Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Hinduska miłość

Tłumaczenie: Barbara Jaroszuk
Wydawnictwo: Świat Książki
6,41 (398 ocen i 57 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
25
8
41
7
116
6
113
5
63
4
8
3
14
2
4
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Pasión India
data wydania
ISBN
9788324710393
liczba stron
368
język
polski

Ten romans wstrząsnął Indiami i Europą początku XX wieku Jest rok 1906. Na wesele króla Hiszpanii Alfonsa XIII zjeżdża do Madrytu specjalny wysłannik z Indii, radża Singh. Trzydziestokilkuletni, przystojny, wykształcony i bajecznie bogaty książę poznaje szesnastoletnią Anitę Delgado, tancerkę flamenco. Wyznaje jej miłość, a ona zgadza się go poślubić. Wkrótce odpływa do egzotycznego księstwa...

Ten romans wstrząsnął Indiami i Europą początku XX wieku
Jest rok 1906. Na wesele króla Hiszpanii Alfonsa XIII zjeżdża do Madrytu specjalny wysłannik z Indii, radża Singh. Trzydziestokilkuletni, przystojny, wykształcony i bajecznie bogaty książę poznaje szesnastoletnią Anitę Delgado, tancerkę flamenco. Wyznaje jej miłość, a ona zgadza się go poślubić. Wkrótce odpływa do egzotycznego księstwa Kapurthali, by zamieszkać w olśniewającym pałacu, pośród słoni i... rolls-royce’ów. Niestety, zaczynają się kłopoty... Czy miłość męża ochroni ją przed szykanami i samotnością?
Autor korzystał z dziennika prowadzonego przez bohaterkę, a historię wielkich uczuć, intryg i zdrady, wspaniale wtopił w malownicze tło obyczajowe z życia Indii i Europy czasów fin de siècle’u.
Prawa do sfilmowania powieści zakupiła Penélope Cruz!

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 709
Miss_Jacobs | 2010-03-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 marca 2010

Miałam naprawdę duże oczekiwania wobec tej książki, bowiem wszystko, co inne jest interesujące dla mnie. Do tego z okładki bije „wielka miłość, światowy skandal i fascynujący orient”. Z tej trójki tak w 100 % zgodziłabym się tylko ze światowym skandalem, nad resztą bym polemizowała, co zresztą zaraz uczynię. Zacznijmy od tego, ze nie sposób zrozumieć treści książki bez znajomości panującej ówcześnie mody i polityki w Indiach. Wszystko to jest bardzo zręcznie opisane w książce. Nie nudzi w żadnym słowie jedynie ciekawi. Niezliczone bogactwo często rodzi dziwaczne kaprysy i upodobania. Czy ktokolwiek z Was wpadł bowiem na pomysł by urządzić ślub dla swoich ulubionych psów a do tego jeszcze urządzić wesele o jakim może jedynie pomarzyć większość młodych par ? Nie? W takim razie wybierzcie się do Indii, tam nie ma rzeczy niemożliwości i wszystko można kupić, nawet miłość. Pewnie myślicie, że miłości nie da się kupić i moim zdaniem macie racje, ale inaczej tego nazwać nie można. Historia opowiada o młodej hiszpańskiej tancerce, którą zauważył pewien maharadża. Dalej wszystko przebiega bajkowo. Hiszpanka imieniem Anita mieszka w najlepszych apartamentach Paryża, nosi suknie od najwybitniejszych projektantów, jada w najmodniejszych restauracjach. Oprócz tego wszystkiego pobiera lekcje muzyki, sportu, dobrych manier etc. Jednak wszystko robi za aprobatą swojego opiekuna tudzież pana. Maharadża tworzy Anitę jako kobietę wedle swoich upodobań. W takim wypadku trudno nie pokochać, chociaż dla mnie to raczej satysfakcja z własnego dzieła ze strony Anity zaś może być to oczarowanie i wdzięczność za wyrwanie z biedy. Książka o tym, że wielkie bogactwo wcale nie oznacza wielkiego szczęścia, a już na pewno nie wiecznego szczęścia. Na dłuższą metę może wkraść się samotność, wstyd, zdrada, poczucie winy, a niekiedy nawet i nienawiść do samego siebie. Pisarz nadaje również zupełnie innego znaczenia słowu „orient”. Feerii barw nie znajdziecie wśród kwiatów, przypraw czy też odcieniach zachodzącego słońca, ale w klejnotach, na których brak Anita nigdy nie mogła narzekać. Klejnoty otaczały ją wszędzie i w każdej postaci. Nie znajdziecie opisu prostego życia czy najbardziej prozaicznych czynności. We wszystkim wyręczała ją prawdziwa armia służących, były ich tam, bowiem setki (naprawdę!). Myślicie sobie: „Jak można mieć tyle służby?!”. Można... Jeśli mieszka się w Indiach, gdzie panuje podział na kasty a to oznacza, że do każdego zadania musi być oddzielny człowiek. Powieść ku memu wielkiemu rozczarowaniu prawie w ogóle nie „pachnie”. Szkoda, bo właśnie zapach jest dla mnie fundamentem orientu. Mimowolnie jednak dowiadujemy się dużo o kulturze i zwyczajach tamtejszej ludności, co zawsze jest na plus. Książkę czyta się niesamowicie szybko, łaknąć kolejnych szczegółów tej fascynującej opowieści. „Javier Moro wspaniale opowiada historie, dzięki czemu Anita Delgado i Jagatjit Singh nie są postaciami z bajki, ale żywymi ludźmi z wadami i zaletami, których nie powinno się oceniać według współczesnych standardów moralności.” * Jagatjit Signt (vel. Maharadża), czyli mąż Anity oraz władca Kapurthali to mężczyzna przystojny, obyty w wielkim świecie, doskonale wykształcony, znający biegle kilka języków, sprawiedliwy i dobroduszny książę swoich poddanych. Pomimo tych wszyscy cech to mężczyzna słaby wobec swoich zachcianek, do których dąży pomimo wszystko i przeciw wszystkim. O głównej bohaterce przychodzi mi się wypowiedzieć o wiele trudniej. Nie miała łatwego dzieciństwa, w kobiecość wkroczyła usłaną różami ścieżką, ale nie jestem w stanie powiedzieć na ile to w niej było, a na ile jest wytworem oczekiwań maharadży. Zdecydowanie widać, że pisał to mężczyzna. W niektórych momentach brakowało mi większego wniknięcia w emocje Anity, choć cała powieść na tym absolutnie nie ubolewa to po prostu moja kobieca ciekawość. Anita jest pogodną, twardą i w pewnych momentach dobroduszną księżną szybko przyzwyczajoną do bogactwa, które otaczało ją. Autentyczności całej historii dodają zamieszone zdjęcia, dobitnie potwierdzają, że wszystko może się zdarzyć, nie ma żadnych ograniczeń na tym świecie. Jeśli chodzi o wspomniany wcześniej skandal pozwólcie, że przemilczę. Nie chciałabym Wam odbierać radości czytania, która jest gwarantowana. Z tyłu okładki jest napisane, że prawa do sfilmowania powieści kupiła sama Penelope Cruz. Książka a przede wszystkim sama historia ma ogromny potencjał na zapierający dech w piersiach i przejmujący film. Więc czekam na to z niecierpliwością, a teraz podsumowując:
„Ta historia ma wszystko, czego szukamy w bajkach. A na dodatek jest prawdziwa.”*

*cytaty zaczerpnięte z tyłu okładki

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jan Karski. Jedno życie. Kompletna opowieść. Tom 1 (1914-1939) MADAGASKAR

Opis tej książki jest tak prawdziwy, jak to tylko możliwe... Bo to nie jest ani tylko biografia, ani tylko beletrystyka, ani też tylko książka histo...

zgłoś błąd zgłoś błąd