Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Złapać milionera

Cykl: Bad Boy Billionaires (tom 1) | Seria: Bad Guys
Wydawnictwo: Filia
7,35 (522 ocen i 76 opinii) Zobacz oceny
10
72
9
60
8
126
7
123
6
73
5
37
4
13
3
5
2
7
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Tapping the Billionaire
data wydania
ISBN
9788380752139
liczba stron
552
język
polski
dodał
ew_cia

Randki w ciemno? Portale randkowe? Szybkie randki? Ona przerobiła już wszystko. Georgia Cummings nie ma szczęścia w umawianiu się z facetami, a Internet wcale jej w tym nie pomaga. Mimo usilnych starań nie potrafi znaleźć wyjścia z tego dziwacznego, alternatywnego wszechświata, w którym panowie uważają zdjęcie swojego przyrodzenia za świetną alternatywę dla rozmowy. Jeszcze raz ktoś przyśle...

Randki w ciemno? Portale randkowe? Szybkie randki? Ona przerobiła już wszystko.
Georgia Cummings nie ma szczęścia w umawianiu się z facetami, a Internet wcale jej w tym nie pomaga.

Mimo usilnych starań nie potrafi znaleźć wyjścia z tego dziwacznego, alternatywnego wszechświata, w którym panowie uważają zdjęcie swojego przyrodzenia za świetną alternatywę dla rozmowy. Jeszcze raz ktoś przyśle jej dwuznaczną fotkę i skreśli mężczyzn na dobre...

Ale dlaczego nie potrafi przestać fantazjować akurat o tym gościu?
Kline Brooks jest uosobieniem niegrzecznego milionera – ma ciemne, krótkie włosy, kaloryfer jak Cristiano Ronaldo i zabójczy uśmiech.

Oprócz tego ma też zasadę – nie umawia się ze swoimi podwładnymi.
Ona również nie zamierza się do niego zbliżać.
Ich hormony mają jednak zupełnie inne plany…

 

źródło opisu: wydawnictwofilia.pl

źródło okładki: wydawnictwofilia.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 96
Oktawia Gilbert | 2017-05-22
Przeczytana: 18 maja 2017

Miłość od pierwszego wejrzenia. Podobno zdarzyła się połowie kobiet i mężczyzn na świecie. Jaka część z tych pięćdziesięciu procent może po roku powiedzieć, że cieszy się trwałym, stabilnym i szczęśliwym związkiem? Zapewne niewiele, gdyż love at first sight jest raczej ślepym, krótkotrwałym zauroczeniem niż uczuciem do grobowej deski. Mimo wszystko jest to ulubiony temat wykorzystywany w literaturze, muzyce czy filmie. Ileż to razy czytaliśmy w początkowych rozdziałach książek o pierwszym spotkaniu głównych bohaterów, które zaowocowało miłością, zwieńczoną w epilogu ślubem kochanków? Ileż to razy wywracaliśmy oczy i myśleliśmy w duchu: Takie rzeczy się nie zdarzają! ? Duet autorski występujący pod pseudonimem Max Monroe postanowił w końcu pokazać historię, w której nie istnieje coś takiego jak miłość od pierwszego wejrzenia, a przynajmniej nie w przypadku głównych bohaterów książki "Złapać milionera".

Georgia Cummings jest dyrektorką do spraw marketingu internetowej aplikacji matrymonialnej TapNext, należącej do firmy Kline'a Brooksa. Jako jedna z singielek w firmie, zobowiązała się założyć konto na portalu, żeby je trochę rozruszać. Używa pseudonimu TAPRoseNext, a jako zdjęcie profilowe ustawiła wyzywającą fotkę swojej przyjaciółki. Spośród tłumu użytkowników, lubujących się w wysyłaniu kobietom zdjęć swoich penisów, Georgia odnajduje mężczyznę, z którym naprawdę dobrze jej się pisze - niejakiego BAD_Rucka. Jednocześnie zgadza się zostać kołem ratunkowym swojego szefa, idzie z nim na bal dobroczynny i przez przypadek wdaje się z nim w romans, łamiąc przy tym swoją naczelną zasadę, by nie wiązać się z przełożonym. Kobieta mimo nowego związku nie chce zakończyć internetowej znajomości, gdyż bardzo podoba jej się przyjaźń z Ruckiem...

Tytuł książki nie napawał mnie szczególnym optymizmem przed lekturą. Przez to już przed przeczytaniem blurba miałam pewność, że przyjdzie mi spotkać się z książką, jakich pełno w ostatnim czasie na rynku. Zastanawiam się, ilu seksownych milionerów może jeszcze chodzić po tej planecie? Wychodzi na to, że biedni ludzie już nie istnieją, a przynajmniej nie mają ciekawego życia uczuciowego i nie warto o nich pisać. Blurb jakoś szczególnie mnie nie uspokoił, na pewno nie wtedy, gdy przeczytałam, że główny bohater ma klatę jak Cristiano Ronaldo. Wydawnictwo Filia powinno zmienić człowieka od pisania opisów na okładki! Jednak po przeczytaniu książki "Złapać milionera" i z delikatnej perspektywy czasu, stwierdzam, że czuję się nawet pozytywnie zaskoczona. Pierwsze o czym warto wspomnieć to to, że powieść jest przepełniona humorem słownym i sytuacyjnym, który naprawdę bawi czytelnika. Uważam, że jestem bardzo surowa, jeżeli chodzi o zabawność książek, bo często te uchodzące za śmieszne uważam za żałosne i z tego powodu nie tykam się niczego tego typu. W przypadku książki Max Monroe nie miałam takich problemów. Szczególnie miło wspominam scenę, w której Georgia przedawkowuje lek antyhistaminowy i zachowuje się nieco zbyt swobodnie... Przezabawna jest również matka głównej bohaterki, Savannah Cummings, która jest seksuologiem (ma bardzo ciekawe nazwisko jak na tę profesję). Właśnie z powodu jej luźnego podejścia do spraw łóżkowych, wynikają różne śmieszne sytuacje. Pozytywnie zaskoczył mnie również fakt, że Kline Brooks jest miliarderem tylko z nazwy - jest właścicielem wielkiej, dobrze prosperującej firmy, więc zarabia ogromne pieniądze, ale nie szasta nimi na prawo i lewo, nie mieszka w penthousie, nie ma własnego ferrari, jeździ metrem i lubi chodzić do zwykłych knajp zamiast do eleganckich restauracji. Naprawdę zrobiło to na mnie wrażenie.

Nie jestem za to szczególnie zadowolona z tego, że w tej książce seks odgrywa aż tak ważną rolę. Rozmowy o penisach to norma, wysyłanie zdjęć penisów to norma, zboczone ksywki typu Ciporgia to norma, aż w końcu uprawianie seksu na okrągło to norma. Nie ukrywam, że nie jestem tego fanką. Nie potrzebuję czytać aż tyle o seksualności innych ludzi, żeby być zadowolona z książki. Zdecydowanie wole, gdy gorących scenek jest mniej, ale prowadzi do nich, przyprawiające o szybsze bicie serca, oczekiwanie. To jest zdecydowanie bardziej seksowne i ekscytujące. Również nieszczególnie podoba mi się to, że bohaterka była dziewicą. Mówię stanowcze NIE kolejnym seksownym dziewicom przed trzydziestką! To jest jeszcze bardziej abstrakcyjne niż co drugi mężczyzna będący przystojnym jak sam Adonis potentatem finansowym.

Historię Georgii i Kline'a można poznać zarówno z perspektywy damskiej jak i męskiej. Ja szczególnie lubię obserwować, co siedzi mężczyznom w głowach, gdy poznają kobietę swojego życia, więc jestem bardzo zadowolona, że Max Monroe zdecydowały/li się na tego typu narrację. Doprawdy! To pilnie strzeżona tajemnica, kim tak naprawdę jest Max Monroe. Duet tak bardzo pragnie swojej anonimowości, że nawet nie dotarłam do informacji, skąd pochodzi... Już drugi raz w ostatnim czasie przytrafiło mi się coś takiego. Czyżby pisarzom nie zależało na sławie?

http://babskieczytanki.blogspot.com/2017/05/zapac-milionera-max-monroe.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ślepnąc od świateł

Wiarygodna, mocna, dobrze spisana opowiastka z tygodnia pracy dilera. Ogromny plus za przedstawienie naszego 'bohatera'. Ułożony, wygadany (acz m...

zgłoś błąd zgłoś błąd