Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kolor magii

Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Cykl: Świat Dysku (tom 1)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,12 (9212 ocen i 462 opinie) Zobacz oceny
10
508
9
1 170
8
1 800
7
3 032
6
1 544
5
790
4
148
3
167
2
33
1
20
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Colour Of Magic
data wydania
ISBN
978-83-7469-097-3
liczba stron
208
język
polski

Inne wydania

To pierwsza część słynnego wieloksięgu rozgrywającego się na płaskiej ziemi śmieszna, mądra i cudownie zadowalająca jak wszystkie książki Pratchetta. W odległym, trochę już zużytym układzie współrzędnych, na płaszczyźnie astralnej, która nigdy nie była szczególnie płaska, skłębiona mgiełka gwiazd rozstępuje się z wolna... Spójrzcie...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 1994

źródło okładki: http://www.proszynski.pl

książek: 490
ampH | 2016-09-06
Przeczytana: 06 września 2016

Terry Pratchett bawi od wielu lat a liczba wydanych przez niego książek czasem przytłacza. Często zapomina się wręcz w jakiej kolejności pojawiały się poszczególne tomy, a co dopiero zapamiętać podcykle! Jeśli dorzucimy do tego niezbyt chronologiczną kolejność wydawania kolekcji "Świata Dysku", to niektóre osoby mogą poczuć się zaskoczone faktem, że "Kolor magii" jest tak naprawdę pierwszym tomem, wydanym w roku 1983. Pierwszym, ale nie najgorszym, o czym najlepiej przekonajcie się sami! A jeśli z jakiegoś powodu na razie nie możecie tego zrobić, to zapraszam na parę słów pod adresem opisywanego tytułu!

Turyści nie są zbyt dobrze znani w Świecie Dysku. Tak naprawdę to nie są znani w ogóle - chyba że policzymy pierwszego turystę, Dwukwiata. No i oczywiście jego podręczny bagaż wykonany z myślącej gruszy. Przemierza on wspaniałe ulice pięknego miasta Ankh-Morpork, leżącego na dysku utrzymywanym przez cztery słonie, stojące na skorupie przedwiecznego żółwia, Wielkiego A'Tuina. Cały Dysk razem z Dwukwiatem oraz jego przewodnikiem - nieudanym magiem Rincewindem - przemierzają pustkę kosmiczną w poszukiwaniu... No w sumie nie do końca wiadomo czego.

Pierwszy tom jest tomem bardzo pokazowym - przedstawia ogólne założenia całego Świata Dysku, jego podział społeczeństwa, wierzenia (razem z samymi bogami), astronomię oraz problemy, z jakimi borykają się filozofowie żyjący na Dysku. Wszystko oczywiście zostało okraszone typowym dla Pratchetta humorem, w którym z daleka widać satyrę i komedię. Tematem przewodnim "Koloru magii" są głównie bohaterowie, przygody oraz gry fabularne - zwłaszcza te z rodziny Dungeons'n'Dragons, Shadowrun czy Warhammer. Na pewno jest to gratka dla wszystkich fanów tego typu gier - zwłaszcza karykatury bohaterów zostały przedstawione w niezwykle barwny i ciekawy sposób. Można powiedzieć, że Pratchett stworzył swoją własną definicję antybohaterów.

"Powiedzmy, że gdyby nadciągał całkowity i absolutny chaos, on, w mokrym miedzianym pancerzu, stanąłby na szczycie wzgórza w czasie burzy z piorunami i wrzeszczał: <<Wszyscy bogowie to bękarty!>>"

Jak na pierwszą książkę z danego cyklu jest naprawdę dobrze dopracowana. Można się przyczepić do sporego chaosu na tej czy innej karcie, ale ogólnie rzecz biorąc "Kolor magii" nie odstaje zbyt mocno od następczyń. Wiadomo, książka ta na pewno nie trafi w gust każdej osoby, ale jednak ma dokładnie to, co posiada każdy inny tom "Świata Dysku". Takie pratchettowe "coś", co powoduje, że każdy wie kto napisał daną książkę. No i oczywiście chce ich więcej i więcej i więcej!

Lektura ta jest stosunkowo cienka, niewielka objętościowo i błyskawicznie się czyta. Przyznam szczerze, że myślałem, iż zajmie mi to o wiele więcej czasu, ale udało mi się skończyć ją błyskawicznie. Przeczytałem ją zresztą drugi raz - niestety z pierwszego niewiele pamiętam, nie licząc ogólnego zarysu oraz postaci występujących w książce. Było to tak dawno temu - chyba jeszcze gdzieś w czasach początku liceum - że niestety moja pamięć nie daje sobie z tym rady. Zwłaszcza przy natłoku innych książek. Jeszcze przeczytam drugi raz niejedno dzieło, które wyszło spod pióra Pratchetta - mam bowiem zamiar od deski do deski zaliczyć całą kolekcję wydawaną przez Prószyński i S-ka.

"Śmierć siedział w swoim ogrodzie i gładził kosę osełką. Była już tak ostra, że każdą owiewającą ulotną bryzę gładko rozcinała na dwa zaskoczone zefirki."

Oczywiście gorąco zachęcam do przeczytania "Koloru magii" oraz następnego tomu, czyli "Blasku fantastycznego", który jest poniekąd kontynuacją pierwszego tomu. Poznacie zarys całego Świata Dysku i będziecie się doskonale bawić przy humorze, tak bardzo charakterystycznym dla tego autora. Można powiedzieć, że czegoś jeszcze brakuje, ale jednak jest już to "coś" - jakkolwiek absurdalnie by to zdanie nie brzmiało.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Drobinki nieśmiertelności

Autor książki od dawna budzi skrajne emocję. Jedni Ćwieka uwielbiają za specyficzny humor i lekkie pióro, inni zarzucają mu chamstwo, rubaszność i mał...

zgłoś błąd zgłoś błąd