Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miasto ślepców

Seria: Mistrzowie Literatury
Wydawnictwo: Rebis
7,38 (4224 ocen i 433 opinie) Zobacz oceny
10
348
9
731
8
959
7
1 180
6
550
5
249
4
81
3
86
2
18
1
22
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ensaio sobre a Cegueira
data wydania
ISBN
9788375102482
liczba stron
348
słowa kluczowe
totalitaryzm, surrealizm
język
polski
dodała
Ewa

Inne wydania

Pewnego dnia na nienazwane miasto w nienazwanym kraju spada epidemia białej ślepoty. Bez ostrzeżenia dotyka ludzi zajętych zwykłymi, codziennymi sprawami, nie oszczędzając nikogo – starców, dzieci, kobiet, mężczyzn, osób prawych i z prawością mających niewiele wspólnego, słabych i silnych. Władze w pośpiechu zamykają pierwszą grupę w nieczynnym szpitalu psychiatrycznym. Z dnia na dzień ta...

Pewnego dnia na nienazwane miasto w nienazwanym kraju spada epidemia białej ślepoty. Bez ostrzeżenia dotyka ludzi zajętych zwykłymi, codziennymi sprawami, nie oszczędzając nikogo – starców, dzieci, kobiet, mężczyzn, osób prawych i z prawością mających niewiele wspólnego, słabych i silnych.

Władze w pośpiechu zamykają pierwszą grupę w nieczynnym szpitalu psychiatrycznym. Z dnia na dzień ta zamknięta społeczność zaczyna się rządzić własnymi, twardymi prawami, które szybko wyznaczają role ofiar i oprawców, poddanych i panów. I tylko jedna osoba wie, że nie wszyscy są ślepi. Ta powieść jest wstrząsającym i głęboko przenikającym czytelnika studium kondycji ludzkiej.

Na postawie „Miasta ślepców” Fernando Meirelles nakręcił film z Julianne Moore, Gaelem Garcią Bernalem oraz Dannym Gloverem w rolach głównych.

 

źródło opisu: www.rebis.com.pl

źródło okładki: www.rebis.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 580
Nelaime | 2013-08-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 sierpnia 2013

Wyobraźcie sobie Wasz zwykły dzień. Wstajecie, robicie śniadanie, wychodzicie do szkoły, pracy, niekiedy sprzątacie mieszkanie, robicie zakupy, bierzecie prysznic. Każda z tych czynności jest natura;na. Co za problem to wykonać? A teraz wyobraźcie sobie, że bez żadnej przyczyny, nagle podczas czytania ulubionej książki, jazdy na rowerze, na zajęciach, czy w innej czynności zalewa Was białe światło. Każdy poczułby panikę. Ale jak poradzić sobie w takiej nowej rzeczywistości?

„Miasto ślepców” od dłuższego czasu chciałam przeczytać. Dowiedziałam się o tej powieści już bardzo, bardzo dawno temu i gdy tylko zdobyłam kilka informacji o jej treści, od razu wiedziałam, że to musi być coś interesującego. Zanotowałam ją sobie w pamięci i odłożyłam na „kiedyś tam”. Po jakimś czasie poleciła mi ją koleżanka, następnie znów kilku znajomych. Pomyślałam, że skoro tyle osób mówi mi, że to jest naprawdę coś, to już nie mam wyjścia i muszę sama się o tym przekonać. I tak właśnie zrobiłam.

Autor przeczytanej przeze mnie pozycji „urodził się 16 listopada 1922 w Azinhaga w Portugalii. (...) Edukację zakończył jako technik. Potem podjął się pracy fizycznej. W 1969 r. wstąpił do Komunistycznej Partii Portugalii, która była zakazana przez dyktaturę wojskową, a jednocześnie krytykował partię. W latach siedemdziesiątych zarabiał jako tłumacz. Od 1979 roku całkowicie poświęcił się literaturze, wtedy też przeniósł się z rodzinnej miejscowości na Wyspy Kanaryjskie. Saramago wydał powieści, dramaty, opowiadania, wiersze, dzienniki i przewodniki. (…) W 1998 roku został uhonorowany literacką nagroda Nobla. „

Książka zapowiada się całkiem niewinnie. Mężczyzna znudzony siedzi we własnym samochodzie. Sygnalizacja powoduje wielki korek uliczny. Bohater wpatruje się w czerwone światło, jakby to mogło przyśpieszyć zmianę koloru. W jednej sekundzie jego życie obraca się o sto osiemdziesiąt stopni. Nie tylko jego, bo to, co będzie się wydawać z początku spowodowane nerwami, rozprzestrzeni się na bardzo szeroką skalę. Nieznajomy ślepnie.
To nie będzie jedyny przypadek. Wkrótce choroba białej ślepoty, jak nazwą epidemię, zaatakuje każdego – bez względu na wiek, płeć, czy kolor skóry. W obawie przed zbyt szybkim wzrostem zachorowań, rząd postanawia działać. Podejmują drastyczne kroki i zamykają chorych w miejscu, gdzie nikt nie będzie o nich dbał, gdzie będą musieli radzić sobie sami, a co najważniejsze – bez wzroku.

Gdy sięgałam po „Miasto ślepców” byłam przygotowana na ciekawą, oryginalną lekturę. Myślałam, że podczas jej czytania szybko minie mi czas i będę mogła później zdać relacje tym, którzy mi ją polecali. Pewnie przez krótki czas będę nad nią myślałam, jednak szybko moje zainteresowanie skupi się na innej powieści. Ale tak się nie stało..

Po przeczytaniu mogę stwierdzić, że to, co mnie zdziwiło to brutalność; zasady, którymi będzie rządził się nowy świat chorych. Nie sądziłam, że będą musieli żyć w taki sposób, w sposób podły. Nie raz musiałam na chwilę zamykać oczy, aby zrobić kilka głębszych wdechów, bo to, co znajdziecie w tej książce, można określić słowem mocne.

„Skoro nie możemy żyć jak ludzie, postarajmy się przynajmniej nie żyć jak zwierzęta."

Zdajemy sobie również sprawę, że to, czym się otaczamy, tak naprawdę jest nic nie warte. To, czym się tak szczycimy i obnosimy, nie ma znaczenia. Po co nam laptopy, wypasione komórki, piękna biżuteria, wielki apartament? Książka ukazuje, że jest to tak naprawdę niczym.

„Miasto ślepców” daje nam również możliwość zglebienia się w ludzką psychikę. Jak okrutny potrafi być człowiek, do czego jest zdolny i nie tylko, aby przeżyć, chociaż głównie okrucieństwa są spowodowane właśnie tym bodźcem.

Muszę przyznać, że było coś, co mi przeszkadzało w czytaniu tego dzieła i zauważyłam, że nie jedyna odczuwałam przez to dyskomfort. Chodzi tutaj o ciągłość całego tekstu, brak wyróżnionych dialogów. Czasem trudno było się zorientować, kto co mówi i czy aby na pewno wypowiada te słowa na głos. Ale i na to można było przymknąć oko przy tak wspaniałej historii.

Trzeba też zwrócić uwagę, że nikt tak naprawdę nie został nazwany po imieniu. Pojawia się lekarz, jego żona, złodziej, dziewczyna w okularach.. Nikt nie zostaje konkretnie przedstawiony, a w relacjach sprawia to, iż poznajemy kogoś lepiej, przy najmniej my tak czujemy. Tutaj jednak nie było to potrzebne, bo podczas 344 stron osobiście bardzo się do wszystkich bohaterów zbliżyłam.

„Miasto ślepców” należy do wstrząsających, a zarazem niesamowitych powieści. Z czystym sercem mogę powiedzieć, że warto się z nią zapoznać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna z Bostonu

Klimatyczna -to pierwsze słowo, które mi się nasuwa gdy myślę o tej książce. Każda strona oddawała idealnie klimat czasów w których żyła bohaterka, pi...

zgłoś błąd zgłoś błąd