Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kroniki Jakuba Wędrowycza

Cykl: Kroniki Jakuba Wędrowycza (tom 1) | Seria: Bestsellery polskiej fantastyki
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,15 (9078 ocen i 507 opinii) Zobacz oceny
10
662
9
1 179
8
1 862
7
2 799
6
1 383
5
678
4
186
3
207
2
58
1
64
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375745092
liczba stron
296
język
polski

Inne wydania

Polscy autorzy raczej unikają tematyki polskiej a nawet scenografii kraju ojczystego. Jeśli już postanowią napisać utwór fantastyczny którego akcja rozgrywa się w Polsce, to po pierwszej próbie z ulgą odskakują od niewygodnego tematu. Po Weselu w Atomicach Mrożka niełatwo jest ulokować się na serio a i na wesoło w Tu i Teraz. Andrzej Pilipiuk jest chlubnym wyjątkiem który nie przestraszył się...

Polscy autorzy raczej unikają tematyki polskiej a nawet scenografii kraju ojczystego. Jeśli już postanowią napisać utwór fantastyczny którego akcja rozgrywa się w Polsce, to po pierwszej próbie z ulgą odskakują od niewygodnego tematu. Po Weselu w Atomicach Mrożka niełatwo jest ulokować się na serio a i na wesoło w Tu i Teraz. Andrzej Pilipiuk jest chlubnym wyjątkiem który nie przestraszył się starcia ze skrzeczącą rzeczywistością. Stworzył postać filozofa chwilami oscylującego w stronę menela, dziwaka i geniusza rycerza i dowcipnisia Polaka-Który-Potrafi, i Polaka któremu się chce. Do tego szlachetnego altruisty, który za trudy dla świata chce tylko dobrego słowa. I dobrego trunku. Masz problemy z duchami przodków? Coś stuka w Twoim domu? Sąsiad jest wampirem? Udaj się do Jakuba Wędrowycza najlepszego Cywilnego Egzorcysty w Kraju! Być może mieszka na zapadłej wsi na Ścianie Wschodniej być może odżywia się własnoręcznie pędzonymi trunkami i wygląda na starego kłusownika ale nie daj się zwieść pozorom! Jeszcze nie pojawił się wampir, kosmita, wilkołak czy upiór, który dałby radę nieustraszonemu egzorcyście w gumofilcach.

 

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (14540)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2076
onika | 2014-10-15
Przeczytana: październik 2014

Spotkanie z Jakubem W. było powalające niczym solidny łyk jagodowej pryty. W obu przypadkach nie do końca wiedziałam, co robię, następnie byłam w dużym szoku, że to zrobiłam, chwilę później dotarło do mnie, że po pierwsze: towar moc przepisową posiada, po drugie: wcale nie jest taki zły, po trzecie: „No dlaczego tak długo nie chciałam się przekonać, żeby spróbować?!” O ile jednak koneserką taniego wina nie zostałam i nie zostanę (jednak posmak siarki nazbyt wyraźny jest, a i jedyny właściwy sposób konsumpcji tego napoju (pod paznokieć), jest dla mnie nie do przyjęcia), to na pewno sięgnę po kolejne tomy przygód Wędrowycza.

Co tu dużo mówić – po prostu lubię ten typ humoru, jaki prezentuje Andrzej Pilipiuk opisując przygody nieustraszonego egzorcysty-amatora. No i sam Jakub bardzo przypadł mi do gustu: ma swój cokolwiek wątpliwy kodeks honorowy, całym sercem oddaje się swojemu hobby jakim jest bimber (i czyni to dogłębnie: od produkcji przez spożycie i raczenie nim wszystkich...

książek: 575
pablo | 2010-08-16
Przeczytana: 16 sierpnia 2010

Wełniany kabot, czapa podbita futrem, nieokreślone gacie, rozlazłe gumofilce, widły w łapach i mętne kaprawe spojrzenie. Oto co spotyka potencjalnego czytelnika, kiedy w księgarni weźmie do ręki „Kroniki Jakuba Wędrowycza” pióra Andrzeja Pilipiuka. Czy można mi się dziwić, że dotąd nie przeczytałem jeszcze tej pozycji? Odwracam książkę w dłoni a tam bije mnie w oczy „Trumny używane – hurt, detal, niedrogo.”

Książka jest zbiorem 12 opowiadań, których głównym bohaterem jest tytułowy Jakub czyli zapity, około 80-cio letni żul, zamieszkujący wieś Wojsławice gdzieś w Polsce. Przypadkiem tak się składa, że ów „bohater” (cudzysłów można by, zważywszy na jego niektóre dokonania pominąć, jednak już motywy kierujące działaniami Wędrowycza zmusiły mnie by go wstawić) jest wyjątkowo skutecznym „egzorcystą” (dlaczego i tutaj wstawiłem cudzysłów tego nie wyjawię, ponieważ w sumie sam nie wiem co mną kierowało). Akcja opowiadań toczy się wokół owego "bohatera" i jego niebywale odważnych...

książek: 1426
Arek | 2015-02-20
Przeczytana: 18 lutego 2015

"Kroniki Jakuba Wędrowycza" to opowiadania które rozpoczynają serię przygód sławnego egzorcysty, bimbrownika i pasożyta społecznego którego nazwiskiem, nazwano cykl.
Są one śmieszne, bo gdyby przestały być śmieszne stałyby się straszne. Momentami takie są. Mamy tu ukazaną w krzywym zwierciadle Polskę, polaków, szczególnie nasze wady, słabości i to co nas w nas samych śmieszy. Okazuje się że nasze głowy są mocniejsze od ruskich, że najlepszym piwem jest perła, oszukujemy ile wlezie, jesteśmy przesądni, nietolerancyjni nawet wobec zmarłych, których trzeba przebić kołkiem osikowym by odwrócić desakrację, jesteśmy agresywni, po coś w końcu używamy pepeszy i wiele innych faktów o nas świadczy.
Moim zdaniem Andrzej Pilipiuk jest dobrym pisarzem, czyta się go lekko, szybko, można się uśmiać po pachy, i jego opowiadania wciągają. Do tego pierwsza część kronik jest pisana zwięźle, dynamicznie i po prostu dobrze.
Moja ocena to 8/10.

książek: 24917

Ale się uśmiałam. Gadające prosiaki...nowa wersja bajki o Czerwonym Kapturku.
Książka "Kroniki Jakuba Wędrowycza" to niezły miszmasz. Mamy tu różne historie.Wyobraźcie sobie,że nasz egzorcysta jest ojcem i dziadkiem. Co dla mnie było nie do pojęcia.
Jest to jednak wspaniała rozrywka, lektura łatwa i przyjemna. Na pewno nie wszystkim przypadnie do gustu, ale tak to już jest. Ja jestem zachwycona i zamierzam sięgnąć po dalsze części niesamowitych opowieści o Jakubie.

książek: 0
| 2010-08-01
Na półkach: Przeczytane

W mojej osobistej hierarchii rzeczy, których pojąć nie podobna, wysokie miejsce znajduje fenomen popularności Andrzeja Pilipiuka, pisarza, który na stałe wkroczył do kanonu polskiej fantastyki. Czytając Kroniki Jakuba Wędrowycza, bodaj najbardziej znaną pozycję w dorobku twórcy, bezskutecznie próbuję dociec przyczyn tego zjawiska.
Kroniki to tom luźno ze sobą powiązanych opowiadań, przedstawiających przygody nieokrzesanego i średnio rozgarniętego wiejskiego egzorcysty. Wędrowycz wiedzie samotnicze życie we wsi Wojsławice. Na co dzień zajmuje się intensywnie pędzeniem i degustacją bimbru, zaś w wolnych chwilach przepędza duchy, toczy boje z lokalną społecznością i chandryczy się z policją.
Opowiadania nie należą do długich. Historia często kończy się, zanim akcja zdąży się na dobre zawiązać, pozostawiając nie tyle niedosyt, co uczucie dezorientacji. Jak to? To punkt kulminacyjny już był?
Te opowiadania, w których autorowi udaje się poprowadzić wątek nieco dłużej (np....

książek: 885
Alicja | 2015-01-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 stycznia 2015

Moje pierwsze spotkanie z Andrzejem Pilipiukiem okazało się całkiem przyjemne.W swojej kronice opowiedział przekomiczną i przezabawną historię życia męskiej społeczności wsi Wosławice.Ich pomysły były nie z tej ziemi, a ich głupota powalająca.No i ich lider Jakub Wędrowycz osiemdziesięciolatek ze złotymi zębami, niechodzącym zegarkiem, w stałym znoszonym zestawie ubrań, gumofilcami połatanymi drutem cierpiący na wodowstręt. Wioskowy przygłup czy geniusz? Wszechstronny specjalista, najlepszy cywilny egzorcysta,czy obłąkany alkoholik i socjopata łamiący nagminnie prawo? Naciągacz i hochsztapler czy obrońca niewinnych? Bohater nieustannie pakuje się w kłopoty, przeżywa wiele niebezpieczeństw , z których po krótszym i dłuższym czasie udaje mu się wyjść obronną ręką.A wszystko to w oparach hektolitrów bimbru i piwa "Perły", które rozjaśniały mroki jego umysłu.Postać wzbudzająca sympatię, choć wiele jego działań może się nie podobać, a już nie wspomnę o zgodności z prawem.Niesamowite...

książek: 377
Marcin | 2015-02-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2015
Przeczytana: 03 lutego 2015

Na początku całkowicie nie wiedziałem czego sie spodziewać po Pilipiuku i jego bohaterze, a pierwsze z kilku opowiadań nie wyjaśniło mi nic. Jednak kolejne pokazały prawdziwego Jakuba Wędrowycza. Specyficzne poczucie humoru Pilipiuka przypadło mi do gustu. Czytając cały czas śmiałem sie pod nosem. Uważam że Wędrowycz do sie lubić :-)

książek: 830
Michał | 2010-11-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Jakoś nie leży mi ta książka. Czytając miałem wrażenie jakby napisał ją piętnastolatek, który na siłę próbuje pokazać, że równy z niego gość i uzmysłowić wszystkim ile to on ma poczucia humoru.Tego typu żartów nie trawię i teksty o potrawach z psów, żulerce i piciu wina, które w założeniu autora miały być zabawne u mnie wzbudzały zażenowanie. Część opowiadań kończy się zanim się na dobre zacznie; takie zapchajdziury zwiększające objętość książki. Fantastyki tam jak na lekarstwo. Z początku miałem dać 1 gwiazdkę ale dorzuciłem kolejną za wydanie Fabryki Słów. To jednak takie szukanie plusów na siłę i raczej chęć wytłumaczenia się przed sobą z wydania pieniędzy :)

książek: 959
Shimik | 2015-07-22
Na półkach: Przeczytane

Pilipiuk psia twoja mać! Historyjki o Jakubie jeszcze w porządku ale książka kucharska to eee... szkoda słów. Przygody Jakuba są zabawne i przyjemnie się je czyta:)
Bohater jest pijakiem i wiecznie chleje spirytus, po którym ma różne zwidy. Z tego wynikają różne zabawne sytuacje:)

książek: 454
Krzysztof | 2014-10-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 października 2014

Przyznam, że nie jestem wielkim fanem polskiej fantastyki, a tym bardziej polskiego kiczu, którego Wędrowycz jest czołowym reprezentantem, ale mimo wszystko wzbudził mą sympatię. Egzorcysty nie da się nie lubić, podobnie stylu Pipiluka i jego szalonych pomysłów, bo tej książki nie da się traktować poważnie. To kpina ze wszystkich i wszystkiego, pełna absurdów i humoru, do bólu polska i do bólu o Polakach. Problem mam tylko z jakością opowiadań, poza Hochsztaplerem, wakacjami w hotelu, dostajemy przeciętne testy i mój ulubiony, gdy Jakub opowiada wnukowi bajkę na dobranoc. Pierwsza część kronik to dziś absolutna klasyka naszej literatury, a egzorcystę w gumofilcach słynącego z pędzenia bimbru zna każdy i tylko Geralt lub Mordimer mogą się z nim mierzyć. Na koniec warto wspomnieć,że książka nie każdemu się spodoba, razi komizmem, głupotą i polskimi przywarami, a każdy czytelnik musi wgryźć się w absurdalną konwencję. Kto podoła, będzie wracał do przygód Jakuba Wędrowycza.

zobacz kolejne z 14530 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd