KobieceRecenzje365 
kobiecerecenzje365.blogspot.com
kobieta, status: Czytelniczka, ostatnio widziana 9 godzin temu
Teraz czytam
  • Skrzydlaty Morderca
    Skrzydlaty Morderca
    Autor:
    Raph Howes waha się długo, gdy otrzymuje propozycję obrony w sądzie kobiety, która zamordowała własnego męża. Adwokat niedawno stracił żonę i ciężko przeżywa jej samobójstwo. Kirsten była znakomitą am...
    czytelników: 215 | opinie: 19 | ocena: 6,26 (101 głosów)
  • Ten, kto zabije smoka
    Ten, kto zabije smoka
    Autor:
    Evert Bäckström, antybohater z krwi i kości, ma do rozwiązania sprawę, która początkowo wygląda na zwykłe zabójstwo po pijaku. Pomimo drastycznej zmiany stylu życia zaleconej przez lekarza, Bäckström...
    czytelników: 620 | opinie: 29 | ocena: 6,54 (196 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-10-04 18:00:46
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Zanim nadejdzie jutro (tom 1)

Wybieram się w kolejną ekscytującą podróż do przeszłości wraz z bohaterami najnowszego dzieła Joanny Jax Zanim nadejdzie jutro. Już za dwa dni premiera pierwszego tomu „Podróż do krainy umarłych”. Książka już za mną, a ja teraz spróbuję podzielić się z Wami moimi odczuciami.

„Historia o zwykłych ludziach, których życie zmienia się w ciągu kilkunastu minut… Początek wojny to dla Kresów...
Wybieram się w kolejną ekscytującą podróż do przeszłości wraz z bohaterami najnowszego dzieła Joanny Jax Zanim nadejdzie jutro. Już za dwa dni premiera pierwszego tomu „Podróż do krainy umarłych”. Książka już za mną, a ja teraz spróbuję podzielić się z Wami moimi odczuciami.

„Historia o zwykłych ludziach, których życie zmienia się w ciągu kilkunastu minut… Początek wojny to dla Kresów Wschodnich czas wywózek w odległe i złowrogie rejony Związku Radzieckiego. Dobrze zapowiadająca się aktorka, żyjąca w szczęśliwym związku z lekarzem społecznikiem, zawadiacki lekkoduch grający na saksofonie i fortepianie, siostry bliźniaczki, których ojciec znika bez śladu, chłopiec opiekujący się niewidomym dziadkiem i młoda mężatka wychowująca córeczkę – tych wszystkich ludzi pewnego dnia połączyło jedno zdarzenie... Wywózka w nieznane, do świata, w którym jedynie śmierci jest pod dostatkiem, a życie staje się już tylko walką o przetrwanie. Czy poradzą sobie na tej nieludzkiej ziemi, nie tracąc swojego człowieczeństwa? A może w staraniach, by dotrwać do następnego dnia, wygrają zwierzęce instynkty?”

Ta część historii naszego kraju, przez długie lata była tematem tabu. Potrzeba było zmiany ustroju, aby niektóre historyczne fakty mogły ujrzeć światło dzienne. Pod wpływem rosyjskich represji setki tysięcy obywateli polskich trafiały w głąb ZSRR. Prawda o ich losach jest odkrywana do dziś.
Na tle tych wydarzeń osnuta jest opowieść o ludziach, którzy żyją na Kresach Wschodnich tuż przed rozpoczęciem drugiej wojny światowej. Przekrój społeczeństwa polskiego, od prostych ludzi, których życie kręci się wokół zwykłych egzystencjalnych spraw, po panienki z dobrego domu targane porywami serca. Losy niektórych z bohaterów splatają się w większym czy mniejszym stopniu jeszcze przed wojną, a jednego dnia ich drogi krzyżują się w bydlęcych wagonach podczas wywózki w głąb Związku Radzieckiego, która miała stanowić niekończącą się walkę o przetrwanie.

Joanna Jax w znany sobie sposób tworzy sieć wzajemnych zależności między bohaterami, splatając ich losy. Nietuzinkowo kreuje postacie, ich osobowość i steruje ich poczynaniami. Umiejętnie buduje napięcie, pozostawiając wiele pytań bez odpowiedzi, które będziemy mogli odkrywać z biegiem wydarzeń. Żongluje emocjami, w ciekawy sposób łącząc je z doświadczeniami bohaterów.

Lekkie pióro, niewymuszony styl, dbałość o detale, intrygująca fabuła, wszystko to sprawia, że książki Joanny Jax czyta się z przyjemnością, pomimo wagi tematu, jakim jest wojna, wydarzeń, nad którymi nie jest łatwo przejść do porządku dziennego. Gwarantuję Wam, że i „Podróż do krainy umarłych” pozostawi po sobie ślad w Waszych sercach i spowoduje, że na pewno sięgniecie po kolejne części tego ekscytującego cyklu. Polecam gorąco!

pokaż więcej

 
2018-10-04 17:59:22
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

„Czas gniazdowania” to debiut Doroty Pasek, a jak wiecie debiuty, to ja uwielbiam. Nigdy nie boję się, że się rozczaruję, bo mój „czytelniczy nochal” prawie zawsze wywąchuje dobre książki. Więc jak możecie się domyślić, powieść pani Doroty, okazała się strzałem w dziesiątkę i przyjemnie spędziłam przy niej czas. Mam nadzieję, że autorka bardzo szybko wyda kolejną książkę, którą będę miała... „Czas gniazdowania” to debiut Doroty Pasek, a jak wiecie debiuty, to ja uwielbiam. Nigdy nie boję się, że się rozczaruję, bo mój „czytelniczy nochal” prawie zawsze wywąchuje dobre książki. Więc jak możecie się domyślić, powieść pani Doroty, okazała się strzałem w dziesiątkę i przyjemnie spędziłam przy niej czas. Mam nadzieję, że autorka bardzo szybko wyda kolejną książkę, którą będę miała możliwość zrecenzować.

Książka jest dość przewidywalna i napisana według utartych schematów, ale nie zmienia to faktu, że jest ciekawa, fabuła przemyślana i dopracowana i już od samego początku wciąga w wir wydarzeń. Według mnie jest to powieść, która pozytywnie nastraja, dostarcza wielu skrajnych emocji i przede wszystkim skłania do refleksji nad tym, co w życiu jest najważniejsze i o co zawsze bez względu na wszystko warto walczyć. Na całe szczęście autorka nie skupiła się tylko na historii Sary i wplotła do fabuły sporo wątków pobocznych, które jeszcze bardziej urozmaiciły całą opowieść.

Dużym atutem są bohaterowie, którzy okazali się bardzo wyraziści i charakterystyczni. Dzięki temu nie miałam problemu, by ich sobie wyobrazić oraz by poczuć ich emocje. Przyznam szczerze, że Sara wzbudzała we mnie wiele skrajnych emocji, raz ją lubiłam, innym razem nie lubiłam i bardzo często jej zachowanie doprowadzało mnie do irytacji. Może wielu z Was nie lubi takich bohaterów, ale ja na takich uwielbiam natrafiać, bo wtedy podczas czytania odczuwam jeszcze więcej emocji. Chyba największy problem miałam z tym że kobieta pozwalała innym podejmować za siebie decyzje dotyczące jej życia prywatnego oraz zawodowego. Oczywiście jak możecie się domyślić, w jej zachowaniu zaczęły zachodzić zmiany, a to bardzo mnie cieszyło. Jeżeli chodzi o Grzegorza, to jest to mężczyzna po przejściach, który skrywa wiele tajemnic. Na początku wiemy o nim bardzo niewiele, dopiero z czasem autorka odkrywa jego wszystkie karty. Czy go polubiłam? O tak, ale nie na samym początku. W książce pojawia się więcej bohaterów, ale nie będę ich wszystkich opisywała, nadmienię tylko, że niektórych miałam ochotę dźgnąć nożem. ;)

Ktoś może powiedzieć, że historia Sary i Grzegorza jest dość banalna, ale uważam, że nawet banał można ciekawie opowiedzieć. Więc wybaczcie, ale mnie ta powieść się bardzo podobała i na pewno sięgnę po inne książki autorki.

pokaż więcej

 
2018-10-04 17:58:23
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Żywioły (tom 2)

Magdę Milę większość z Was poznała już dawno temu za sprawą jej debiutu Tonąca w błękicie. Ja do tej pory tej książki nie znałam, bo recenzję tego tomu pisała Kasia. Teraz za jednym zamachem nadrobiłam obydwie części i zostałam bardzo miło zaskoczona, bo te książki są po prostu świetne, mega wciągające, a co najważniejsze kipiące od pożądania. Dziś jednak skupię się na drugim tomie cyklu... Magdę Milę większość z Was poznała już dawno temu za sprawą jej debiutu Tonąca w błękicie. Ja do tej pory tej książki nie znałam, bo recenzję tego tomu pisała Kasia. Teraz za jednym zamachem nadrobiłam obydwie części i zostałam bardzo miło zaskoczona, bo te książki są po prostu świetne, mega wciągające, a co najważniejsze kipiące od pożądania. Dziś jednak skupię się na drugim tomie cyklu Żywioły, czyli na Tańczącej w ogniu. Książka ta to stuprocentowy erotyk, który niewyobrażalnie działa na wyobraźnię. Autorka nie boi się poruszać tematów tabu i nie boi się poruszać tematów dość kontrowersyjnych. Z niebywałą lekkością pisze o seksie i o różnych odcieniach miłości. Tej książki nie można zaliczyć do cukierkowych opowiastek jakich wiele, to książka dla odważnych kobiet, które są otwarte, bezpruderyjne i niełatwo je zaskoczyć. Ja zakochałam się w tej historii, w jej bohaterach i teraz czekam na więcej… Poza tym to książka, która została bardzo dobrze napisana i przemyślana, a to sobie niewyobrażalnie cenię.

Za duży plus zasługuje kreacja bohaterów, których autorka stworzyła według mnie idealnie. Każdy z nich jest charakterystyczny i niebywale wyrazisty. Piotr na samym początku wydaje się aroganckim i zbyt pewnym siebie dupkiem, ale im dalej go poznajemy, tym bardziej zmieniamy o nim zdanie. Oczywiście cały czas ma swoje za uszami, potrafi wkurzyć i zirytować, ale uwierzcie mi, że jego urok nie działa tylko na Ewę, bo ja byłam nim wręcz oczarowana. Piotr i Ewa są bardzo podobni o siebie, jeżeli chodzi o seks i o podejście do miłości oraz związków. Oboje lubią eksperymentować w łóżku, nie chcą się angażować, chwila zabawy i jednonocna przygoda w zupełności im wystarczają. Czy może ich połączyć prawdziwa miłość? O tym musicie przekonać się sami.

Tańcząca w ogniu to książka, która niczym płomień wkrada się do naszej duszy, rozpala zmyły i działa na wyobraźnię. To książka przepełniona magnetycznych pożądaniem, nieokiełznaną namiętnością oraz ociekająca wyuzdanym i perwersyjnym seksem.

Jeżeli nie ma dla Was tematów tabu, to ta książka będzie dla nas idealna i wyśmienicie spędzicie przy niej czas.

Magda Mila powróciła w wielkim stylu. Tańcząca w ogniu to powieść, która rozpali Was do czerwoności i przez długi czas o niej nie zapomnicie. To książka, która koniecznie musi się znaleźć w każdej kobiecej biblioteczce. Serdecznie polecam!

pokaż więcej

 
2018-10-04 17:57:17
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Begin Again (tom 3)

Seria Begin skradła moje czytelnicze serducho. Każdy tom bardzo się mnie podobał, ale Feel again to zdecydowanie najlepsza część. Znalazłam w niej najwięcej emocji i najbardziej zżyłam się z bohaterami.

Ta część to historia Sawyer, którą poznaliśmy już w pierwszym tomie. Dziewczyna została przedstawiona jako puszczalska zołza, którą obchodzi tylko czubek własnego nosa. W kolejnej części...
Seria Begin skradła moje czytelnicze serducho. Każdy tom bardzo się mnie podobał, ale Feel again to zdecydowanie najlepsza część. Znalazłam w niej najwięcej emocji i najbardziej zżyłam się z bohaterami.

Ta część to historia Sawyer, którą poznaliśmy już w pierwszym tomie. Dziewczyna została przedstawiona jako puszczalska zołza, którą obchodzi tylko czubek własnego nosa. W kolejnej części zaczęła już pokazywać swoją lepszą stronę, ale ja jakoś nadal nie byłam do niej przekonana. No ale teraz w końcu poznałam ją tak naprawdę i całkowicie zmieniłam o niej zdanie. To dziewczyna, która uważa, że nie zasługuje na to, by ktoś dobrze ją traktował i że nie zasługuje na miłość. Boi się odrzucenia i tego, że koniec końców zostanie zupełnie sama. Ma problem z otworzeniem się przed drugą osobą, a jej jedyną przyjaciółką jest jej współlokatorka. To w niej i w siostrze ma oparcie, ale siostra niedługo wychodzi za mąż, więc dziewczyna boi się, że zejdzie na dalszy plan. Gdy Sawyer poznaje Isaaca , nie przypuszcza, że to właśnie ten chłopak wywróci jej życie do góry nogami. Nieśmiały chłopak pomaga jej w projekcie, a tak prawdę powiedziawszy, to on jest jej projektem, bo dziewczyna postanawia uwiecznić na zdjęciach jego metamorfozę. Zmienia jego styl i uczy go flirtowania, by wreszcie umówił się z kimś na randkę. Isaac miał być jej projektem, ale niespodziewanie stał się kimś więcej. Czy dziewczyna, który nigdy nie chciała się wiązać i nieśmiały oraz niepewny siebie chłopak mają szansę na udany i szczęśliwy związek? Czy Sawyer pozwoli sobie na odrobinę miłości? O tym musicie przekonać się sami.

„Feel again” to książka, na którą naprawdę warto zwrócić uwagę. To piękna, poruszająca i życiowa historia, która dostarczyła mnie wielu emocji. Jej lektura była dla mnie czystą przyjemnością, nie raz się śmiałam, nie raz wzruszałam i z zapartym tchem śledziłam historię tej dwójki poranionych i zagubionych bohaterów. Każdy tom tej serii był świetny i emocjonujący, ale naprawdę ta część okazała się dla mnie wielkim zaskoczeniem. Autorka w przepiękny sposób opowiedziała nam historię, która mogłaby wydarzyć się naprawdę. Pokazała prawdziwe oblicze miłości, demony przeszłości i złe relacje z rodzicami. Uświadomiła mi także, jak ważną rolę w naszym życiu odgrywa rodzeństwo, więzi z bliskimi oraz to, że nigdy nie jest za późno, by powiedzieć przepraszam. Poza tym pokazała, że to nie szata zdobi człowieka, że piękni jesteśmy w środku i nigdy tak naprawdę nie powinniśmy się zmieniać…

Jeżeli jeszcze nie znacie tej serii, to koniecznie musicie to zmienić. Historia Sawyer oraz Isaaca to piękna opowieść, którą powinien poznać każdy. Jestem przekonana, że tak jak ja pokochacie tę historię.

pokaż więcej

 
2018-10-04 17:55:44
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Natalia Nowak Lewandowska zadziwia mnie każdą kolejną książką. Naprawdę nigdy nie jestem dość przygotowana na zastrzyk emocji, który dostanę. Autorka potrafi zszokować, zaciekawić, a jej historie nigdy nie są opowiastkami, o których szybko zapominam. Natalia Nowak-Lewandowska nie boi się poruszać trudnych i bolesnych tematów i co najważniejsze opisuje je z niebywałym znawstwem. Potrafi opisać... Natalia Nowak Lewandowska zadziwia mnie każdą kolejną książką. Naprawdę nigdy nie jestem dość przygotowana na zastrzyk emocji, który dostanę. Autorka potrafi zszokować, zaciekawić, a jej historie nigdy nie są opowiastkami, o których szybko zapominam. Natalia Nowak-Lewandowska nie boi się poruszać trudnych i bolesnych tematów i co najważniejsze opisuje je z niebywałym znawstwem. Potrafi opisać je bardzo naturalnie i przekazać czytelnikowi wszystko to, co najważniejsze. Nie gra na emocjach, pokazuje tylko i wyłącznie wszystko tak jak naprawdę to wygląda. Wybór M to kolejna książka, która zapadła w mej pamięci i zostawiła w sercu ślad. Na pewno jeszcze kiedyś wrócę do historii Michaliny, ale na razie muszę na spokojnie tę książkę przetrawić, bo to zdecydowanie najmocniejsza i najbardziej poruszająca powieść, jaka wyszła spod pióra autorki.

Nie będę opisywała fabuły, tak samo, jak nie przybliżę Wam zbytnio kreacji bohaterów. Uważam, że tak będzie najlepiej, bo do tej książki każdy musi przekonać się sam. Ja jestem pod ogromnym wrażeniem, bo autorka naprawdę zaserwowała mnie emocjonującą oraz wzruszającą opowieść, którą mogłoby napisać prawdziwe życie. To jedna z takich książek, której lektura staje się niezapomnianym przeżyciem i zostawia w sercu ślad.

Gwałt jest czymś okropnym i żadna kobieta nie powinna się stać się jego ofiarą. Niestety jak wiemy potwory chodzą po tym świecie i niejedna kobieta ma za sobą to traumatyczne przeżycie. Wtedy najważniejsze jest wsparcie bliskich, ale niestety główna bohaterka tego nie miała. Mąż skupił się na własnych uczuciach, odsunął się od niej i pałał chęcią zemsty, matka kobiety potrafiła tylko i wyłącznie obarczać córkę winą za zaistniałą sytuację. Serce się mnie krajało, gdy to wszystko czytałam, ale na całe szczęście Michalina tak zupełnie nie została sama, bo mogła liczyć na wsparcie Basi, czyli swojej przyjaciółki.

Wybór M to powieść, którą polecam Wam z czystym sumieniem. To dramatyczna historia, która zmusza do wielu bolesnych refleksji, Autorka nie bała się pokazać, jak czasami są traktowane kobiety i do czego może to doprowadzić. To historia przepełniona cierpieniem oraz bólem, w której znajdziecie wiele negatywnych emocji.

Gorąco polecam!

pokaż więcej

 
2018-10-04 17:54:48
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

„Substancja” to druga powieść Klaudii Kloc Muniak. Mnie autorka kupiła już swoim debiutem, czyli Gdybym jej uwierzył, więc oczywistością było to, że przeczytam jej kolejną książkę. W obydwu powieściach występują ci sami bohaterowie, ale nie trzeba ich czytać chronologicznie, choć warto zacząć właśnie od tej książki.

Substancja to genialnie skonstruowany i napisany thriller medyczny. Mogłabym...
„Substancja” to druga powieść Klaudii Kloc Muniak. Mnie autorka kupiła już swoim debiutem, czyli Gdybym jej uwierzył, więc oczywistością było to, że przeczytam jej kolejną książkę. W obydwu powieściach występują ci sami bohaterowie, ale nie trzeba ich czytać chronologicznie, choć warto zacząć właśnie od tej książki.

Substancja to genialnie skonstruowany i napisany thriller medyczny. Mogłabym nawet pokusić się o stwierdzenie, że to jedna z lepszych powieści, jakie udało się mnie przeczytać w tym roku. Poza tym moje ostatnie spotkania z thrillerami były dość nieudane, ciągle odnosiłam wrażenie, że czytam o jednym i tym samym i wydawało się mnie, że autorzy nie potrafią mnie już zupełnie niczym zaskoczyć. Na całe szczęście Substancja okazała się taką książką, która dostarczyła mi powiewu literackiej świeżości. Momentalnie przepadłam z kretesem i zatraciłam się w mrocznej i co najważniejsze nieprzewidywalnej fabule.

Kreacja bohaterów wyszła autorce po prostu wybornie. Każdy z nich był niesamowicie prawdziwy i oczywiście charakterystyczny. Nie będę ich opisywała, bo uważam, że sami powinniście ich poznać, nie sugerując się moją opinią. Nadmienię tylko, że Julia to taka dziewczyna, której nie sposób nie polubić. Bardzo się z nią zżyłam i z zapartym tchem śledziłam grę, w której stawką było jej życie.

Akcja książki jest bardzo dynamiczna, nie ma przestojów, bo cały czas coś się dzieje. To naprawdę taka książka, której nie można odłożyć na półkę, póki nie pozna się zakończenia. Jej zaletą jest nieprzewidywalność i przyznam szczerze, że miałam problem, by rozgryźć to wszystko i bezbłędnie wskazać mordercę. Autorka nie raz mnie zaskoczyła, a zakończenie okazało się dla mnie po prostu idealne. Ta powieść jest naprawdę genialna i tylko i wyłącznie mogę ją Wam polecić. Ciągłe napięcie, dreszczyk emocji to w niej przede wszystkim znajdziecie.

Polecam Wam tę powieść z czystym sumieniem. Mnie ta historia porwała w głąb fabuły i teraz niecierpliwie czekam na kolejną książkę autorki.

pokaż więcej

 
2018-10-04 17:53:35
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Święci Grzesznicy (tom 1)

Dlaczego, dlaczego, dlaczego tak długo zwlekałam z przeczytaniem tej książki? Przecież ona jest po prostu świetna, genialna i rewelacyjna. Zakochałam się w tej historii pełnej nienawiści, miłości oraz pożądania. Jej lektura była dla mnie niczym emocjonalna lawina, która na kilka godzin zmiotła mnie z realna świata. Przepadłam w pogmatwanym świecie bohaterów i zdecydowanie chce więcej. Na całe... Dlaczego, dlaczego, dlaczego tak długo zwlekałam z przeczytaniem tej książki? Przecież ona jest po prostu świetna, genialna i rewelacyjna. Zakochałam się w tej historii pełnej nienawiści, miłości oraz pożądania. Jej lektura była dla mnie niczym emocjonalna lawina, która na kilka godzin zmiotła mnie z realna świata. Przepadłam w pogmatwanym świecie bohaterów i zdecydowanie chce więcej. Na całe szczęście mam kolejny tom i mam nadzieję, że historia Deana będzie tak samo emocjonująca oraz ekscytująca.

W książce poznajemy Emilię, która mieszka i można by rzec klepie biedę w Nowym Jorku. Pracuje na dwóch etatach i opiekuje się chorą siostrą. Gdyby nie wydarzenia sprzed lat jej życie wyglądałoby zapewne zupełnie inaczej. Niestety pod wpływem szantażu musiała opuścić rodziców, wyjechać z miasta i w wieku osiemnastu lat rozpocząć życie na własną rękę. Nie było to łatwe, ale dziewczyna starała się, jak mogła, by sobie wszystko poukładać. Gdy po dziesięciu latach w jej życiu kolejny raz pojawia się jej dręczyciel, Emilia wie, że nie wróży to nic dobrego. Mężczyzna składa się bardzo hojną propozycję i dziewczyna choćby chciała, to wie, że nie może mu odmówić, bo jej w finansowym dołku, a zdrowie jej siostry jest kiepskie. Oboje się nienawidzą, ale nie potrafią ukryć rodzącego się między nimi pożądania. Co z tego wyniknie? Jakie tajemnice skrywa Brutal? Czy Emilia zapomni o bolesnej przeszłości? Tego już musicie dowiedzieć się sami.

Historia Emilii i Brutala jest wręcz uzależniająca, ja przepadłam z kretesem i na pewno nie raz jeszcze do niej wrócę. Autorka stworzyła świetnych i zapadających w pamięci bohaterów. Względem Brutala odczuwałam wiele skrajnych emocji. Na samym początku tak jak Emilia pałałam do niego nienawiścią, ale z czasem moje uczucia względem jego osoby uległy zmianie, bo za maską perfidii i ogromnej arogancji skrywał się całkiem inny człowiek. Oczywiście nie okazał się on aniołem, bo tak koniec końców bliżej mu było do diabła, ale gdy poznałam jego przeszłość, to zupełnie inaczej na niego spojrzałam. Nie zmieni to jednak faktu, że to, co w przeszłości zrobił dziewczynie, było okropne i nie wiem, czy gdybym była na jej miejscu, to potrafiłabym mu to wszystko wybaczyć. Jeżeli chodzi o Emilię, to ją polubiłam od razu. To miła i serdeczna dziewczyna, która całe swoje życie miała pod górkę. Polubiłam jej poczucie humoru oraz to, że nigdy się nie poddawała i nie raz potrafiła pokazać pazurki. Najczęściej pojawiały się one wtedy, gdy na horyzoncie pojawiał się Brutal…

„Pożądanie jest wtedy, gdy chcesz, aby jakaś osoba sprawiła, by było ci dobrze. Miłość jest wtedy, kiedy chcesz sprawić, by innej osobie było dobrze.”

W książce pojawia się sporo retrospekcji z życia bohaterów i choć czasami nie lubię, gdy pojawiają się one w książkach, to tutaj były niezbędne, bo dzięki nim ich historia stała się dla mnie jasna i przejrzysta. Poza tym autorka postawiła w nich na najbardziej istotne fakty i dzięki temu ich lektura była dla mnie tylko i wyłącznie przyjemnością.

Jeżeli lubicie książki, w których nienawiść miesza się z miłością, namiętnością i pożądaniem, to koniecznie musicie przeczytać Intrygę. W tej książce nie znajdziecie słodkiego love story, nie znajdziecie lukru, serduszek oraz kwiatków. To historia, która dostarczy Wam wielu emocji oraz wrażeń. Nie raz będziecie się wściekać, wiele razy nie będziecie się zgadzać z bohaterami, a czasami będziecie kląć na czym świat stoi. Lektura tej książki będzie niezapomnianym przeżyciem, jestem o tym przekonana.

Zaskakująca, porywająca oraz intrygująca… taka jest właśnie ta historia.

pokaż więcej

 
2018-10-04 17:52:19
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Pocałunek cesarza to w miarę dobry debiut literacki Sylwii Bachledy. Napisałam w miarę dobry, bo mimo tego, że historia Charlotte okazała się nawet fajna i ciekawa to niestety miałam problem z bohaterami, którym moim zdaniem autorka nie poświęciła dość uwagi.

Fabuła książki to oczywiście fikcja literacka, więc nie warto doszukiwać się w niej prawdziwych wydarzeń. Nie jest to jakimś wielkim...
Pocałunek cesarza to w miarę dobry debiut literacki Sylwii Bachledy. Napisałam w miarę dobry, bo mimo tego, że historia Charlotte okazała się nawet fajna i ciekawa to niestety miałam problem z bohaterami, którym moim zdaniem autorka nie poświęciła dość uwagi.

Fabuła książki to oczywiście fikcja literacka, więc nie warto doszukiwać się w niej prawdziwych wydarzeń. Nie jest to jakimś wielkim minusem, bo gdybym chciała poczytać o dziewiętnastowiecznej Francji oraz cesarzu to sięgnęłabym po podręcznik do historii. Książkę bardzo łatwo można sklasyfikować jako romans historyczny, więc od takiej lektury wymagam tylko lekkości, która zapewnia przyjemność z czytania. I właśnie to w tej powieści znalazłam. Historia jest ciekawa i naprawdę dość dobrze można spędzić przy niej czas.

Teraz napiszę Wam co nieco o bohaterach, którzy naprawdę mnie rozczarowali. Uważam, że to wina autorki, która słabo ich wykreowała. Charlotte, Victor, Franciszek i Aleksander zlewali się mnie w jedną całość. Na próżno szukałam cech, które mogłyby ich diametralnie od siebie różnić. Według mnie każdy z nich był taki samy. Często miałam wrażenie, jakby byli bandą nieogarniętych i zadufanych w sobie (przepraszam za określenie) idiotów. I jeżeli jako tako przetrawiłam męską część bohaterów, to niestety Charlotte irytowała mnie do tego stopnia, że momentami miałam ochotę ją zabić. Dziwne jest to, że mimo tak negatywnych odczuć względem postaci, całość książki oceniam na trzy z plusem, bo historia w pewien sposób mnie wciągnęła i zaintrygowała, a zakończenie zadziwiło, więc myślę, że przeczytam kolejny tom, który mam nadzieję będzie lepiej dopracowany.

Pocałunek cesarza nie jest książką złą, ale nie jest też książką bardzo dobrą. Autorka musi popracować jeszcze nad warsztatem, ale na pewno ma potencjał, który mam nadzieję wykorzysta przy kolejnym tomie, po który na pewno sięgnę.

pokaż więcej

 
2018-10-04 17:49:13
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

Dotychczas nie miałam okazji zapoznać się z twórczością Karoliny Klimkiewicz, ale spotkałam się z wieloma pozytywnymi opiniami na temat jej pierwszej książki. To Sylwia czytała i recenzowała poprzednią powieść autorki, natomiast mi w udziale przypadła najnowsza Wybacz mi. Przekonamy się, czy pani Karolina trafiła również w mój gust.

„W dniu urodzin Emilia otrzymuje zagadkowy list od swojej...
Dotychczas nie miałam okazji zapoznać się z twórczością Karoliny Klimkiewicz, ale spotkałam się z wieloma pozytywnymi opiniami na temat jej pierwszej książki. To Sylwia czytała i recenzowała poprzednią powieść autorki, natomiast mi w udziale przypadła najnowsza Wybacz mi. Przekonamy się, czy pani Karolina trafiła również w mój gust.

„W dniu urodzin Emilia otrzymuje zagadkowy list od swojej matki. Kobieta porzuciła córkę, gdy ta miała niespełna dwa latka. Od tego czasu dziewczyna żyje w przeświadczeniu, że była niekochana. Ciężar, jaki nosi w sercu, wypalił głębokie piętno.

Gdy otrzymuje prośbę o spotkanie, nie waha się, by rozliczyć matkę, która zabrała jej to, co najcenniejsze – poczucie miłości. Bieszczady jednak skrywają więcej tajemnic, niż Emilia mogła przypuszczać. Okazuje się, że nic nie jest oczywiste.

Czy będzie w stanie wybaczyć mamie oraz… sobie?”


Emilia to bohaterka, która przez całe swoje życie nosi w sobie rany, które są konsekwencją porzucenia przez matkę. Wyjazd w Bieszczady na prośbę tejże matki przekształca się w ciąg niespodziewanych zdarzeń, które zmieniają życie Emilii. Każda z osób, które spotyka na miejscu, okazuje się, w jakiś sposób powiązana z jej matką, każda z nich kryje jakieś tajemnice, które przyjdzie odkrywać Emilii.

Wybacz mi to historia, która niesie ze sobą ogromny ładunek emocjonalny. Pokazuje jak niebagatelny wpływ na nasze życie, ma to, czego zaznaliśmy w dzieciństwie. W wypadku Emilii odrzucenie przez matkę spowodowało utratę wiary w siebie i liczne problemy w nawiązywaniu relacji między ludzkich. Dziewczyna jednak próbuje dociec, co kierowało postępowaniem matki, odkryć wszystkie sekrety i tajemnice z nią związane. Czy odpowiedzi na pytania, które zadawała sobie przez całe życie, pomogą jej otworzyć się również na miłość?

„Jak ktoś, kto nigdy nie doznał miłości ani od matki, ani od ojca, może otrzymać ją od całkiem obcej osoby? Nie może. To niemożliwe. Miłość nie istnieje. To mrzonki dla dzieci, dla kobiet, żeby je rodziły, żeby chciało im się prać brudne gacie faceta, i dla mężczyzn, żeby chodzili do pracy i łożyli na jedną rodzinę. Chodzi o przedłużenie gatunku, o seks i kasę. Tylko o to. Zawsze”.

Autorka przemyciła w tej powieści wiele cennych refleksji o życiu. Proste mądrości życiowe, z których każdy z nas może wyciągnąć jakieś wnioski dla siebie. Karolina Klimkiewicz bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie swoim stylem i pięknym językiem, jakim się posługuje, co w dzisiejszych czasach nie jest już takie oczywiste. Autorka pokusiła się o opisanie wydarzeń również z perspektywy bohaterów drugoplanowych, co moim zdaniem dodało historii klarowności, a zawarte w niej retrospekcje z przeszłości bohaterów sprawiły, że łatwiej jest zrozumieć, co kierowało ich poczynaniami.

Wybacz mi to piękna, wzruszająca i bardzo mądra historia. Polecam ją z czystym sumieniem i gwarantuję, że pozwoli Wam wyrwać się, choć na chwilę z pędu codziennego życia.

pokaż więcej

 
2018-10-04 17:48:17
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Dotychczas nie miałam okazji zapoznać się z twórczością Karoliny Klimkiewicz, ale spotkałam się z wieloma pozytywnymi opiniami na temat jej pierwszej książki. To Sylwia czytała i recenzowała poprzednią powieść autorki, natomiast mi w udziale przypadła najnowsza Wybacz mi. Przekonamy się, czy pani Karolina trafiła również w mój gust.

„W dniu urodzin Emilia otrzymuje zagadkowy list od swojej...
Dotychczas nie miałam okazji zapoznać się z twórczością Karoliny Klimkiewicz, ale spotkałam się z wieloma pozytywnymi opiniami na temat jej pierwszej książki. To Sylwia czytała i recenzowała poprzednią powieść autorki, natomiast mi w udziale przypadła najnowsza Wybacz mi. Przekonamy się, czy pani Karolina trafiła również w mój gust.

„W dniu urodzin Emilia otrzymuje zagadkowy list od swojej matki. Kobieta porzuciła córkę, gdy ta miała niespełna dwa latka. Od tego czasu dziewczyna żyje w przeświadczeniu, że była niekochana. Ciężar, jaki nosi w sercu, wypalił głębokie piętno.

Gdy otrzymuje prośbę o spotkanie, nie waha się, by rozliczyć matkę, która zabrała jej to, co najcenniejsze – poczucie miłości. Bieszczady jednak skrywają więcej tajemnic, niż Emilia mogła przypuszczać. Okazuje się, że nic nie jest oczywiste.

Czy będzie w stanie wybaczyć mamie oraz… sobie?”


Emilia to bohaterka, która przez całe swoje życie nosi w sobie rany, które są konsekwencją porzucenia przez matkę. Wyjazd w Bieszczady na prośbę tejże matki przekształca się w ciąg niespodziewanych zdarzeń, które zmieniają życie Emilii. Każda z osób, które spotyka na miejscu, okazuje się, w jakiś sposób powiązana z jej matką, każda z nich kryje jakieś tajemnice, które przyjdzie odkrywać Emilii.

Wybacz mi to historia, która niesie ze sobą ogromny ładunek emocjonalny. Pokazuje jak niebagatelny wpływ na nasze życie, ma to, czego zaznaliśmy w dzieciństwie. W wypadku Emilii odrzucenie przez matkę spowodowało utratę wiary w siebie i liczne problemy w nawiązywaniu relacji między ludzkich. Dziewczyna jednak próbuje dociec, co kierowało postępowaniem matki, odkryć wszystkie sekrety i tajemnice z nią związane. Czy odpowiedzi na pytania, które zadawała sobie przez całe życie, pomogą jej otworzyć się również na miłość?

„Jak ktoś, kto nigdy nie doznał miłości ani od matki, ani od ojca, może otrzymać ją od całkiem obcej osoby? Nie może. To niemożliwe. Miłość nie istnieje. To mrzonki dla dzieci, dla kobiet, żeby je rodziły, żeby chciało im się prać brudne gacie faceta, i dla mężczyzn, żeby chodzili do pracy i łożyli na jedną rodzinę. Chodzi o przedłużenie gatunku, o seks i kasę. Tylko o to. Zawsze”.

Autorka przemyciła w tej powieści wiele cennych refleksji o życiu. Proste mądrości życiowe, z których każdy z nas może wyciągnąć jakieś wnioski dla siebie. Karolina Klimkiewicz bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie swoim stylem i pięknym językiem, jakim się posługuje, co w dzisiejszych czasach nie jest już takie oczywiste. Autorka pokusiła się o opisanie wydarzeń również z perspektywy bohaterów drugoplanowych, co moim zdaniem dodało historii klarowności, a zawarte w niej retrospekcje z przeszłości bohaterów sprawiły, że łatwiej jest zrozumieć, co kierowało ich poczynaniami.

Wybacz mi to piękna, wzruszająca i bardzo mądra historia. Polecam ją z czystym sumieniem i gwarantuję, że pozwoli Wam wyrwać się, choć na chwilę z pędu codziennego życia.

pokaż więcej

 
2018-10-04 17:45:35
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Edyta Świętek to autorka, po której książki sięgam w ciemno. Jeszcze nigdy nie zawiodła mnie swoją twórczością i mam nadzieję, że będzie tak już zawsze. Tym razem mam dla Was recenzję jej starszej powieści, która w tym roku doczekała się nowego wydania. Oczywiście mowa o Tam, gdzie rodzi się miłości, historii, która wywarła na mnie bardzo duże wrażenie. Autorka cały czas zaskakuje mnie swoją... Edyta Świętek to autorka, po której książki sięgam w ciemno. Jeszcze nigdy nie zawiodła mnie swoją twórczością i mam nadzieję, że będzie tak już zawsze. Tym razem mam dla Was recenzję jej starszej powieści, która w tym roku doczekała się nowego wydania. Oczywiście mowa o Tam, gdzie rodzi się miłości, historii, która wywarła na mnie bardzo duże wrażenie. Autorka cały czas zaskakuje mnie swoją twórczością oraz wywołuje we mnie mnóstwo emocji, a to bardzo sobie cenię. Jej każda powieść jest dopieszczona, dopracowana i na każdej stronie widać jak dużo poświeciła jej czasu oraz pracy.

Tam, gdzie rodzi się miłość to powieść, w której autorka zgrabnie połączyła watek kryminalny z wątkiem miłosnym, a takie książki to ja wręcz uwielbiam. Uwielbiam w nich to, że mogę się zatracić w miłosnych relacjach pomiędzy bohaterami, a oprócz tego mam możliwość poczuć dreszczyk emocji i zatracić się w świecie pełnym niepokoju i niepewnego jutra. Fabuła zaskakuje, pojawia się w niej wiele tajemnic i sekretów, a większa część bohaterów jest dla nas wielką zagadką, nie wiemy kto, jest wrogiem, a kto ma dobre zamiary i komu tak naprawdę można zaufać.

Akcja książki nie pędzi na łeb na szyję. Wszystko dzieje się w swoim tempie, ale także pojawiają się znaczące i zaskakujące zwroty akcji. Autorka stopniowo dawkuje napięcie, czym tylko i wyłącznie rozbudzała moją ciekawość, dzięki temu nie mogłam odłożyć książki na półkę. Czyta się z ją z zapartym tchem, a samo zakończenie sugeruje, jak jeszcze wiele wydarzy się w życiu bohaterów. Ja na całe szczęście drugi tom mam już za sobą, ale o nim napiszę innym razem. Nadmienię tylko, że koniecznie musicie poznać historię Darii, Marka i reszty bohaterów.

Muszę jeszcze napisać o tym, że kreacja bohaterów wyszła autorce po prostu idealnie. To postacie z krwi i kości, niezwykle wyraziste i charakterystyczne. Każdy z nich jest inny, ma swoje zalety oraz wady i choć prym wiodą główni bohaterowie, to postacie drugoplanowe także zasługują na uwagę, bo i w ich kreację autorka włożyła wiele pracy.

Tam, gdzie rodzi się miłość to powieść, którą serdecznie Wam polecam. To trzymająca w napięciu historia o trudnej miłości, lojalności, poświęceniu, zemście, niepewności i tajemnicach. To książka przepełniona emocjami, napięciem, która skłania do wielu refleksji. Koniecznie musicie ją przeczytać.

pokaż więcej

 
2018-09-17 10:07:15
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

‘Pokusa zła” to powieść, która dla mnie okazała się totalnym zaskoczeniem. Nie wiem dlaczego, ale przygotowałam się na lekturę ckliwego romansu i sromotnie się pomyliłam. Ta książka to po prostu sztos. To historia, która niczym emocjonalne tornado zakradła się do każdego zakamarka mojego serca i duszy. To powieść kipiąca namiętnością oraz pożądaniem. To zdecydowanie opowieść pełna... ‘Pokusa zła” to powieść, która dla mnie okazała się totalnym zaskoczeniem. Nie wiem dlaczego, ale przygotowałam się na lekturę ckliwego romansu i sromotnie się pomyliłam. Ta książka to po prostu sztos. To historia, która niczym emocjonalne tornado zakradła się do każdego zakamarka mojego serca i duszy. To powieść kipiąca namiętnością oraz pożądaniem. To zdecydowanie opowieść pełna kontrowersyjnych tematów, budząca czasami niesmak i oburzenie. Ja przepadłam z kretesem, a historia Brooke i Devona na pewno przez długi czas nie opuści moich myśli.

„Czasami trzeba wyjść z mroku, by dostrzec światło. Lecz co, jeśli okaże się ono zbyt oślepiające?”

W książce poznajemy Brooke, dziewczynę, której życie do istna bajka. Ma kochającą rodzinę, cudowną przyjaciółkę i jej brata, który jest w niej po uszy zakochany. Niestety pewnej nocy bańka pęka i Brooke dowiaduje się prawdy o swojej rodzinie, co diametralnie zmienia jej pogląd na świat i przede wszystkim na miłość.
Dzieciństwo Devona było niczym piekło na ziemi. Młody chłopak musiał bardzo szybko wydorośleć, by zająć się siostrą i młodszymi siostrami. Teraz jako dorosły mężczyzna nadal na pierwszym miejscu stawia swoich bliskich i to o nich w pierwszej kolejności się troszczy. Gdy na jego drodze staje piękna i ponętna Brooke, życie mężczyzny wywraca się do góry nogami. Oboje czują do siebie wzajemne przyciąganie, a napięcie, które między nimi się pojawia, jest nie do wytrzymania. Po pewnym czasie Devon zdaje sobie sprawę, że kocha kobietę i luźny związek bez zobowiązań już mu nie wystarcza. Chce czegoś więcej, ale wie, że nie może tego dostać, bo niestety w ich przypadku wszystko jest bardzo mocno skomplikowane, a Brooke nie jest zwyczajną kobietą jakich wiele...

„To ja jestem dziewczyną, przed którą ostrzegają cię rodzice.
Tą, której nie wolno ufać.
Od której lepiej trzymać się z daleka.
Tą, która złamie ci serce i wróci, by sięgnąć po więcej.
Tylko dlatego, że mogę.”

„Pokusa zła” to naprawdę świetna książka. Autorka stworzyła genialną, wciągającą i dokładnie przemyślaną fabułę, a bohaterowie zostali przedstawieni w taki sposób, by wywoływać w czytelniku multum nie zawsze pozytywnych emocji. Jeżeli mam być szczera, to nie polubiłam Brooke, bo choć było mnie jej szkoda, to trudno było mi zrozumieć większość jej decyzji. Zamiast porozmawiać z rodziną, to odgrodziła się od nich i na wszystko wyrobiła sobie sama zdanie, nie poznając argumentów tej drugiej strony. Oczywiście nie pochwalałam zachowania jej rodziców, ale każdy z nich był dorosły i oboje postanowili żyć w tak dziwnym układzie. Jeżeli zaś chodzi o Devona, to pokochałam go już na samym początku. Współczułam mu niesamowicie i nie potępiałam go za to, co zrobił jako młody chłopak. Niezwykle urzekło mnie jego oddanie rodzinie i to, co dla nich cały czas robił. Wkurzało mnie, to jak pogrywała sobie z nim Brooke, ale przecież jak wiemy serce nie sługa i kocha kogo chce i kiedy chce. Poza tym to taki organ, który bardzo często widzi głęboko schowane dobro, a taka w gruncie rzeczy była Brooke. Za maską zimna i obojętności ukrywała się mała zagubiona i zraniona dziewczyna, która tak naprawdę potrzebowała tylko odrobinę miłości…

„Pokusa zła” to książka, która wywarła na mnie duże wrażenie. Autora zaskoczyła mnie fabułą, a to sobie niezwykle cenię. Powieść niezwykle kontrowersyjna i poruszająca tematy, które dla wielu są tabu. To słodko gorzka opowieść o trudnej i prawie niemożliwej miłości, przepełniona namiętnością i zwierzęcym pożądaniem. To także książka, która uświadomiła mi, jak duży wpływ na przyszłość dzieci, mają decyzje podejmowane przez rodziców…

Gorąco polecam, bo to książka obok, której nie można przejść obojętnie.

pokaż więcej

 
2018-09-17 10:06:02
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

„Lato, które się zaczyna” to powieść , która wzbudziła we mnie wiele mieszanych uczuć. Z jednej strony historia bohaterów mnie jako tako zainteresowała, ale z drugiej strony czegoś mnie w niej zabrakło i czytanie jej nie było dużą przyjemnością. Tak w ogóle muszę się Wam przyznać do tego, że po tę książkę sięgnęłam tylko dlatego, że oczarowała mnie okładka, bo opis średnio mnie zaciekawił.... „Lato, które się zaczyna” to powieść , która wzbudziła we mnie wiele mieszanych uczuć. Z jednej strony historia bohaterów mnie jako tako zainteresowała, ale z drugiej strony czegoś mnie w niej zabrakło i czytanie jej nie było dużą przyjemnością. Tak w ogóle muszę się Wam przyznać do tego, że po tę książkę sięgnęłam tylko dlatego, że oczarowała mnie okładka, bo opis średnio mnie zaciekawił. Liczyłam, że będzie to piękna historia o miłości oraz przeznaczeniu. I choć w książce jest miłość, jest przeznaczenie, to według mnie coś autorce wyszło nie tak jak potrzeba.

Z bohaterami spotykamy się co rok podczas Nocy Świętojańskiej i chyba właśnie z tym miałam największy problem, bo choć z takim zabiegiem przeskoków czasowych spotkałam się już w niejednej książce, to tutaj autorka sobie z tym nie poradziła. Przez to nie mogłam wkręcić się w fabułę, nie mogłam zżyć się z bohaterami i naprawdę brakowało mnie tej ciągłości czasowej oraz ciągu przyczynowo skutkowego. Przez to w mojej głowie pojawiało się wiele pytań, nie znałam postaci, które w ciągu roku pojawiły się w życiu bohaterów. Po prostu czułam się jak dziecko we mgle, które po omacku szuka drogi…

Przeszkadzało mi także wiele zbyt barwnych opisów, które zdominowały całą książkę. Było ich naprawdę na dużo, przytłaczały i odbierały radość z czytania. Poza tym ginęły pośród nich dialogi, których było zdecydowanie zbyt mało.

Tak jak napisałam wyżej, nie potrafiłam zżyć się bohaterami. Często nie rozumiałam ich zachowania, a tym bardziej uczuć, które żywili do siebie.

Historia zdecydowania ma potencjał, który niestety nie został w pełni wykorzystany. Książka nie zainteresowała mnie na tyle, bym ją polecała, ale myślę, że sięgnę jeszcze po inne książki autorki. Nie nazwałabym tej powieści złej, według mnie jest przeciętna i jestem przekonana, że niejednej osobie się spodoba. Ja oczekiwałam po niej chyba zbyt wiele i niestety się zawiodłam.

pokaż więcej

 
2018-09-17 10:04:36
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

„Alyssa i czary” to książka, której troszeczkę się obawiałam. Jako małe dziecko uwielbiałam Alicję w Krainie Czarów i wiedziałam, że historia Alyssy nawiązuje w pewien sposób do tej opowieści, więc stąd były moje obawy. Na całe szczęście niepotrzebnie się zamartwiałam, bo i ta książka wywarła na mnie spore wrażenie. Uważam, że to fantastyka w najczystszym i dobrym wydaniu, a na takie książki... „Alyssa i czary” to książka, której troszeczkę się obawiałam. Jako małe dziecko uwielbiałam Alicję w Krainie Czarów i wiedziałam, że historia Alyssy nawiązuje w pewien sposób do tej opowieści, więc stąd były moje obawy. Na całe szczęście niepotrzebnie się zamartwiałam, bo i ta książka wywarła na mnie spore wrażenie. Uważam, że to fantastyka w najczystszym i dobrym wydaniu, a na takie książki zawsze warto zwrócić uwagę.

To jedna z takich książek, w których akcja nie pędzi na łeb na szyję, a sam początek ciągnie się dość mozolnie, dopiero gdy Alyssa trafia do Krainy Czarów, zaczyna się więcej dziać. Dla mnie nie było to minusem, ale wiem, że niektórzy z Was wolą bardziej dynamiczną akcję, więc w szczególności polecam tę historię bardziej cierpliwym czytelnikom, którzy nie będą się irytować na zbyt powolną fabułę. Jednak muszę nadmienić, że mimo tego wszystkiego książkę czytało się bardzo szybko. Jej lektura zajęła mnie tylko kilka godzin, a to dlatego, że zostałam oczarowana tą historią i tym niebezpiecznym i zaczarowanym światem.

Ogromnym plusem tej książki magia i kreacja magicznego świata. Dziwne i magiczne istoty (które już znamy z Alicji w Krainie Czarów), zagadki, tajemnice, klątwa, którą chce zdjąć dziewczyna ze swojej rodziny oraz wiele nawiązań do powieści L. Carolla. Czasami odnosiłam wrażenie, że historia Alicji odżyła na nowo w przygodach jej prapraprawnuczki. Nawet nie zdajecie sobie sprawy, jak mocno pochłonęła mnie ta historia, świat zewnętrzny przestał się dla mnie liczyć, a ja wraz z Alyssą przeżywałam jej wciągającą i hipnotyzującą opowieść.

Muszę się Wam także przyznać do tego, że porównywałam Alicję z Alyssą i na nieszczęście tej drugiej wypadła ona blado w porównaniu ze swoją prapraprababką. Często irytowało mnie jej zachowanie i miałam ochotę porządnie jej przywalić za jej niezdecydowanie.

Książka napisana lekko oraz barwie i naprawdę jej lektura dostarczyła mnie niesamowitych wrażeń. Autorka zadbała o każdy detal i szczegół, co widać na każdej stronie. To chyba pierwsza książka Howard wydana w Polsce, a ja mam nadzieję, że będzie ich więcej, bo takie historie po prostu uwielbiam.

Polecam Wam tę książkę z czystym sumieniem. Zakończenie mnie zaskoczyło i choć wyjaśniło wiele wątków, to i także dołożyło mojej głowie pytań. Niecierpliwie czekam na kolejny tom i mam nadzieję, że kolejny raz się nie zawiodę.

pokaż więcej

 
2018-09-17 10:03:32
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Hollywood Heat (tom 2)

„Playboy” to kolejna świetna książka Laurelin Paige. Mogę ją zaliczyć do jednych z moich ulubionych autorek, bo choć jej książki przeważnie napisane są według utartych schematów, to i tak zawsze pochłaniają mnie bez reszty.

Tym razem poznajemy Micah Prestona szalenie seksownego i przystojnego aktora, za którym szaleje wiele kobiet. Mężczyzna nie wierzy w miłość, bo według niego w Hollywood...
„Playboy” to kolejna świetna książka Laurelin Paige. Mogę ją zaliczyć do jednych z moich ulubionych autorek, bo choć jej książki przeważnie napisane są według utartych schematów, to i tak zawsze pochłaniają mnie bez reszty.

Tym razem poznajemy Micah Prestona szalenie seksownego i przystojnego aktora, za którym szaleje wiele kobiet. Mężczyzna nie wierzy w miłość, bo według niego w Hollywood prawdziwe związki nie mają racji bytu. Oczywiście miewa przelotne romanse, ale przede wszystkim jest całkowicie skupiony na swojej karierze. Wszystko zaczyna się zmieniać, gdy w jego życiu kolejny raz pojawia się Maddie. Na początku oboje udają, że się nie znają i nie mają zamiaru niczego sobie ułatwiać. Jednak nie potrafią oszukać swoich ciał i serc, które się do siebie przyciągają. Czy Maddie zaryzykuje i uwikła się w związek z mężczyzną, który nie wierzy w miłość oraz udane i szczęśliwe związki? O tym musicie przekonać się sami ;)

Książka jest napisana lekko i zabawnie, więc jej lektura jest tylko i wyłącznie przyjemnością. To świetny romans, który umilił mi czas i teraz tylko czekam na kolejne książki autorki. „Playboya” trzeba oczywiście zaliczyć do literatury erotycznej, bo pojawia się w nim sporo scen seksu, które Laurelin opisała niezwykle subtelnie z wyczuciem i smakiem. Jestem przekonana, że podczas czytania niejednej z Was podskoczy ciśnienie, rumieńce zaleją policzki, a krew zagotuje się w ciele, bo to książka, która naprawdę bardzo, ale to bardzo działa na wyobraźnię.

Muszę się Wam także przyznać do tego, że historia głównych bohaterów troszeczkę mnie wzruszyła i nawet łza zakręciła się w moim oku. Na pozór jest to opowieść jakich wiele, lekki romans z dozą humoru, ale ja znalazłam w niej też jakąś głębię. Bohaterowie są niezwykle wrażliwi, zagubieni i tak naprawdę to, co trzyma ich w ryzach to praca, dążenie do obranych celów i spełnianie marzeń. Maddie to kobieta, która szuka stabilizacji i romantycznej miłości, a Micah to mężczyzna, który na pewno chciałby tego samego, ale boi się zaryzykować, bo według niego wszystkie znaki na ziemi i niebie mówią mu, że prawdziwa miłość, a tym bardziej hollywoodzka miłość nie istnieje…

Polecam Wam Playboya z czystym sumieniem. Ja przy tej książce świetnie spędziłam czas i czekam niecierpliwie na kolejne książki autorki. Historia Micah i Maddie wciąga w głąb fabuły już od pierwszych stron i zapewnia rozrywkę na dużym poziomie. To książka idealna na każdy czas.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
799 792 7638
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (65)

zgłoś błąd zgłoś błąd