Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kluczowy świadek

Tłumaczenie: Milena Skoczko
Cykl: William Wisting (tom 1) | Seria: Mroczny zaułek
Wydawnictwo: Smak Słowa
6,66 (196 ocen i 53 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
8
8
29
7
76
6
55
5
19
4
5
3
1
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Nøkkelvitnet
data wydania
ISBN
9788364846991
liczba stron
348
język
polski

Książkowy debiut uznanego pisarza kryminałów Jørna Liera Horsta, Kluczowy świadek jest realistyczną opowieścią zbudowaną na autentycznej historii. Preben Pramm leży martwy od tygodnia. Jest nagi, związany, a na jego ciele widać ślady wyszukanych tortur. Dom jest wywrócony do góry nogami, ale nie wygląda na to, żeby zabójcy znaleźli to, czego szukali. Pramm nie miał krewnych, przyjaciół i...

Książkowy debiut uznanego pisarza kryminałów Jørna Liera Horsta, Kluczowy świadek jest realistyczną opowieścią zbudowaną na autentycznej historii.

Preben Pramm leży martwy od tygodnia. Jest nagi, związany, a na jego ciele widać ślady wyszukanych tortur. Dom jest wywrócony do góry nogami, ale nie wygląda na to, żeby zabójcy znaleźli to, czego szukali.

Pramm nie miał krewnych, przyjaciół i najwidoczniej żadnego kontaktu z ludźmi z zewnątrz. Jaka była tajemnica Pramma? Czemu musiał umrzeć w tak brutalny sposób?

 

źródło opisu: Smak Słowa

źródło okładki: http://www.smakslowa.pl/z,31,pl,kluczowy_swiadek.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 544
Marta Tadych | 2017-04-28
Przeczytana: 26 kwietnia 2017

Jørn Lier Horst znany jest polskim czytelnikom m.in. za sprawą serii o Williamie Wistingu. Do tej pory wydano jej sześć części – tomy od szóstego do dziesiątego oraz prequel. Tym razem wydawnictwo Smak Słowa daje wielbicielom przygód komisarza Wistinga możliwość zapoznania się z pierwszym tomem tej serii, która jest dodatkowo debiutem literackim autora. A więc od czego to wszystko się zaczęło?

Preben Pramm to starszy mężczyzna, miłośnik ptaków i tanga. Wiódł samotne życie, nie utrzymywał kontaktów z synem, a i z sąsiadami ograniczał je do minimum. To właśnie taki tryb życia sprawił, że jego zwłoki przeleżały tydzień w domu, zanim jeden z sąsiadów zaniepokoił się jego nieobecnością. Widok, jaki zastają policjanci przybyli na miejsce, jest szokujący. Ciało denata jest nagie, skrępowane i nosi ślady tortur, dom zaś został wywrócony do góry nogami, choć nie wygląda na to, by coś zniknęło. Kto dokonał tak makabrycznej zbrodni? Co takiego zrobił Pramm, że musiał umrzeć tak brutalną śmiercią? Sprawę zbada komisarz William Wisting.

„Kluczowy świadek” to powieść, która została zainspirowana jednym z najbardziej brutalnych morderstw w Norwegii. Jørn Lier Horst był na miejscu zbrodni w początkach swojej kariery w policji i miał możliwość dokładnie przyjrzeć się pozostawionym przez sprawców morderstwa śladom. Mimo wysiłków śledczych do dzisiaj nikomu nie postawiono zarzutów w tej sprawie. Fakt, iż autor zainspirował się prawdziwymi wydarzeniami, sprawił, że powieść zyskała realizm. Zupełnie inaczej patrzy się na opisy obrażeń, jakich doznała zamordowana postać, kiedy ma się świadomość, że nie jest to jedynie wytwór fikcji literackiej. To szokujące, że autor widział na własne oczy to, co ja mogłam zobaczyć oczami wyobraźni.

Powieść od początku wydała mi się intrygująca. Chciałam jak najszybciej poznać odpowiedź na pytania o to, kto i dlaczego zabił samotnego, starszego i raczej nieszkodliwego mężczyznę. Autor bardzo zgrabnie poprowadził fabułę, a coraz to nowe fakty ujawniały coraz bardziej zaskakujące oblicze ofiary. Stopniowo na jaw wychodziły nowe dowody i powiązania, a układanka powoli nabierała kształtów. „Kluczowy świadek” to niezły kryminał, dobrze się go czytało, ale jednak czegoś mi w nim zabrakło. Sięgając po ten gatunek, oczekuję dreszczyku emocji, akcji, która będzie trzymała mnie w napięciu, szokujących tajemnic, brudnych sekretów. O ile ostatnie dwa elementy w powieści znalazłam, o tyle dreszczyku emocji i napięcia szukać w niej próżno. Tempo akcji jest w ogromnej mierze raczej spokojne – rozmowy z niegroźnymi świadkami, przeszukiwanie miejsca zbrodni, poszukiwanie informacji w bazach danych – z tych działań składa się zdecydowana większość śledztwa i choć zbliżają one śledczych do rozwiązania zagadki śmierci Pramma, trudno powiedzieć, by były to działania ekscytujące, co najwyżej ich wyniki można nazwać czasami zaskakującymi.

„Kluczowy świadek” został wydany oryginalnie w 2004 roku. Od tamtej pory seria rozrosła się do pokaźnych rozmiarów. Na początku książki znajduje się przedmowa autora, którą w styczniu tego roku napisał specjalnie do polskiego wydania. Patrząc z perspektywy czasu i swoich późniejszych powieści, Horst ocenił swój debiut jako „stosunkowo prostą powieść kryminalną” i tutaj przyznam mu rację. Owszem, jest to powieść dosyć prosta, ale jako debiut zdecydowanie mogę uznać ją za całkiem udaną, w końcu była ciekawa, choć mało dynamiczna. „Kluczowy świadek” to moje pierwsze zetknięcie z twórczością Horsta i gdybym nie wiedziała, że napisał on wiele innych książek, które zostały dobrze odebrane, uznałabym go za bardzo obiecującego autora, z którym warto poznać się bliżej, bo w postaci Wistinga drzemie spory potencjał na kolejne historie.

„Kluczowy świadek” to całkiem przyzwoita powieść i na pewno warto zacząć z nią swoją przygodę z komisarzem Wistingiem. Ja chętnie sięgnę po kolejne części tej serii.

Tekst pochodzi z mojego bloga: http://zaczytana-dolina.blogspot.com/2017/04/kluczowy-swiadek-jorn-lier-horst.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zakopane odkopane. Lekko gorsząca opowieść góralsko-ceperska

Doczytałam do połowy. Albo książka nie trafiła w swój czas w moim czasie ;-) albo jednak zostałam przytłoczona masą wiadomości niekoniecznie mnie inte...

zgłoś błąd zgłoś błąd