Nakarm mnie

Wydawnictwo: Replika
6,44 (62 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
4
8
13
7
15
6
12
5
6
4
2
3
3
2
1
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788376745749
język
polski
dodała
giovanna

Joannę poznajemy w czasie, kiedy walczy ze swoją słabością – objadaniem się. W wyniku kilku decyzji i zbiegów okoliczności kobieta spotyka na swojej drodze Wiktora. Mężczyzna osacza ją... Wiktor – lekarz bariatra, początkowo ukrywa swoje preferencje. Należy on do specyficznej grupy społecznej zwanej feedersami (wypasaczami, tuczycielami, dokarmiaczami). Traktują oni kobiety jak przedmioty –...

Joannę poznajemy w czasie, kiedy walczy ze swoją słabością – objadaniem się.
W wyniku kilku decyzji i zbiegów okoliczności kobieta spotyka na swojej drodze Wiktora. Mężczyzna osacza ją...
Wiktor – lekarz bariatra, początkowo ukrywa swoje preferencje. Należy on do specyficznej grupy społecznej zwanej feedersami (wypasaczami, tuczycielami, dokarmiaczami). Traktują oni kobiety jak przedmioty – nośniki fetyszu, jakim jest tłuszcz. Manipulują nimi, czynią z nich kaleki, a wszystko po to, żeby zaspokoić własne, wypaczone potrzeby.

 

źródło opisu: http://www.replika.eu/index.php?k=ksi&id=459

źródło okładki: http://www.replika.eu/index.php?k=ksi&id=459

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (156)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1434
Wioleta Sadowska | 2017-09-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 września 2017

"Nałogowe obżartuchy codziennie obnoszą się ze swoim grzechem i nawet jeśli próbują, nie są w stanie go ukryć".


Nigdy nie ukrywałam tego, że lubię podczas lektury podjadać sobie przeróżne słodycze – ciasteczka, czekoladki, batoniki i inne. Szczęśliwie dla mnie, słabość ta nie wpływa na moją figurę. Wyobraźcie więc sobie, że po skończonej lekturze książki Julity Strzebeckiej, nie sięgnęłam po moje zapasy łakoci przez prawie dwa dni! Cóż, opisy obżarstwa i całej kultury feedersów, skutecznie obrzydziły mi na jakiś czas jedzenie tego, co lubię.

Julita Strzebecka uważa się za osobę, która na rynku literackim pojawiła się znikąd i udowodniła wszystkim, że jak się czegoś pragnie i się w tym kierunku pracuje, można osiągnąć zamierzony cel. Uczestniczka warsztatów pisania, mieszka obecnie w Warszawie.

Joanna to majętna rozwódka, pełniąca funkcję cenionej dyrektor finansowej. Kobieta po rozpadzie swojego związku zaczęła zajadać samotność i w krótkim okresie stała się otyła, gdyż jedynie...

książek: 7896
miki24gr | 2018-06-10
Na półkach: 2018, Eboomoje:), Przeczytane
Przeczytana: 10 czerwca 2018

Absolutnie zaszokowała mnie ta książka- nie miałam pojęcia o istnieniu opisanego w niej zjawiska! Ponadto sama fabuła powieści okazała się na tyle intrygująca, akcja szybka i wciągająca, że powieść pochłonęłam błyskawicznie. I z pewnością straciłam apetyt...na jedzenie ;). Polecam jako wstrząsającą ciekawostkę!

książek: 1488
joaśka | 2018-08-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 sierpnia 2018

Ostatnie sto parę stron zepsuło ogólny efekt. Stąd gwiazdka mniej. Do tamtej pory bowiem książkę czytało się w sposób zachłanny choć nie bez poczucia odrazy a zarazem współczucia. Aż mi pączek, który miałam w ręku, zawisł w powietrzu ;) Brawa dla autorki, gdyż porusza temat mało wykorzystywany w literaturze pięknej. Mamy tu do czynienia ze straszną chorobą: i to biorąc pod uwagę obydwie strony. Szkoda jednak, że problem został przedstawiony w tak mało dopracowany sposób. Niewiarygodny jest proces osaczania bohaterki, jej szybka przemiana aby na koniec znowu zrobić woltę. Wkradają się liczne powtórzenia i zupełnie nieudany koniec.
Mimo tego można przeczytać.

książek: 581
Bzibzioh | 2018-10-14
Na półkach: Legimi, E-booki, Przeczytane
Przeczytana: 14 października 2018

To jest dopiero powieść grozy! Po prostu czyta się z odrazą, zdziwieniem, przerażeniem, a jednocześnie zaciekawieniem. Bohaterowie – zarówno oprawcy, jak i ofiary - uwikłani w szaleństwo! Nigdy wcześniej nie czytałam książki o feedersach, wiedziałam tylko o istnieniu zjawiska. No to przeczytałam – coś przerażającego! Mimo że autorka nie jest mistrzynią narracji, często posługuje się powtórzeniami, edukując usilnie czytelnika w dziedzinie wypasania i uświadamiając go, jakie kto ma zamiary i czemu one służą, to trzeba przyznać, że książka wciąga.

książek: 615
tajemniczeksiazki | 2017-04-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 kwietnia 2017

W ostatnim czasie udaje mi się trafić na wyjątkowe i bardzo dobre książki, z czego jestem ogromnie zadowolona. Jedną z nich jest powieść "Nakarm mnie" autorstwa Julity Strzebeckiej.

Joanna to typowa karierowiczka, dla której najważniejsza jest tylko i wyłącznie praca. Poprzez to traci ona nie tylko życie osobiste, w tym męża, lecz przede wszystkim zdrowie. W szybkim bowiem czasie jej wielką i jedyną miłością staje się jedzenie, i to naprawdę w nadmiernych ilościach, co powoduje szybki, chorobliwy wręcz wzrost wagi. Poprzez coraz częstsze problemy ze zdrowiem kobieta decyduje się na leczenie. Na swojej drodze spotyka Wiktora, lekarza bariatrę, który zmieni jej życie o sto osiemdziesiąt stopni - niekoniecznie w taki sposób, w jaki chciałaby tego Joanna...

"Nakarm mnie" to debiut literacki Julity Strzebeckiej. Przyznam również, że to kolejny debiut, jaki udało mi się przeczytać w ostatnim czasie i szczerze pisząc, dzięki tej książce, jak i tym wcześniej przeczytanym zaczynam...

książek: 4009
Gośka | 2018-04-25
Przeczytana: 25 kwietnia 2018

Mam mieszane uczucia. Temat niespotykany. Podczas lektury przez większość czasu czułam niesmak i obrzydzenie. Nie byłam w stanie polubić żadnego z bohaterów. Nie miałam pojęcia o istnieniu feedersów, czyli mężczyzn tuczących swoje kobiety do monstrualnych rozmiarów. Chore do kwadratu, podobnie jak zgoda kobiet na bycie tuczoną. Warto przeczytać, żeby zapoznać się z tematem nałogowego obżarstwa, natomiast nie powiem, żeby lektura tej powieści była przyjemnością. Zabrakło mi czegoś, co wywołałoby we mnie współczucie czy zrozumienie.

książek: 872
Na półkach: Przeczytane

Drzewo ścinane na tę książkę płakało rzewnymi łzami... A ja razem z nim...

Nie jestem wredną zołzą czepiającą się każdej literówki w książce. Nie jestem krytykiem z prawdziwego zdarzenia, który wynajduje błędy stylistyczne, językowe i wszelakie. Ale czytając takie "perełki" wzbiera we mnie fala oburzenia, że tak złe książki czyhają na biednego, nieświadomego grożącego nań niebezpieczeństwa czytelnika...

Głowna bohaterka powieści – Joanna, ma spory problem z nadwagą. "Zajada" problemy. A Wiktor to feeders – mężczyzna zafascynowany otyłością, czerpiący satysfakcję oraz zaspokojenie seksualne z karmienia, wręcz tuczenia otyłych kobiet.

O ile temat jest naprawdę ciekawy, wstrząsający i nowatorski – pierwszy raz spotykam się z takim zagadnieniem w literaturze, o tyle cała reszta to kompletna porażka. Nie dopatrzyłam się ani jednego plusa, dlatego pozwolę sobie na zbiorcze "NIE" dla: stylu, językowej ekwilibrystyki, fabuły, wiarygodności postaci, wiarygodności wątków dotyczących...

książek: 830
KobieceRecenzje365 | 2017-03-21
Na półkach: Przeczytane

Czasami zastanawiam się, jak daleko mogą posunąć się ludzie, by spełnić swoje fantazje, potrzeby i zachcianki. Na całym świecie znane są przeróżne fetysze i odchylenia od normy, a ja jakoś specjalnie się tym nie interesowałam, ale gdy dostałam propozycję zrecenzowała debiutanckiej powieści Julity Strzebeckiej pt. "Nakarm mnie" bardzo zaintrygował mnie sam tytuł, a opis książki podsycił mój "apetyt" na tę powieść. Sama całe życie jestem "na diecie" i jak każda kobieta mam kompleksy i narzekam, że coś chciałabym zmienić. I wiecie co? Debiut Pani Julity dał mi do myślenia, a ja długo nie zapomnę o "Nakarm mnie".

Nasza główna bohaterka Joanna jest grubaską. Po rozwodzie przestała zwracać uwagę na to co i ile je, a smutki i stresy zajada fast foodami i niezdrowym jedzeniem. Kobieta jest wysoko postawionym dyrektorem finansowym, więc materialnie radzi sobie świetnie, ale doskonale widzi, że tyje, a jej ciało zaczyna buntować się przed nadmiarem tłuszczów i cukrów, jednak nie potrafi się...

książek: 305
Cotton_Candy_Sky | 2017-09-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 września 2017

Książka napawała mnie obrzydzeniem... Nie miałam krzty współczucia dla głównej bohaterki,Joanny.
Nie rozumiem,jak na własne życzenie można zrobić sobie taką krzywdę i doprowadzić swoje ciało do takiej wagi...
Na nie mniejszą pogardę zasługują feedersi... Ich chore fantazje są odrzucające.
Myślę,że książka jako całość powinna dać do myślenia wszystkim.

książek: 1939
Sherry | 2017-04-16
Na półkach: Przeczytane, Zrecenzowane
Przeczytana: 15 kwietnia 2017

NIEZASPOKOJONA

Istnieje mnóstwo nałogów, zagrażających życiu i zdrowiu uzależnionego. Alkohol. Papierosy. Narkotyki. Jednak jest także nałóg, o którym nie mówi się dużo, choć powinno, bo jest akuratny, niebezpieczny, a przez wielu - lekceważony. W debiucie Julity Strzebeckiej zmierzymy się z problemem otyłości i będziemy świadkami tego jak niebezpieczne skutki ma bagatelizowanie i ignorowanie problemu, które może prowadzić do wielu nieprzyjemnych powikłań.

Joanna Wysocka od dwóch lat stacza się na dno. Kojąc swoje smutki w tonach jedzenia, zwłaszcza słodyczy, nie dostrzega - lub ignoruje wyraźne sygnały wysyłane jej przez ciało, świadczące o tym, że źle się dzieje w organizmie zapracowanej, rozgoryczonej swoim życiem kobiety. Nadejdzie jednak moment, kiedy dłużej symptomów nie będzie się dało banalizować. To wtedy, Joanna natknie się na Wiktora, mogącego stać się jeszcze większą trucizną niż jej obżarstwo.

"Nakarm mnie" to dość szokujący debiut. Autorka porusza tematy, o...

zobacz kolejne z 146 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd