Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zapomniany walc

Tłumaczenie: Grzegorz Buczkowski
Wydawnictwo: Wiatr od Morza
6,85 (27 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
1
8
6
7
10
6
5
5
0
4
1
3
1
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Forgotten Waltz
data wydania
ISBN
9788394352325
liczba stron
256
słowa kluczowe
Grzegorz Buczkowski
język
polski
dodała
Ag2S

Między miłością a kłamstwem – czy nasze pragnienia zawsze prowadzą nas do szczęścia? Gina Moynihan, główna bohaterka i narratorka powieści, przedstawia czytelnikom fascynującą historię pożądania i zdrady… Zdrady, której sama dopuściła się wobec męża, nawiązując romans z żonatym Seánem Vallely. Z niezwykłą lekkością snuje historię potajemnego związku, od pierwszej niewinnej fascynacji po...

Między miłością a kłamstwem – czy nasze pragnienia zawsze prowadzą nas do szczęścia?

Gina Moynihan, główna bohaterka i narratorka powieści, przedstawia czytelnikom fascynującą historię pożądania i zdrady… Zdrady, której sama dopuściła się wobec męża, nawiązując romans z żonatym Seánem Vallely. Z niezwykłą lekkością snuje historię potajemnego związku, od pierwszej niewinnej fascynacji po brzemienne w skutki przyznanie się przed światem do „nowej miłości”.

Czy o zdradzie małżeńskiej można jeszcze napisać oryginalną, świeżą książkę? Nagrodzona Bookerem Anne Enright, jedna z najbardziej uznanych irlandzkich pisarek, udowadnia, że tak. Budując zapadające w pamięć literackie obrazy i utrzymując narrację w swobodnym, ironicznym stylu, przedstawia historię Giny i Seána bez zbędnego sentymentalizmu. Nie szuka też usprawiedliwień dla swoich bohaterów, a co więcej – wciąż bezwzględnie konfrontuje ich z rzeczywistością, na której ich działania powoli zaczynają odciskać ponure piętno.

Choć Gina skrzętnie odwraca wzrok od tego, co niewygodne, coraz trudniej jest jej ignorować prawdę o własnej odpowiedzialności za niepokojący obrót spraw. Zresztą, wszystko mogłaby sobie łatwo wytłumaczyć, gdyby nie ona – „ta trzecia”, najważniejsza kobieta w życiu Seána – jego córeczka Evie, będąca zarazem niewinną ofiarą ich krótkowzroczności…

Akcja powieści rozgrywa się w czasie irlandzkiego boomu ekonomicznego, a wszyscy bohaterowie wydają się pochłonięci gorączką wątpliwych inwestycji i, ogólnie rzecz ujmując, korzystaniem z życia. Trwając jakby w kolektywnym pięknym śnie, zdają się nie dostrzegać sygnałów przypominających im, że wszystko ma swoją cenę…

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Fragment książki

Oficjalna recenzja
Zicocu książek: 1490

Szare oblicza miłości

Wydawać by się mogło, że po tylu latach spędzonych nie tyle nawet na lekturze, co na kupowaniu książek, człowiek w pewnych kwestiach zmądrzeje; mnie się, niestety, nie udało i cały czas nie mogę powstrzymać się przed czytaniem tego, co wydawca ma do powiedzenia na okładce. W przypadku „Zapomnianego walca” wyszło mi to jednak na dobre – odnalazłem tam pytanie kluczowe dla omawianej powieści Anne Enright: czy o zdradzie małżeńskiej można napisać jeszcze coś świeżego i oryginalnego?

Na początku lektury można mieć co do tego wątpliwości, bo zaczyna się ona bez większych zaskoczeń. Roztrzęsiona i nieułożona bohaterka wydaje się być personifikacją archetypicznej kobiety, którą ktoś – w domyśle: książę na białym rumaku – musi odkryć, a małomiasteczkowe (czy też może drobnomieszczańskie) okoliczności, w których przedstawia czytelnikowi przyszłego kochanka z pewnością nie poprawiają sytuacji. W oczy rzuca się natomiast głęboka ironia – Enright siecze jej ostrzem bez najmniejszego wahania i to nie tylko przy okazji komentarzy głównej bohaterki (pełniącej rolę narratorki) dotyczących innych postaci, ale także wtedy, gdy ta mówi o sobie.

Szybko okazuje się, że kąśliwe uwagi to tylko wierzchołek góry lodowej, którą jest opis romansu w „Zapomnianym walcu”. Uderzają przede wszystkim niespodziewane w tym tyglu emocji stonowanie oraz racjonalność – miłość Giny i Seána wybucha w kilku płomiennych scenach, ale jej temperatura błyskawicznie spada w konfrontacji z codziennymi problemami:...

Wydawać by się mogło, że po tylu latach spędzonych nie tyle nawet na lekturze, co na kupowaniu książek, człowiek w pewnych kwestiach zmądrzeje; mnie się, niestety, nie udało i cały czas nie mogę powstrzymać się przed czytaniem tego, co wydawca ma do powiedzenia na okładce. W przypadku „Zapomnianego walca” wyszło mi to jednak na dobre – odnalazłem tam pytanie kluczowe dla omawianej powieści Anne Enright: czy o zdradzie małżeńskiej można napisać jeszcze coś świeżego i oryginalnego?

Na początku lektury można mieć co do tego wątpliwości, bo zaczyna się ona bez większych zaskoczeń. Roztrzęsiona i nieułożona bohaterka wydaje się być personifikacją archetypicznej kobiety, którą ktoś – w domyśle: książę na białym rumaku – musi odkryć, a małomiasteczkowe (czy też może drobnomieszczańskie) okoliczności, w których przedstawia czytelnikowi przyszłego kochanka z pewnością nie poprawiają sytuacji. W oczy rzuca się natomiast głęboka ironia – Enright siecze jej ostrzem bez najmniejszego wahania i to nie tylko przy okazji komentarzy głównej bohaterki (pełniącej rolę narratorki) dotyczących innych postaci, ale także wtedy, gdy ta mówi o sobie.

Szybko okazuje się, że kąśliwe uwagi to tylko wierzchołek góry lodowej, którą jest opis romansu w „Zapomnianym walcu”. Uderzają przede wszystkim niespodziewane w tym tyglu emocji stonowanie oraz racjonalność – miłość Giny i Seána wybucha w kilku płomiennych scenach, ale jej temperatura błyskawicznie spada w konfrontacji z codziennymi problemami: ostracyzmem ze strony znajomych i przyjaciół, ujawniającymi się dopiero po dłuższym czasie nawykami partnera, kwestiami finansowymi. Enright bywa nieco rozmarzona, może nawet romantyczna, ale ckliwości nie ma w „Zapomnianym walcu” za grosz. Wielkie uczucie nie trwa w izolacji, nie pokona wszelkich przeciwności samo przez się, a kochankowie zderzają się ze ścianą nieskończonych kompromisów – gorący romans zostaje zdegradowany do prozy życia.

W pewnym momencie jednak główny wątek schodzi na drugi plan (o ile, oczywiście, taka karkołomna ewolucja jest w ogóle możliwa), a w „Zapomnianym walcu” pojawia się coś zupełnie nowego: głęboki niepokój. Gina już na samym początku sugeruje, że córka Seána, Evie, będzie jedną z najważniejszych bohaterek tekstu i że temat jej zdrowia jeszcze w powieści wypłynie. I to właśnie przy tej okazji Enright daje popis najczystszego talentu: nie mówi wprost co dziewczynce dolega, ba, nie zdradza nawet, jak poważne jest zagrożenie, zwodzi czytelnika i męczy go, mąci wodę. Kilkadziesiąt ostatnich stron czytałem bez grama przyjemności, za to szczerze przejęty tym, co się z Evie stanie, zaniepokojony i drżący. Przy tym wszystkim pisarka wciąż nie pozwala sobie na sentymentalizm – pozostaje rzeczowa i opanowana. Siła tego opisu, jego subtelność i sugestywność to te elementy, które pozwalają odróżnić prozę naprawdę poruszającą od sprawnej czy poprawnej. Całe zamieszanie z Seánem, Giną i jej rodziną składają się na solidną, ciekawą historię, ale dopiero stosunkowo krótki wątek chorej dziewczynki nadaje jej prawdziwego blasku.

„Zapomniany walc” to bardzo dobra powieść, którą jako beznamiętny przeciwnik romansów mogę polecić wszystkim innym krytykom gatunku. Anne Enright zmieszała tę często traktowaną z pobłażliwością (za to uwielbianą przez niektórych czytelników) konwencję z całym mrowiem oryginalnych dodatków, dzięki czemu stworzone przez nią danie powinno dogodzić nawet bardziej wyrafinowanym podniebieniom.

Bartek Szczyżański

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (225)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1429
Piotr | 2017-03-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 marca 2017

Pisząc o książkach takich jak "Zapomniany walc" zwyczajnie nie wiem, czy powinienem pisać o książkach. Wydawnictwo "Wiatr od morza" przyzwyczaiło mnie do tego, iż tłumaczy i wydaje literaturę na najwyższym, światowym poziomie, ale czasami jakaś historia mnie przerasta, wgryza się w duszę i czasami mam wrażenie jakby bezwładności, wycofania się z życia i emocjonalnej destabilizacji. Tym razem jest to odczuwalne wyjątkowo i jestem pewien, że tak będzie przez jakiś czas.


"Zapomniany walc" to na pozór historia jakich wiele. Pani poznaje pana, nawiązują romans i...no właśnie. Autorka patrząc oczyma narratorki Giny Moynihan, zupełnie zmienia optykę na związki, w których ktoś jest zdradzany, a ktoś zdradza.

Zmiana partnera, rozstanie, a może nie do końca sprawne dziecko jest lekiem na całe zło, a raczej jego namiastką? Dziecko zawsze jest owocem miłości, ale czasami trudno jest je pokochać z ograniczeniami. Pisarka opisuje dorastającą Evie, uwypuklając jej niedoskonałości w...

książek: 206
pannakac | 2017-04-15
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: kwiecień 2017

Jest w tej książce coś osobliwego. Główna bohaterka? Jej historia? A może jakaś wypadkowa tych dwóch – prostota, z jaką opowiada nam o zawiłym związku. Ale zaraz! Przecież w zdradzie nie ma nic złożonego, przecież nie jest to ani nieprawdopodobne, ani rzadko spotykane; nie jest też dobre, więc dlaczego z takim żalem odkłada się książkę na bok?

Nie ma ani w tej bohaterce, ani w tej historii absolutnie niczego zawiłego. To rzecz, z której dość szybko zdałam sobie sprawę. Szkielet jest prosty, bezwstydny, brutalny. Skąd osobliwość? Chyba tylko z perspektywy, która jest tak intymna, że chwilami – tak mi się zdaje – narratorka sama przed sobą wstydzi się niektórych wniosków. Opowiada jednak lekko, chwytając swoje życie w ramy ironiczne, łagodne. Ocenia siebie, a jednocześnie niezupełnie – bo kto z nas byłby w stanie w pełni obiektywnie wskazać swoje błędy, zwłaszcza te związane z miłością? Uczucia manipulują perspektywą.

Wydaje mi się, że w jakimś sensie wszystko opiera się na...

książek: 49
Alexandra902 | 2017-04-22
Na półkach: Przeczytane

Jest w tej książce coś osobliwego. Główna bohaterka? Jej historia? A może jakaś wypadkowa tych dwóch – prostota, z jaką opowiada nam o zawiłym związku. Ale zaraz! Przecież w zdradzie nie ma nic złożonego, przecież nie jest to ani nieprawdopodobne, ani rzadko spotykane; nie jest też dobre, więc dlaczego z takim żalem odkłada się książkę na bok?

książek: 1919
Karolina Sosnowska | 2017-05-07
Przeczytana: 01 maja 2017

"Książka Anne Enright daje do myślenia. Choć porusza tak popularny temat jak zdrada, robi to w sposób, który każe ponownie zastanowić się nad kwestią uczciwości wobec drugiego, z założenia najbliższego nam człowieka i boleśnie wskazuje, że decydując się na związek z osobą mającą już poukładane życie rodzinne nie sposób ustrzec się od skrzywdzenia osób z jej otoczenia. Evie widziana oczami Giny jest początkowo nic nie rozumiejącą, nieporadną kilkulatką, z czasem jednak staje się wycofaną, zgorzkniałą nastolatką, a wpływ, jaki wywarła na jej psychikę Gina jest coraz bardziej widoczny. Anne Enright buduje bezlitosny obraz zdradzających, nie usprawiedliwiając ich i nie upiększając w żaden sposób ich uczucia. To bolesna, ważna proza, przeznaczona raczej dla dojrzałego czytelnika. Trzeba bowiem mocno skupić się na opowiadanej przez Ginę historii, by zrozumieć wszystkie niuanse i emocje towarzyszące kolejnym, powtarzającym się scenom. Zdecydowanie daje do myślenia."

Reszta opinii...

książek: 303
jatuczytam | 2017-05-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 kwietnia 2017

Opinia pochodzi z mojego blogu:
http://jatuczytam.blox.pl/2017/05/Zapomniany-walc-Anne-Enright.html

Bohaterką książki jest trzydziestokilkuletnia Gina Moynihan. Gina ma poukładane życie. Odnosi sukcesy w branży IT i wydaje się być szczęśliwa z Conorem - facetem, który może i nie przyprawia o nieustanne drżenie serca, ale za to z którym chce się założyć rodzinę i kupić dom w spokojnej dzielnicy. Pewnego dnia na przyjęciu w ogrodzie Gina poznaje Seána, sąsiada swojej siostry. Jest to mężczyzna w średnim wieku, ma żonę i małą córkę, o której krążą pogłoski, że choruje na tajemniczą przypadłość. Przy pierwszym spotkaniu tych dwoje nie zwraca na siebie większej uwagi. Dopiero po kilku latach ich drogi zbiegają się ponownie podczas wyjazdu służbowego. Kilka drinków w barze, luźna atmosfera i w ten sposób lądują w łóżku. Ta jednorazowa przygoda dość niespodziewanie przeradza się w romans, dla którego Gina jest w stanie zaryzykować swoje małżeństwo.

Zarys fabuły brzmi jak klasyczne...

książek: 321
Lucyna Tomoń | 2017-05-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 maja 2017

Rzadko sięgam po książki o zdradzie. Trudno w nich o inne, świeże spojrzenie. Nawet jeżeli pisane są z perspektywy osoby zdradzającej, nawet jeżeli jest nią kobieta. Często to po prostu autoterapia, próba wytłumaczenia i wnikliwa analiza nie do końca akceptowanego społecznie czynu. Podeszłam do książki ze sporą rezerwą, radar wykrywający usprawiedliwienia ciągle był włączony.
Główna bohaterka a zarazem pierwszoosobowa narratorka, Gina, wiedzie spokojne życie u boku męża. Nie wiedzie im się nad wyraz dobrze, ale też Gina nie widzi w swoim życiu niczego, co mogłoby jej przeszkadzać. Z drugiej strony nie widzi również nic, co wzbudziłoby większe emocje. Jej życie jest...proste. Do czasu kiedy na jej drodze nie ponownie nie staje Seana.
Narratorka opowiada historię zdrady w formie retrospekcji, od tyłu, analizując to, co się wtedy wydarzyło (analizując, ale nie oceniając!). Zastanawia się, czy gdyby wtedy na siebie nie wpadli, czy gdyby...I za każdym razem dochodzi do tego...

książek: 2622
magda | 2017-04-19

Piękna książka. Odebrałam ją jako niesamowicie smutną. Mądra, zmuszająca do refleksji, pisana w ciekawy sposób, ale z nutką smutku. I myślę, że oni i tak nie będę razem, że gdyby było jeszcze dodatkowe 100 stron, to rozstaliby się, bo tak naprawdę to nie mogło się udać. I nic ich nie łączy. I widać koniec na horyzoncie.

Warto przeczytać, bo książka zachwyca :)

książek: 147
aggie | 2017-04-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: kwiecień 2017

Gina Moynihan lubi gry. Gra siostrę, córkę, koleżankę. Gra w małżeństwo, w dom i życie na kredyt. Gra w karierę. Gra w piątkowy romans. Zostaje „tą drugą”. Opowieść bardziej niż prosta: historia pewnego romansu. 34-latka zakochuje się w żonatym mężczyźnie spotkanym w letnim domku siostry. Od szybkiego pijackiego numerku w hotelowym pokoju w czasie pracowego sympozjum, głuche telefony, kurtuazyjne uśmiechy w gronie wspólnych znajomych, po anonimowe i regularne schadzki tu i ówdzie. Gina się zakochuje dość katastroficznie i jest przy tym irytująco wprost … ludzka. Jej romans nie jest nawet piętrowym kłamstwem, lecz zwykłym niedomawianiem i skrywaniem namiętności. Nikt im tego specjalnie nie utrudnia, bo wkoło ludzie zajmują się wyłącznie sobą. Życie dwóch rodzina zaplątane, po to by pewnego dnia odkryć oczywistość - „my się w zasadzie nie znamy” , „to nie ma sensu”. Przebudzenie z pięknego snu, wprost pod kołami ciężarówki. Anatomia romansu, który nie wychodzi poza banał.

CAŁOŚĆ:...

książek: 649
Owca | 2017-05-12
Na półkach: Przeczytane

Posłuchajcie, jak zaczyna się ta opowieść:

"Gdyby nie dziecko, żadne z tych wydarzeń pewnie by nie nastąpiło. Fakt, że wplątane w nie zostało dziecko, sprawił jednak, iż znacznie trudniej było wszystko wybaczyć. Nie żeby było co wybaczać, oczywiście, ale to, że we wszystko wmieszano dziecko, sprawiło, że czuliśmy, iż nie ma już odwrotu. Że to miało znaczenie. Fakt, że dotknęło to dziecka, sprawił, że musieliśmy stanąć ze sobą twarzą w twarz, musieliśmy doprowadzić wszystko do końca." (s. 7)

Słyszycie?
Wszystko w tym fragmencie jest złe: styl, składnia i tłumaczenie.
Zgrzyta, boli, zniechęca.

Zdanka takie jak: "Psiknęła się perfumami matki" pojawiają się co chwila. Nie lepiej: "Spryskała się"? Ewentualnie: "Apsiknęła się"?

Czy tę książkę wydało to samo wydawnictwo, które wydało genialnego Crummey'a?
Cze tę książkę przetłumaczył ten sam człowiek, który tłumaczył wyżej wymienionego?
Nie wierzę.
Tej historia nie można czytać bez szczękościsku i bez...

książek: 45
Anna | 2017-05-16
zobacz kolejne z 215 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
„Zapomniany walc” – książka z soundtrackiem

Kilka dni temu nakładem gdańskiego wydawnictwa Wiatr od Morza ukazała się powieść „Zapomniany walc” autorstwa nagrodzonej Bookerem Anne Enright. To powieść wyjątkowa, m.in. ze względu na fakt, że jej rozdziały noszą tytuły popularnych w kulturze anglosaskiej piosenek o miłości.


więcej
Patronaty tygodnia

Co nowego w księgarniach w tym tygodniu? Kilka ciekawych nowości! Wśród nich kontynuacja cyklu „Alicja w krainie czasów” Ałbeny Grabowskiej, literacki concept album Michała Cetnarowskiego i emocjonujące powieści o miłości, ambicjach i uśmiechach fortuny. Sprawdźcie sami! Polecamy!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd