Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,13 (558 ocen i 24 opinie) Zobacz oceny
10
10
9
20
8
50
7
150
6
153
5
120
4
25
3
20
2
3
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375741018
liczba stron
448
słowa kluczowe
Demony
kategoria
horror
język
polski

Każdy człowiek w innym wieku uczy się, że świat nie jest czarno-biały. Ludzie nie zawsze są dobrzy, a demony złe. Jest ukryta strona. Nie awers i nie rewers, nie tu i nie tam. Kraina szarości i dymu, którą niewielu zna i z której niewielu udało się wrócić. Kraina Prawdy – o ile ma się odwagę przyznać, że prawda naszego umysłu może być tak przerażająca i nieracjonalna. Nie zabijaj. Nie...

Każdy człowiek w innym wieku uczy się, że świat nie jest czarno-biały. Ludzie nie zawsze są dobrzy, a demony złe. Jest ukryta strona. Nie awers i nie rewers, nie tu i nie tam. Kraina szarości i dymu, którą niewielu zna i z której niewielu udało się wrócić. Kraina Prawdy – o ile ma się odwagę przyznać, że prawda naszego umysłu może być tak przerażająca i nieracjonalna.

Nie zabijaj. Nie cudzołóż. Nie kradnij. Bo obudzisz demona…

Ziemkiewicz, Pilipiuk, Piekara, Komuda, Kossakowska, Grzędowicz… Galeria osobowości i galeria opowieści. Każda wyjątkowa i godna wyróżnienia. Każda warta lektury.

Spis treści:
„Valca demona” — Eugeniusz Dębski
„Obol dla Lilith” — Jarosław Grzędowicz
„36 pięter w dół” — Jacek Komuda, Maciej Jurewicz
„Więzy krwi” — Maja Lidia Kossakowska
„Sierotki” — Jacek Piekara
„Czytając w ziemi” — Andrzej Pilipiuk
„Brzytwą kochanie brzytwą” — Paweł Siedlar
„Zoya” — Eva Snihur
„Skrzynia z Zamku Anioła” — Artur Szrejter
„Akwizytor” — Rafał A. Ziemkiewicz

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1027
Kasia | 2012-05-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 maja 2012

Niedawno opisywałam dwutomową antologię opowiadań polskich autorów „Niech żyje Polska. Hura!”. Jak to zwykle bywa w zbiorach prac różnych autorów, teksty różniły się między sobą treścią i objętością, ale przede wszystkim jakością. Nie inaczej jest w przypadku kolejnej antologii, jaka ukazała się nakładem wydawnictwa Fabryka Słów, pt. „Demony”. Choć znajdziemy tu wiele znanych nazwisk, w większości tych samym pisarzy, których teksty można było znaleźć w „Niech żyje Polska”, zbiór ten uważam za zdecydowanie słabszy, żeby nie powiedzieć mierny.

W skład antologii wchodzi dziesięć opowiadań, które łączy ten sam temat – tytułowe demony. Każdy z pisarzy podszedł jednak do tego zagadnienia w inny sposób, spotkamy więc zarówno te „tradycyjne” demony, ale także dusze zmarłych, potwory, a nawet… postać z gry komputerowej. Odniosłam wrażenie, że niektóre teksty zostały do tej antologii dołączone niemal na siłę.

Pierwsze opowiadanie, Obol dla Lilith Jarosława Grzędowicza, to całkiem przyzwoity kawałek prozy. Jest to opowieść o mężczyźnie, który potrafi wejść do alternatywnego, nakładającego się na nasz, świata wypełnionego demonami i duszami zmarłych, którym pomaga przejść na „drugą stronę”. Przed prawdziwym wyzwaniem staje jednak, gdy okazuje się, że jego kuzyn padł ofiarą niezwykle silnej klątwy. Akcja płynie wartko, a całość czyta się dosyć przyjemnie.

Niestety drugi tekst, Valca demona Eugeniusza Dębskiego, to największa porażka tej antologii, choć sam początek nie zapowiadał się tak źle. Główna bohaterka, tytułowa Valca, odkrywa, że albo traci zmysły, albo świat wokół niej zwariował. Rozmawia z ludźmi, którzy znikają, gdy tylko odwróci głowę, a przedmioty zmieniają swoje położenie w niewytłumaczalny sposób. Dalszy ciąg opowiadania i wyjaśnienie tych zjawisk są niestety kiepskie i w ogóle mnie nie przekonały.

Następnie mamy Więzy krwi Mai Lidii Kossakowskiej, które są prawdziwą perełką w tym zbiorze i gdyby nie one, mogłabym praktycznie skreślić całe „Demony” jako niespecjalnie warte czytania. Tekst na pewno przypadnie do gustu wielbicielom prozy Lovecrafta. Główny bohater, rzeźbiarz i twórca figurek o szkaradnych twarzach nawiązuje współpracę z ekscentrycznym bogaczem, który chce by tworzone przez niego „potwory” stały się ozdobą jego nowego lokalu. Okazuje się jednak, że nie będzie to zwykła restauracja…

Próżno szukać demona w opowiadaniach Pawła Siedlaka, Brzytwą kochanie, brzytwą, oraz Zoya Evy Snihur, w której głównymi bohaterami są dusze zmarłych. W pierwszym przypadku jest to duch mężczyzny zamordowanego przez żonę i jej kochanka, który postanawia ukarać winnych zbrodni. A w drugim duch zmarłej niedawno dziewczyny błąkający się po cmentarzu, z którego nie potrafi znaleźć wyjścia. Nie ma w nich ani szybkiej akcji, ani nieprzewidzianych zwrotów w fabule. Powiedziałabym, że są raczej do bólu przewidywalne, choć bronią się do pewnego stopnia sprawnie poprowadzoną narracją, ciekawym stylem autorów i niezwykłą, nieco senną i oniryczną atmosferą.

Pozytywnym zaskoczeniem okazało się najdłuższe w zbiorze opowiadanie autorstwa Jacka Komudy i Macieja Jurewicza pt. 36 pięter w dół, w którym mamy do czynienia nie tyle z demonami, co z technologią przesiąkniętą złem. Główny bohater traci pracę w komercyjnej telewizji, ale dosyć szybko zostaje zatrudniony w nowopowstałej stacji New Art. TV. Jednak okazuje się, że pod jej wpływem ludzie zaczynają się dziwnie zachowywać i widzą na ekranach bliskie im osoby, które zmarły lub zostały uznane za zaginione. Całość napisana jest bardzo dobrze, płynnie i z pewną dozą humoru, a zakończenie potrafi zaskoczyć, co także liczy się jako duży plus.

Opowiadanie Skrzynia z Zamku Anioła Artura Szrejtera wyróżnia spośród pozostałych czas i miejsce akcji. Znajdziemy tu spalony Rzym, Bizancjum, Saracenów i arabskiego demona, którego usiłuje poskromić główny bohater. Fabuła jest interesująca, spodobało mi się zwłaszcza zakończenie, które zaskakuje, no i przede wszystkim mamy tu w końcu demona z prawdziwego zdarzenia – opanowującego ludzkie umysły, podstępnego i na wskroś złego.

Kolejny tekst, Akwizytor Rafała A. Ziemkiewicza był mi już znany, gdyż ukazał się w 2002 roku w zbiorze opowiadań „Strefa Mroku: Jedenastu Apostołów Grozy”, który był dodatkiem do czasopisma „Fantasy”. Jest to opowieść o katastrofalnych skutkach, jakie mogą pociągnąć za sobą życzenia typu Niech mu ręka uschnie! Opowiadanie nie zapiera może tchu w piersiach, ale nie pozostawia także wiele do życzenia i czyta się je całkiem przyjemnie.

Całkowitą porażką okazały się natomiast tekst autorstwa naprawdę dobrego pisarza - Czytając w ziemi Andrzeja Pilipiuka, pochodzący ze zbioru opowiadań „Rzeźnik drzew”. Dobrze, że nie rozpoczynało tej książki, gdyż z pewnością nie kontynuowałabym po takim wstępie lektury. Możemy dzięki niemu bardzo dokładnie poznać szczegóły pracy archeologów na wykopkach w zabitej dechami wsi. Szkoda tylko, że niewiele, o ile cokolwiek, z tego wynika. Chociaż darzę pana Andrzeja naprawdę dużym szacunkiem i jestem wielką fanką cyklu o przygodach Jakuba Wędrowycza, tym razem niestety mnie zawiódł.

Ostatnie opowiadanie, Sierotki Jacka Piekary to dobry kawałek prozy, ale nie do końca wpisuje się w tematykę tej antologii. Jest to tekst pochodzący z „Miecza aniołów”, opisujący przygody inkwizytora Mordimera Madderina (którego swoją drogą uwielbiam). Lepiej byłoby jednak gdyby w „Mieczu…” pozostał, gdyż opowieści o Mordimerze lepiej brzmią jako całość, a nie wyrwane z kontekstu opowiadania. Zwłaszcza, że jego zakończenie silnie nawiązuje do poprzednich losów inkwizytora i osoby nie znające całego cyklu mogą poczuć się nieco rozczarowane.

Podsumowując, Demony to zbiór raczej przeciętnych opowiadań, w których jedynie dwa czy trzy teksty mogą zachwycić czytelnika. Niestety dwa świetne opowiadania na dziesięć to zbyt mało, by polecić komuś tę książkę jako wartą przeczytania. Jeśli wpadnie kiedyś w Wasze ręce, z braku innych możliwości, możecie ją przeczytać, ale na siłę nie ma co szukać jej na bibliotecznych czy księgarnianych półkach.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jutro pachnie cynamonem

Anna Szczęsna stworzyła ciepłą i przyjemną lekturę, która otula czytelnika optymizmem. Pokazuje, że po burzy wschodzi słońce a jutro może się wszystko...

zgłoś błąd zgłoś błąd