Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
4,6 (206 ocen i 36 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
17
8
5
7
16
6
21
5
46
4
21
3
39
2
9
1
28
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788376482750
liczba stron
288
słowa kluczowe
zmierzch, filozofia
kategoria
Inne
język
polski
dodała
Arieen

Bella, Edward, ich rodziny i przyjaciele – bohaterowie serii "Zmierzch" Stephenie Meyer stanęli przed niezliczonymi niebezpieczeństwami i dylematami filozoficznymi. "Zmierzch i filozofia" to pierwsza książka, która bazując na mądrości filozofów odpowiada na tak kluczowe pytania jak: - Co mówią nam o wolnej woli zmagania wampirów wegetarian, starających się kontrolować „naturalną” potrzebę...

Bella, Edward, ich rodziny i przyjaciele – bohaterowie serii "Zmierzch" Stephenie Meyer stanęli przed niezliczonymi niebezpieczeństwami i dylematami filozoficznymi. "Zmierzch i filozofia" to pierwsza książka, która bazując na mądrości filozofów odpowiada na tak kluczowe pytania jak:

- Co mówią nam o wolnej woli zmagania wampirów wegetarian, starających się kontrolować „naturalną” potrzebę picia ludzkiej krwi?
- Czy wampiry, które zabijają tylko zwierzęta mogą czuć się rozgrzeszone?
- Czy Edward jest bohaterem romantycznym czy tylko natrętem?
- Czy Jacob byłby lepszym chłopakiem dla Belli, niż Edward?


"Zmierzch i filozofia" wciąga tak samo jak powieści Stephenie Meyer, a dodatkowo:
- rzuca nowe światło na bohaterów "Zmierzchu" i ich historię;
- pozwala spojrzeć pod innym kątem na film i książki;
- daje niezapomniane połączenie wampiryzmu, miłości i filozofii.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 497

Dziwi mnie fakt powstawania takich książek. Nie żebym miała coś do szukania głębszego sensu. Dziwi mnie jednak to że są ludzie którzy chcą go znaleźc wszędzie. Dokładanie do tej książki teorii feministycznych, taoizmu czy inne tego typu stwierdzenia zachwycają większośc fanów cyklu. Można przez to odnieśc wrażenie że ta seria ma jakiś głębszy sens, a nie jest tylko tanim romansidłem dla głupiutkich, naiwnych nastolatek. Boże, uchowaj od takich wniosków!
Przeczytałam tę książkę tylko po to, aby się o czymś przekonac. Może moje nastawnienie zniekształci nieco obiektywnośc mojej opinii, ale trudno. Po lekturze tego dzieła przekonałam sie (po raz kolejny zresztą) że do absolutnie wszystkiego można dorobic jakąś wyższą ideologię. Zgodnie ze starą prawdą "Szukajcie a znajdziecie" autorzy próbowali z Edwarda zrobic Chrystusa (przecież cały czas chce zbawic duszę Belli przed np. odsuwanie jej od siebie, choc ja byłam pewna że to przez jego infantylny, niezrównoważony charakter) a innym razem pisali o nim jako o idealnym portrecie psychologiczym sprawców przemocy domowej. Drobna niespójnośc? Bella z kolei ma na wegetarianizm poglądy podobne do Tołstoja, w związku z Edwardem gra rolę ofiary przemocy (i to w jak najgorszym znaczeniu tego słowa), a kiedy indziej znowu jej związek jest dla niej powodem do radości, bo ma pewnośc że Edward jej nigdy nie skrzywdzi. Znowu drobne zgrzytanie? Ależ skad. Zgodnie z podaną przeze mnie starą prawdą autorzy, którzy w kolejnych rozdziałach przedstawiali jakiś problem dowolnej natury, oczywiście go tam znajdowali.
Dostaliśmy także garśc książek i autorów, których nigdy byśmy ze "Zmierzchem" nie utożsamili. Pojawił się Platon, Sokrates, nawet i Kant gdzieś sie tu wmieszał! Ale cały czas nie mogłam się pozbyc jednego drobnego wrażenia: czy oni czasem nie przesadzają?
To przesadzanie wynika właśnie z uporczywego (jak dla mnie) szukania głębi. To po lekturze serii i tej książki będe powtarzac. Ta książka nie ma jakiegoś głębszego sensu, jest tylko czytadłem dla nastolatek i gospodyń domowych z jakimiś fantazjami. Poza tym niektóre filozofie zostały tak spłycone, że woła to o pomstę do nieba. Ale niekiedy bywało i zabawnie. Takie porównanie Edwarda z Chrystusem mnie rozbawiło. W życiu bym na to nie wpadła.

Trochę ten mój wywód niespójny, ale podsumowanie i tak będzie. Książka jest warta uwagi, jak każda książka. Trzeba ją przeczytac, żeby wyrobic sobie o niej opinie, to dla mnie oczywiste. Ja przekonałam się na własne oczy, jak z marnej powieści można zrobic istny filozoficzny kocioł. Nieczęsto sie to zdarza.
Zdziwiły mnie także zachwyt rzekomą "filozoficzną głębią" tego dzieła. Jednak gdy z ciekawości sprawdziłam biblioteczki niektórych osób, to większośc nie miała na koncie ani jednej książki choc minimalnie z filozofią związanej. Nie chcę nikogo krytykowac, tylko to mi pokazuje jak łatwo komuś nieobytemu z tematem można zamącic trochę w główce.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nie zapomnij mnie

Chociaż pierwsza część porwała mnie bardziej, tą też polubiłam. Książkę czyta się jednym tchem, i daje nadzieję że jest coś takiego jak prawdziwa mi...

zgłoś błąd zgłoś błąd