Ostatnie dni mroku

Tłumaczenie: Nina Dzierżawska
Wydawnictwo: WAM
7,85 (62 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
15
8
23
7
12
6
7
5
0
4
0
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Last Days of Night
data wydania
ISBN
9788327715067
liczba stron
576
kategoria
historyczna
język
polski
dodał
L_Settembrini

Tytani rewolucji przemysłowej i wielka bitwa o elektrodolary. Nowy Jork, rok 1888. Cud elektryczności powoli zaczyna rozjaśniać mrok wielkiego miasta. Thomas Edison właśnie wygrał wyścig po patent, który pozwoli mu zbić fortunę na oświetleniu Ameryki. Jednak jego główny rywal, George Westinghouse, jeszcze się nie poddał. Ku zaskoczeniu wszystkich zatrudnia młodego Paula Cravatha, który...

Tytani rewolucji przemysłowej i wielka bitwa o elektrodolary.

Nowy Jork, rok 1888. Cud elektryczności powoli zaczyna rozjaśniać mrok wielkiego miasta. Thomas Edison właśnie wygrał wyścig po patent, który pozwoli mu zbić fortunę na oświetleniu Ameryki. Jednak jego główny rywal, George Westinghouse, jeszcze się nie poddał. Ku zaskoczeniu wszystkich zatrudnia młodego Paula Cravatha, który dopiero co skończył studia. Czy prawnik bez doświadczenia będzie w stanie powstrzymać przebiegłego giganta swojej epoki? I co wspólnego ma z tym wszystkim Nikola Tesla?

Czym jest prawdziwy geniusz?
Jaka jest cena nieposkromionej ambicji?
Jak zakończy się wojna o elektryfikację Ameryki?

Amerykańscy bogowie nowożytności na kartach jednej powieści – Thomas Edison, Nikola Tesla, J.P. Morgan i George Westinghouse. To oni zadecydowali o losach współczesnego przemysłu.

Jedna z najlepszych książek roku według „The Washington Post”.

„Elektryzująca powieść. Historyczni geniusze – ideowiec Tesla, twardziel Edison, rzemieślnik Westinghouse i bogacz Morgan – napędzają wartką akcję, która trzyma czytelnika w napięciu. Dosłownie i niezależnie od tego, czy bardziej podoba nam się prąd stały, czy przemienny”.
– Radek Kotarski, twórca kanału Polimaty

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Silverq21 książek: 557

Pod napięciem

Było nas trzech, w każdym z nas inna krew, ale jeden przyświecał nam cel. Cytowanie „Autobiografii” Perfektu nie ma tu za zadanie przyciągnąć fanów zespołu, ale oddać sprawiedliwość głównym aktorom sceny prądu stałego i zmiennego, a mianowicie – Edisonowi, Westingouse’owi oraz Tesli. Właśnie oni są kręgosłupem powieści adaptującej na swoją modłę sławną wojnę napięć, zaś przewodnikiem po tym nieodgadnionym terytorium staje się młody i ambitny prawnik Paul Cravath.

Wybrany przez autora okres czasu, jak i sama tematyka są bez mała fascynujące. Świat stojący u progu nowej ery, w której oświetlenie stanie się powszechną oczywistością. Jednakże w blasku elektryczności powstają nie tylko przełomowe wynalazki, ale budzą się też znane od wieków instynkty. Wielkim zmianom towarzyszą wielkie pieniądze i każdy chce zagarnąć dla siebie jak największy kawałek tortu.

Oczywiście od tej reguły są wyjątki, ale dobrze znane pragnienia zdobycia więcej i więcej zdają się tu być dominujące. W telegraficznym skrócie mamy tu walkę o patent, naprzemienne testowanie sprytu wśród obu stron i bardziej bądź mniej podłe zagrywki wyciągane z rękawa. W tym gąszczu motywacji rodzi się coraz większa determinacja niezłomnego prawnika, buchająca chęć tworzenia coraz to nowych cudów przez Teslę, a gdzieś tam wkracza także wątek miłosny.

Skoro ustaliliśmy już, że ilość namiętności się zgadza, możemy przejść dalej a mianowicie przyjrzeć się, jak Graham Moore poradził sobie z tym bogatym materiałem. Z pewnością...

Było nas trzech, w każdym z nas inna krew, ale jeden przyświecał nam cel. Cytowanie „Autobiografii” Perfektu nie ma tu za zadanie przyciągnąć fanów zespołu, ale oddać sprawiedliwość głównym aktorom sceny prądu stałego i zmiennego, a mianowicie – Edisonowi, Westingouse’owi oraz Tesli. Właśnie oni są kręgosłupem powieści adaptującej na swoją modłę sławną wojnę napięć, zaś przewodnikiem po tym nieodgadnionym terytorium staje się młody i ambitny prawnik Paul Cravath.

Wybrany przez autora okres czasu, jak i sama tematyka są bez mała fascynujące. Świat stojący u progu nowej ery, w której oświetlenie stanie się powszechną oczywistością. Jednakże w blasku elektryczności powstają nie tylko przełomowe wynalazki, ale budzą się też znane od wieków instynkty. Wielkim zmianom towarzyszą wielkie pieniądze i każdy chce zagarnąć dla siebie jak największy kawałek tortu.

Oczywiście od tej reguły są wyjątki, ale dobrze znane pragnienia zdobycia więcej i więcej zdają się tu być dominujące. W telegraficznym skrócie mamy tu walkę o patent, naprzemienne testowanie sprytu wśród obu stron i bardziej bądź mniej podłe zagrywki wyciągane z rękawa. W tym gąszczu motywacji rodzi się coraz większa determinacja niezłomnego prawnika, buchająca chęć tworzenia coraz to nowych cudów przez Teslę, a gdzieś tam wkracza także wątek miłosny.

Skoro ustaliliśmy już, że ilość namiętności się zgadza, możemy przejść dalej a mianowicie przyjrzeć się, jak Graham Moore poradził sobie z tym bogatym materiałem. Z pewnością bardzo dobrze nakreślił jednorodną taśmę czasu, do której użył prawdziwych wydarzeń i dopasował je w zgrabną chronologię, co jak najbardziej się sprawdza. Również kwestia korzystania z prawdziwych kwestii wspomnianych już osobistości zasługuje na uznanie i sprawia, że choć to w sporej części fikcyjna adaptacja, ma w sobie wiele pociągających pierwiastków autentyczności.

Bez wątpienia rozchodzi się nad całą lekturą wrażenie obcowania z pewnym okresem schyłkowym. Zmiany czają się tuż za rogiem, a spięcia silnych, choć jakże odmiennych charakterów, wyłącznie nadają im smaczku. Starcia są nieuniknione, często gwałtowne i czego nie da się ukryć, co wynika choćby z scenopisarskiego doświadczenia Moore’a – zaplanowane misternie, bez chwili czasu na nudę czy powolniejszą kontemplację.

Takie a nie inne podejście sprawia, że spotkanie z historyczną spuścizną jest zarówno przystępne, jak i wciągające. Ma to swoje konsekwencje, bo chciałoby się bardziej zagłębić w meandry, co niektórych umysłów, acz spokojnie mogę zrozumieć, że opowiadając o tak rozległej, pełnej niuansów i niepodzielnych person sprawie, pewne ograniczenia były nieuniknione. Jest to nie tyle zarzut, co swojego rodzaju niedosyt, który można nadrobić w innych, przytoczonych przez autora źródłach.

„Ostatnie dni mroku” w swojej wadze sprawdzają się, co najmniej dobrze. Zdają się być zarówno wdzięcznym wprowadzeniem do wielkiej historii, jak i interesującą lekturą samą w sobie. Może i nie są żadnym kamieniem milowym na podobieństwo wielkich innowatorów o których mowa, ale także niczego im nie umniejszają i pozwalają przyjrzeć się im z bardziej osobistej perspektywy. Otrzymujemy więc godne i misterne odwzorowanie epokowych wydarzeń, po których zwrot – i nastała światłość – nie będzie już ani prosty, ani oczywisty.

Patryk Rzemyszkiewicz

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (603)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1252

„W nauce i przemyśle wszyscy kradną. Sam dużo nakradłem, ale ja umiem to robić. Oni nie umieją.”/Thomas Edison

Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tym, jak interesująca okazała się ta książka. Miałam podstawową wiedzę odnośnie tematyki, którą autor porusza, w sensie czego i kogo dotyczy, chciałam dowiedzieć się więcej, przybliżyć sobie sylwetki postaci, a jednocześnie czytać powieść, nie suche fakty i ta książka okazała się idealnym rozwiązaniem. Była to naprawdę dobrze napisana adaptacja historycznych wydarzeń, jakie miały miejsce podczas „wojny prądów”.

Autor przenosi nas do lat 80-tych XIX wieku, kiedy to Thomas Edison za pomocą żarówki „rozświetlił mrok”. Jednak czy żarówka była tak do końca jego wynalazkiem? Co miał do powiedzenia w tym temacie jego ówczesny konkurent, przedsiębiorca George Westinghouse? I jaką rolę odegrał Nicola Tesla i jego nieprawdopodobne pomysły?

Dostajemy obraz sporu ówczesnych gigantów, intrygi, pieniądze, do czego są zdolni posunąć się wynalazcy,...

książek: 242
Balcar | 2017-11-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 listopada 2017

Koniec XIX wieku. Paul Cravath, początkujący prawnik, dostaje niezwykłą wręcz szansę od losu, jego klientem zostaje George Westinghouse, który toczy spór patentowy z Thomasem Edisonem, a głównym przedmiotem konfliktu jest...żarówka. Cravath wchodzi więc w wir intryg, a jednocześnie wkracza w świat nauki i wynalazców, których nie do końca rozumie. W spór między Westinghousem a Edisonem, wplątany zostaje jeszcze genialny Nicola Tesla, postać w tej powieści absolutnie genialna, aczkolwiek trochę wbrew okładce, bardziej drugoplanowa.
Cała książka to majstersztyk. Od wyjaśniania skomplikowanych zagadnień z zakresu elektryczności po świetne postacie. Cravath - prawnik bez doświadczenia, któremu nic nie wychodzi, Edison - naukowy czarny charakter, Tesla - geniusz, ale jednocześnie osoba mająca wizje i różnego rodzaje omamy, postać stojąca trochę na uboczu fabuły, kalecząca język angielski, co oddano przez specyficzną gramatykę zdań wypowiadanych w powieści przez Teslę. Sama fabuła...

książek: 979
Krysztyna | 2018-01-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 stycznia 2018

Super książka!
Od przeczytania "Sherlockisty" wiedziałam, że Graham Moore świetnie radzi sobie z powieściami historycznymi (w przeciwieństwie do prozaicznej współczesności, która mu nie wyszła w ww. książce). Wciągająca i nieco podkolorowana (chociaż na końcu jest wyjaśnione, jak było naprawdę) historia tzw. wojny prądowej. Postacie nakreślone w ciekawy i prawdziwy sposób, co tworzy dużą przewagę tej pozycji literackiej nad innymi.
Bardzo polecam!

książek: 490
Łukasz | 2017-11-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Polecam, 2017

Rewelacyjna książka. To nie lada sztuka by dotrzeć do informacji o przebiegu największej wojny patentowej w historii USA i wkomponować owe informacje w powieść. Książka bardzo dobrze obrazuje sposób załatwiania interesów w końcówce XIX wieku, które jak się okazuje nie wiele pod tym względem różniły się od dzisiejszych realiów biznesowych. Czyta się bardzo szybko. Ciężko oderwać się od niej. Cieszy zakończenie. Graham Moore zadbał nawet o to by sprecyzować, które wydarzenia są prawdziwe, a które wymyślone. Pełne kalendarium znajduje się na końcu książki.

Polecam!

książek: 37
bookworm | 2018-04-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 kwietnia 2018

Autor scenariuszy filmowych pisze książkę..to jakiś żart?!

Fabuła skupiająca się na postaci prawnika, mającego rozstrzygnąć spór pomiędzy wynalazcami. Zdarzają się ciekawsze momenty, ale to nie znaczy, że akcja jest wartka…jedynie trochę ciekawsza. Rzeczywiście, autor wychodząc czytelnikowi na przeciw, opisuje różnice pomiędzy prądem stałym, a przemiennym. Powieść ma sporo rysunków. Uświadczymy ich na zakończenie każdego rozdziału. Na końcu wybranej lektury( o której mowa) znajduje się oś obrazująca wydarzenia chronologiczne mające rzeczywiście miejsce, jak i te przerysowane.

Moim zdaniem książka mogła nie powstać. Na szczęście autor w swoich „dopiskach” informuje czytelnika o literaturze faktu, która ma być( a czy jest to nie wiem) wiernym oddaniem zdarzeń z tego okresu. Powieść nie podobała mi się. Marna!

książek: 1057
Kasia | 2018-01-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 stycznia 2018

Gdy padają hasła takie jak „rewolucja przemysłowa” czy „wojna patentowa”, osobie niespecjalnie zainteresowanej tą tematyką, raczej trudno wyobrazić sobie fascynującą i sensacyjną historię, jaka może się za nimi kryć. Graham Moore i jego Ostatnia dni mroku udowadniają jednak, że nawet laik może dać się całkowicie wciągnąć w świat odkryć, wynalazków oraz bezwzględnej wojny o prestiż, pieniądze i władzę.

Cała opinia:
http://www.kacikzksiazka.pl/2018/01/ostatnie-dni-mroku-graham-moore.html

książek: 130
Karo Karopiszetu | 2017-12-12
Na półkach: Przeczytane

Byłam prawie pewna, że ta książka mi się nie spodoba. Nie jestem jakimś wielkim fanem nauki, zagadnień technicznych, a tym bardziej historii z tym związanej. Może wstyd, może nie, ale każdy ma swoje upodobania. Jakie zatem było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że książka jest bardzo przyjemnie napisana, ciekawa, a przy tym podaje nam historię w całkiem miłej odsłonie.

Niesamowita i pełna napięcia historia, która, mogłoby się wydawać toczy się o nic nie znaczącą… żarówkę. Niemniej jednak to tylko pretekst. Bowiem, kto otrzyma patent na ten wynalazek, będzie niewyobrażalnie bogaty, będzie miał władzę i to jego nazwisko zostanie zapamiętane na zawsze. Nic dziwnego, że wojna toczy się o najwyższą stawkę. Kto bowiem nie chciałby osiągnąć tych rzeczy? Tylko, czy aby na pewno, warte to jest każdego wydanego centa, zdrowia, a także i życia? Ale mężczyźni którzy walczą o władzę nad świtałem, nie cofną się przed niczym. W ringu mamy : w lewym narożniku, niesamowicie upartego,...

książek: 1560
tombraiderka009 | 2018-05-25
Przeczytana: 23 maja 2018

Spodziewałam się dobrej książki i ją otrzymałam. W sumie to mało powiedziane, bo "Ostatnie dni mroku" to naprawdę wspaniała historia opowiadająca o, że tak powiem, perypetiach ówczesnych intelektualistów. Opowieść pisana z punktu widzenia Paula Cravatha, prawnika Westinghouse'a, wydawać by się mogło, że będzie niezbyt porywająca. Tymczasem to właśnie z jego strony najwięcej się dzieje - dochodzenia, włamania, bycie świadkiem pierwszego rażenia prądem człowieka, szukanie poszlak, nawiązywanie nowych znajomości, podróże oraz zauroczenie piękną śpiewaczką.
Do tego otoczka XIX-wiecznego Nowego Jorku, niesamowite postacie i incydent za incydentem wraz z świetnymi dialogami.

"Ostatnie dni mroku" jest genialne; jestem zakochana w tej książce. Wszystko jest napisane lekkim i zrozumiałym językiem, cała "wojna prądów" została wyjaśniona i opisana w naprawdę fantastyczny sposób. A przedstawieni historyczni bohaterowie to złoto - ważniak Edison, szalony Tesla, inżynierski Westinghouse,...

książek: 202
Michał Bogusz | 2018-01-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 stycznia 2018

Świetna książka. Mimo że temat wydaję się mocno techniczny i nie dla wszystkich atrakcyjny, jest to kompletnie błędne założenie. Historia opisana jest w tak lekki i przystępny sposób, że wciągnie na pewno każdego. Autor w tak doskonały sposób opisuje wydarzenia, że wyobraźnia z łatwością wizualizuje je w głowie czytelnika.
Książka sprawiła mi wiele przyjemności i bardzo żałuję, że była tak "krótka".
Gorąco polecam.

książek: 205
Gosia So | 2018-05-03
Przeczytana: 03 maja 2018

Świetna pozycja! Niesamowicie wciąga. Na samiutkim początku byłam trochę zawiedziona, że jest to powieść a nie literatura faktu. Ale już po pierwszym rozdziale nie mogłam się oderwać. Mega plus za końcówkę książki- oś czasu co w powieści było fikcją, a jak wojna prądów przebiegała naprawdę.

zobacz kolejne z 593 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Pociągają mnie obsesyjne postacie

Z Grahamem Moorem, amerykańskim pisarzem i scenarzystą, laureatem Oscara za scenariusz do filmu „Gra tajemnic”, o obsesjach, Tesli, Edisonie i Turingu rozmawia Diana Chmiel.


więcej
Patronaty tygodnia

Nasza cotygodniowa lista patronatów jest dzisiaj wyjątkowo zróżnicowana! Kryminał, powieść historyczna, dla dzieci i młodzieży, thriller, historia przygodowa, obyczajowa, społeczna. Do wyboru, do koloru. Nic tylko schować się pod ciepłym kocykiem i czytać. Najciekawszymi pozycjami są „Ostatnie dni mroku” laureata Oscara Grahama Moore’a oraz „Ojciec” czyli zbiór opowiadań najgłośniejszych polskich pisarzy, między innymi Dukaj, Małecki, Orbitowski, Szczerek, Witkowski. Przyznajcie się, po którą sięgnięcie?


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd