rzeki, gdzie znajdują się ruiny jej dawnego domu i podjąć ważne decyzje, by poznać swoją przeszłość i zbudować nowe, szczęśliwe życie pozbawione strachu i niepewności.
Powieść jest całkowicie osadzona w XIX wieku, tym razem nie mamy różnych planów czasowych – dla mnie to zaleta książki, bo lubię książki z akcją w przeszłości i uważam, że autorka doskonale czuje się w innych epokach. Jak zwykle dba o język, stylizacja na polszczyznę XIX - wieczną, ale jest na tyle lekka, że nikomu nie powinna sprawić kłopotu, a dzięki wyczuciu językowemu autorki łatwiej przenieść się z bohaterami te 150 lat wstecz.
Pierwsze sceny epilogu rozgrywają się w roku 1864, w Galicji Zachodniej i od...

książek: 329
Fantasmagoria | 2018-04-08
Na półkach: Przeczytane

Niestety zawiodłam się, spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Pomysł na książkę całkiem trafiony i sama historia nawet niezła ale cóż z tego skoro owinięta w bawełnę, autorka zamiast pisać konkretnie, dzieli włos na czworo z czego powstają flaki z olejem ciężkie do przebrnięcia. Książka nie ma żadnych opisów, w ogóle. Tylko dialogi, dialogi, dialogi...rozwleczone do granic możliwości. Osobiście nie lubię powieści, w których nie wiem jak kto wyglądał, jaką miał mimikę twarzy, charakter, usposobienie, jak wygladały stroje, ludzkie siedliska i przyroda wokół nich. Cóż z tego że akcja osadzona w XIX wieku skoro niczego nie można się o tej epoce z książki dowiedzieć.

książek: 547
ewa | 2018-06-23
Na półkach: Przeczytane

To pierwsza w pełni historyczna powieść Anny Szepielak.Czytałam jej wcześniejsze ksiązki i choć autorka nie odżegnywała się od historycznych wątków,to jednak były one dotychczas jedynie pewnym wątkiem,a właściwa fabuła rozgrywana była we współczesności.Tym razem autorka oparła się tej konwencji i jej książka to w pełni historyk,a nawet historyczny romans.Sam romans potraktowany został doś pobieżnie,jednak książkę przeczytałam z dużą przyjemnością i sporym zainteresowaniem.Książka ma intrygujący klimat.mam nadzieję,że niedługo będę mogła przeczytać kolejne części Sagi dziedzictwa Rodu.

zobacz kolejne z 324 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Biografia Hemingway'a ujawniająca nieznane fakty z życia pisarza, portret współczesnego Londynu oczami jego wieloletniego mieszkańca, kolejna część przygód Joanny Chyłki, czyli „Testament” Remigiusza Mroza i kamień węgielny polskiego steampunku, czyli „Zadra” Krzysztofa Piskorskiego w nowym wydaniu. Te i inne tytuły ukażą się w tym tygodniu pod patronatem lubimyczytać.pl.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd