Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Okładka książki Kolor magii

Kolor magii

Autor:
Cykl: Świat Dysku (tom 1)
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Piotr W. Cholewa
tytuł oryginału
The Colour Of Magic
wydawnictwo
Wydawnictwo Prószyński i S-ka
data wydania
ISBN
978-83-7469-097-3
liczba stron
208
język
polski
typ
papier
7.08 (5758 ocen i 256 opinii)

Opis książki

To pierwsza część słynnego wieloksięgu rozgrywającego się na płaskiej ziemi śmieszna, mądra i cudownie zadowalająca jak wszystkie książki Pratchetta. W odległym, trochę już zużytym układzie współrzędnych, na płaszczyźnie astralnej, która nigdy nie była szczególnie płaska, skłębiona mgiełka gwiazd rozstępuje się z wolna... Spójrzcie...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 1994

źródło okładki: http://www.proszynski.pl

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 551
pablo | 2010-05-23
Przeczytana: 23 maja 2010

Oj narażę się teraz fanom Pratchetta. Kolory Magii to moje trzecie podejście do książek tego autora. Podejście o tyle udane, że udało mi się przemęczyć książkę do końca. Od samego początku męczyło mnie nachalne uczucie że czytam jakiś zbiór skeczy pozlepianych luźno i nie powiązanych w sumie żadną fabułą. Jedyny chyba wyjątek to fragment w Zmokbergu, gdzie akcja mnie wciągnęła. Generalnie książka posiada jakiś wyjątkowy talent do usypiania podczas czytania. Wiele razu uśmiałem się nawet, szczególnie Śmierć jest bezbłędna w swoim... chłodnym wyrachowaniu.

Jakoś Pratchett nigdy nie trafiał w mój gust i okazuje się, że niestety nadal tak pozostało. Kolory Magii mimo, że miejscami śmieszne, szydzące niepoprawnie z wszystkiego dla mnie okazały się po prostu nudne. Z trudem książeczkę przeczytałem do końca.

książek: 789
Tomek | 2014-06-18
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 2014 rok

Po raz kolejny wyruszyłem do magicznego świata Pratchett'a, ale tym razem w towarzystwie maga Rincewinda i turysty Dwukwiata. Wciąż jestem zauroczony oryginalnością świata stworzonego przez autora. Jest to pierwsza część stworzona przez Pratchett'a, ale nie była tak dobra jak moje pierwsze podejście czyli "Równoumagicznienie". Do połowy książki się męczyłem, miała trochę nudną i pokręconą fabułę, ale na szczęście akcja szybko rozkręca się w drugiej połowie książki. W "Kolorze magii" jest mniej tego sławnego, "pratchettowskiego" humoru, ale wciąż jest kolorową, szaloną, pobudzającą wyobraźnię i wartą przeczytania książką. Gdyby nie pierwsza część książki, to ocena byłaby lepsza. Wiem, że może być jeszcze lepiej i z tego powodu na pewno sięgnę po inne książki autora.

książek: 156
Michał | 2013-11-23
Przeczytana: 23 listopada 2013

Nieziemsko śmieszna! Wciągająca, interesująca i nieprzewidywalna! Takie epitety wykrzykuje mój umysł po przeczytaniu tej książki. Niesamowicie pobudziła moją wyobraźnię. Dwukwiat jest tak irytujacy , że aż śmieszny. Cała książka jest jakaś magiczna. W dodatku ten cały Śmierć haha. Nigdy nie czytałem podobnej książki fantasy. Już sięgam po kolejną część i Was gorąco zachęcam do świetnej zabawy, która towarzyszy przy czytaniu tej lektury.

książek: 2245
hiliko | 2010-10-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2010 rok

Przez kosmos płynie ogromny żółw A'Tunin. Na jego skorupie stoją cztery słonie, a na ich barkach spoczywa cały płaski Dysk. Co pozwala nam odróżnić Dysk od naszego świata? Nie tylko kształt. Warto wspomnieć, że owy Dysk ma osiem pór roku, tydzień osiem dni, natomiast podstawowych kolorów również jest osiem.
Książka Pratchetta jest zarówno pierwszym tomem opowieści o Rincewindzie, jak i pierwszą książką, której akcja rozgrywa się w Świecie Dysku. Opowiada o zabawnych zdarzeniach nieudanego maga Rincewinda. Problemy rozpoczęły się w dniu, w którym poznał Dwukwiata pochodzącego z Imperium Agatejskiego. Został on później jego prywatnym przewodnikiem.

Pratchett napisał tę powieść bodajże mając 15 lat. Aż trudno uwierzyć, że pietnastolatek stworzył coś tak wspaniałego. Sięgnęłam po tego pana, bo wszędzie o nim głośno - jest nieustannie zachwalany i polecany. No, a poza tym zwykła ''molowa'' ciekawość. I wpadłam. Zakochałam się w tej książce już po pierwszych 50 stronach.

Do...

książek: 745
Ineluki | 2014-02-02
Przeczytana: luty 2014

Rincewind jest magiem. Zna tylko jedno zaklęcie, które, o ile wiadomo, może spowodować nawet eksplozję Wszechświata oraz ucieka zawsze, gdy coś się...staje. Gdy dodamy do tego Dwukwiata, turystę, który chce zobaczyć dosłownie wszystko, otrzymamy mieszankę mało, że wybuchową, to jeszcze mocno mieszającą w osnowie rzeczywistości...

"Kolor Magii", pierwsza książka dyskowa Terry'ego Pratchetta, jest chyba jego najsłabszą powieścią. Chaos rządzi się tu własnymi prawami, jednak nie można nazwać tej książki ani nudną, ani nieciekawą.

Bardzo podobają mi się wtręty o bogach, wszystko co wiąże się z Bel-Shamharothem i Zmokbergiem, humor Pracza jak zwykle na bardzo wysokim poziomie. Jak nietrudno się domyślić, prawdziwej fance Pratchetta, jaką jestem, nawet jego najsłabsza powieść, podczas pisania której dopiero się rozkręcał, nie mogła tak po prostu się nie spodobać.

Wczesny Pracz jest bardzo niepoukładany. I widać, że jeszcze nie miał pomysłu na swój świat. W późniejszych tomach zajdzie wiel...

książek: 202
sav | 2010-06-13

Cieszę się, że nie zaczynałam czytać Pratchetta chronologicznie, bo ta część w porównaniu z kolejnymi to zaledwie rozkręcanie się. Miejscami nieciekawa i powolna, dowcipne perełki trochę niezgrabnie wrzucone. Prawdziwych kolorów postaci nabierają dopiero później, ale warto sięgnąć po to w ramach zapoznania się z pierwszymi opisanymi przygodami Rincewinda.

książek: 750
Maciej | 2013-05-01
Przeczytana: maj 2012

4/10 – MOŻE BYĆ.

Rincewind jest magiem, raczej marnym i niezbyt pracowitym, tylko wrodzony spryt i odrobina cwaniactwa pozwalają mu jako tako prześlizgiwać się przez życie. Kiedy pewnego dnia do Ankh-morpork przybywa Dwukwiat, pierwszy w historii Świata Dysku turysta, to właśnie Rincewind zostaje jego przewodnikiem. Mag nie spodziewa się, że spotkanie z Dwukwiatem i jego żywym, wykonanym z magicznego drewna myślącej gruszy bagażem, będzie początkiem zapierających dech w piersiach przygód. Kiedy w trakcie ich trwania nieświadom niczego turysta bawi się przednie, przerażony Rincewind myśli tylko o tym jak przeżyć.

Po przeczytaniu tej książki wiem jedno – nie jestem fanem twórczości Terry'ego Pratchett'a i raczej nim już nie zostanę. Świat Dysku pomimo tego że jest niezwykle oryginalny, różnorodny i kolorowy ostatecznie mnie nie wciągnął. Zdaję sobie sprawę, że literatura spod znaku fantasy rządzi się swoimi prawami i pozostawia sporo miejsca na niczym nie pohamowaną, intuicyjną improwi...

książek: 640
EpidermaS | 2013-03-27
Na półkach: Pratchett, Przeczytane
Przeczytana: 27 marca 2013

-Cześć, jestem Magda…
-Cześć, Magda!
-Zgłosiłam się do tej grupy wsparcia, ponieważ mam problem…
-Jak my wszyscy, nie przejmuj się!
-Mój problem polega na tym, że chociaż uparcie twierdzę, iż fantastyka to nie moja bajka, to coraz częściej po nią sięgam.
-Oooooh, wspieramy!

Ile czasu wzbraniałam się przed Pratchettem, wie tylko mój współlokator. ;) Namawiał, polecał, zachęcał. Nic z tego. A tu nagle bach – jestem po lekturze „Koloru magii” i bezwstydnie przyznam, że mam potężną ochotę na więcej.

Autor zdobył mnie swoim poczuciem humoru. Nie pękałam ze śmiechu, nie tarzałam się po kanapie. Jest jednak w pierwszej części „Świata Dysku” coś ujmującego. Książka po prostu pakuje w czytelnika potężny ładunek dobrego samopoczucia. Pratchett bawi subtelnie. „Kolor magii” nie jest naszpikowany ciężkimi ripostami ani nachalnymi żarcikami. Tu humor wisi w powietrzu i powoli się rozprzestrzenia.

Spodobał mi się też wykreowany przez autora świat. Pisarzowi udało się „nie przekombinować”, co bar...

książek: 0
| 2010-10-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 października 2010

To moje drugie podejście do twórczości tego Anglika. Stwierdziłam, że lepiej będzie czytać chronologicznie. Teraz jednak nie wiem co by było lepszą decyzją. Szczerze mówiąc - męczyłam tą książkę i chciałam skończyć ją czytać jak najszybciej. Nie chciałam też wydawać opinii na jej temat po zapoznaniu się tylko z połową fabuły.
Moim zdaniem całość jest nieprzyjemnie chaotyczna. Nie podobały mi się opisy niektórych dynamicznych przygód bohaterów, czasami nie rozumiałam dokładnie "kto co i kiedy". Sam Rincewind i Dwukwiat nie wydali mi się zbytnio interesującymi postaciami. Nie poświęcono im zbyt dużo czasu na opis, większość trzeba wywnioskować z samych dialogów lub jakiś minimalistycznych dygresji. Jedyna postać, która na pewno zapadnie mi w pamięć to tajemniczy kufer ciągle podążający za swoim panem, mimo iż nie poświęcono mu tyle czasu ile głównym bohaterom. Naprawdę świetny pomysł. Plus Śmierć, który jako jeden z niewielu przyprawiał mnie o uśmiech na twarzy. Z epizodów podobały mi s...

książek: 1867
electric_cat | 2014-01-05
Przeczytana: 04 stycznia 2014

Przeczytałam po raz kolejny i dzielę się wrażeniami:
http://zapiski-z-przypomnianych-krain.blogspot.com/2014/01/kolor-magii-turystycznie-po-swiecie.html

Zapomnijcie o teoriach Kopernika i Galileusza. Planety wcale nie muszą być okrągłe i nie muszą krążyć wokół słońca. Mogą natomiast mieć kształt płaskiego dysku i znajdować się na grzbiecie czterech słoni (Berilii, Tubula, T'Phona i Jerakeena), które stoją na grzbiecie wielkiego żółwia A'Tuina płynącego przez wszechświat. W jakim celu przemierza przestrzeń? Czy żeby spotkać towarzysza i się z nim parzyć, czy też z nim walczyć? Płeć ogromnego gada do tej pory jest przedmiotem dociekań naukowców ze Świata Dysku. Ba, planowana jest nawet wyprawa mająca na celu położenie kresu wątpliwościom. Tylko kto się odważy ruszyć poza granice okalających Dysk gór?

Na krańcach Świata Dysku rozpinają się dwie tęcze - ta standardowa oraz pas składający się z tytułowego ósmego koloru, oktarynowego, widzianego przez magów. Rincewind (wyjątkowo tchórzliwy...


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd