Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nowa Odyseja. Opowieść o kryzysie uchodźczym w Europie

Tłumaczenie: Aleksandra Paszkowska
Wydawnictwo: Krytyka Polityczna
7,93 (15 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
5
8
2
7
6
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The New Odyssey: The Story of Europe's Refugee Crisis
data wydania
ISBN
9788365369666
liczba stron
352
język
polski

Haszema al-Soukiego, skromnego informatyka pracującego w wodociągach w Damaszku, trudno nazwać buntownikiem, ale i tak funkcjonariusze Baszszara al-Assada zamknęli go w katowni reżimu. Po wyjściu z więzienia al-Souki emigruje z Syrii do Egiptu. Stamtąd samotnie przedostaje się na Sycylię. Płynie sam, bo boi się o rodzinę – niedługo przed jego przeprawą statek tego samego szmuglera idzie na dno...

Haszema al-Soukiego, skromnego informatyka pracującego w wodociągach w Damaszku, trudno nazwać buntownikiem, ale i tak funkcjonariusze Baszszara al-Assada zamknęli go w katowni reżimu. Po wyjściu z więzienia al-Souki emigruje z Syrii do Egiptu. Stamtąd samotnie przedostaje się na Sycylię. Płynie sam, bo boi się o rodzinę – niedługo przed jego przeprawą statek tego samego szmuglera idzie na dno wraz z 300 migrantami. Pierwsze kroki w Europie są trudne, po zejściu ze statku al-Soukiego wita komitet Frontexu który zamiast uścisku dłoni oferują ludziom strzał z termometru w czoło.

Potem trzeba zaplanować dalszą podróż: do Niemiec albo Szwecji można się dostać, płacąc krocie przemytnikowi, który przewiezie cię w swoim samochodzie, albo pociągiem. Na każdej stacji paraliżuje go strach przed kontrolą policji w każdym państwie czyta gazetę w języku narodowym. Cały czas bardzo uważa, by się nie zdradzić, tylko raz w Niemczech wyrywa mu się: manzar gameel, co oznacza „ładny widok”. Cały przedział gapi się na niego.

Nowa Odyseja to historia Haszema i jemu podobnych migrantów, zmuszonych przez wojnę, głód i nędzę do porzucenia starego, bezpiecznego i spokojnego życia. Itaka nie jest jednak dla nich.

 

źródło opisu: https://wydawnictwo.krytykapolityczna.pl/patrick-k...(?)

źródło okładki: https://wydawnictwo.krytykapolityczna.pl/patrick-k...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 207
Petroniusz | 2017-05-18
Na półkach: 2017
Przeczytana: kwiecień 2017

Kryzys uchodźczy mija. Kinglsey opowiada o nim wtedy, gdy był u szczytu i w jednym roku do bram Europy uderzyło ok. 1 mln. Osób (2015 r.). Obecnie jest to znacznie mniej.

To są tak naprawdę dwie książki. Z jedne strony, „tradycyjny” reportaż o uchodźcach i ich problemach, co drugi rozdział to opowieść jednego z nich, opowieść Soukiego. Od razu przyznam że mi bardziej podobała się ta pierwsza część, aczkolwiek historia jednego z nich osadzała cały ten „milionowy” dramat w realiach cierpienia zwykłego człowieka.
To co przedstawia Autor jest wstrząsające, gdy w naszych wiadomościach widzimy chybotliwe łódki pełne ludzi, to dla nich – uchodźców – często to początek końca ich podróży. Podróży które zaczynają się dużo wcześniej. Zaczynają się nie tylko w Syrii ale w takich „spokojnych” miejscach jak wciąż ogarnięty wojną Afganistan czy Irak albo upadłe państwa Afryki. Autor dociera do tych miejsc, jest z ludźmi którzy ruszają przez Saharę, gdzie strzelają do nich policjanci lub pospolici rabusie. Śledzimy zatem ich podróże w całej rozciągłości, potem w obozach przemytników, załatwianie przeprawy przez morze i wreszcie próby odnalezienia się w Europie. Wykluczeni w swoich krajach, wykluczeni w drodze, na marginesie życia. Idą bo szukają normalności, a stracili nadzieje u siebie.
Autor rozmawia także z przemytnikami i tymi, którzy ich potem ratują na Morzu Śródziemnym, albo na wyspach greckich. Dużo rozmów.

Europa może odetchnąć, UFF, udało się, dogadaliśmy się z różnymi dyktatorami (albo postaciami co najmniej wątpliwymi z pkt. widzenia państwa prawa), będziemy im płacić by strzegli naszego spokoju. Nie będziemy musieli mierzyć się z tym problemem.

Ten problem jednak trwa a wciąż nowe osoby ruszają w swoje Odyseje. Tkwią kilka lat w namiotach w Turcji albo w Libanie. Dziwne że nie chcą tam zostać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Światło między oceanami

Jestem rozdarta. Z jednej strony czyta się dobrze, jest ciekawie, chwilami wzruszająco. Ale to za mało by się zachwycać. Bohaterowie podejmują niesł...

zgłoś błąd zgłoś błąd