Kobieta znikąd

Wydawnictwo: HarperCollins Polska
6,09 (66 ocen i 39 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
5
7
15
6
20
5
12
4
5
3
2
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Don't You Cry
data wydania
ISBN
9788327623935
liczba stron
336
język
polski
dodał
HarperCollins

Pewnego dnia Esther Vaughan znika bez śladu. Współlokatorka odnajduje w jej rzeczach niepokojące listy, pełne miłosnych wyznań i jawnych pogróżek. Jeżeli napisała je Esther, to cierpi na poważne zaburzenia i może być niebezpieczna. Tego samego dnia w pewnym miasteczku pojawia się tajemnicza kobieta. Nikt nie wie, jak naprawdę się nazywa ani skąd pochodzi. Gdy zamieszkała w ponurym, zrujnowanym...

Pewnego dnia Esther Vaughan znika bez śladu. Współlokatorka odnajduje w jej rzeczach niepokojące listy, pełne miłosnych wyznań i jawnych pogróżek. Jeżeli napisała je Esther, to cierpi na poważne zaburzenia i może być niebezpieczna.
Tego samego dnia w pewnym miasteczku pojawia się tajemnicza kobieta. Nikt nie wie, jak naprawdę się nazywa ani skąd pochodzi. Gdy zamieszkała w ponurym, zrujnowanym domu, stało się jasne, że szuka kryjówki. Kogo się boi? Przed kim ucieka? A może to nie ona jest ofiarą, tylko cierpliwie czeka, aż ktoś wpadnie w zastawioną przez nią pułapkę?.

 

źródło opisu: http://www.harpercollins.pl/ksiazka,3359,kobieta-znikad.html

źródło okładki: http://www.harpercollins.pl/ksiazka,3359,kobieta-znikad.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 450
wasilka | 2017-03-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 07 marca 2017

Najnowszy thriller psychologiczny autorstwa Mary Kubicy, czyli "Kobieta znikąd" to trzecia powieść w dorobku amerykańskiej autorki. Ponad rok temu miałam okazję czytać jej drugą powieść "Zajmę się Tobą". I nie była to łatwa lektura z uwagi na podjętą tematykę: bezdomności, opieki zastępczej, granic ludzkiego altruizmu. Pamiętając o tym wszystkim zdecydowałam się na kolejne spotkanie z twórczością powieściopisarki. Nie był to zły wybór.
Podobnie jak poprzednia powieść "Kobieta znikąd" także opiera się o narrację prowadzoną z dwóch punktów widzenia. Czytelnik otrzymuje relacje przekazywane przez bohaterów, Quinn Collins i Alexa Gallo. Bohaterowie prezentują wydarzenia naprzemiennie, ten sposób bardzo mi odpowiada, tym bardziej że potęguje tylko nastrój tajemnicy i narastającego strachu (choć nie przez wielkie S).
Ale zacznijmy od początku. W jeden z niedzielnych poranków Quinn Collins budzi ze snu dźwięk budzika jej współlokatorki. Okazuje się, że Esther Vaughan zniknęła bez śladu. Jej pokój we wspólnym mieszkaniu jest pusty, otwarte okno prowadzące na schody ewakuacyjne to jedyny ślad ewentualnego porwania, przestępstwa, ucieczki czy typowego dla policyjnych statystyk zniknięcia. Mnożą się pytania i niewiadome. Wśród rzeczy należących do zaginionej przyjaciółki Quinn odnajduje dziwne listy wypełnione pogróżkami i miłosnymi zwierzeniami. Kolejne odkrycia powodują, że zaginiona jawi się jako osoba niezrównoważona. Kto wie, może cierpi na zaburzenia umysłowe? Pytania i wątpliwości mnożą się wraz z kolejnymi rozdziałami. Przez cały czas czytelnik utrzymywany jest w stanie niepewności, niepokoju, prowadzony do zaskakujących wniosków. Wrażenie niepokoju potęguje równolegle prowadzona historia młodego chłopaka Alexa, mieszkającego w małym miasteczku położonym o godzinę drogi od Chicago, z którego wywodzą się dwie współlokatorki. Alex to inteligentny, ale zagubiony i niezbyt szczęśliwy pracownik restauracji. Jego życie jest smutne, pozbawione perspektyw na przyszłość. To się zmienia, gdy nad Jezioro Michigan przybywa nieznana młoda kobieta. Kiedy znajduje schronienie w opuszczonym domu owianym miejscową legendą Alex za wszelką cenę pragnie się do niej zbliżyć. Od tej chwili wydarzenia przyspieszają, akcja ulega zagęszczeniu, intryga zaś nabiera rumieńców.
W powieści "Kobieta znikąd" nic jest takie, na jakie pierwotnie wygląda. Podobało mi się to, że autorce udało się zbudować nastrój tajemnicy i niepokoju. Jestem wdzięczna za to, że nie od razu wszystko było jasne (dopiero w połowie) i z przyjemnością przyglądałam się pomysłom autorki. Styl pisania Mary Kubicy jest prosty, nieco schematyczny, ale chyba charakterystyczny tylko dla niej. Powieść czyta się lekko, rozdziały nie są długie, podwójna perspektywa ukazywania rzeczywistości skłania do przewracania kolejnych stron książki.
"Kobieta znikąd" to powieść służąca popularnej rozrywce, niezależnie od tematyki, którą porusza. Jest w niej tajemnica, i to niejedna, a narastająca obsesja głównej bohaterki spowodowała, że z sympatią śledziłam jej poczynania i nieustające dylematy. Quinn z pewnością nie jest przewidywalna w swych decyzjach, wnosi więc sporo świeżości do całej historii.

Powieść Mary Kubicy "Kobieta znikąd" nie jest może tak elektryzująca jak powieści Stephena Kinga (to zupełnie inna liga), ale dreszcz niepokoju potrafi wyzwolić. Poza tym ciekawie analizuje tło społeczne, znajdziemy w niej tę "brzydką" strony ludzkiej egzystencji - alkoholizm, samotność, porzucenie. Przede wszystkim jednak jest to książka, która pozwoli spędzić czytelnikowi wieczór na bardzo przyzwoitym poziomie. Jeśli tylko będzie miał na to ochotę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
To był człowiek!

Niestety ostatnia, ale, moim zdaniem, najsłabsza część sagi. Taka nijaka, bez wielkich zwrotów akcji, dość przewidywalna i powolna...

zgłoś błąd zgłoś błąd