Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Margo

Tłumaczenie: Agnieszka Brodzik
Wydawnictwo: Sine Qua Non
7,3 (698 ocen i 177 opinii) Zobacz oceny
10
62
9
98
8
169
7
169
6
122
5
41
4
21
3
11
2
1
1
4
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Marrow
data wydania
ISBN
9788379247844
liczba stron
320
język
polski
dodał
Pavel

W Bone jest dom. W domu mieszka dziewczyna. W dziewczynie mieszka ciemność… Margo nie jest jak inne nastolatki. Żyje w ponurym miasteczku Bone, które przejezdni omijają szerokim łukiem. Swój dom nazywa „pożeraczem”. Jej cierpiąca na depresję matka nie odzywa się do niej i traktuje niczym służącą. Dziewczyna trzyma się na uboczu, dni spędza w samotności. Wszystko nieoczekiwanie się zmienia,...

W Bone jest dom.
W domu mieszka dziewczyna.
W dziewczynie mieszka ciemność…

Margo nie jest jak inne nastolatki. Żyje w ponurym miasteczku Bone, które przejezdni omijają szerokim łukiem. Swój dom nazywa „pożeraczem”. Jej cierpiąca na depresję matka nie odzywa się do niej i traktuje niczym służącą.

Dziewczyna trzyma się na uboczu, dni spędza w samotności. Wszystko nieoczekiwanie się zmienia, kiedy poznaje Judah – starszego chłopaka z sąsiedztwa. Sparaliżowany, na wózku inwalidzkim, odkrywa przed Margo świat, jakiego dotąd nie znała.

Kiedy w okolicy ginie siedmioletnia dziewczynka, dwójka osobliwych przyjaciół rozpoczyna prywatne śledztwo. W głowie Margo pojawia się desperackie pragnienie, aby wytropić morderców. I przykładnie ukarać… „Oko za oko. Krzywda za krzywdę. Ból za ból”. Rozpoczynając bezlitosne polowanie na zło, dziewczyna nie zdaje sobie sprawy, jaką cenę przyjdzie jej za to zapłacić.

Najbardziej brutalna prawda to ta o nas samych.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: http://www.wsqn.pl/ksiazki/margo/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 608
rudarecenzuje | 2017-06-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 czerwca 2017

Jedna dziewczyna i całe mnóstwo mroku. I smutne miasteczko. I brak perspektyw. I czające się w kątach zło.

„Margo” to powieść, po którą zapragnęłam sięgnąć popychana w dużej mierze zachwyconymi recenzjami czytelników. Z drugiej zaś strony w okładkowym streszczeniu doszukałam się historii odpowiedniej dla mnie- niepokojącej i przedstawiającej mroki ludzkiego umysłu. Jednym słowem nie mogłam przejść obok niej obojętnie!

Szybko zatraciłam się w rzeczywistości Margo. Duszny klimat maleńkiego miasteczka, smutne cienie przemykających chyłkiem mieszkańców, czające się w zaułkach zło i najgorsze instynkty, których nikt nie stara się przesadnie ukryć. Kolejne strony szybko uświadomiły mi, że to tylko kwestia czasu, kiedy dojdzie do tragedii, że to zupełnie nieuniknione i nieuchronne. I tej tragedii wyczekiwałam, lubując się w powieściowej ciemności, melancholii i tęsknocie za lepszym jutrem. A autorka nie próbowała na siłę przedłużać, nie rozwlekała akcji, nie doszukiwała się zbędnych wątków. Nieuniknione nadeszło.

Dosyć ciężko w to uwierzyć, ale to powieść młodzieżowa. To także jeden z elementów najmocniej mnie kuszących, bowiem literaturę dla nastolatków zazwyczaj spotyka się w innej formie. Bardziej błahej, zdecydowanie lżejszej, usiłującej rozbawić, wzruszyć czy przyczynić się do kilku sympatycznych godzin z książką w charakterze dobrego kompana. Tymczasem „Margo” zdecydowanie wymyka się tym schematom, i tematem, i bohaterką, i zakończeniem.

Tytułowa bohaterka to dziewczyna, której ciężko zazdrościć. Dojrzewa w sennym miasteczku, u boku matki nieinteresującej się jej losem, niewiele ma nadziei na przyszłość. I musi sobie radzić z otaczającym ją złem i beznadzieją. Czy może zatem dziwić, że jest specyficzna, wycofana, zakompleksiona ale także nieco chłodna i zobojętniała? Czy fakt, że staje się aniołem zemsty i próbuje wywalczyć trochę dobra dla innych wciąż szokuje? Bo ja absolutnie nie mam do niej pretensji i gorąco wspierałam ją w tej jej osobistej wendecie.

Historię Margo poznaje się z nieco mieszanymi uczuciami, a przynajmniej tak powinno być. Zabija i być może jest to w dużym stopniu usprawiedliwione, dla jednak zabójstwo wciąż pozostaje zabójstwem, a rzeczy trzeba nazywać po imieniu. Ja osobiście nie obwiniałam jej. Wręcz przeciwnie. W pewien sposób byłam tą bohaterką zafascynowana i nawet nieco podziwiałam jej odwagę i chęć uporządkowania tej chorej rzeczywistości. Uporządkowanie brzmi bardzo grzecznie i ładnie, prawda? Dobrze tuszuje krew i ofiary.

A tych ofiar kilka się pojawia. Bywa ciekawie, niepokojąco, finezyjnie. Za każdym razem inaczej. Margo walczy, ze światem, ale także ze sobą. Czuje potrzebę, by coś zrobić i choć można nie do końca poprawnie obrała kierunek, nie miałam jej tego za złe. Naprawdę dobrze odnalazłam się w jej świecie i chętnie za nią podążałam ścieżką zbrodni. I szło mi to niesamowicie szybko. Bo Fisher pisze lekko, na temat, z dużym sensem i wyraźną przyjemnością, a także z istotnym doświadczeniem. Można by odnieść wrażenie, że ta książka to pewne wyzwanie, rozliczenie, pojedynek. I ja w takiej formie to jak najbardziej kupuję.

Przychylam się do każdej pozytywnej opinii o tej powieści, bo na mnie również wywarła pozytywne wrażenie. Nie mogłam się od niej oderwać i chętnie polecałam ją bliskim. Świetnie czułam się w świecie Margo i tym mrocznym klimacie. Z wielką sympatią przyglądałam się poczynaniom bohaterki i brałam udział w zwrotach akcji, pozwalając się zupełnie zaskoczyć i zaszokować. Dla mnie ta książka to strzał w dziesiątkę. To literatura młodzieżowa wysokich lotów.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Piękny dzień

Historie Hilderbrand są na lato idealne - beztroskie, przyjemne, przepełnione ciepłem i bliskością, odpowiednio ostudzone życiowymi dylematami, wzrus...

zgłoś błąd zgłoś błąd