Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kolor magii

Autor:
Cykl: Świat Dysku (tom 1)
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Piotr W. Cholewa
tytuł oryginału
The Colour Of Magic
wydawnictwo
Prószyński i S-ka
data wydania
ISBN
978-83-7469-097-3
liczba stron
208
język
polski
typ
papier
7,08 (6752 ocen i 319 opinii)

Opis książki

To pierwsza część słynnego wieloksięgu rozgrywającego się na płaskiej ziemi śmieszna, mądra i cudownie zadowalająca jak wszystkie książki Pratchetta. W odległym, trochę już zużytym układzie współrzędnych, na płaszczyźnie astralnej, która nigdy nie była szczególnie płaska, skłębiona mgiełka gwiazd rozstępuje się z wolna... Spójrzcie...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 1994

źródło okładki: http://www.proszynski.pl

Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 565
pablo | 2010-05-23
Przeczytana: 23 maja 2010

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Oj narażę się teraz fanom Pratchetta. Kolory Magii to moje trzecie podejście do książek tego autora. Podejście o tyle udane, że udało mi się przemęczyć książkę do końca. Od samego początku męczyło mnie nachalne uczucie że czytam jakiś zbiór skeczy pozlepianych luźno i nie powiązanych w sumie żadną fabułą. Jedyny chyba wyjątek to fragment w Zmokbergu, gdzie akcja mnie wciągnęła. Generalnie książka posiada jakiś wyjątkowy talent do usypiania podczas czytania. Wiele razu uśmiałem się nawet, szczególnie Śmierć jest bezbłędna w swoim... chłodnym wyrachowaniu.

Jakoś Pratchett nigdy nie trafiał w mój gust i okazuje się, że niestety nadal tak pozostało. Kolory Magii mimo, że miejscami śmieszne, szydzące niepoprawnie z wszystkiego dla mnie okazały się po prostu nudne. Z trudem książeczkę przeczytałem do końca.

książek: 176
Michał | 2013-11-23
Przeczytana: 23 listopada 2013

Nieziemsko śmieszna! Wciągająca, interesująca i nieprzewidywalna! Takie epitety wykrzykuje mój umysł po przeczytaniu tej książki. Niesamowicie pobudziła moją wyobraźnię. Dwukwiat jest tak irytujacy , że aż śmieszny. Cała książka jest jakaś magiczna. W dodatku ten cały Śmierć haha. Nigdy nie czytałem podobnej książki fantasy. Już sięgam po kolejną część i Was gorąco zachęcam do świetnej zabawy, która towarzyszy przy czytaniu tej lektury.

książek: 0
| 2014-02-02
Przeczytana: luty 2014

Rincewind jest magiem. Zna tylko jedno zaklęcie, które, o ile wiadomo, może spowodować nawet eksplozję Wszechświata oraz ucieka zawsze, gdy coś się...staje. Gdy dodamy do tego Dwukwiata, turystę, który chce zobaczyć dosłownie wszystko, otrzymamy mieszankę mało, że wybuchową, to jeszcze mocno mieszającą w osnowie rzeczywistości...

"Kolor Magii", pierwsza książka dyskowa Terry'ego Pratchetta, jest chyba jego najsłabszą powieścią. Chaos rządzi się tu własnymi prawami, jednak nie można nazwać tej książki ani nudną, ani nieciekawą.

Bardzo podobają mi się wtręty o bogach, wszystko co wiąże się z Bel-Shamharothem i Zmokbergiem, humor Pracza jak zwykle na bardzo wysokim poziomie. Jak nietrudno się domyślić, prawdziwej fance Pratchetta, jaką jestem, nawet jego najsłabsza powieść, podczas pisania której dopiero się rozkręcał, nie mogła tak po prostu się nie spodobać.

Wczesny Pracz jest bardzo niepoukładany. I widać, że jeszcze nie miał pomysłu na swój świat. W późniejszych tomach zajdzie...

książek: 1732
Czytam-Sobie | 2013-12-05

Zapowiedź cudownego cyklu. Tu Prachett dopiero się rozkręca.
Moim zdaniem za Świat Dysku powinien dostać Nobla: za humor, za mądrość, za ogromną wiedzę z różnych dziedzin (fizyka - w tym kwantowa, matematyka, filozofia itd.), za niezwykłą wyobraźnię itd... długo by wymieniać.
Dlaczego nie dostał Nobla? Wyraźnie członkowie szacownego Komitetu są już tak bardzo szacownymi członkami, że brak im poczucia humoru i dystansu, i nagradzają same ponuractwa ;P.

Osobne pochwały należą się panu Piotrowi Cholewie, który potrafił przekazać nam te książki, nie tracąc ducha oryginału.

PS. Pratchett to chyba jedyny autor, u którego przypisy dorównują, a często są lepsze od treści zasadniczej.
A więc: CZYTAJCIE PRZYPISY!!!

książek: 2236
hiliko | 2010-10-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2010 rok

Przez kosmos płynie ogromny żółw A'Tunin. Na jego skorupie stoją cztery słonie, a na ich barkach spoczywa cały płaski Dysk. Co pozwala nam odróżnić Dysk od naszego świata? Nie tylko kształt. Warto wspomnieć, że owy Dysk ma osiem pór roku, tydzień osiem dni, natomiast podstawowych kolorów również jest osiem.
Książka Pratchetta jest zarówno pierwszym tomem opowieści o Rincewindzie, jak i pierwszą książką, której akcja rozgrywa się w Świecie Dysku. Opowiada o zabawnych zdarzeniach nieudanego maga Rincewinda. Problemy rozpoczęły się w dniu, w którym poznał Dwukwiata pochodzącego z Imperium Agatejskiego. Został on później jego prywatnym przewodnikiem.

Pratchett napisał tę powieść bodajże mając 15 lat. Aż trudno uwierzyć, że pietnastolatek stworzył coś tak wspaniałego. Sięgnęłam po tego pana, bo wszędzie o nim głośno - jest nieustannie zachwalany i polecany. No, a poza tym zwykła ''molowa'' ciekawość. I wpadłam. Zakochałam się w tej książce już po pierwszych 50 stronach.

...

książek: 202
sav | 2010-06-13

Cieszę się, że nie zaczynałam czytać Pratchetta chronologicznie, bo ta część w porównaniu z kolejnymi to zaledwie rozkręcanie się. Miejscami nieciekawa i powolna, dowcipne perełki trochę niezgrabnie wrzucone. Prawdziwych kolorów postaci nabierają dopiero później, ale warto sięgnąć po to w ramach zapoznania się z pierwszymi opisanymi przygodami Rincewinda.

książek: 453
Maciej | 2013-05-01
Przeczytana: maj 2012

4/10 – MOŻE BYĆ.

Rincewind jest magiem, raczej marnym i niezbyt pracowitym, tylko wrodzony spryt i odrobina cwaniactwa pozwalają mu jako tako prześlizgiwać się przez życie. Kiedy pewnego dnia do Ankh-morpork przybywa Dwukwiat, pierwszy w historii Świata Dysku turysta, to właśnie Rincewind zostaje jego przewodnikiem. Mag nie spodziewa się, że spotkanie z Dwukwiatem i jego żywym, wykonanym z magicznego drewna myślącej gruszy bagażem, będzie początkiem zapierających dech w piersiach przygód. Kiedy w trakcie ich trwania nieświadom niczego turysta bawi się przednie, przerażony Rincewind myśli tylko o tym jak przeżyć.

Po przeczytaniu tej książki wiem jedno – nie jestem fanem twórczości Terry'ego Pratchett'a i raczej nim już nie zostanę. Świat Dysku pomimo tego że jest niezwykle oryginalny, różnorodny i kolorowy ostatecznie mnie nie wciągnął. Zdaję sobie sprawę, że literatura spod znaku fantasy rządzi się swoimi prawami i pozostawia sporo miejsca na niczym nie pohamowaną, intuicyjną...

książek: 673
EpidermaS | 2013-03-27
Na półkach: Przeczytane, Pratchett
Przeczytana: 27 marca 2013

-Cześć, jestem Magda…
-Cześć, Magda!
-Zgłosiłam się do tej grupy wsparcia, ponieważ mam problem…
-Jak my wszyscy, nie przejmuj się!
-Mój problem polega na tym, że chociaż uparcie twierdzę, iż fantastyka to nie moja bajka, to coraz częściej po nią sięgam.
-Oooooh, wspieramy!

Ile czasu wzbraniałam się przed Pratchettem, wie tylko mój współlokator. ;) Namawiał, polecał, zachęcał. Nic z tego. A tu nagle bach – jestem po lekturze „Koloru magii” i bezwstydnie przyznam, że mam potężną ochotę na więcej.

Autor zdobył mnie swoim poczuciem humoru. Nie pękałam ze śmiechu, nie tarzałam się po kanapie. Jest jednak w pierwszej części „Świata Dysku” coś ujmującego. Książka po prostu pakuje w czytelnika potężny ładunek dobrego samopoczucia. Pratchett bawi subtelnie. „Kolor magii” nie jest naszpikowany ciężkimi ripostami ani nachalnymi żarcikami. Tu humor wisi w powietrzu i powoli się rozprzestrzenia.

Spodobał mi się też wykreowany przez autora świat. Pisarzowi udało się „nie przekombinować”, co...

książek: 845
Lilu_Dallas | 2014-02-28
Na półkach: 2014, Fantastyka, Przeczytane
Przeczytana: 28 lutego 2014

Książka jest tak różna od tych, z którymi miałam do tej pory do czynienia, że po lekturze pierwszego rozdziału miałam wypisany na twarzy wielki znak zapytania; ale o co chodzi?
Nie zrozumiałam kto, z kim, gdzie i dlaczego. A potem doznałam olśnienia, że tej książki nie należy brać na poważnie. Trzeba patrzeć na nią tak, jakby była odbiciem świata fantasy w krzywym zwierciadle, a deformacje mają za zadanie ośmieszyć oryginał a czytelnika rozbawić. I wtedy wszystko się rozjaśniło i już byłam we właściwym miejscu i czasie.

„Kolor magii” polecam każdemu, kto ma ochotę na kompletny odlot, czyste szaleństwo, pobyt w zwariowanym świecie, w którym żyją zwyczajni ludzie a obok nich magowie , driady, trolle, smoki i dziwne przedmioty. Wypadki toczą się jak szalone a wokół roztaczają się opary magii i absurdu.
Za sprawą pięknego, barwnego języka autorowi udało się stworzyć niepowtarzalny klimat miejsca akcji. Ja chyba jednak na razie podziękuję za kolejne części tego wieloksięgu. Nie...

książek: 0
| 2010-10-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 października 2010

To moje drugie podejście do twórczości tego Anglika. Stwierdziłam, że lepiej będzie czytać chronologicznie. Teraz jednak nie wiem co by było lepszą decyzją. Szczerze mówiąc - męczyłam tą książkę i chciałam skończyć ją czytać jak najszybciej. Nie chciałam też wydawać opinii na jej temat po zapoznaniu się tylko z połową fabuły.
Moim zdaniem całość jest nieprzyjemnie chaotyczna. Nie podobały mi się opisy niektórych dynamicznych przygód bohaterów, czasami nie rozumiałam dokładnie "kto co i kiedy". Sam Rincewind i Dwukwiat nie wydali mi się zbytnio interesującymi postaciami. Nie poświęcono im zbyt dużo czasu na opis, większość trzeba wywnioskować z samych dialogów lub jakiś minimalistycznych dygresji. Jedyna postać, która na pewno zapadnie mi w pamięć to tajemniczy kufer ciągle podążający za swoim panem, mimo iż nie poświęcono mu tyle czasu ile głównym bohaterom. Naprawdę świetny pomysł. Plus Śmierć, który jako jeden z niewielu przyprawiał mnie o uśmiech na twarzy. Z epizodów podobały...


Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Jeffery Deaver
    65. rocznica
    urodzin
    Uważaj, o co prosisz, bo możesz to dostać.
  • Stanisław Grzesiuk
    97. rocznica
    urodzin
    Pomocną rękę należy podać tym, którzy mądrze walczą, a nie mogą dać sobie rady.
  • Sigmund Freud
    159. rocznica
    urodzin
    Gdy niebo mi oporne, piekło wzruszę do dna.
  • Stanisław Grzybowski
    85. rocznica
    urodzin
  • Ariel Dorfman
    73. rocznica
    urodzin
  • Sergio Kokis
    71. rocznica
    urodzin
    Przypomnij sobie, co mówił Augustyn, parafrazując Cycerona: ludzie stworzyli Boga na swoje podobieństwo.
  • Yasushi Inoue
    108. rocznica
    urodzin
  • Lyman Frank Baum
    96. rocznica
    śmierci
    - Tak czy owak - oświadczył Strach - ja poproszę o rozum, a nie o serce. Głupiec nie wiedziałby przecież, co robić z sercem, nawet gdyby je miał.
    - A ja o serce - zdecydowanie powiedział Blaszany Drwal - Bo rozum nie zapewnia szczęścia, a szczęście to najlepsza rzecz na świecie
  • Henry David Thoreau
    153. rocznica
    śmierci
    Uważam, że zdrowo jest być samemu przez większość czasu. Przebywanie w towarzystwie, nawet najlepszym, szybko staje się nużące i wyczerpujące. Uwielbiam być sam. Nigdy nie spotkałem przyjaciela, który byłby równie przyjazny jak samotność. Jesteśmy zwykle bardziej samotni, kiedy wychodzimy między lud... pokaż więcej
  • Maurice Maeterlinck
    66. rocznica
    śmierci
    Każda bowiem ich czynność wiąże się nierozerwalnie z błękitem nieba, z rozkwitem łąk, pól i lasów, z najrozkoszniejszą porą w ciągu całego roku.Pszczoły to dusza, dusza lata, to zegar znaczący okres dosytu i bujności życia, to skrzydło polatującej woni, to samoświadomość promieni słońca, to pobrzęk... pokaż więcej
  • Farley Mowat
    1. rocznica
    śmierci
    Żeglarze wszystkich czasów mają ze sobą więcej wspólnego mimo dzielących ich stuleci niż ich żyjący na lądzie bracia,(...)

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd