Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Confess

Tłumaczenie: Matylda Biernacka
Wydawnictwo: Otwarte
8,12 (2190 ocen i 281 opinii) Zobacz oceny
10
474
9
489
8
538
7
389
6
188
5
69
4
22
3
14
2
3
1
4
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Confess
data wydania
ISBN
9788375154382
liczba stron
304
język
polski
dodała
Abiernat

Inne wydania

Znajdź w sobie odwagę, by wyznać… SEKRET PRAWDĘ MIŁOŚĆ Niewypowiedziane pragnienia, bolesna przeszłość i głęboko skrywane grzechy są dla Owena największą inspiracją. Utalentowany malarz kolekcjonuje anonimowe wyznania i przenosi je na płótno. Auburn od kilku lat walczy o odzyskanie normalnego życia i desperacko potrzebuje pieniędzy. Zakochanie się w przystojnym malarzu nie jest częścią jej...

Znajdź w sobie odwagę, by wyznać… SEKRET
PRAWDĘ
MIŁOŚĆ

Niewypowiedziane pragnienia, bolesna przeszłość i głęboko skrywane grzechy są dla Owena największą inspiracją. Utalentowany malarz kolekcjonuje anonimowe wyznania i przenosi je na płótno. Auburn od kilku lat walczy o odzyskanie normalnego życia i desperacko potrzebuje pieniędzy. Zakochanie się w przystojnym malarzu nie jest częścią jej planu, ale przekorne przeznaczenie stawia na swoim. Dziewczyna odkrywa jednak, że przeszłość ukochanego może odebrać jej to, co dla niej najważniejsze...

Wszystkie wyznania, które przeczytacie w tej powieści, są prawdziwe.

 

źródło opisu: http://otwarte.eu/

źródło okładki: http://otwarte.eu/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 612
Bibliofilem_być | 2017-07-06
Na półkach: Przeczytane, 2017

W twórczości Colleen Hoover zakochałam się po przeczytaniu cudownego «Maybe someday» (jednej z moich ukochanych książek) i nieco niegrzecznym «Ugly love». Za sprawą zachwytów fanów autorki sięgnęłam także po jej wcześniejszą powieść, «Hopeless» i również mi się podobała. A później było już tylko gorzej i gorzej. Czy «Confess» udało się jednak mnie zaskoczyć?

***

Owen jest właścicielem studia, w którym w każdy pierwszy czwartek miesiąca sprzedaje swoje obrazy. Maluje je na podstawie anonimowych wyznań podrzucanych przez obcych ludzi. Przypadkowo do jego studia trafia Auburn, której uwagę przyciągnęło ogłoszenie o pracę. Spotkanie dziewczyny i Owena zmienia ich życie. Choć chemia między nimi jest natychmiastowa, sekrety, które ukrywają oboje, nie pozwalają być im razem.

***

Ostatnio każda kolejna książka Hoover mnie zawodzi, mimo że wciąż z niecierpliwością wyczekuję nowych powieści tej autorki. «Never never» miało duży potencjał, ale skończyło się kompletnym rozczarowaniem. To samo z «November 9», w którym pisarka wykorzystuje motyw znany ze świetnej powieści David Nichollsa - «Jeden dzień». Strasznie rozczarowała mnie ta książka, ale mimo wszystko miałam nadzieję, że z «Confess» będzie inaczej.

Podoba mi się wątek z wyznaniami i obrazami, które na ich podstawie maluje Owen. I właściwie to by było tyle, jeśli chodzi o plusy tej powieści i oryginalność. Cała reszta to oklepane wątki, które znajdziemy w większości romansów young i new adult, a wiele z nich pojawiło się też w poprzednich książkach Hoover. Mam wrażenie, że pisarce skończyły się już pomysły i idzie kompletnie utartym torem, który sprawdza się przy każdej kolejnej historii. Fani i tak są przecież zachwyceni. Do niedawna wydawało mi się, że ja też jestem fanką, ale najwidoczniej podobały mi się po prostu jej wybrane powieści…

Denerwuje mnie to, że Colleen Hoover idzie na łatwiznę. Jej bohaterowie niemalże w każdej książce zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia. Przypadkowe spotkanie sprawia, że nie mogą o sobie zapomnieć i od razu czują, że to miłość na całe życie, przeznaczenie itd. Czemu? Czemu nie można trochę potrzymać czytelnika w niepewności? Czemu nie może minąć trochę czasu, zanim główni bohaterowie naprawdę zwrócą na siebie swoją uwagę? Wiem, że od romansów nie powinnam wiele wymagać, ale ile można trzymać się tego samego schematu…

Zawiodłam się. Nie tak bardzo, jak przy słabym «November 9», ale niestety «Confess» utrzymuje moje przekonanie, że Hoover skoczyły się pomysły i wcale nie jest taką fantastyczną pisarką. Nowa powieść autorki jest poprawna, miło i szybko się ją czyta, ale w ostatecznym rozrachunku nie jest to nic, czym mogłabym się zachwycić tak jak w przypadku «Maybe someday».

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lem. Życie nie z tej ziemi

Z Wojciechem Orlińskim spotkałem się raz, w zbiorze 12 utworów zatytułowanych „Głos Lema”, w którego recenzji pisałem: „....Wojciech...

zgłoś błąd zgłoś błąd