Annabelle

Tłumaczenie: Marta Rey-Radlińska
Cykl: Inspektor Charlie Lager (tom 1)
Wydawnictwo: Burda Książki
6,53 (154 ocen i 36 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
8
8
25
7
44
6
33
5
24
4
4
3
5
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Annabelle
data wydania
ISBN
9788380533134
liczba stron
350
język
polski
dodała
giovanna

Pewnej ciepłej, letniej nocy siedemnastoletnia Annabelle znika z małej miejscowości Gullspang na granicy Västergötlandu i Värmlandu. Jej rodzice szaleją z niepokoju, miejscowa policja jest bezradna, a Missing people prowadzi bezskuteczne poszukiwania. Inspektor Charlie Lager i jej kolega zostają skierowani do tej sprawy. Charlie jest dochodzeniowcem w Narodowym Departamencie Operacyjnym,...

Pewnej ciepłej, letniej nocy siedemnastoletnia Annabelle znika z małej miejscowości Gullspang na granicy Västergötlandu i Värmlandu. Jej rodzice szaleją z niepokoju, miejscowa policja jest bezradna, a Missing people prowadzi bezskuteczne poszukiwania. Inspektor Charlie Lager i jej kolega zostają skierowani do tej sprawy. Charlie jest dochodzeniowcem w Narodowym Departamencie Operacyjnym, zdolną policjantką, która w pracy odnalazła rutynę, tak potrzebną jej chaotycznej duszy. To dla niej podróż w przeszłość. Musi powrócić do miejsca, które opuściła w wieku czternastu lat, do przeszłości i dzieciństwa, od których ze wszystkich sił próbowała uciec.

 

źródło opisu: http://www.burdaksiazki.pl/

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Ewa-Książkówka książek: 664

Koszmar każdego rodzica

Chcąc przeżyć najgorszy koszmar swego życia wcale nie trzeba znaleźć się w starym, opuszczonym domu i uciekać przed goniącymi nas zjawami. Wcale też nie trzeba walczyć na śmierć i życie z odrażającymi zombie. Wystarczy doświadczyć najgorszej traumy każdego rodzica – stracić dziecko.

Waśnie ten okrutny scenariusz dotknął rodziców Annabelle – bohaterów debiutu szwedzkiej pisarki Liny Bengtsdotter. Ich najukochańsza córka znika – tak po prostu. Wczoraj była, dziś jej nie ma. Cierpią, próbują poruszyć niebo i ziemie, a ułatwić im poszukiwania ma Narodowy Departament Operacyjny. Konkretnie, pani inspektor Charlie Lager – niezwykle uzdolniona i solidna w swoim fachu policjantka.

I gdyby ta opowieść krążyła tylko i wyłącznie wokół zaginięcia nastolatki, to pewnie nie wyróżniałaby się specjalnie na tle mnóstwa innych powieści z wątkiem kryminalnym – wszak zaginięć małoletnich w fabułach szwedzkich kryminałów nie brakuje. Jednak w tym przypadku akcja toczy się dwutorowo – poznajemy samą Annabelle, ale też odbywamy podróż w czasie z policjantką, która po wielu latach wraca do maleńkiego miasteczka nieopodal Szwecji, by odnaleźć nastolatkę, ale też jednocześnie zmierzyć się ze swoją przeszłością.

Dwutorowa akcja nie zawsze sprawdza się w książkach lub też sam autor nie bardzo potrafi lawirować między nimi. Na szczęście Lina Bengtsdotter poradziła sobie z tym bardzo dobrze. Stworzyła też ciekawe postacie, a sam wątek jest interesujący i nie pozwala oderwać się od lektury do samego...

Chcąc przeżyć najgorszy koszmar swego życia wcale nie trzeba znaleźć się w starym, opuszczonym domu i uciekać przed goniącymi nas zjawami. Wcale też nie trzeba walczyć na śmierć i życie z odrażającymi zombie. Wystarczy doświadczyć najgorszej traumy każdego rodzica – stracić dziecko.

Waśnie ten okrutny scenariusz dotknął rodziców Annabelle – bohaterów debiutu szwedzkiej pisarki Liny Bengtsdotter. Ich najukochańsza córka znika – tak po prostu. Wczoraj była, dziś jej nie ma. Cierpią, próbują poruszyć niebo i ziemie, a ułatwić im poszukiwania ma Narodowy Departament Operacyjny. Konkretnie, pani inspektor Charlie Lager – niezwykle uzdolniona i solidna w swoim fachu policjantka.

I gdyby ta opowieść krążyła tylko i wyłącznie wokół zaginięcia nastolatki, to pewnie nie wyróżniałaby się specjalnie na tle mnóstwa innych powieści z wątkiem kryminalnym – wszak zaginięć małoletnich w fabułach szwedzkich kryminałów nie brakuje. Jednak w tym przypadku akcja toczy się dwutorowo – poznajemy samą Annabelle, ale też odbywamy podróż w czasie z policjantką, która po wielu latach wraca do maleńkiego miasteczka nieopodal Szwecji, by odnaleźć nastolatkę, ale też jednocześnie zmierzyć się ze swoją przeszłością.

Dwutorowa akcja nie zawsze sprawdza się w książkach lub też sam autor nie bardzo potrafi lawirować między nimi. Na szczęście Lina Bengtsdotter poradziła sobie z tym bardzo dobrze. Stworzyła też ciekawe postacie, a sam wątek jest interesujący i nie pozwala oderwać się od lektury do samego końca. Nie jest to może moim skromnym zdaniem poziom topowych szwedzkich pisarzy kryminalnych i nie uważam, by autorka była jakimś nowym objawieniem, ale zdecydowanie radzi sobie na polu literackim dobrze – zwłaszcza, że jest to jej debiut.

Czy po książkę sięgnąć warto? Naturalnie, ale bez nastawiania się na hit zwalający z nóg. Raczej trzeba podejść do książki i autorki jak do nowej twarzy szwedzkiego kryminału, którą poznać powinien każdy, kto się w gatunku lubuje i tak samo ci, którzy po takowe lektury sięgają sporadycznie. Sprawdzi się u każdego – gwarantuję.

Ewa Szczepańska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (588)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 461
veinylover | 2018-02-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 lutego 2018

Dostałem audiobooka. Czytany bez zarzutu.
To tyle pochwał.
Przez większość książki mowa jest o chlaniu, ćpaniu, lekomanii, pieprzeniu i samoudręczeniu. Masochistyczna narracja.
Psychologiczne rozważania na poziomie chlewa: neomarksistowski, antykulturowy bełkot psychoanalityczny.
Wszystkie postaci są dla mojego mózgu odpychające, a narracja wzbudza we mnie wymioty.
Moja ocena nie jest obiektywna, bo nie doczytałem. Zwymiotowałem.
Nie dlatego, że jestem tak moralny i grzeczny, ale dlatego że tego się po prostu nie da czytać. Nic a nic mnie nie obchodzi policjantka z poluzowanym deklem, ani panienka, która w stanie zaćpania nie wie, czy jest na ziemi, czy w kosmosie. Nic a nic mnie nie obchodzi neomarksistowskie społeczeństwo opisane w tej książce, a jak pomyślę, że taki „postęp” społeczny grozi nam wszystkim, to dostaję gęsiej skórki. Mnóstwo irytujących i beznadziejnych dialogów o niczym, które niby mają stworzyć klimat, ale które nie popychają fabuły, męczą. Wszyscy są tam tacy...

książek: 765
annamagdalena | 2018-06-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Trudnym zadaniem byłoby wytypowanie najbardziej nieszczęśliwego bohatera tej powieści. Zdaje się, że wręcz niemożliwym. Każde dziecko tutaj pochodzi z patologicznej rodziny. Normalnym jest, iż trzynastolatki piją i palą. Matki łykają pigułki uspokajające, by znieść swoje dzieci. Ojcowie biją i zdradzają. Kobiety nie znają swojej wartości, a mężczyźni mają problemy ze znalezieniem pracy. Jakoś trudno mi, w ten jakże przejaskrawiony obrazek, uwierzyć. Uważam, że autorka mocno przesadziła...

Historia ciekawa, przynajmniej z początku. Tylko czy każdy policjant prowadzący śledztwa musi być ćpunem i alkoholikiem? Trochę mnie to zaczyna nudzić. Niestety nietrudno domyślić się rozwiązania, a i tak zostajemy z niedosytem. Jeden wątek nie został zupełnie wyjaśniony, i cóż? Radź sobie czytelniku. Hmm, rozrywka na jeden, niezbyt długi czy atrakcyjny, wieczór.

książek: 801
WielkiBuk | 2017-11-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: listopad 2017

„Annabelle” to świetny, klasyczny, a nawet tradycyjny kryminał prosto ze Skandynawii. Każdy najważniejszy dla gatunku element jest tutaj na swoim miejscu. Prowincjonalne miasteczko odcięte od świata, zamysł zbrodni, o której nic do końca nie wiadomo i tajemnice, które ukrywa cała społeczność. Do tego oczywiście detektyw po przejściach, z problemami, najlepszy w swoim fachu, czyli tutaj inspektorka Charlie Lager. Jak przystało na opowieść prosto z Północy, Lina Bengtsdotter wciąga czytelnika w mroczną, posępną intrygę, która nie tylko pokazuje mentalność mniejszych społeczności, nie tylko wbija szpile w zakłamanie zbiorowości i niechęć do grzebania w prywatności tak charakterystycznej dla Szwedów, ale zwyczajnie dociera do dna ludzkiej duszy. Tego smutnego miejsca, gdzie drzemie największa ciemność.

Lina Bengtsdotter to nowa, jaśniejąca gwiazda szwedzkiego kryminału i kolejne nazwisko, które warto śledzić, jeśli jesteście miłośnikami zbrodniczych opowieści rodem ze Skandynawii.

książek: 398
Agro | 2018-01-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 stycznia 2018

Szwedzkie, dobre, bez zadęcia.
Sprawnie się czyta, wszystkie wątki fajnie poprowadzone, nadają sens całej powieści.
Jak na debiut – jest dobrze!
Liczę, że kolejne części będą lepsze i dopiero autorka rozkręci się po całości.

książek: 7062

Znakomity,dobry to kryminał z świetną fabułą, z zaskakującymi zwrotami akcji, utrzymany w doskonałym napięciu.
Opowiada historie o Charlie policjantce, druga historia to o zaginięciu siedemnastoletniej Anabelle, a ostatnia natomiast o Alice.
Wciąga bez reszty kryminał,intryguje jest interesującą,świetną lekturą na jesienny wieczór.

książek: 324
zeberka363 | 2017-12-29
Na półkach: 2017, Przeczytane
Przeczytana: 29 grudnia 2017

Świetny kryminał przedstawiony z trzech stron.Jedną opisuje policjantka Charlie,drugą zaginiona Annabelle,a trzecią Alice-która w końcu okazuje się być zupełnie kim innym.I to zakończenie...spodziewałam się całkiem innego!Czy autorkę jednej ksiązki można nazwać "królową kryminału"? Nie sądzę,ale w tej autorce jest potencjał.Książkę polecam!

książek: 256
Anafis | 2017-11-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 listopada 2017

W Polsce to nawet debiutantki automatycznie stają się królowymi kryminałów. Śmieszne to.

A książka przeciętna. Może nie jest zła, ale też nie na tyle dobra, żebym wyczekiwała na kolejny tom i jeszcze chciała za niego zapłacić.

książek: 664
Ewa-Książkówka | 2018-01-09
Przeczytana: 09 stycznia 2018

Koszmar każdego rodzica, czyli słów kilka o "Annabelle" Liny Bengtsdotter.
http://lubimyczytac.pl/oficjalne-…/…/koszmar-kazdego-rodzica

książek: 476
Ela | 2018-05-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 kwietnia 2018

Byłam zdziwiona, że to debiut. Dobry debiut.
Nie polecam osobom które zgorszy i zniesmaczy rynsztokowy język. Jest tego rzeczywiście dużo. Ale... Jeśli się sięga po kryminał, to należy się z tym liczyć. Może być rynsztokowo i obrzydliwie. Akcja toczy się w takim środowisku.
Jeśli ktoś poszukuje wzorów do naśladowania, to polecam biografie świętych (przepraszam, nasuwało się po lekturze innych opinii). Chociaż, po namyśle... Biografia świętego czy świętej też wcale nie musi być ładna i miła. Polecam więc bajki, ale też trzeba uważnie dobierać.
Wracając do tematu... Rzeczywiście tytułowanie autorki królową po jednej książce, to zdecydowanie przesada, ale książka jest dobra i oby następna nie była słabsza.

książek: 1511
Pola St | 2018-09-09
Na półkach: Przeczytane

Świetny skandynawski kryminał. „Annnabelle” autorki Liny Bengtsdotter od pierwszej strony zaciekawia czytelnika. Książka jest klasycznym kryminałem, zawierającym wszystkie typowe cechy dla gatunku.

Małe miasteczko, tajemnicze zaginięcie, morderstwo ? - to cechy, które oddziałują na czytelnika i mają siłę przyciągania. Dobrze nakreślona historia, którą lekko i szybko się czyta. Język powieści lekki i przyjemny pomimo surowego klimatu Skandynawii mrocznego zaginięcia.

Lina Bengtsdotter nowa skandynawska królowa kryminału, w swojej książce ukazała historię zaginięcia dziecka, policja jest bezradna , zero poszlak. Koszmar, który z pewnością jest najgorszy dla każdej matki. Historia została przedstawiona z osobna przez trzech bohaterów : Charlie Lager, Annabell oraz Alice.
Inspektor Charlie Lager prowadzi wraz ze swoim kolegą śledztwo zaginięcia siedemnastoletniej dziewczyny. Niestety jak to często bywa w książkach sama Charlie musi uporać się z przeszłością swojego dzieciństwa....

zobacz kolejne z 578 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Pomimo tego, że jest dopiero połowa listopada, to w naszych patronatach czuć już bożonarodzeniową atmosferę! Sprawdźcie koniecznie co przygotowaliśmy dla was w tym tygodniu i może któryś z tytułów nada się na prezent dla bliskiej osoby...


więcej
Udało mi się stworzyć coś znacznie większego niż kryminał

Lina Bengtsdotter zachwyciła Szwecję powieścią „Annabelle”, która wychodzi mocno poza ramy kryminału. To dzięki głębi opowieści krytycy Crimetime Specsavers okrzyknęłi ją najlepszym debiutem roku 2017 i królową kryminału, detronizując tym samym Camillę Lackberg. Zapraszamy do lektury wywiadu z pisarką.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd