Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Trzeba długo iść, żeby dojść do siebie

Wydawnictwo: Psychoskok
6,56 (9 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
2
7
3
6
1
5
0
4
1
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379007813
liczba stron
162
kategoria
poradniki
język
polski
dodała
Aneta

Zamożna, wykształcona rodzina, zapewniająca dzieciom odpowiednie warunki do nauki i poznawania świata. Pozornie obraz rodziny Doroty nie budzi żadnych zastrzeżeń, bo w takich domach TO się nie zdarza... Może, dlatego rodzicom-lekarzom tak trudno było dopuścić do siebie myśl, że ich córka cierpi na poważne zaburzenia odżywiania. Jednak trudne relacje z rodzicami i najbliższymi, brak...

Zamożna, wykształcona rodzina, zapewniająca dzieciom odpowiednie warunki do nauki i poznawania świata. Pozornie obraz rodziny Doroty nie budzi żadnych zastrzeżeń, bo
w takich domach TO się nie zdarza... Może, dlatego rodzicom-lekarzom tak trudno było dopuścić do siebie myśl, że ich córka cierpi na poważne zaburzenia odżywiania. Jednak trudne relacje z rodzicami i najbliższymi, brak zrozumienia i akceptacji z ich strony oraz powracające winy z przeszłości urosły do rangi problemów nie do pokonania. Nadużywanie środków odurzających, samouszkodzenie oraz próby samobójcze są przejawem nienawiści do własnego ciała i sposobem oderwaniem się od kłopotów. Zagubiona bohaterka nie radziła sobie z szantażem emocjonalnym, a także życiem pod presją innych. Chora początkowo zajada swoje problemy, by w efekcie pozbyć się ich - zwymiotować i znowu nic nie czuć. Dziewczyna uważała, że choroba to wszystko co ma, w momencie, kiedy ją straci nie będzie miała już nic. Obsesyjnie skoncentrowana na własnym ciele nie jest w stanie poradzić sobie i stworzyć normalnego związku z mężczyzną. Czy Dorota zrozumie dlaczego zachorowała, stanie się bardziej wyrozumiała dla samej siebie i drugiego człowieka, czy w końcu wyciągnie odpowiednie wnioski z bolesnej lekcji życia? Przeczytajcie, ponieważ przedstawiona w książce historia życia młodej dziewczyny jest autentyczną i bardzo wartościową publikacją, która może pomóc osobom bliskim, chorym oraz specjalistom lepiej zrozumieć problem anoreksji i bulimii.

 

źródło opisu: www.psychoskok.pl

źródło okładki: www.psychoskok.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (18)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2703
Marago | 2017-07-27
Przeczytana: 26 lipca 2017

Książka "Trzeba długo iść, żeby dojść do siebie" polskiej autorki, która posiłkuje się pseudonimem Annabelle Copenhay, to zapis, kronika wydarzeń, jakie miały miejsce w życiu autorki. Nie jest to powieść, nie jest to literatura piękna. To raczej rzecz terapeutyczna osoby chorej na zaburzenia odżywiania.

W książce panuje chaos. Autorka plecie wszystko, co jej ślina na język przyniesie. Wyznaje czytelnikowi wszystkie swoje "grzechy". Te mające związek z terapią psychiatryczną, jak i z życiem osobistym. Bełkot.

Książka jest niedopracowana. Jakby pisana na kolanie. Wymaga dobrej pracy redaktora, bo jest w niej mnóstwo błędów. Jest to dopiero materiał na książkę. Ale Wydawnictwo Psychoskok sie pośpieszyło. Litości. To, że ktoś postanowił wylać na papier wszystko, co mu w duszy gra, nie oznacza, że będzie to strawne dla odbiorcy.

Nie oceniam życia i zmagań autorki z chorobą psychiczną, bo nie jestem do tego upoważniona. Natomiast uważam, że książka jest słaba. Po prostu jest kiepsko...

książek: 584
Aneta | 2017-07-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 lipca 2017

„Trzeba długo iść, żeby dojść do siebie” to książka napisana przez młodą kobietę, Annabelle Copenhay, która wygrała nierówną walkę z bardzo trudnym i podstępnym przeciwnikiem, jakim jest bulimia i anoreksja. Poprzez książkę chce zwrócić uwagę, jak zdradzieckie i niebezpieczne potrafią być te choroby.
Zaburzenia odżywiania to wyjątkowo trudny i dla wielu osób bolesny temat. Koniecznie trzeba jednak o nim mówić, aby rozwiać wątpliwości i udzielić odpowiedzi na pytania trudne i bolesne. Niech to będzie przestroga dla tych, stojących na skraju, aby w porę mogli się cofnąć i pomoc dla tych, którzy tkwią w chorobie i nie wiedzą, jak z nią walczyć.
Autorka zabiera nas w swoistą podróż poprzez swoje życie, w którym musiała stoczyć walkę z zaburzeniami odżywiania. Przeżywamy razem z nią wzloty i upadki, towarzyszymy jej w domu jak i w szpitalu, obserwujemy jak toczy walkę z chorobą i z samą sobą. Podjęcie decyzji o leczeniu w specjalistycznym ośrodku wiele ja kosztowało, wiele musiało się...

książek: 407
Iliana | 2017-08-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 sierpnia 2017

„Kiedy już przeanalizowałam całą siebie, zrozumiałam, dlaczego zachorowałam, narodziła się we mnie wyrozumiałość do samej siebie i drugiego człowieka.”

To trzecia tego typu książka, z którą miałam okazję się zapoznać. Pierwszą była „Na krawędzi widelca. Spowiedź bulimiczki” Natalii Krzesłowskiej. Wstrząsająca i prawdziwa aż do bólu relacja z życia młodej dziewczyny, która rozsypała swą psychikę, jak przerwane koraliki. To nad wyraz szczere wyznanie zwarte w tej niewielkich rozmiarów książce, może wywoływać w czytelniku spore emocje. Od współczucia po chęć potrząśnięcia główną bohaterką, by obudziła się z letargu i poważniej zaczęła podchodzić do życia.

Najbardziej zaskoczyła mnie już na samym początku książki scena, kiedy to ojciec wymierza córce razy za to, że jest za gruba. Czy tak zachowuje się przykładny, kochający rodzic? No właśnie. Zanim Dorota zachorowała na bulimię, niejednokrotnie była świadkiem przemocy. Zaczęło się od jej brata. Zdenerwowany ojciec, matka odwracająca...

książek: 217
Molinka Książkowa | 2017-09-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 września 2017

Tytuł "Trzeba długo iść, żeby dojść do siebie" przynosi mi na myśl drogę, którą należy podążać, aby dojść do głębi swojego wnętrza, odkryć to, co w nim zawarte i co nam pisane. Lubię powracać do książek, które poruszają tematy człowieczej psychiki. Ludzie w nich opisywani potrzebuję ogrom czasu, by nauczyć się samych siebie. Ich życie jest nam nie znane, nie wiemy, co czują, a to, co możemy przeczytać lub zobaczyć to tylko mała namiastka.


Co runie? Nie wiem. Po prostu miałam wrażenie, że całe życie zacznie się jeszcze bardziej walić, a ja nie będę mogła nic zrobić, utrzymać nad tym kontroli.

Główną bohaterką tej małej książeczki jest młoda kobieta, studentka chorująca na border line. Przez długi okres uważała się za osobę w pełni sprawną oraz zdrową. Jednak gdy trafia w ręce lekarzy, okazuje się, że jej wnętrze kryje w sobie wiele wad. Bohaterka opowiada o wcześniejszych problemach, które były przyćmiewane. Wspomina swoją niską samoocenę, długotrwałe zaburzenia odżywiania....

książek: 59
Jula | 2017-08-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 sierpnia 2017

Przeczytałam i jestem mimo wszystko poruszona.

Wszystkim, którz będą chcieli krytykować te pozycje przypominam, że autorka, czyli Annabelle Copenhay musiała zmierzyć się z zaburzeniami osobowości typu borderline, zaburzeniami odżywiania i schizofrenią.

Tej pozycji nie napisała poczytna pisarka, ale debiutująca, chora osoba, która chciała opowiedzieć całemu światu, ze daje rade, i zrobi wszystko, by dalej iść na przód.

Nikomu nie wolno życzyć podobnego losu i nikogo nie mamy prawa oceniać, ale autorce należy się szacunek za odwagę, bo wiele osób, które zmagają się z podobnymi problemami w książce znajdzie wsparcie.

Zresztą Annabelle Copenhay, chciała pokazać innym, także chorym, że bez względu na wszystko można. Więc nie podcinajmy jej skrzydeł, bo jestem pewna, ze wielu chorych zrozumie sens tej książki.

Dla wielu zdrowych, niestety będzie on nieczytelny, ale cóż taki szczęśliwy los zdrowych, którzy mogą widzieć problem w banalnej literówce …

książek: 95
Anna Rosińska | 2017-09-05
Na półkach: Przeczytane

"Trzeba długo iść, żeby dojść do siebie" to powieść na wskroś emocjonalna. Autorka, jak mniemam, ukrywająca się pod pseudonimem Annabelle Copenhay, dzieli się ze swoimi czytelnikami własnymi doświadczeniami w ciężkiej walce z zaburzeniami odżywiania.
Już od wielu lat jest to poważny problem, głównie wśród młodych ludzi. Presja otoczenia, moda na bycie szczupły, mocno odciska się na ludzkiej psychice. A należy pamiętać, aby przede wszystkim żyć zdrowo, a dobre nawyki albo wprowadzać od najmłodszych lat, albo stopniowo.
Nasza bohaterka, Dorota, w zasadzie rzuciła się od razu na głęboką wodę. Z dnia na dzień ograniczyła spożywane produkty, aby następnie w zasadzie z nich zrezygnować. I takim oto sposobem zanim się zorientowała, była już w szponach choroby. A z nich (przepraszam za wyrażenie) cholernie trudno się uwolnić....



W przypadku tej powieści nie będę skupiać się na zachowaniu, postępowaniu, decyzjach i wyborach głównej bohaterki, bo nie mam prawa, aby oceniać jej życia....

książek: 45
Semrau | 2017-09-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 września 2017

Poruszająca i szczera powieść psychologiczna. Jest to autobiografia zdrowia psychicznego Annabelle Copenhay. Przede wszystkim należy pogratulować autorce takiego otwarcia, zdecydowała się ona uzewnętrznić, co nigdy nie jest łatwe, tym bardziej przy problemach, z którymi musiała się zmierzyć. Jest to opowieść o życiu osoby z zaburzeniami osobowości typu borderline. Wiele artykułów, lekarzy, specjalistów określa to zaburzenie jako wyrok. Kiedy dodatkowo dochodzi do tego schizofrenia i zaburzenia odżywiania, naprawdę trudno jest pozytywnie patrzeć w przyszłość. Dzięki lekturze jesteśmy w stanie poznać emocje, myśli jakie nawiedzały Annbelle Copenhay w tych lepszych, ale i tych najgorszych momentach. Książka jest niezwykle cenną pomocą dla osób z podobnymi zaburzeniami, pokazuje ona, że zawsze jest nadzieja na lepsze jutro, nawet gdy teoretycznie nie ma na to szans.

książek: 106
Wivel | 2017-07-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 lipca 2017

„Trzeba długo iść, żeby dojść do siebie” to jedna z tych powieści, która potrafi w lekki sposób opowiedzieć o problemie, który jest bardzo poważny.
Zaburzenia odżywiania to w obecnych czasach bardzo poważny problem społeczny. Na bulimię czy anoreksję zapadają szczególnie młode kobiety, które pragną za wszelką cenę wpasować się w najnowsze trendy i obecnie istniejący kanon piękna. Szczególnie media promują wyjątkowo szczupłą sylwetkę i zachwycają się chudymi modelkami czy aktorkami. Chęć bycia piękną i szczupłą prowadzi zazwyczaj do podjęcia decyzji o diecie. To pierwszy krok, aby wpaść w sidła tej trudnej choroby.
Bohaterka książki, szesnastoletnia Dorota, dziewczyna z tak zwanego „dobrego domu” po powrocie z wakacji podejmuje decyzję o odchudzaniu… I tu zaczyna się historia, która ma być przestrogą dla kobiet walczących z zaburzeniami odżywiania i swoistym poradnikiem dla bliskich im osób.
Oparta na prawdziwej historii młodej kobiety, która zawalczyła o siebie, swoje życie i...

książek: 28
Zoja1869 | 2017-10-05
Na półkach: Przeczytane
książek: 262
Rudka | 2017-11-08
Na półkach: Chcę przeczytać
zobacz kolejne z 8 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd