Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Rekin i baran. Życie w cieniu islandzkich wulkanów

Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie
7,06 (159 ocen i 45 opinii) Zobacz oceny
10
18
9
28
8
31
7
34
6
16
5
15
4
2
3
3
2
4
1
8
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788234764308
liczba stron
320
kategoria
literatura faktu
język
polski

Czy słyszeliście o uwielbieniu Islandczyków dla festiwalu Eurowizji i basenów na świeżym powietrzu, zbieractwa i robótek na drutach, zaklętych miejsc oraz zwariowanych upodobań kulinarnych? Czy chcecie dowiedzieć się, dlaczego dawniej islandzcy rybacy wkładali do butów pazury czapli, do drzwi nie należało pukać więcej niż trzy razy, a własnej kołdry trzeba było pilnować jak oka w głowie? I...

Czy słyszeliście o uwielbieniu Islandczyków dla festiwalu Eurowizji i basenów na świeżym powietrzu, zbieractwa i robótek na drutach, zaklętych miejsc oraz zwariowanych upodobań kulinarnych?

Czy chcecie dowiedzieć się, dlaczego dawniej islandzcy rybacy wkładali do butów pazury czapli, do drzwi nie należało pukać więcej niż trzy razy, a własnej kołdry trzeba było pilnować jak oka w głowie? I czemu brzemienne kobiety nie powinny zerkać na zorzę oraz co sprawia, że islandzkie łąki kuszą aromatem ginu?

Ta książka to wyjątkowy przewodnik po „islandzkiej duszy” i zarazem porywająca opowieść o życiu na pięknej i niebywale wietrznej wyspie w cieniu stu trzydziestu wulkanów. Jedyna rzecz, której się z niej nie dowiecie, to dlaczego owce uwielbiają stać na środku drogi – to jedna z niezgłębionych, irracjonalnych owczych tajemnic…

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1516
szelma | 2017-06-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 czerwca 2017

Zapraszam -> blog-projektksiazka.blogspot.com

Kiedy przychodzi mi na myśl Islandia widzę wulkan na wulkanie, a pomiędzy nimi gejzery. Wszechobecne owce patrzą się na mnie tępo, a przepiękne widoki o których krążą legendy przesłaniane są przez gęstą mgłę. Pogoda gorsza od angielskiej, a ja ubrana we wszystko co mogę staram się wykrzesać z siebie odrobinę optymizmu. Cóż, po lekturze “Życia w cieniu islandzkich wulkanów” kompletnie zmieniłam swój światopogląd.

Książka nie jest typowym przewodnikiem po wyspie. Oprócz ciekawie opisanych faktów historycznych na temat wyspy dowiadujemy się również wielu interesujących informacji o mieszkańcach, przyrodzie i przede wszystkim, owcach. To one grają kluczową rolę w gospodarce kraju. W końcu owiec jest prawie cztery razy więcej niż samych mieszkańców. Wydawać by się mogło, że w kraju, w którym w okresie zimowym słońce pokazuje się tylko na cztery godziny przeważająca liczba społeczeństwa będzie cierpieć na depresję. Nic podobnego. Islandczycy są czasami naprawdę zabawni, a na dodatek doskonale potrafią sobie poradzić wyszukując sobie różne ciekawe zajęcia. Jakie? Koniecznie sięgnijcie po tę pozycję! Ja byłam zaskoczona. Szczególnie po historii z książkami telefonicznymi.

“...gdy Islandczyk wybiera się na imprezę, zawsze ma przy sobie ciekawy pakiet obowiązkowy, czyli spory zapas alkoholu, druty, konkretny asortyment wełny, ulubiony instrument, a nierzadko i nuty.”

Opisy to prawdziwa uczta dla wyobraźni. Różnorodność kolorów, majestatyczność krajobrazów, gorące źródła i mroźne lodowce. Klarownie czyste powietrze, a każdy szum wiatru przypomina trzepot smoczych skrzydeł. Magia przenika dosłownie wszystko. Nieprzewidywalna, zmienna. Islandię za każdym razem poznaje się na nowo.
Ciekawe opisy dodatkowo okraszone są przepięknymi zdjęciami. Trochę szkoda, że nie przedstawiają bardziej zamieszkałych okolic. Drobnym minusem wydaje się również brak negatywnych aspektów dotyczących Islandii, a nawet jeśli pojawiają się nieśmiałe słowa krytyki są dość mocno wygładzone i zaraz o nich zapominamy. Ciężko mi uwierzyć, że ta wyspa nie ma słabych stron, a w większości jest tak wspaniała jak w książce.

“Owce przez całe lato wędrują sobie nadzwyczaj swobodnie, przemieszczają się po ogromnych połaciach i zwiedzają dziewicze islandzkie bezdroża. Raczą się nieskażonymi przez cywilizację rarytasami i wdychają obłędnie czyste powietrze, które należy do elitarnej grupy najczystszych miejsc na świecie.”

Islandia to kraj pełen wierzeń, przesądów i starych obyczajów. Większość jest kompletnie absurdalna ale Islandczycy wierzą we wszelkie przejawy złych sił. Elfy traktują jako pełnoprawnych członków społeczeństwa radząc się ich w różnych sprawach. Czy to w wybudowaniu autostrady czy też zamieszkania w opuszczonym domu. Oprócz sprytnych elfów na Islandii nie zapominajmy również o obecności, krasnoludów czy trolli.
Zdecydowanie Islandia trafiła na listę miejsc, które koniecznie chcę zobaczyć. Zachęcam do lektury nietypowej powieści o tym niesamowitym i pełnym uroku kraju. To lekka i bardzo przyjemna powieść, która wciągnie was już od pierwszych stron.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziesięć godzin

Rewelacyjna, aktualna, mam nadzieję, wizjonerska książka.Zgadzam się z autorką, że na temat tego co się dzieje obecnie w naszym pięknym kraju, nie moż...

zgłoś błąd zgłoś błąd