Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ritus

Tłumaczenie: Joanna Filipek
Seria: Otchłań
Wydawnictwo: Red Horse
6,43 (204 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
10
8
22
7
73
6
36
5
28
4
9
3
13
2
1
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375730111
liczba stron
472
słowa kluczowe
ritus, heitz
język
polski
dodała
Iwona Magdalena

Ritus to odwieczny rytuał walki z mrocznymi siłami. To zasadzka i pościg graniczący z obrzędem mającym zgładzić bestię. To zmaganie człowieczeństwa z wilkołaczym skowytem duszy. Południowa Francja, rok 1764. Ludzie żyją w wielkim strachu. W łapach przerażającej bestii, której nie może dopaść żaden myśliwy, giną dzieci i dziewice. Wśród wielu mężczyzn wyruszających na polowanie jest również...

Ritus to odwieczny rytuał walki z mrocznymi siłami. To zasadzka i pościg graniczący z obrzędem mającym zgładzić bestię. To zmaganie człowieczeństwa z wilkołaczym skowytem duszy.

Południowa Francja, rok 1764.
Ludzie żyją w wielkim strachu. W łapach przerażającej bestii, której nie może dopaść żaden myśliwy, giną dzieci i dziewice. Wśród wielu mężczyzn wyruszających na polowanie jest również Jean Chastel i jego dwaj synowie: Pierre i Antoine. Wszyscy trzej skrywają mroczną tajemnicę…
Tymczasem nikt nie domyśla się, że bezlitosna bestia jeszcze dwa wieki później będzie żądała ofiar…, a do walki z nią stanie Eryk von Kastell.

"Ritus" to bestsellerowa powieść autorstwa niemieckiego miłośnika wampirów.
Tym razem Markus Heitz staje oko w oko z wilkołaczą legendą o bestii z Gévaudan.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (389)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1521
Kevorkian | 2014-06-15
Na półkach: Horror, Przeczytane, Porzucone, 2014
Przeczytana: 15 czerwca 2014

No nie! Co za gniot! A tak się ucieszyłam, ze dorwałam książkę o słynnej Bestii z Gevaudan. To jest taki fascynujący temat, tyle możliwych teorii i rozwiązań - wilkołak, szaleniec uważający się za wilka, psychopatyczny, morderczy libertyn, egzotyczne, dzikie zwierzę, spisek... O yeti powstały setki filmów i tysiące książek, a o Bestii? Jeden film, książek niewiele więcej, a jak już to... Cóż...

Nastawiłam się - cóż, może nie na mistrzowską prozę, ale kawałek niezłej rozrywki, a dostałam sztampowy początek, który jednak mógłby być, a potem? Kicz, kicz, kicz. Wszystko począwszy od wyglądu głównego bohatera, przez narrację po idiotyczną fabułę jak z gry dla dzieci.

Wielkie rozczarowanie.

książek: 144
Artur | 2014-07-06
Na półkach: Przeczytane

Na pewno nie jest to jakaś strasznie wybitna książka, lecz to co ją wyróżnia to podejście do wilkołaka. Podoba mi się ujęcie wilkołaka jako człekopodobnej bestii , znacznie bardziej niż kreowanie wilkołaka jako "pieska". Następnie podoba mi się to że akcja rozgrywana jest w Gévaudan, które jest kolebką legend o wilkołakach. Historia opisywana na dwóch płaszczyznach czasowych, także dodaje pewnego uroku książce, ponieważ wydarzenia są w pewien sposób powiązane. Przechodząc do postaci, Eryk von Kastell , znacznie przesadzony, zbyt "niezniszczalny" i niepokonany. Jean Chastel i jego synowie, są bardzo wyraziści i moim zdaniem znacznie lepiej prowadzeni niż Eryk. Fabularnie bez szału, mam wilkołaka, mamy gdzieś "lekarstwo" i mamy polowanie. Od strony technicznej spodobała mi się okładka i sam wygląd książki wewnątrz, który dodaje malutkiego uroku czytaniu. Podsumowując książka do przeczytania, ale nie ma co oczekiwać czegoś wybitnego.

książek: 273
ukyo | 2010-10-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: wrzesień 2010

Wilkołaki, bestie i zwycięstwo zwierzęcej natury nad człowieczeństwem. Było nie raz i nie dwa, choć całkiem prawdopodobne, że po swoistej modzie na wampiry, przyjdzie i czas na wilka w człowieczej skórze...
Ritus to właściwie dwie książki w jednej, bowiem autor uraczył czytelnika fabułą dwubiegunową, z dość luźnymi powiązaniami. Osiemnastowieczne francuskie lasy, wioski i miasteczka w konfrontacji z czasami współczesnymi, czyli przemierzanie kniej z niepewnym muszkietem versus strzelaniny i pościgi samochodowe. Byłoby to zagranie wielce udane, gdyby autor raczył poświęcić więcej uwagi na tą część współczesną. Miejscami ma się wrażenie, iż źródłem fascynacji autora były sztampowe filmy akcji z "wilkami" w tle. Do tego ten współczesny główny bohater, budzi często uśmiech politowania, jest nie tylko mało przekonywujący w swoich działaniach i zdaje się czasem zwyczajnie nie myśleć. Na szczęście książka zyskuje blask dzięki części XVIII-wiecznej. A wszystko przez klimat. I bardziej...

książek: 1595
Akasha89 | 2015-06-21
Przeczytana: 21 czerwca 2015

Główny bohater tej książki jest aż nazbyt "za". Za przystojny, za morderczy i za świetny. Nigdy nie zostaje poważnie ranny i spuszcza łomot dowolnej liczbie napastników i to bez większego wysiłku. To bardzo zepsuło mój odbiór tej książki, a przecież sama koncepcja była ciekawa. Dużo lepiej skonstruowane postaci są w tych fragmentach, kiedy akcja dzieje się w XVIII wieku - są bardziej realistyczne i naprawdę przyjemnie się czyta te rozdziały, które ich dotyczą, w przeciwieństwie do rozdziałów dziejących się współcześnie. Zapowiadało się ciekawie, a niestety wyszło rozczarowanie.

książek: 0
| 2010-09-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 września 2010

"Ritusa" czyta się dosyć szybko, zapewne ze względu na przestronne rozmieszczenie graficzne i prosty, nie zawiły język. Prosty nie oznacza oczywiście prostackiego, a raczej coś przystępnego dla przeciętnego czytelnika. Być może jest to jedynie moje odczycie, ale cała fabuła rozgrywała się dla mnie za szybko. Pojawiało się sporo wydarzeń, jednak brakowało mi w nich większego rozwinięcia, jakby po prostu zostały potraktowane powierzchownie na rzecz innych. W książce znajdziemy też przeróżne wątki poboczne (głównie miłosne), jednak zarówno one jak i wątek główny są jak dla mnie opisane trochę zbyt powierzchownie, bez ujęcia głębi tematu.

Powieść pisana jest tak, iż wydaje się być książką dla młodzieży, a jednak zawiera w sobie sytuacje intymne, przeznaczone wręcz dla dorosłych. Być może, gdyby urozmaicić ją o parę szczegółów oraz wzbogacić opisy, powstałoby z tego coś lepszego. Ale i tak nie jest źle, pozycja na pewno warta uwagi. Czytało się ją ciekawie.

książek: 50
WrógWiększości | 2014-08-07
Na półkach: Przeczytane

Na pewno nie jest to literatura poważna, wytworna czy ekskluzywna; nie jest to powieść dla konkretnej grupy odbiorców, lecz dla ogółu. Czy zatem przez jej naiwny, prozaiczny charakter możemy przekreślać jej szansę na rozgłos? Czy z powodu elementów niewątpliwie kiczowatych powinniśmy ostracyzować powieść fantasy, którą jest chętnie czytana? Czy możemy zapomnieć o trudzie jaki włożył autor w pisanie, o podłożu historycznym i o zaletach, które jednakowoż można w książce znaleźć? Nie, ponieważ to co tworzy niewątpliwie gatunek fantasy to zasada o ciekawej i prostej treści, która swobodnie oplecie umysł czytelnika. A powieść Ritus tego dokonała z łatwością. Co mogę poradzić? Kicz jest poczytny.

książek: 13
klucznik64 | 2013-11-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 sierpnia 2013

Całkiem przyjemna lektura, chociaż Postać Von Kastella jest trochę przesadzona.

książek: 1592
Cailleach | 2013-03-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 lutego 2013

Druga połowa XVIII wieku, prowincja Gevaudam we Francji. Kraina lasów i granitu, usiana tu i ówdzie pagórkami. Ludzie żyją w małych miasteczkach i wioskach trudniąc się rolnictwem i pasterstwem. Okolicą wstrząsa szereg potwornych morderstw, których ofiarami padają dzieci i młode kobiety. Sprawdzą tych rzezi, jak wierzą miejscowi jest "Bestia z Gevaudam". Ten potwór, który prawdopodobnie jest loup-garou rozrywa swoje ofiary na części, wypija ich krew i potwornie kaleczy twarze.

Bestia grasuje i pozostawia za sobą szlak usiany z trupów. Mieszkańcy Gevaudam boją się wychodzić z domu, pracować na polach. Przeraża ich każdy hałas, a wilki stają się wrogiem którego bez sentymentu trzeba zabić. Jednakże ani często polowania ani odprawiane msze nie przynoszą ulgi. Piekielna Bestia grasuje dalej. Król wyznacza nagrodę za zabicie bestii, po okolicy krążą setki myśliwych, a mimo to dalej znajdowane są zmasakrowane ciała.

W tych czasach toczy się jedna część powieści, której bohaterami są...

książek: 5
Dominik27 | 2012-02-19
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 03 lipca 2011

Ritus to godnej uwagi książka dla wszystkich fanów horroru, sensacji i przygody.Na początek zachwyca ona świetnie wykonaną okładką oddającą klimat książki.Czyta się ją bardzo szybko tak jakby się oglądało w telewizji najwyższej klasy film akcji.Bohaterowie są tutaj charyzmatyczni i nie trudno się z nimi zaprzyjaźnić.Akcja podzielona jest na dwa okresy:Współczesny oraz nowożytny.Bohaterowie pochodzą z jednego rodu Chastellów i jest ich dwóch, a mianowicie : Jean Chastell, który walczy z bestią na muszkiety oraz Eryk Von Kastell, który poluje na jej wyznawców pistoletami,karabinami maszynowymi itp.Książke czyta się naprawdę jednym tchem, a jedno co tylko mnie w niej denerwuje to głupie zakończenie, które daje nam do myślenia ,że ukaże się jeszcze jena część pt.,,Santcum" której nie przełożono jeszcze na język polski więc pozostaje nam cierpliwie czekać.Podsumowując Ritus to jedna z najlepszych książek jakie czytałem i jest godna polecenia. Moja ocena:10

książek: 127
Kati | 2012-02-08
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: luty 2011

Nie pamiętam kiedy ostatnio jakaś książka wywołała we mnie tyle emocji. Akcja toczy się błyskawicznie, częste zwroty, barwni bohaterowi i tym ciekawsi, że kiedyś istniejący w rzeczywistości... Ale to się tyczy "części średniowiecznej". Akcja umieszczona w czasach współczesnych mniej mnie zachwyciłam choć im bliżej końca tym ciekawiej się rozwijała. W pewnym momencie złapałam się na tym, że rozdziały czytam w pośpiech, niemal z zadyszką tylko po to by znów trafić do zamierzchłych czasów. Książką się zachłysnęłam, ale to że nie mogłam od razu sięgnąć po drugą część było jak cios w plecy. Nie polecam czytania tej książki jeśli nie będzie się miało w zasięgu zakończenia historii. Może wywołać irytację i poczucie niezaspokojenia... Ja na pewno przeczytam ją jeszcze raz dla przypomnienia kiedy pojawi się "Sanctum" i czuję, że to nie będzie ostatni raz.

zobacz kolejne z 379 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd