Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Trzy godziny ciszy

Wydawnictwo: Czwarta Strona
7,93 (108 ocen i 38 opinii) Zobacz oceny
10
25
9
21
8
20
7
24
6
9
5
4
4
2
3
2
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379766468
liczba stron
344
język
polski
dodała
giovanna

Pisałam do niego listy. Dużo listów. Na początku mi odpisywał, potem coraz rzadziej. Aż do momentu, kiedy przesłał mi czystą białą kartkę ze swoim imieniem w prawym dolnym rogu. Pustka na tym papierze przerażała swoją bladością. Do dzisiaj widok białej kartki wywołuje we mnie strach i nie chodzi o brak pomysłu na nowe książki…. (fragment powieści) Przez trzy godziny ciszy można wyjaśnić...

Pisałam do niego listy. Dużo listów. Na początku mi odpisywał, potem coraz rzadziej. Aż do momentu, kiedy przesłał mi czystą białą kartkę ze swoim imieniem w prawym dolnym rogu. Pustka na tym papierze przerażała swoją bladością. Do dzisiaj widok białej kartki wywołuje we mnie strach i nie chodzi o brak pomysłu na nowe książki….

(fragment powieści)



Przez trzy godziny ciszy można wyjaśnić sobie tyle, co przez tygodnie rozmów, a wysyłając pusty list, wyrazić więcej niż za pomocą tysięcy słów.

Kiedy Patrycja dowiaduje się, że jest śmiertelnie chora, postanawia rzucić wszystko i wrócić do Gourdon – małej miejscowości na południu Francji, gdzie w dzieciństwie jeździła na wakacje. Jednocześnie próbuje sprowadzić tam Marnixa, miłość jej życia, z którym nie miała kontaktu od dziewięciu lat. Jednak czy powrót do przeszłości, w przeddzień żegnania się ze światem, to aby na pewno dobry pomysł?

Hipnotyzująca opowieść, w której tajemnice z młodości nie pozwalają o sobie zapomnieć. Bolesne wspomnienia mieszają się z teraźniejszością, a sny wydają się prawdziwsze od rzeczywistości. Patrycja Gryciuk zabierając nas na malownicze Lazurowe Wybrzeże, w pięknym stylu snuje opowieść pełną namiętności, mroku i szaleństwa.

 

źródło opisu: http://czwartastrona.pl/trzy-godziny-ciszy/

źródło okładki: http://czwartastrona.pl/trzy-godziny-ciszy/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 669
KobieceRecenzje365 | 2017-05-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Czasami trafiam na takich autorów, w których twórczości zakochuję się już po przeczytaniu kilku stron ich powieści. Do tego grona bezapelacyjnie należy Patrycja Gryciuk, która rozkochała mnie „Planem”, zauroczyła „450 stronami” i zaskoczyła swoją najnowszą powieścią, czyli „Trzema godzinami ciszy”. Jesteście ciekawi, jak odebrałam tę książkę? Zapraszam na recenzję.

Po latach Patrycja rzuca dotychczasowe życie i przyjeżdża do Gourdon, małej miejscowości na południ Francji. To właśnie tutaj spędziła najszczęśliwsze chwile swojego dzieciństwa. To tutaj poznała miłość swojego życia, Marnixa, który najpierw był przyjacielem jej i jej brata bliźniaka. I to tutaj wydarzyła się tragedia, która dręczy kobietę po dzisiejszy dzień. Patrycja bardzo skrupulatnie opowiada historię swojego życia, począwszy od dziecięcych lat i przybliża sytuację, która skłoniła ją do powrotu do Francji i do bolesnej przeszłości.

„Pisałam do niego listy. Dużo listów. Na początku mi odpisywał, potem coraz rzadziej. Aż do momentu, kiedy przysłał mi czystą białą kartkę ze swoim imieniem w prawym dolnym rogu. Pustka na tym papierze przerażała bladością. Do dzisiaj widok białej kartki wywołuje we mnie strach i nie chodzi o brak pomysłu na nowe książki...”

Patrycja Gryciuk pochodzi z Legnicy. Od zawsze marzyła o zostaniu pisarką. Obecnie mieszka we Francji, gdzie pracuje jako nauczyciel języka francuskiego i uczy obcokrajowców w międzynarodowej szkole w Genewie. Żona i matka dwóch synów. Często podróżuje. Jest entuzjastką ekologii i idei slow – life. W 2103 roku ukazała się jej debiutancka powieść pt. „Plan”, następie „450 stron”, a niedawno „Trzy godziny ciszy” i to właśnie tej książki recenzję dziś czytacie.

"Trzy godziny ciszy” skończyłam czytać już jakiś czas temu, ale nie mogłam od razu napisać recenzji. Musiałam tę powieść, przetrawić, przeanalizować, gdyż historia ta cały czas siedziała mi w głowie. Niewątpliwie jest to książka zupełnie inna niż wcześniejsze książki Patrycji, inna i zdecydowanie najlepsza. Dopracowana i przemyślana w najdrobniejszym szczególe. Na pewno jest to powieść dość trudna, przy której niejednokrotnie musiałam się zatrzymać, by na spokojnie zastanowić się nad tym, co przeczytałam. Powieść trudna, ale nie można się od niej oderwać, choć muszę przyznać, że czytałam ją kilka dni, by dawkować sobie informacje i emocje, których nie brakuje, a czytelnik chłonie je całym sobą.

Powieść ta, to jedna wielka tajemnica i uwierzcie mi na słowo, że nie ma szans, by samemu wpaść na to, jakie może być jej zakończenie, bo Patrycja w mistrzowski sposób wodzi czytelników za nos. Więc myślę, że nie ma co, bawić się w książkowych detektywów, tylko czytać i chłonąć każde słowo, które wlewa się w duszę i serce. Niewątpliwie jest to powieść pełna bólu, tęsknoty i szaleństwa. Główna bohaterka funduje nam emocjonalną podróż do swojej przeszłości, pełną bólu, łez, ale także przebłysków radości i szczęścia.

Patrycja to bohaterka bardzo zgorzkniała, która cały czas rozdrapuje bolesne rany na swojej duszy i sercu. Jest rozczarowana swoim życiem, nie potrafi zostawić przeszłości za sobą, a teraźniejszość też maluje się jej w samych czarnych kolorach. Ma niesamowicie kruchą psychikę i sama wraz z nią momentami zatracałam się w szaleństwie. To także postać, z którą choć chciałam, to nie mogłam się utożsamić, jednak było mi jej ogromnie żal, bo zdaję sobie sprawę, że można kochać na zabój i żyć tylko i wyłącznie dzięki miłości. Dla Patrycji całym światem był Marnix, który niestety odszedł...

Miałam przyjemność przeczytać wszystkie książki autorki i z premedytacją mogę napisać, że „Trzy godziny ciszy” to najlepsza powieść w jej twórczym dorobku. Dla mnie Partycja Gryciuk jest mistrzynią w tym, co robi. Jej język, jej styl ogromnie ewoluował, a ja mogę się tylko przed takim talentem pokłonić.

Patrycja Gryciuk napisała powieść piękną, wyjątkową, która zawiera w sobie ogromny ładunek emocjonalny, bo to właśnie emocje są w niej najważniejsze. Na pewno nie jest to książka dla każdego, bo to powieść trudna, przy której wielokrotnie trzeba się zatrzymać.

Polecam z całego serca!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.
Link do recenzji
http://kobiecerecenzje365.blogspot.com/2017/05/trzy-godziny-ciszy-patrycja-gryciuk.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mroczna toń

Z 3 części jakie dotąd ukazały się u nas z cyklu Eryki Foster wydaje mi się ,że ta pozycja jest najlepsza.Znakomita była Dziewczyna w ludzie,debiut Ro...

zgłoś błąd zgłoś błąd