Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Moje Ewangelie

Tłumaczenie: Barbara Grzegorzewska
Wydawnictwo: Znak
6,49 (1156 ocen i 84 opinie) Zobacz oceny
10
38
9
93
8
115
7
368
6
263
5
179
4
37
3
48
2
8
1
7
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Mes Evangiles
data wydania
ISBN
83-240-0705-9
liczba stron
156
słowa kluczowe
Chrystus, Piłat, ewangelia, sens życia
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Arieen

Eric-Emmanuel Schmitt powraca do wątków poruszonych w Ewangelii według Piłata. Przedstawia swoją wizję dramatu dwóch bohaterów: Chrystusa i Poncjusza Piłata. Pierwszy na kilka dni przed śmiercią przeżywa moment zwątpienia. Drugi szuka racjonalnych wyjaśnień cudu. Obaj stają wobec tajemnicy. W swojej nowej książce Schmitt zadaje pytanie o sens i celowość ludzkiego życia. Czy są nam one dane z...

Eric-Emmanuel Schmitt powraca do wątków poruszonych w Ewangelii według Piłata. Przedstawia swoją wizję dramatu dwóch bohaterów: Chrystusa i Poncjusza Piłata. Pierwszy na kilka dni przed śmiercią przeżywa moment zwątpienia. Drugi szuka racjonalnych wyjaśnień cudu. Obaj stają wobec tajemnicy. W swojej nowej książce Schmitt zadaje pytanie o sens i celowość ludzkiego życia. Czy są nam one dane z góry, czy też powinniśmy je odnaleźć sami?

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 628
Tamanna | 2015-10-31
Przeczytana: 11 października 2015

Kolejna po "Dziecku Noego", "Zapasach z życiem" i "Panu Ibrahimie i kwiatach Koranu" maleńka książeczka Erica Emmaneula Schimitta. Wprowadzeniem do niej jest opowieść autora o własnych doświadczeniach duchowych, a w niej słowa: "wychowałem się jako ateista w rodzinie ateistów, dlatego że studiowałem filozofię w absolutnie już materialistycznym Paryżu", a potem wspomnienie z nocy zagubienia się w 1989 roku na Saharze podsumowane tak: "Podczas tej ognistej nocy przeżyłem mistyczne, spotkanie z Bogiem transcendentnym, który mnie uspokajał, który mnie uczył i który dawał mi siłę tak wielką, że nie mogła pochodzić ode mnie". To doświadczenie stało się impulsem do poszukiwań. E.E. Schmitt zaczął się rozczytywać w świętych tekstach, "od buddysty Milarepy przez sufistę Rumiego aż po świętego Jana od Krzyża". Pewnej nocy jednym tchem przeczytał wszystkie cztery Ewangelie. Było mi to bliskie, choćby z racji tego, że w swoim czasie przepisałam po angielsku zdanie po zdaniu Księgę Hioba i dwie Ewangelie. Wędrowanie z Jezusem zdanie po zdaniu, krok za krokiem było niezwykłym doświadczeniem. Nawet jeśli nie było we mnie burzy przebiegnięcia przez nie jednym tchem.U Schmitta z tego doświadczenia wyrasta właśnie przedstawiona w tej książce "Ewangelia według Piłata", w której ten podobnie jak Jezus mierzy się z tajemnicą, w której oboje doświadczają czegoś nie do pochwycenia siatką rozumu: zmartwychwstania i mesjańskości Jezusa. E.E. Schmitt zaczyna swoją opowieść mówiąc, że chce się podzielić z nami nie tyle przekonaniami, ile wątpliwościami przekonany, że każdy z nas, wierzący i niewierzący pisze swoją piątą ewangelię.
Na "Moje Ewangelie" składa się opowieść "Noc w Ogrodzie Oliwnym" i wspomniana "Ewangelia według Piłata".
W pierwszej Jezus mierzy się ze swoim życiem w noc przed pochwyceniem go i ukrzyżowaniem. W tej historii przedstawiono go w odniesieniu do Judasza, którego Schmitt czyni umiłowanym uczniem Jezusa (a nie Jana). Dlatego wybiera go, by zdradą pomóc dopełnić się zmartwychwstaniu.

Czekając, aby się dopełnił jego los Jeszua wspomina, jak wchodził w dojrzewanie jako rozczarowanie pojmując, że człowiek jest "kimś-kto-nie-może... Kimś-kto-nie-może-wszystkiego-wiedzieć. Kimś-kto-nie-moze-wszystkiego-zrobić. Kimś-kto-nie-może-nie-umrzeć." Przed oczyma Jeszuy stają jego spotkania z kobietami, do których przemawiał, tymi, które mówią"prawdziwej, trafniej: ich usta znajdują się bliżej serca". Wspomina moment, gdy po raz pierwszy pojawia się w nim refleksja, że "powinien zachować miłość dla tych, którzy nie są ani dość piękni, ani zabawni, ani dość interesujący, by wzbudzić ją w sposób naturalny, dla tych, którzy są niemili". Mierzy się z tym, jak szukając siebie na pustyni, znajduje nie siebie, ale Boga. "Wraz z Bogiem odkrywaliśmy beztroskę". Głosi ideę: "kochać bliźniego do tego stopnia, by przyjmować go z całą jego głupotą. Odpowiadanie agresją na agresję w myśl zasady oko za oko, ząb za ząb spowodowało tylko mnożenie się zła i co gorsze, je usprawiedliwiało. Opowiadanie na agresję miłością oznaczało zadawanie gwałtu przemocy, podsuwanie jej pod nos lustra, by ujrzała swoje pełne nienawiści, wykrzywione i szpetne oblicze."
Jeszua w tej opowieści cierpi, że głosząc "Przełom duchowy", królestwo, którego każdy pragnie w głębi duszy, nie jest słyszany, ze ludzie idą za nim spragnieni nie prawdy, ale cudów uzdrowień ciała. Mimo to pozostaje przekonany, że "Kto nie czuje się synem ojca, którego nie zna? Kto nie chciałby w każdym człowieku widzieć brata? ". Jeszua w tej historii zazdrości siły wiary Jehudzie (Judaszowi) w wchodzi w swoja historię jakby przyjmując zakład (na kształt Pascalowskiego zakladu. "Za kilka godzin okaże się, czy je daję świadectwo o mym ojcu czy jestem pomyleńcem. Jak wielu."

Czytałam z ciekawością i nieufnością. Zdecydowanie wolę poznawać Jezusa w Ewangeliach.

Ciekawsza dla mnie była Ewangelia według Piłata. Bliskie mi są jego rozterki, wątpliwości przedstawiane w liście do brata, do którego pisze on m.in."Zagadka uspokaja: to problem, który czeka na rozwiązanie. Tajemnica wywołuje niepokój: to problem, który nigdy nie zostanie rozwiązany. Pobudza do myślenia, działa na wyobraźnię".
W tej opowieści przemawia obraz Piłata, który pozmagawszy się z dochodzeniami w sprawie zniknięcia ciała Chrystusa wyrusza w drogę po Izraelu bezwiednie sam stając się pielgrzymem, przyjmującym od Miriam z Magdali słowa:"Dobrze wiesz, ze tę podróż odbywamy nie tylko na drogach, ale przede wszystkim w nas samych", a od swojej żony Klaudii "Wątpić i wierzyć, Piłacie, to jedno i to samo. Tylko obojętność jest ateistyczna". W liście do brata słyszymy od Piłata echo słów jego żony, której Jeszua
"Pozostawił ludziom wolność. (...) dając nam możliwość przyjęcia lub odrzucenia wiary. Czy można być zmuszonym do tego, by coś przyjąć? czy można być zmuszonym do miłości? (...) Nazbyt nas kocha, by nas zmuszać. szanuje nas i dlatego pozostawia miejsce na wątpliwości. Ten wybór, jakiego pozwala nam dokonać, to inne imię jego tajemnicy."
Ciekawe, ale pozostawia niedosyt. Jakbym czytając pozostawała w wymiarach metrów kwadratowych a nie sześciennych.

Kopia postu z blogu Zahry valley-of-dance i mojej strony nietylkoinie.pl

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Urok Grace'ów

Powieść Laure Eve jest tym czego oczekuje się od książek młodzieżowych z elementem fantastycznym. Dostajemy tutaj bohaterkę, która niekoniecznie jest...

zgłoś błąd zgłoś błąd