Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Cień burzowych chmur

Cykl: Spacer Aleją Róż (tom 1)
Wydawnictwo: Replika
7,77 (144 ocen i 43 opinie) Zobacz oceny
10
23
9
16
8
47
7
33
6
15
5
8
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788376745732
liczba stron
352
język
polski
dodała
Ag2S

Cień burzowych chmur to pierwszy tom pięcioczęściowej sagi Spacer Aleją Róż, traktującej o losach rodziny Szymczaków. To epicka opowieść mocno osadzona na płaszczyźnie społeczno-obyczajowej. Fikcja literacka przeplata się z autentycznymi zdarzeniami, a postaci wykreowane przez pisarkę ocierają się o osoby, które dzisiaj spoglądają na nas z kart książek historycznych. Autorka poczytnych...

Cień burzowych chmur to pierwszy tom pięcioczęściowej sagi Spacer Aleją Róż, traktującej o losach rodziny Szymczaków. To epicka opowieść mocno osadzona na płaszczyźnie społeczno-obyczajowej. Fikcja literacka przeplata się z autentycznymi zdarzeniami, a postaci wykreowane przez pisarkę ocierają się o osoby, które dzisiaj spoglądają na nas z kart książek historycznych.
Autorka poczytnych powieści w brawurowy sposób serwuje osadzoną w realiach wczesnego PRL-u historię rodzinną ze zbrodnią i zemstą w tle.

Jest rok 1949. W małopolskiej wsi Pawlice zamieszkują zamożni gospodarze, którzy od dawna byli solą w oku najpierw okolicznego ziemiaństwa – Pawłowskich, a po II wojnie światowej przedstawicieli nowej władzy. Pomiędzy głową rodziny, Bronisławem, a Bartłomiejem Marczykiem, bratem wysoko postawionego funkcjonariusza UB, dochodzi do konfliktu. Marczyk poprzysięga zemstę. Na skutek reformy rolnej Szymczakowie tracą gospodarstwo będące owocem pracy kilku pokoleń. We wsi zostaje utworzona spółdzielnia rolnicza, której zarząd obejmuje Bartek. Mężczyzna zaprowadza własne porządki, uprzykrzając życie ograbionej z majątku rodzinie. Z braku perspektyw Bronek postanawia szukać szczęścia w świecie. Porzuca dotychczasowe życie rolnika i podejmuje pracę przy budowie Nowej Huty. Po pewnym czasie dołącza do niego młodsza siostra Julia, uciekająca przed nienawiścią Marczyka.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 620
Netula_CK | 2017-05-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 maja 2017

Nowa Huta – dwa słowa, które u wielu nie wzbudziłyby zachwytu, dla mnie są wyjątkowe. To właśnie tam, w starej kamienicy z widokiem na zielony park, kilka kroków od Alei Róż przyszło mi spędzić jedne z najlepszych lat w życiu. Nie zliczę już nawet sytuacji, w których bliżsi lub dalsi znajomi łapali się za głowę, nie rozumiejąc mojego przywiązania – przecież daleko do centrum, żadnego klubu z prawdziwego zdarzenia, wokół pełno dresów i po zmroku lepiej nie wychodzić z domu. Nieliczni rozumieli. Ale żeby zrozumieć tę moją symbiozę z „najmłodszą siostrą Krakowa”, trzeba to miejsce poznać.

Daleko do centrum? Mieszkałam na Centrum z dodatkiem jednej z początkowych liter alfabetu, tuż przy Placu Centralnym, który za każdym razem do dziś budzi mój zachwyt. Żadnego porządnego klubu? Wystarczyła mi Warka na Szkolnym, Kombinator z jego plakatem przyprawiającym o uśmiech („Możesz wyrwać chłopaka z Huty, ale nie wyrwiesz Huty z chłopaka”) i mrocznymi toaletami w podziemiach (jeszcze przed remontem), czasem pizza na Pleszowie – ot, tak, dla samego klimatu przejażdżki starym tramwajem na tamtejszą pętlę, przywodzącą na myśl ucieczkę od cywilizacji. Uwielbiałam gofry z wiśniami przy Alei Róż – nigdzie później takich nie dostałam! Z sentymentem wspominam wizyty w Stylowej i domowe obiady u Zosieńki, gdzie zawsze się zastanawiałam, czy pani stojąca za ladą nosi właśnie to imię. Po co mi Błonia, skoro pod nosem mam Łąki Nowohuckie? I mogłabym tak wymieniać jeszcze długo, uśmiechając się do wspomnień…

Pokochałam Hutę właśnie za tę jej inność. Za brak pośpiechu i natłoku turystów. Za to, że ludzie w tym zabieganym świecie znajdowali czas, by choć na chwilę przysiąść na ławce przy Centralnym, a stoliki do szachów w Parku Ratuszowym były ciągle zajęte. Miło było patrzeć, jak ludzie zapominają o wyścigu szczurów i…po prostu żyją. Nowa Huta to nie dresi i chuligani, Nowa Huta to ludzie, którzy nie dali się zwariować nowoczesnym trendom, którzy żyją po swojemu. Intensywniej. Lepiej.

Niech ten przydługi wstęp będzie zapowiedzią książki „Cień burzowych chmur” – pierwszej części serii „Spacer Aleją Róż” Edyty Świętek. Już sam jej początek w postaci autorskiego komentarza sprawił, że moje serce zaczęło bić mocniej. Huta widziana oczami autorki to miejsce niemal magiczne. Kiedy czytasz o tych wszystkich zakamarkach, po których i ty nieraz błądziłeś, masz wrażenie, że spotkało cię w życiu coś naprawdę fajnego, co pozostanie z tobą już do końca.

Książka opowiada o losach rodziny Szymczaków w trudnych latach powojennych, kiedy państwo wzorem wschodnich sąsiadów postanowiło włączać własność prywatną do majątku pozornie wspólnego, zabierając ludziom to, co dla wielu było najważniejsze – uprawianą od pokoleń ziemię. Bronek, najstarszy z Szymczaków, wskutek slotu niefortunnych zdarzeń zmuszony jest opuścić rodzinną wieś, a los gna go do miejsca, w którym jego życie ma się odmienić, nie wiadomo jednak czy na lepsze. Mężczyzna zatrudnia się jako robotnik i bierze udział w doniosłym wydarzeniu na skalę całego kraju – w powstawaniu Nowej Huty, idealnego miasta socjalistycznego. Nie zapomina on jednak o krzywdach wyrządzonych rodzinie i w swoim czasie zamierza upomnieć się o sprawiedliwość…

Po lekturze aż palę się do sięgnięcia po kolejne części serii. Wiem, że w pewnym stopniu kieruje mną osobisty sentyment do opisywanego miejsca, ale już teraz mogę stwierdzić, że wszystkie tomy znajdą drogę do mojej biblioteczki, tworząc najlepszą z posiadanych dotychczas kolekcji! Pani Edyto, dziękuję za tyle wzruszeń! I…czekam na więcej!

Ulubione cytaty:

„Czasami ludzie szukają daleko tego, co jest blisko”

„Zawsze jest jakieś jutro, na które warto czekać. I wierzę, że to jutro niebawem nadejdzie”.

zaczytana.com.pl

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ciemniejsza strona Greya

W sumie w tej cześci polubiłam Greya, a za to trochę Ana mnie denerwowała ta jej chęć ciągłego sprzeciwu, momentami mnie to wszystko śmieszyło. Tak so...

zgłoś błąd zgłoś błąd