Czarny jak ja

Tłumaczenie: Katarzyna Glasenapp
Seria: Terra incognita
Wydawnictwo: W.A.B.
7,71 (318 ocen i 44 opinie) Zobacz oceny
10
26
9
57
8
92
7
98
6
36
5
6
4
1
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Black Like Me
data wydania
ISBN
9788328026926
liczba stron
256
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Poczuj rasizm na własnej skórze. Kanon lektur szkolnych, jedna z najważniejszych amerykańskich książek o rasizmie. Przejmująca relacja z niezwykłego eksperymentu Johna Griffina, który jesienią 1959 roku zmienił kolor swojej skóry i wyruszył w podróż po południowych stanach USA. Codzienne zapiski „czarnoskórego” dobitnie ujawniają rażącą niesprawiedliwość, uprzedzenia i przemoc, jakich...

Poczuj rasizm na własnej skórze. Kanon lektur szkolnych, jedna z najważniejszych amerykańskich książek o rasizmie.
Przejmująca relacja z niezwykłego eksperymentu Johna Griffina, który jesienią 1959 roku zmienił kolor swojej skóry i wyruszył w podróż po południowych stanach USA. Codzienne zapiski „czarnoskórego” dobitnie ujawniają rażącą niesprawiedliwość, uprzedzenia i przemoc, jakich doświadczali tam Afroamerykanie. Dająca do myślenia, wzruszająca i niezwykle aktualna.

 

źródło opisu: http://sklep.gwfoksal.pl/czarny-jak-ja.html

źródło okładki: http://sklep.gwfoksal.pl/czarny-jak-ja.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Monika książek: 1322

Stygmat koloru

Amerykańskie Południe, rok 1959. John Howarda Griffin, biały Teksańczyk, postanawia wcielić się w rolę czarnoskórego mieszkańca regionu. Ten szanowany wśród „swoich” dziennikarz, muzyk, fotograf, działacz społeczny oraz bohater wojenny, decyduje, że jego metamorfoza będzie totalna. Goli więc głowę, przyjmuje środki wspomagające czernienie skóry, korzysta z lamp UV oraz farb i na kilka tygodni staje się czarnoskórym obywatelem Południa (zanim przyjęto sformułowanie „Afroamerykanin”, mówiono „Murzyn” – także tego określenia używa autor reportażu). I słyszy od białego mężczyzny:

Powiem ci, jak tu jest. Możemy z wami handlować. Rżniemy wasze kobiety. Ale poza tym może was nie być. Im prędzej to sobie wbijecie do głowy, tym lepiej dla was.

Griffin, korzystając z jednej z najbardziej widowiskowej, ale też najskuteczniejszej metody dziennikarskiej - reportażu wcieleniowego (zobacz także: „Z nowego wspaniałego świata” G. Wallraff), postanowił rozprawić się z mitem „amerykańskiej tolerancji i wolności”. W możliwy sobie sposób chciał też wpłynąć na poprawę losu czarnoskórych współobywateli. Jego działanie było swoistym aktem desperacji, ale też odwagi. I świadectwo tego, jak daleko można posunąć się w nienawiści i pogardzie do drugiego człowieka, uwzględniając jego kolor skóry

Ludzie osądzali mnie, nie kierując się żadną inną cechą. Miałem ciemną skórę i to był wystarczający powód, by odmówiono mi praw i swobód, bez których życie człowieka traci głębsze znaczenie i sprowadza się w...

Amerykańskie Południe, rok 1959. John Howarda Griffin, biały Teksańczyk, postanawia wcielić się w rolę czarnoskórego mieszkańca regionu. Ten szanowany wśród „swoich” dziennikarz, muzyk, fotograf, działacz społeczny oraz bohater wojenny, decyduje, że jego metamorfoza będzie totalna. Goli więc głowę, przyjmuje środki wspomagające czernienie skóry, korzysta z lamp UV oraz farb i na kilka tygodni staje się czarnoskórym obywatelem Południa (zanim przyjęto sformułowanie „Afroamerykanin”, mówiono „Murzyn” – także tego określenia używa autor reportażu). I słyszy od białego mężczyzny:

Powiem ci, jak tu jest. Możemy z wami handlować. Rżniemy wasze kobiety. Ale poza tym może was nie być. Im prędzej to sobie wbijecie do głowy, tym lepiej dla was.

Griffin, korzystając z jednej z najbardziej widowiskowej, ale też najskuteczniejszej metody dziennikarskiej - reportażu wcieleniowego (zobacz także: „Z nowego wspaniałego świata” G. Wallraff), postanowił rozprawić się z mitem „amerykańskiej tolerancji i wolności”. W możliwy sobie sposób chciał też wpłynąć na poprawę losu czarnoskórych współobywateli. Jego działanie było swoistym aktem desperacji, ale też odwagi. I świadectwo tego, jak daleko można posunąć się w nienawiści i pogardzie do drugiego człowieka, uwzględniając jego kolor skóry

Ludzie osądzali mnie, nie kierując się żadną inną cechą. Miałem ciemną skórę i to był wystarczający powód, by odmówiono mi praw i swobód, bez których życie człowieka traci głębsze znaczenie i sprowadza się w zasadzie do biologicznego przetrwania.

A jaką Amerykę, odkrył [sic!] Griffin w przebraniu? Silnie podzieloną (i to zarówno mentalnie, jak i prawnie – np. casus miejsc „tylko dla białych”), arogancką i hermetyczną, gdzie pojęcie równości było czystym abstraktem. W swojej nowej skórze często spotykał się z aktami nienawiści, dyskryminacji, wręcz przemocy. Nie wiele łatwiej było mu, gdy opublikował swój dziennik z czasu przemiany i trafił na czołówki gazet. Szykanowany przez (nie tylko zresztą) środowiska konserwatywne, często spotykał się z określeniem: „zdrady swoich”. Jednakże jego „czarna” podróż po Luizjanie, Missisipi, Alabamie i Georgii wywołała lawinę dyskusji o amerykańskiej tolerancji i stała się ważnym przyczynkiem do działań na rzecz równości.

Byłem tym samym człowiekiem, niezależnie od koloru skóry. Ale kiedy stawałem się białym, otrzymywałem braterskie uśmiechy i przywileje od białych, a nienawistne spojrzenia i niechęć czarnych. Kiedy zaś byłem Murzynem, biali patrzyli na mnie, jakbym był śmieciem, podczas gdy czarni traktowali mnie z wielką życzliwością.

„Czarny jak ja” to reportaż na wyraz uniwersalny. Autor, dość oszczędny w emocjach i do bólu rzeczowy, stara się krytycznie spojrzeć na społeczeństwo amerykańskie drugiej połowy XX wieku. Jego zdroworozsądkowe myślenie mogłoby być doskonałą pożywką dla współczesnych czytelników, gdyby jednak nie wziąć pod uwagę wszystkiego, co dziej się wokół nas (mam tu na myśli także rodzimą, zatrważającą politykę unifikacyjną). I dlatego trzymam mocno kciuki za to, żeby tekst „Czarny jak ja” czytało się tylko w kontekście klasyki reportażu, tudzież dokumentu historycznego.

Monika Długa

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (905)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 642
Mey-Mey | 2018-02-23
Przeczytana: 22 lutego 2018

Dzięki poświęceniu (przyciemnianie pigmentu w skórze, nakładanie na siebie specjalnej farby) John Howard Griffin dał nam ponadczasową lekcję człowieczeństwa. Udowodnił, że rasizm nie ma żadnych logicznych podstaw a opiera się wyłącznie na najmniej ważnym aspekcie - odcieniu skóry.

Polecam!

książek: 1687
joan_stark | 2017-11-20
Przeczytana: 20 listopada 2017

Ta książka jest tak ważna, że powinien ją przeczytać każdy; w doskonały sposób pokazuje, że postrzegamy innych stereotypowo, że ludzie są w stanie przypisać danej osobie określone cechy na podstawie li i jedynie koloru skóry.
Jak to możliwe, że biały, uprzywilejowany członek społeczeństwa zamienia się w czarnoskórego i na swojej skórze doświadcza niesprawiedliwości s Stanach Zjednoczonych lat 50tych? Nie mogłam uwierzyć w to, co czytam, a wyniki eksperymentu szokują nie tylko czytelnika, ale nawet samego autora. Obojętność, niechęć, a nawet wrogość spotykają autora na każdym kroku, poczucie zaszczucia i protekcjonalne traktowanie ze strony białych - to codzienność życia ówczesnych czarnoskórych mieszkańców USA, nie tylko w południowych stanach.
Polecam wszystkim - mocna lektura.

książek: 529
Benia | 2018-08-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 sierpnia 2018

Rasizm jest jednym z najbardziej obrzydliwych, bezpodstawnych i niesprawiedliwych zjawisk społecznych, czego wyraźnie dowodzi eksperyment J.H.Gryffina. Książka jest wstrząsająca, przygnębiająca i niestety wciąż aktualna.
Polecam

książek: 4169
Kate1404 | 2017-08-28
Przeczytana: 24 sierpnia 2017

Najlepsza z książek w Dyskusyjnym Klubie Książki. Jest napisana w formie pamiętnika. Gdyby nie DKK nie słyszałabym o tej książce. Dziennikarz zmienił kolor swojej skóry na czarny i chciał zobaczyć jak będzie się czuł jako czarny w społeczeństwie.

książek: 844
mynameism | 2016-03-10
Przeczytana: 05 marca 2016

"Black Like Me" to książka niezwykła, o czym świadczyć może fakt, że sam autor zaszokowany był przebiegiem i wynikami własnego eksperymentu. Ciekawy jest sposób, w jaki Griffin opisuje ludzi - nie potępia ich samych, a jedynie piętnuje konkretne opinie i zachowania; nie serwuje nam powierzchownych spostrzeżeń, które sprowadzają się do stwierdzenia, że "rasiści są źli". Niesamowite jest to, jak autor upatruje w nich po prostu ludzi, nieraz miłych i serdecznych, ale błędnych w swoim przekonaniu na temat równości i nierówności, jednocześnie w grupie dyskryminowanej poszukując powodów jej sytuacji i poszczególnych zachowań, które nieraz utożsamiamy z mniejszościami, "bo tak już się zachowują, tak już mają i koniec". Byłam szczerze zdziwiona, do jakich wniosków można dotrzeć, badając temat tak dogłębnie, jak zrobił to Griffin, nie oszczędzając przy tym mediów i pokazując, jak bardzo zniekształcają one prawdę i fałszują rzeczywistość, przez co omamić potrafią niemal każdego - nawet...

książek: 425
MaiTakeru | 2017-04-05
Przeczytana: 05 kwietnia 2017

Książka ta jest z jednej strony intrygująca, gdyż prezentuje wycinek amerykańskiej rzeczywistości z końca lat pięćdziesiątych, czyli świata, którego już nie ma. Z drugiej strony, jest też bardzo przygnębiająca czy wręcz smutna - jako że owym wycinkiem jest konflikt na tle rasowym, czyli mówiąc wprost problem segregacji i rasizmu wobec czarnoskórych mieszkańców kraju.

Dla współczesnego czytelnika okrucieństwo codziennej dyskryminacji tamtych czasów jest szokujące; tym bardziej, że poznajemy je z osobistej perspektywy konkretnego człowieka i jego przyjaciół, a nie z suchego podręcznika historii. A jest to człowiek, który jeszcze do niedawna był obywatelem pierwszej kategorii, lecz zmiana li tylko koloru skóry sprowadziła go nagle na zupełnie nowy, podrzędny poziom. Opisy pogarszającego się stanu ducha autora są przejmujące, a nawet przerażające, jeśli weźmiemy pod uwagę, że Griffin był jedynie "tymczasowym" Murzynem, podczas gdy prawdziwi czarni Amerykanie musieli wówczas znosić...

książek: 575
Absurdalna | 2016-09-07
Przeczytana: 04 września 2016

„Brak sprawiedliwości to brak tego, co czyni nas ludźmi.”

Jestem osobą, która od dzieciństwa pielęgnuje w sobie wielkie, nieskażone niczym poczucie sprawiedliwości. I niestety muszę przyznać, że często dostaję za to po głowie. Może właśnie dlatego książka Johna Howarda Griffina zrobiła na mnie tak wielkie wrażenie.

Autor i bohater książki - John Howard Griffin poddaje się nieskomplikowanemu zabiegowi dermatologicznemu, który na pewien okres czasu zmienia odcień jego skóry. Efekt ten zostaje wzmocniony przy użyciu specjalnych farb do ciała, aplikowanymi każdego dnia. Tak mało znacząca zmiana - zdawałoby się - tylko różnica w kolorze skóry, przecież wnętrze Griffina się nie zmieniło. Jak sam autor pisał: „W najdzikszych rojeniach” nie spodziewałby się, że to spowoduje tak wielką przemianę i że tak wiele będzie go dzielić od dziennikarza czytającego o Murzynach od czarnoskórego mężczyzny, którym się stał.

Jak dowodzi książka „Czarny jak ja” mieszkańcy Południa Stanów...

książek: 475
Saszka | 2018-04-11
Przeczytana: 10 kwietnia 2018

„Czarna skóra, Południe - to tylko szczegóły. Prawdziwa jest uniwersalna opowieść o ludziach, którzy niszczą ciała i dusze innych ludzi - niszcząc przy tym samych siebie - z powodów, których nikt do końca nie rozumie. To opowieść o prześladowanych, oszukanych, wzbudzających lęk i odrazę”.
To są słowa, które możemy przeczytać już w samej przedmowie. Wzięłam je sobie do serca i w trakcie lektury zrozumiałam jak bardzo aktualna jest ta książka.
Owszem, skupia się na rasizmie, ale ja odnalazłam w niej analogię do każdego rodzaju dyskryminacji. Bo tak naprawdę czy ma jakieś znaczenie powód? Czy postrzeganie drugiego człowieka poprzez pryzmat stereotypów naprawdę jest w porządku? Czy my sami chcemy być tak postrzegani?
Patrzmy na drugiego człowieka, widząc w nim przede wszystkim człowieka.
Myślę, że jest to książka, które może przekonać tych, którzy mają uprzedzenia. Pozwala nam postawić się na miejscu osoby dyskryminowanej. Pozwala nam uświadomić sobie jak ciężko żyje się w ciągłym...

książek: 723
Jarek1983 | 2017-04-11
Przeczytana: 04 kwietnia 2017

W skórze wykluczonego

Dobrze się stało, że wydawnictwo W.A.B. przypomniało książkę Johna Howarda Griffina „Czarny jak ja”. Swego czasu książka wywołała spore zamieszanie w USA. Autor, białoskóry, wcielił się w postać czarnoskórego mężczyzny i ruszył na amerykańskie Południe, aby samemu przekonać się co oznacza rasizm. Mówiąc dobitniej, chce się o tym przekonać na własnej skórze.

Bliższe (czasowo) są dla mnie reportaże wcieleniowe Guntera Wallraffa. Nie miałem pojęcia, że wcześniej ktoś to samo robił. Ta książka pozwala spojrzeć głębiej w istotę rasizmu. Nie wystarczy mówić, że jest zły, bo w gruncie rzeczy jest odrażający. Rozterki ma nawet autor, który „stając” się czarnoskóry zastanawia się, jak można traktować tak drugiego człowieka na gruncie czysto ludzkim. Boli fakt, że nie jesteśmy w stanie „wygotować” tej przywary z ludzkości. Do dziś się przecież co i rusz to zjawisko pojawia.

Podziwiam chęć poznawczą autora, który przez całą swoją „odyseję” stara się usilnie...

książek: 562
tomsn | 2016-09-17
Przeczytana: 17 września 2016

Nie da się ukryć, że reportaż jest powalający swą autentycznością i zamysłem. Zwracał uwagę na rażąca niesprawiedliwość i sekowanie pełnoprawnych obywateli USA. Właściwie to kilka grup według Autora było od nie wolnych - żołnierze oraz katolicy. Reszta w jakiś sposób choćby nieingerencją wpisywała się w rasistowskie oblicze głębokiego południa i zreszta nie tylko. Dobra też jest ta część książki, która dotyka osobistych przeżyć Autora po dokonaniu "przemiany" i ukazaniu sie jego książki oraz krótki rys walki o zniesienie segregacji. Polecam wszystkim rasistom - bo to dla nich elementarz oraz polskim walczącym z rasizmem - choćby uświadamiająco - że u nas jeszcze nie jest tak źle.

zobacz kolejne z 895 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd