Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wampir z przypadku

Tłumaczenie: I. Wiśniewska-Repeczko
Seria: Obca Krew
Wydawnictwo: Fabryka Słów
5,66 (541 ocen i 49 opinii) Zobacz oceny
10
22
9
40
8
29
7
104
6
103
5
106
4
35
3
56
2
19
1
27
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Вампир поневоле
data wydania
ISBN
9788375740035
liczba stron
296
słowa kluczowe
wampir, krew
język
polski

Imaginuj sobie: po imprezie, z której niewiele pamiętasz, widzisz w lustrze swoje górne kły. Długie i zaostrzone, jak z horroru. Nic tylko wyć: Auuu…Wujku Stefciu Kingu, gdzie jesteś! I to nowe towarzystwo: blade typy, wilkołaki, nocni łowcy, dzienni łowcy, facet w czarnym płaszczu, który podaje się za Drakulę i drugi, ze szramą przez całą gębę, który też tak twierdzi… Z drugiej strony - nie...

Imaginuj sobie: po imprezie, z której niewiele pamiętasz, widzisz w lustrze swoje górne kły. Długie i zaostrzone, jak z horroru. Nic tylko wyć: Auuu…Wujku Stefciu Kingu, gdzie jesteś! I to nowe towarzystwo: blade typy, wilkołaki, nocni łowcy, dzienni łowcy, facet w czarnym płaszczu, który podaje się za Drakulę i drugi, ze szramą przez całą gębę, który też tak twierdzi…

Z drugiej strony - nie zabija cię światło, a sam widok krwi odrzuca. Kim więc jesteś? Jeszcze człowiekiem, już wampirem czy może jakimś wampirzym wypierdkiem. Andriej, kandydat na tłumacza i Wowka, student prawa, poczciwe, zabawowe chłopaki z blokowisk, wplątują się w 157 odcinek transylwańskiej telenoweli... Lektura bezcenna w wypadku wampirów z przypadku!

 

źródło okładki: www.fabryka.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1909
foolosophy | 2010-05-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 maja 2010

Siedzę od dobrych pięciu minut i zastanawiam się, co powiedzieć o tej książce. Bo mogę stwierdzić, że jest idiotyczna i nie warta zachodu, ale zarazem powiem, że dialogi prowadzone w tej książce są niesamowicie śmieszne. Sposób, dość złośliwy i ironiczny, wypowiadania się Wowki jest, jak dla mnie, jednym plusem tej oto powieści, gdyż jej reszta to jedna wielka zbieranina rzeczy potrzebnych i niepotrzebnych. Reasumując – nic tu dobrego, nic wartościowego. Ot takie sobie czytadło, dla mało wymagających i ambitnych, bo jeśli pragniesz książki na wysokim poziomie, to tą omijaj szerokim łukiem.
Czasami, chociaż, często porównywałam tę powieść do Zmierzchu, gdyż tak jak tam, tu dialogi były na kiepski poziomie, a styl wypowiedzi bohaterów często zostawiał wiele do życzenia. Sposób wyrażania myśli – banalny – a ubranie ich w słowa jeszcze lepszy. No i jeszcze te wtrącone kawałki tekstów. Do czego to służy? Jaki miało to cel? Pani Basztowa chyba starała się zrobić wielowątkową powieść fantasty, która, mówiąc szczerze, ani trochę jej nie wyszła. A zbliżając się do końca, już myślałam, że coś się może stanie, że będzie lepiej. A tu nic. Zero pomysłu, zero wykonania. Tylko komentarze Wowki były śmieszne, czasem Andriej powiedział coś śmiesznego, rzadko bo rzadko, ale zawsze.
Podsumowując, książka dla tych, co lubią takie dziwne klimaty, a nie wymagają wysokiego poziomu. Ogólnie rzecz biorąc słabo to wypada, ale jakoś zawsze.

“Doszedłem do wniosku, że najwyższy czas wstać. Po pięciu nieudanych próbach pokonałem wreszcie syndrom agresywnego chodnika – gdyby ktoś nie wiedział, mam na myśli sytuację, kiedy chodnik, a w tym przypadku podłoga, oddala się coraz bardziej i bardziej… aż w końcu znienacka obija człowiekowi gębę. Doczłapałem się do lodówki i wyciągnąłem trzylitrowy słój z błogosławioną wodą po ogórkach (…)"

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kocham Rzym

Tak jak przy dwóch poprzednich częściach, jestem oczarowana. Choć przyznam, że tym razem wciągnęłam się dopiero w połowie książki i dopiero wtedy poch...

zgłoś błąd zgłoś błąd