Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
rudarecenzuje 
rudarecenzuje.blogspot.com
Po prostu uwielbiam książki :)
26 lat, kobieta, status: Czytelniczka, ostatnio widziana 49 minut temu
Aktywności
2017-03-29 18:34:00
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2017-03-29 18:15:36
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2017-03-29 18:09:59
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

Pewnego dnia na progu Edie pojawia się Heather, osoba, której miała nadzieję już nigdy nie spotkać. Była najlepsza przyjaciółka, powierniczka mrocznych tajemnic, cień przeszłości. Co wydarzyło się między tymi kobietami? Czego od Edie oczekuje dawna znajoma?

Przeszłość nigdy nie pozwala o sobie zapomnieć. Edie i Heather wiedzą o tym najlepiej. Połączyła je tajemnica, w której cieniu muszą...
Pewnego dnia na progu Edie pojawia się Heather, osoba, której miała nadzieję już nigdy nie spotkać. Była najlepsza przyjaciółka, powierniczka mrocznych tajemnic, cień przeszłości. Co wydarzyło się między tymi kobietami? Czego od Edie oczekuje dawna znajoma?

Przeszłość nigdy nie pozwala o sobie zapomnieć. Edie i Heather wiedzą o tym najlepiej. Połączyła je tajemnica, w której cieniu muszą teraz żyć. Każdego dnia mierzą się ze wspomnieniami, wciąż nie mogąc zrozumieć, jak mogły wplątać się w taki koszmar i pozwolić by osnuł je tak głęboki mrok. Camilla Way już na początku książki chętnie dzieli się z nami obecnością rujnującego sekretu, jaki dzielą te młode kobiety, ale nie spieszy się z wyjawieniem nam prawdy. A my czekamy, coraz bardziej niecierpliwie pragnąc się dowiedzieć, co się wydarzyło, która zawiniła i co w tym przypadku oznacza uwierające jak cierń słowo zdrada.

Podążając za autorką nurzamy się w nieciekawej przeszłości, przyjmując na siebie okrucieństwo, przemoc i brutalność. I to zastanawia, i boli, i pobudza do snucia refleksji, zwłaszcza, że dotyczy ludzi tak młodych, a tak przesiąkniętych na wskroś złem, tak przedwcześnie dojrzałych i zepsutych. Way ukazuje nam dwie płaszczyzny- przeszłość widzianą oczami Heather i teraźniejszość przedstawianą przez Edie. Dawniej dziewczyny były najlepszymi przyjaciółkami, dziś ich więź aż iskrzy od nierozładowanego napięcia, wielkiego żalu i krzywd, których nie sposób zapomnieć oraz wybaczyć. Autorka powoli wprowadza nas w świat, który niekoniecznie chcielibyśmy poznać, ze wspomnień budując obraz niegodnej pozazdroszczenia przeszłości. Uwielbiam taki sposób prowadzenia narracji, kilka bohaterów składających naprzemiennie układankę w całość, przerywanie opowieści kolejnymi rozdziałami budzącymi w nas napięcie i emocje.

A trzeba przyznać, że Way odnajduje się w budowaniu nastrojowej i klimatycznej atmosfery jak nikt inny. Obiecuje sekrety, ale trzeba na nie poczekać. Czujemy całym sercem, że coś między bohaterkami nie gra, ale musimy poczekać, żeby dowiedzieć się, co to takiego. A kiedy pochłania nas opowieść jednej z dziewczyn, autorka gwałtownie ją przerywa nowym wątkiem, który okazuje się niemniej interesujący. Mocno zaintrygowała mnie ta powieść, a fabuła skupiająca się na ewidentnie toksycznej relacji przyciągała i sprawiała, że nie miałam ochoty wypuścić tej książki z rąk, ani na chwilę.

Eddie i Heather różnią się jak woda i ogień. Różniły się zawsze, od początku znajomości, stopniowo przeradzającej się w uczucie dziwne, niepokojące i toksyczne. Ta relacja zastanawia, zadziwia, szokuje, a przez to jeszcze bardziej angażuje nas w lekturę. Bohaterki zostały bardzo dobrze zarysowane, obydwie budzą silne emocje, zmuszają do zajęcia stanowiska i głośnego opowiedzenia się za jedną lub drugą. Co jednak najciekawsze, z czasem przekonujemy się, że nasze wyobrażenia na ich temat w ogóle w tej sytuacji nie pasują. Way obraca akcję o 180 stopni, sprawiając, że na całą ich relację musimy spojrzeć z innej perspektywy, a nasza opinia gwałtownie się zmienia. Na próżno więc doszukiwać się tutaj bieli i czerni, warto natomiast przygotować się na kontrasty, różnorodność i przewrotność.

Mówiąc krótko- jestem tą książka oczarowana. Ostatnio z wielką przyjemnością zaczytuje się w powieściach mrocznych, tajemniczych, ukazujących czające się w człowieku zło i mrok, a ta książka w sposób kompletny wyczerpuje moje zainteresowanie tematem. Przyciąga, zatrzymuje, popycha ku zakończeniu. A czyta się szybko, lekko, niepostrzeżenie. Chętnie poczytałabym dłużej, nakłoniła autorkę do skonstruowania kolejnych rozdziałów, ale byłoby to zupełnie niepotrzebne. Okazuje się, że 300 stron wystarczy by napisać świetny thriller psychologiczny.

pokaż więcej

 
2017-03-27 21:13:42
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2017-03-26 21:25:47
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2017-03-25 20:54:37
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Przychodzi taki czas, w którym należy rozliczyć się w przeszłością. Dla Nataszy ten dzień nadszedł wraz z pojawieniem się w jej życiu młodego Anglika. Kogo przypominał jej ten mężczyzna i czego od niej oczekiwał?

Po „Dziewczynę z daleka” sięgnęłam zaintrygowana bardzo pozytywnymi opiniami czytelników. Nie bez znaczenia był też temat książki, ale to zachwycające recenzje sprawiły, że powieść...
Przychodzi taki czas, w którym należy rozliczyć się w przeszłością. Dla Nataszy ten dzień nadszedł wraz z pojawieniem się w jej życiu młodego Anglika. Kogo przypominał jej ten mężczyzna i czego od niej oczekiwał?

Po „Dziewczynę z daleka” sięgnęłam zaintrygowana bardzo pozytywnymi opiniami czytelników. Nie bez znaczenia był też temat książki, ale to zachwycające recenzje sprawiły, że powieść chciałam przeczytać tu i teraz. Z radością muszę przyznać, że każde pozytywne słowo, które zostało o niej napisane i powiedziane idealnie oddaje zalety książki.

Najważniejsza okazała się dla mnie ta obiecywana na okładce wielka historia. Bardzo cenię sobie powieści dotyczące czasów wojennych i mam potrzebę serca regularnie po nie sięgać, choć nie należą do łatwych i przyjemnych. Knedler przedstawia wojnę w sposób niezwykły, powracając do niej przy okazji wspomnień głównej bohaterki, Nataszy. Kobieta zbliżająca się do setnych urodzin przybliża swej wnuczce i czytelnikowi sekrety, z którymi żyła latami. Jej oczami widzimy koszmary wojny- upodlenie człowieka, głód, śmierć, okupację. A z każdym kolejnym wspomnieniem uświadamiamy sobie, że mimo upływu lat te koszmary będę wciąż żywe, bo tego okresu nie można tak po prostu wymazać z historii czy przemilczeć.

Nie dziwi zatem, że w czasie czytania towarzyszyły mi duże emocje. Z jednej strony mocno zaciekawił mnie wątek wojenny, z drugiej związane z nim tajemnice. Nie mogłam zrozumieć, jak można ukrywać je przez całe życie. Co tak strasznego musiało się wydarzyć, by Natasza nie chciała o tym mówić? Czy czyny, których się dopuściła były tak niegodne, że domagały się pogrzebania razem z nią? Czy rzeczywiście nie zasługiwała na wybaczenie? Trzeba dodać, że bohaterka jest postacią bardzo skrajną, a jej ciężki charakter sprawia, że szalenie ciężko obdarzyć ją cieplejszymi uczuciami. Niemniej to kobieta intrygująca, silna, dominująca. Postać, którą nie sposób zapomnieć. Dla kontrastu, a może dla uzupełnienia, otrzymujemy wnuczkę kobiety, Lenę. Nietypowa relacja między nimi dodatkowo angażuje nas w tę historię i nieuchronnie popycha w stronę zakończenia.
W ten sposób autorka umiejętnie wplata w fabułę motyw trudnych rodzinnych relacji, nieporozumień między pokoleniami, odnalezienia własnej tożsamości.

Knedler wykorzystała uwielbiamy przeze mnie sposób opowiadania historii, zderzając teraźniejszość z przeszłością, jednak żadna z tych czasowych przestrzeni nie jest mniej interesująca od tej drugiej. Obydwie zostały wypełnione gęstym mrokiem, trudnymi sekretami oraz próbami uporania się z własnym ja. Niecierpliwie pokonywałam kolejne rozdziały, pragnąc dowiedzieć się, w jaki sposób czas przeszły może zdeterminować wydarzenia rozgrywające się kilkadziesiąt lat później. A autorka raz po raz udowadnia, że nierozliczona przeszłość zawsze upomni się o swoje.

Autorka pisze lekko, nie ubarwia, nie próbuje przekonać nas o swoim wyszukanym stylu. A czy może być coś piękniejszego niż trudna historia opowiedziana prostym słowem? Tę powieść czyta się z przyjemnością i ogromną ciekawością. Jestem przekonana, że każdy, kto ją pozna, nabierze chęci na więcej. Zwłaszcza, że historia zamknięta została w pięknej okładce i wyjątkowo dobrze sprawdzona przez korektora (co niestety nie jest wcale takie oczywiste).

Nie znałam wcześniej utworów Magdaleny Knedler, ale udało jej się podbić moje serce tym pierwszym razem. Czytałam i pragnęłam by ta przygoda się nie kończyła, zdając sobie jednak sprawę, że dopiero na końcu wszystkie tajemnice ujrzą światło dzienne i dopiero wtedy poznam sekrety skrywane przez bohaterów latami. Powiem szczerze- było na co czekać.

pokaż więcej

 
2017-03-24 21:29:14
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Ulubione
 
2017-03-24 21:14:26
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
Seria: Reportaż
 
2017-03-24 21:03:20
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2017-03-24 21:02:58
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2017-03-24 21:00:27
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2017-03-23 21:05:33
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2017-03-23 20:57:53
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2017-03-23 20:36:32
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:
Cykl: Detektyw Jakub Rau (tom 1) | Seria: Mroczna Seria

Mieszkańców miasta paraliżuje wiadomość o śmierci młodej studentki pielęgniarstwa. Podejrzenia prędko padają na chłopaka ofiary- Haddada posiadającego arabskie korzenie. Wydaje się, że jedyną osobą przekonaną o jego niewinności jest matka chłopaka, piękna i uwodzicielska Olga. Czy w małym miasteczku łatwo będzie pokonać stereotypy? Czy niecodzienny detektyw podoła sprawie czy pozostanie krok... Mieszkańców miasta paraliżuje wiadomość o śmierci młodej studentki pielęgniarstwa. Podejrzenia prędko padają na chłopaka ofiary- Haddada posiadającego arabskie korzenie. Wydaje się, że jedyną osobą przekonaną o jego niewinności jest matka chłopaka, piękna i uwodzicielska Olga. Czy w małym miasteczku łatwo będzie pokonać stereotypy? Czy niecodzienny detektyw podoła sprawie czy pozostanie krok za mordercą?

„Każdego można kupić. Trzeba tylko znać odpowiednią walutę”.

Polskiemu debiutantce z pewnością nie jest łatwo wybić się na rynku, gdzie każdego dnia pojawia się tak wiele powieści rodzimych autorów. Szczególnie zaś sprawa jest trudna w przypadku gatunków takich jak kryminały czy thrillery, w których prym wiodą Bonda, Puzyńska czy Mróz. Tym bardziej debiutu tego byłam szalenie ciekawa. Czy Dyda swoją książką wywarła na mnie duże wrażenie?

Grzechem byłoby nie wspomnieć o głównym bohaterze książki, niecodziennym i specyficznym detektywie- Jakubie Rau. Autorce udało się wykreować postać klimatyczną, niebanalną i zapadającą w pamięć, zdradzając na jej temat na tyle dużo, żeby zaintrygować czytelnika, a na tyle niewiele, by w kolejnych częściach cyklu informacje na jego temat mogły zostać uzupełnione. Bardzo spodobała mi się postać Rau, mocno wyróżnia się na tle znanych mi detektywów. Zwłaszcza, że jest on bardzo ludzki i sprawia wrażenie bohatera przepełnionego realizmem. Normalny, popełniający błędy, czasami zmęczony, ale skupiający się na odkryciu prawdy. Nie do końca wpisujący się w wyobrażenie klasycznego powieściowego tropiciela (wręcz przeciwnie), a jednak na swój sposób przekonujący, budzący ciekawość i zaufanie czytelnika.

A to podążanie za prawdą to nie taka prosta rzecz, zwłaszcza w takim miejscu, jakim jest Tarnobrzeg. Miasto, w którym ludzie kojarzą się z widzenia, a ostatnie o czym marzą to wplątywanie się w kryminalne afery. Próbując rozwikłać zagadkę śmierci młodej kobiety podążamy za niezwykłym detektywem i przemierzamy ulice małego miasteczka, w którym tak jak wszędzie, czają się tajemnice i sekrety. Autorka zaprasza nas na niespieszny spacer śladami zbrodni, zaskakując nowo odkrytymi tropami i udziałem bohaterów działających na powieść w sposób mocno odświeżający. Nie doszukamy się tutaj masakry, krew nie zaleje nam oczu, a scena zbrodni nie przewróci w żołądku, ale w tej powieści nie jest to potrzebne. Może nawet nie byłoby to w jej przypadku na miejscu.

Akcja książki rozgrywa się niespiesznie, pozwalając czytelnikowi skupić się bardziej na interesujących postaciach, życiu małego miasta, a także stereotypach i uprzedzeniach, które zdają się wieść tutaj prym. Ciemność odnalazłam przede wszystkim w książkowych bohaterach- z jednej strony bacznie rozglądając się za sylwetką mordercy, z drugiej zastanawiając się nad tytułową złą walutą. Czy faktycznie każdego można kupić? Czy do każdego z nas wystarczy dopasować odpowiednią walutę?

Nie zastanawiałam się nad pojęciem „kryminał noir”, po prostu czytałam i dobrze się bawiłam, doszukując się czegoś nowego, co sprawi, że książka zapadnie mi w pamięć, a jej wspomnienie nie zatrze się przy sięganiu po kolejną powieść. Czytało się dobrze i lekko, choć momentami odnosiłam wrażenie, że autorka potrzebuje nieco pracy nas stylem i prowadzeniem narracji. Choć to przecież dopiero jej pierwsza powieść, a jak na początek ciężko się doszukiwać tutaj rażących błędów. Jestem pod wrażeniem, że Dyda zmieściła tyle w tak niewielkiej objętości. Interesujący wstęp. Niecierpliwie czekam na więcej, licząc na to, że druga część okaże się jeszcze lepsza.

pokaż więcej

 
2017-03-21 17:28:32
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Jason to chłopiec, którego wyróżnia jego choroba. Jego życie naznaczone zostało autyzmem i już nigdy nie będzie przypominało tego prowadzonego przez jego rówieśników. Chłopiec wie, jak powinien zachowywać się przy neurotypowych, nauczono go kilka podstawowych zasad i sztuczek ułatwiających przetrwanie. Niestety niezwykle ciężko jest opanować zasady, którymi powinno się posługiwać w jego... Jason to chłopiec, którego wyróżnia jego choroba. Jego życie naznaczone zostało autyzmem i już nigdy nie będzie przypominało tego prowadzonego przez jego rówieśników. Chłopiec wie, jak powinien zachowywać się przy neurotypowych, nauczono go kilka podstawowych zasad i sztuczek ułatwiających przetrwanie. Niestety niezwykle ciężko jest opanować zasady, którymi powinno się posługiwać w jego obecności, by uniknąć napadów złości, niespodziewanej agresji czy zamknięcia się w sobie. Może dlatego, że Jasona nie można w ten sposób skategoryzować czy uprościć. Bo on nie przypomina innych ludzi, jest zdecydowanie nietypowy.

Norę Baskin poznałam za sprawą książki „Ruby po drugiej stronie”. Dałam się wówczas wciągnąć w świat widziany z perspektywy nastolatki, a właściwie jeszcze dziecka, choć rzeczywistość ta przepełniona była dojrzałością, melancholią i tęsknotą za rzeczami, które mogłyby wydawać się przyziemne i zwyczajne, a jednak dla Ruby okazały się niezwykle cenne. Zaintrygowana tematem jej najnowszej powieści powtórnie zaangażowałam się w świat widziany z perspektywy dziecka, autystycznego chłopca.

„Mama myśli, że nie mam uczuć, bo nie mówię zbyt wiele. Dla mamy czucie emocji i mówienie o emocjach to jedno i to samo. Dla mnie nie”.

Jason opowiada nam swoją historię szczerze, prosto, nie unika tematów smutnych, nie zaciera przykrych wspomnień. Podążając za nim, niezauważalnie pokonujemy kolejne kartki i rozdziały, ale choć czyta się szybko, to jedna z tych książek, w których łatwo dobrnąć do zakończenia, ale trudniej uciszyć emocje panoszące się w głowie i nutki żalu goszczące w sercu. Autorka na zaledwie 200 stronach zmieściła świat chłopca przedwcześnie dojrzałego, któremu nieobce są niezrozumienie, żal, potrzeba pewnego dopasowania się do otoczenia i znalezienie swojego miejsca, a także wiążącej się z tym akceptacji otoczenia. Ta historia bardzo mnie zasmuciła i poraziła swoim realizmem, szczególnie, że to wytwór wyobraźni autorki- prawdopodobnie poparty naukowymi faktami, ale jednak.

Nie łatwo jest wczuć się w rolę małego chłopca, szczególnie tak bardzo odmiennego od jego rówieśników. Oddanie jego uczuć, zmartwień, potrzeb wydaje mi się zadaniem niesłychanie trudnym, a jednak Baskin spisała się wzorowo. W tej prostej historii, opowiedzianej dziecięcym językiem, nic tak naprawdę prostym nie jest. A jednak cieszę się, że po tę powieść sięgnęłam. I dzięki niej mogłam lepiej zrozumieć świat, z którym nigdy nie musiałam się zmagać, może przez to jeszcze bardziej dla mnie intrygujący. Świat, w którym miłość czy przyjaźń nabierają innego wymiaru, a konieczność zmagania się z każdym dniem okazuje się czasami niewyobrażalnym wyzwaniem.

„Wszyscy mamy coś, na co nic nie poradzimy”.

Opowieść Jasona zrobiła na mnie jeszcze większe wrażenie, niż poprzednia książki autorki. Mocniej podziałała na moje emocje, pozwoliła mi rzeczywiście wczuć się w sytuację chłopca, a przede wszystkim poznać lepiej mechanizmy rządzące ludźmi autystycznymi. Historię tego nietypowego chłopca z pewnością zapamiętam na dłużej, a jeśli ktoś kiedyś napomknie przy mnie o tym schorzeniu, z przyjemnością zaproponuję mu tę lekturę.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
539 232 2251
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (68)

Ulubione cytaty (2)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd