rudarecenzuje 
rudarecenzuje.blogspot.com
Po prostu uwielbiam książki :)
27 lat, kobieta, status: Czytelniczka, ostatnio widziana 20 godzin temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-08-16 21:28:53
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Harding napisała powieść przewrotną i zastanawiającą, podkreślająca prawdę kryjącą się w powiedzeniu, że „Znamy siebie na tyle, na ile nas sprawdzono”. Wydawało się, że Sandersowie mają wszystko. Pieniądze, wymarzony dom, szacunek społeczeństwa, grzeczne dzieci. Tymczasem jeden wieczór, chwila nierozwagi, chęć zaimponowania innym, potrzeba udowodnienia dojrzałości i samodzielności, zmieniają... Harding napisała powieść przewrotną i zastanawiającą, podkreślająca prawdę kryjącą się w powiedzeniu, że „Znamy siebie na tyle, na ile nas sprawdzono”. Wydawało się, że Sandersowie mają wszystko. Pieniądze, wymarzony dom, szacunek społeczeństwa, grzeczne dzieci. Tymczasem jeden wieczór, chwila nierozwagi, chęć zaimponowania innym, potrzeba udowodnienia dojrzałości i samodzielności, zmieniają ten sielankowy obraz na zawsze. Autorka w zaskakująco realistyczny sposób pokazuje dramat rodzinny, który rozgrywa się na naszych oczach. Stajemy się uczestnikami, próbujemy zrozumieć decyzje poszczególnych bohaterów, pospiesznie czytamy, by przekonać się, czym zostaniemy jeszcze zaskoczeni.

Bo ciężko oprzeć się przekonaniu, że Harding zachowała co nieco dla siebie. Kolejne rozdziały to nowe szczegóły, zwroty akcji, atmosfera niepewności. Autorska tworzyła niepokojący klimat, czerpiąc z dramatyzmu wydarzeń, rodzinnych tajemnic i gęstych niedopowiedzeń. I mimo że lektura wspaniale wpisuje się w gatunek obyczajowy, to cała ta otoczka mocno przypomina subtelny kobiecy thriller. Bohaterzy powieści gubią się w narastających problemach, błędnymi decyzjami sprowadzając na siebie coraz większe kłopoty. Staramy się wniknąć w ich psychikę, nie mając pewności, co ona tak naprawdę skrywa. Czekamy, by przekonać się, do czego są zdolni, by sprawdzić ich wytrzymałość, a przygotowując się jednocześnie na ostateczność.

„Złe towarzystwo” nie pozwoliło mi na zaczerpnięcie tchu. Fakt, że autorka podzieliła książkowe rozdziały sprawiedliwie między poszczególnych bohaterów, sprawił, że moje zaciekawienie wzrosło, tym samym podkręcając jeszcze tempo lektury. Ta powieść to dramat wielowątkowy, a każda z postaci stanowi istotny element tego przedstawienia. Dzięki temu, że możemy poznać perspektywę wielu bohaterów, ich problemy stają się nam bliższe, a towarzyszące lekturze emocje ani na chwilę nie opadają. Szczególnie, że wśród obecnych ciężko doszukać się niewinnych…

Harding przedstawiła to rodzinne zamieszanie w sposób bardzo realistyczny. Umiejętnie oddała tę skomplikowaną naturę relacji między krewnymi, poczucie osamotnienia, problem ze znalezieniem sojuszników w sytuacji bez wyjścia. Świat jej bohaterów zawalił im się na głowę, całe ich życie zmieniło się z dnia na dzień, a rozwiązanie problemu nie było wcale takie oczywiste. Tę niepewność, desperację, wrogość czuć na książkowych stronach. Ta gęsta atmosfera otula nas podczas lektury. Charyzmatyczność bohaterów, ich być albo nie być, walka o przetrwanie- te elementy nie pozwalają odłożyć powieści ani na moment.

Książka autorstwa Harding przyniosła mi wiele czytelniczej satysfakcji. Odnalazłam się w świecie bohaterów, poczułam towarzyszące im emocje, zrozumiałam, o jak wysoką stawkę toczy się ta gra. Czytało mi się przyjemnie, szybko, na jednych oddechu. Autorka pisze mądrze, wykorzystuje tematy ważne, ale nie można jej odmówić lekkości stylu, który świetnie te trudne kwestie odciąża. Nie mam żadnych wątpliwości, że powinniście po tę powieść sięgnąć.

Gdyby ktoś zapytał mnie o ulubioną książkową serię, bez wahania wskazałabym na „Kobiety to czytają!”. Nie przypominam sobie, bym kiedykolwiek czuła się rozczarowana po lekturze powieści klubowych, które dostarczają emocji, skłaniają do refleksji, nie pozwalają na obojętność. Krótko mówiąc- czytają się właściwie same. Tym razem nie mogło być inaczej.

pokaż więcej

 
2018-08-15 22:49:07
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-08-14 22:24:11
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Mikołaja wychowała babcia Emilia. Staruszka troszczyła się o niego najlepiej jak umiała, starając się, by chłopcu niczego nie zabrakło. Kiedy Mikołaj odkrywa starą szkatułkę i garść listów, przekonuje się, jak niewiele o swej babci wiedział. Nigdy by nie pomyślał, że sercem Emilii targają wspomnienia, w krwawa przeszłość raz po raz się o nią upomina.

Twórczość Magdaleny Majcher zaskakuje...
Mikołaja wychowała babcia Emilia. Staruszka troszczyła się o niego najlepiej jak umiała, starając się, by chłopcu niczego nie zabrakło. Kiedy Mikołaj odkrywa starą szkatułkę i garść listów, przekonuje się, jak niewiele o swej babci wiedział. Nigdy by nie pomyślał, że sercem Emilii targają wspomnienia, w krwawa przeszłość raz po raz się o nią upomina.

Twórczość Magdaleny Majcher zaskakuje mnie raz po raz. Każde kolejne spotkanie z tą autorką stanowi dla mnie niespodziankę, a każda możliwość poznania jej następnej powieści budzi entuzjazm. Majcher dała się poznać jako pisarka z dobrym warsztatem i jeszcze lepszą wyobraźnią. Jej powieści budzą emocje, wywołują refleksje, oferują nam wiedzę. Tym razem jednak autorka wycelowała w temat zgoła odmienny. Czy jej wybór okazał się trafiony?

Co szczególnie zaintrygowało mnie w „Cieniu tamtych dni”? Nawiązanie do Powstania Warszawskiego. Historie odnoszące się do tematyki wojennej zawsze robią na mnie duże wrażenie, a czytam je chętnie, kierując się potrzebą poszerzenia wiedzy i głosem serca, który wskazuje, że trzeba wiedzieć i pamiętać. Majcher pokazała nam Powstanie Warszawskie z perspektywy młodej kobiety. Osoby mającej całe życie przed sobą, ale będącej w stanie odłożyć na bok plany i marzenia, by walczyć o swoją ojczyznę i zmierzyć się z oprawcą.

Ten obraz, te wspomnienia, ten czas- wstrząsa człowiekiem mocno i porusza dogłębnie, ale opisany okiem Emilii staje się dosadny i niezapomniany. I bez wątpienia to głównie z nim będę tę powieść kojarzyła. Z krwią płynącą ulicami, fragmentami ludzkich ciał, wszechobecnym głodem i ciężarem toczącej miasto choroby. Majcher pisze bardzo realistycznie, szczerze, na temat. Jej słowa przywołują przed oczy czytelnika obrazy, których nie sposób zapomnieć. To coś, co może zostać w nas na całe życie. Bo przecież tak właśnie stało się z jej Emilią…

Choć nieszczególnie cenię sobie historie miłosne, to wątki poprowadzone przez autorkę bardzo przypadły mi do gustu. Dlaczego? Ponieważ potrafi ona o miłości pisać pięknie, szczerze i mądrze. Spod jej pióra wywodzą się uczucia tak gorące, przepełniające nadzieją i zwyczajnie ludzkie, że nie sposób ich nie docenić czy nie próbować zrozumieć. Miłość widziana jej oczami to czyste i godne pozazdroszczenia emocje, o których po prostu nie można zapomnieć. Szczególnie w tej scenerii, gdzie wszystko się wali i pali. Klimat iście słodko- gorzki.

Majcher umiejętnie łączy na stronach powieści przeszłość i teraźniejszość, wciąż dowodząc, że to, co już było, niekoniecznie minęło. Wciąż trwa w naszym umyśle, żyje w naszych sercach. Wpływa na decyzje, zatrzymuje w miejscu, a czasem niesie myśl, że wszystko się już skończyło. Autorka wraca do czasów trudnych, a jednak ubiera je w pozytywne barwy, nieco odciążając pięknymi ideami, jak patriotyzm, lojalność, przyjaźń. W jej książce przeszłość igra z teraźniejszością, a młodość ze starością, tworząc bardzo wybuchową mieszankę.

Magdalena Majcher pisze lekko, z wielkim szacunkiem dla dawnych czasów i historii, które już przeminęły. Kolejny raz udowadnia, że nie wystarczy jedynie dobre pióro, przykuwająca uwagę narracja czy znakomity pomysł. Jedną z cech charakterystycznych dla jej powieści jest wspaniałe przygotowanie, zagłębienie się w temat, przekazanie czytelnikowi zdobytej wiedzy, za co zasługuje na duże uznanie.

„W cieniu tamtych dni” to ujmująca, wielobarwna i wypełniona emocjami opowieść, obok której nie sposób przejść obojętnie. Nie można jej zapomnieć, podobnie jak wyrzucić z pamięci odważnej i oddanej sprawie Emilii. Powiem krótko- powinniście przeczytać.

pokaż więcej

 
2018-08-12 21:11:05
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
 
2018-08-12 19:03:04
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-08-11 11:44:39
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-08-10 16:56:13
Ma nowego znajomego: Catherine
 
2018-08-08 17:39:56
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:
 
2018-08-06 17:26:32
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
 
2018-08-06 17:23:28
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Seria: Editio Black

Kolejne miesiące śledztwa, następne ciała uprowadzonych dzieci, bezsilność gliwickiej policji. Tym razem Pan Kołyska nie mógł wybrać gorzej. Krewna porwanej dziewczynki, z wojskowym doświadczeniem, nie popuści, dopóki go nie znajdzie.

“Kołysanka” to książka dość niepozorna za sprawą swoich niewielkich rozmiarów. Nie ukrywam, że kiedy przymierzałam się do jej lektury, nieco wątpiłam by mała...
Kolejne miesiące śledztwa, następne ciała uprowadzonych dzieci, bezsilność gliwickiej policji. Tym razem Pan Kołyska nie mógł wybrać gorzej. Krewna porwanej dziewczynki, z wojskowym doświadczeniem, nie popuści, dopóki go nie znajdzie.

“Kołysanka” to książka dość niepozorna za sprawą swoich niewielkich rozmiarów. Nie ukrywam, że kiedy przymierzałam się do jej lektury, nieco wątpiłam by mała liczba stron była w stanie zaspokoić mój kryminalny apetyt. Na okładkową obietnicę, że poświęcę dla niej noc, również zerknęłam z przymrużeniem oka. Kolejne rozdziały rozwiały wszystkie moje wątpliwości, sprawiając, że zupełnie zatraciłam się w powieści Piotrowskiego.

Autor w umiejętny i zaskakujący sposób przedstawia historię, która na pierwszy rzut oka mogłaby wydać się dość banalna. Ktoś porywa dzieci, a ich ciała po kilku dniach pojawiają się na placach zabaw. Nie brzmi to zbyt porywająco, prawda? A jednak w opowieści Piotrowskiego drzemał ogromny potencjał, który autor wykorzystał w całości. „Kołysanka” to wspaniałe połączenie rozkręcającej się akcji, charyzmatycznych bohaterów i tajemnic będących dla tej książki taką wisienką na torcie.

Niewielkie rozmiary powieści nie mają wpływu na jej jakość. Fabuła szybko nabiera tempa, angażując czytelnika w książkowy świat i nakłaniając do uczestnictwa w toczącym się śledztwie. Kryminalna zagadka, która wydaje się dość prosta i nieskomplikowana, okazuje się dla nas sporym wyzwaniem. Kolejne szczegóły tylko pogłębiają nasze wątpliwości, sprawiając, że zamiast odpowiedzi w naszej głowie mnożą się pytania. Czytamy szybko, niecierpliwie, wciąż zastanawiając się, co takiego przygotował dla nas autor, bo przekonanie, że w rękawie skrywa niejednego asa, nieznośnie się pogłębia.

Książka zyskała na wartości w dużej mierze za sprawą bohaterów. Byli wojskowi- Gaja i Oscar, to duet, jaki w przypadku powieści kryminalnej sprawdził się znakomicie. Pełnokrwiści, zdeterminowani, konsekwentni, doświadczeni i sprytni- ten wachlarz zalet łatwo byłoby uzupełnić kolejnymi przymiotnikami, choć z przyjemnością dodam, że powinniście przekonać się o tym sami. Ich metody prowadzenia śledztwa mocno mnie zaskoczyły, ale również bardzo przypadły do gustu. Niebanalne rozwiązania, wewnętrzna siła wynikająca z trudnych przeżyć, wojskowe doświadczenia. Przypomnieli mi o ulubionych literackich bohaterach. Jak dla mnie rewelacja.

„Kołysanka” zbudowana została w oparciu o sekrety, które nieśmiało zaczynają wychylać się na światło dzienne. Każdy z bohaterów historii mierzy się z tajemnicami determinującymi jego życie i postępowanie. Ich ujawnienie grozi prawdziwym kataklizmem. Z wielkim zainteresowaniem podążałam śladem autora, licząc, że poznanie wszystkich szczegółów wprawi mnie w osłupienie. I rzeczywiście, na końcu, to oszołomienie poczułam. Prawda mnie przytłoczyła, rozłożyła na łopatki, zadała ostateczny cios. I sprawiła, że książka na dłużej zostanie w mojej pamięci.

Piotrowski zrobił na mnie tym utworem duże wrażenie. Nie spodziewałam się tak mocnej, wyrazistej i miejscami brutalnej historii. To wspaniały dowód na to, że na naszym rodzimym podwórku czeka na nas wiele dających do myślenia książek. Czekam na więcej, głęboko licząc na to, że to dopiero początek tej przygody.

pokaż więcej

 
2018-08-06 16:33:57
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-08-05 22:34:45
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Sam Porter (tom 1)
 
2018-08-02 22:14:19
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Będąc małą dziewczynką Ntailan Lolkoki została obrzezana. Jako kilkulatka jeszcze nie zdawała sobie sprawy, że to wydarzenie zmieni jej życie na zawsze.

Szczerze mnie cieszy, że ta książka powstała. Choć opisana w niej historia zasmuca, złości i budzi niedowierzanie, a oparta została na ludzkim okrucieństwie, to jednak dobrze się stało, że Lolkoki postanowiła opowiedzieć o swych przeżyciach...
Będąc małą dziewczynką Ntailan Lolkoki została obrzezana. Jako kilkulatka jeszcze nie zdawała sobie sprawy, że to wydarzenie zmieni jej życie na zawsze.

Szczerze mnie cieszy, że ta książka powstała. Choć opisana w niej historia zasmuca, złości i budzi niedowierzanie, a oparta została na ludzkim okrucieństwie, to jednak dobrze się stało, że Lolkoki postanowiła opowiedzieć o swych przeżyciach czytelniczkom. Obawiam się, że nie zmieni to postępowania dręczycieli, którzy wierzą w konieczność kontynuowania tej zgubnej tradycji, może jednak stanie się inspiracją dla poszkodowanych, pewnym drogowskazem na szlaku wątpliwości.

Choć na temat obrzezania powstało sporo publikacji i zdaje się ukazywać ich coraz więcej, temat ten wciąż budzi żywe emocje i skłania do zadawania sobie wielu pytań. „Skrzydła dla motyla” to piękna, realistyczna i czerpana z życia historia o dziewczynce, która również traumy obrzezania doświadczyła. Jej rodzice, przyjaciele domu, członkowie plemienia, krzewiciele tradycji, a także osoby odpowiedzialne za przeprowadzenie zabiegu- oni wszyscy uważali swoje postępowanie za właściwe i słuszne. I choć w ich oczach, i umysłach, nie można było tego uniknąć, bez wątpienia tamto wydarzenie zmieniło życie Ntailan na zawsze.

Autorka książki opowiada bardzo szczerze, wnikliwie i poruszająco o swoim życiu, od dzieciństwa, aż po okres, kiedy jej opowieść została opublikowana. Drobiazgowość, refleksyjność, otwartość i fakt, że nie kryje się ona za żadnym kulturowym tabu sprawiają, że zwyczajnie nie można pozostać obojętnym na jej słowa. Lolkoki pisze o byciu kobietą, ale z jej historii wysuwa się postać pokrzywdzona, zamknięta w sobie, niepewna swoich racji, zagubiona na drodze realizacji celów, a w końcu także niepełnowartościowa. Obrzezanie bowiem odebrało jej to, co każda z nas traktuje jako pewnik. My nie tylko inaczej wyglądamy, ale również myślimy i czujemy.

Opowieść autorki w dużej mierze sprowadza się do jej seksualności, choć może wypadałoby raczej powiedzieć seksualnego otępienia, bowiem do tego doprowadził ją zabieg. Nie rozumie istoty ludzkich popędów, nie czerpie satysfakcji ze strony fizycznej związków, coś tak oczywistego dla ludzkiej natury zwyczajnie jej umyka. Nie przypomina to jednak w żadnym razie skarżenia się i użalania nad sobą, a raczej próbę zrozumienia, dlaczego ja to dotknęło i apel do kobiet, które spotkało to samo.

„Skrzydła dla motyla” to głęboka i poruszająca opowieść o poszukiwaniu siebie i swojej drogi, walce o to, co siłą zostało odebrane, potrzebie realizacji celów i marzeń. Ale to również magiczna opowieść o Afryce, jej pięknie, egzotyce, tradycji- choć zgubnej, to jednak utrzymywanej od lat. W gąszczach buszu żyją ludzie tak różni od nas, mający tak niewiele, a potrafiący traktować to jak codzienne dary od Boga. Na tych obszarach współżyją ze sobą różne grupy etniczne, dzikie zwierzęta zastępują drogę mieszkańcom, a natura ukazuje zupełnie inne oblicze.

Czuję głęboka wdzięczność do autorki tej powieści. Za szczerość zamieszczoną na kartach powieści, za nadzieję, którą daje czytelniczkom, za motywację do odważnych działań i przeciwstawienia się temu, co w pewien sposób nieuniknione. Czas poświęcony takim utworom nigdy nie jest stracony.

pokaż więcej

 
2018-07-30 22:44:00
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
Cykl: Salomon Creed (tom 2)
 
2018-07-30 22:42:36
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
 
Moja biblioteczka
891 420 5119
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (102)

Ulubione cytaty (2)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd