Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czerwień rubinu

Tłumaczenie: Agata Janiszewska
Cykl: Trylogia Czasu (tom 1)
Wydawnictwo: Media Rodzina
7,88 (9592 ocen i 1223 opinie) Zobacz oceny
10
2 014
9
1 614
8
2 242
7
1 914
6
1 104
5
410
4
147
3
84
2
41
1
22
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Rubinrot: Liebe geht durch alle Zeiten
data wydania
ISBN
9788380083202
liczba stron
344
język
polski
dodała
Wiła

Inne wydania

Romantyczna, inteligentna i zabawna historia autorstwa niezrównanej Kerstin Gier. Szesnastoletnia Gwen odkrywa, że jest posiadaczką genu podróży w czasie, przez co niespodziewanie przemieszcza się o sto lat wstecz. Okazuje się, że nie jest wyjątkiem – istnieje całe tajne bractwo kontrolujące te podróże. Gwen szybko odkrywa, że jednym z jego członków jest bardzo przystojny dziewiętnastolatek...

Romantyczna, inteligentna i zabawna historia autorstwa niezrównanej Kerstin Gier. Szesnastoletnia Gwen odkrywa, że jest posiadaczką genu podróży w czasie, przez co niespodziewanie przemieszcza się o sto lat wstecz. Okazuje się, że nie jest wyjątkiem – istnieje całe tajne bractwo kontrolujące te podróże. Gwen szybko odkrywa, że jednym z jego członków jest bardzo przystojny dziewiętnastolatek Gideon. Ale zakochiwanie się nie jest takie proste, gdy się skacze tam i z powrotem w czasie i gdy trzeba wypełnić niebezpieczną misję w XVIII wieku...

 

źródło opisu: Media Rodzina, 2017

źródło okładki: mediarodzina.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 604
Wiła | 2014-08-20
Przeczytana: 28 sierpnia 2013

Zakochałam się! Niezaprzeczalnie i nieodwołalnie.

To jest prawdopodobnie trylogia mojego życia, a nawet, jeśli nie, to na pewno tego szalonego roku, kiedy mam dwadzieścia lat.
Powiecie: zwariowała! I zapewne macie rację. Możecie spokojnie patrzeć na ten tekst z politowaniem. Nie zamierzam się obrażać.

„ – Piegowata ma chyba dzisiaj swój dramatyczny dzień – zauważył James.”

Przyznaję bez bicia, że najpierw obejrzałam film, ale tylko dlatego, że nie miałam pojęcia, że jest na podstawie książek. Gdy mój mózg już oswoił tę niezwykłą informację, pobiegłam w podskokach do księgarni kupując od razu wszystkie części a potem wciągnęłam je jednym tchem, niczym pierogi na obiad.

Co byście zrobili gdyby raptem zrobiło wam się niedobrze a po chwili odkryli, że ulica, na której stoicie wygląda jak z filmu historycznego? Dziewięćdziesiąt dziewięć procent wpadłaby by w panikę. Dokładnie to samo zrobiła Gwendolyn Shepherd, szesnastoletnia mieszkanka Londynu, która odkryła, że potrafi przenosić się w czasie.
Na domiar złego okazuje się, że teoretycznie ukradła gen podróży w czasie swojej niemiłej i wrednej kuzynce Charlottcie, która sumiennie przygotowywała się do roli podróżniczki w czasie.

Gwendolyn musi odnaleźć się w nowym świecie, w którym musi codziennie poddawać się elapsji, czyli kontrolowanemu przeskokowi w czasie. A to wszystko za pomocą wehikułu czasu zwanego chronografem, w tajemniczej instytucji zwanej Lożą Hrabiego St. Germain.
Do tego wszystkiego dochodzi złowrogi wymieniony wyżej sam Hrabia, któremu nowa podróżniczka wcale się nie podoba oraz czarujący młodzian, który zachowuje się jak narcystyczny, arogancki idiota. Gideon de Villiers.

Gwendolyn momentami jest przedstawiona lekko dziecinnie, ale po przemyśleniu stwierdzam, że wcale jej się nie dziwię. Czy człowiek zawsze zachowuje się jak kamienna figura? Nie. Każdy czasami ma ochotę pomarudzić sobie jak dziecko i rozpłakać się. Poza tym skąd mamy wiedzieć jak zachowalibyśmy się w takiej sytuacji skoro nigdy coś takiego nas nie spotkało. Ja osobiście pewnie musiałabym oprzeć się o ścianę i wziąć parę głębokich oddechów a potem porządnie się uszczypnąć.

Bardzo polubiłam główną bohaterkę bo pomimo tego, że boi tego nowego świata, potrafi wziąć się w garść i stanąć twarzą w twarz z nowymi problemami i zasadami, które zaczynają ją obowiązywać.
Wszyscy bohaterowie są plastycznie i świetnie wykreowani. Każdy posiada osobny charakter, idealnie dopasowujący się do innych postaci. Mamy tutaj wspaniałą przyjaciółkę, która poświęci cały wieczór, żeby pomóc ci znaleźć odpowiednie informacje, kochającą matkę, która ukrywa jakąś tajemnicę czy Mistrza Loży, który chyba ma coś do matki głównej bohaterki. No jest oczywiście jeszcze ON.
Gideon de Villiers, czyli towarzysz podróży, ekspert od wszystkiego, machina do walki, łamacz serc, przemądrzały, arogancki dupek i naturalnie nieziemsko przystojny młodzian w jednym. Słońce chowa się na jego widok ze wstydu a ja dostaję ataku albo po prostu ślinotoku. Edward Cullen może spokojnie spalić się na słońcu.

Książka jest oryginalna i bajeczna. Doskonale przemyślana i nafaszerowana humorem, który z tomu na tom robi się coraz lepszy, zwłaszcza, że w drugiej części poznajemy nowego bohatera, który rozśmiesza czytelnika za każdym razem, gdy otworzy swoją słodką mordkę.
Autorka świetnie operuje językiem. Książka nie posiada zbędnych zdań czy przedłużających się akcji. Co prawda nie ma tutaj wiele opisów dawnych epok, chociaż jej kilka. Autorka bardziej postawiła na przedstawienie nam emocji bohaterki, co wcale nie jest wadą tej książki. Możemy dowiedzieć się co myśli Gwen o każdym, a jej cięte i sarkastyczne uwagi dotyczące Gideona są doskonałym dodatkiem do całości.
Niezwykłe umiejscowienie akcji do tajemniczej Loży, która już jest moim duchowym domem, było strzałem w dziesiątkę. Korytarze i schody niczym z Hogwartu, zbroje na korytarzach i ta cudowna Smocza Sala z ogromnym smokiem wiszącym pod sufitem. Tajne zgromadzenia Strażników i chronograf schowany gdzieś w podziemiach Loży, która z zewnątrz wygląda jak zwykła kamienica. Przeszlibyście obok i nawet nie wiedzieli co dzieje się za drzwiami. Straszna myśl.

Pełna tajemnic, walk, pościgów, duchów, miłości i podziemnych korytarzy książka. Jest idealnym wstępem do tego, co dzieje w następnych pozycjach, dlatego nie zrażajcie się, bo pierwszy tom jest delikatnie gorszy od nich.

Ja jestem oczarowana tą pozycją i chętnie sięgam po nią za każdym razem, gdy mam ‘doła’ czy po prostu nie mam co czytać.
Mi teraz już tylko wystarczy otworzyć książkę na obojętnie której stronie i tak mam świetną zabawę ale nowicjuszom radzę czytać od początku do końca.

Polecam również film. Chociaż różni się dość znacznie od książki jest równie niezwykły, przepełniony fantastyczną ścieżką dźwiękową i czarującym aktorem, grającym Gideona.

„Okej. To ja sobie teraz zemdleję.”

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wiedźma z Wilżyńskiej Doliny

Kunsztowne. Tak określiłabym obydwie części "Wilżyńskiej Doliny". W celnym słowie, w sposobie zamykania wątków i konstruowania fabuły. Nie p...

zgłoś błąd zgłoś błąd