Strażak

Tłumaczenie: Anna Dobrzańska
Wydawnictwo: Albatros
6,82 (307 ocen i 77 opinii) Zobacz oceny
10
13
9
24
8
69
7
91
6
59
5
23
4
12
3
11
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Fireman
data wydania
ISBN
9788379858897
liczba stron
800
kategoria
horror
język
polski
dodała
giovanna

Nowa, spektakularna powieść autora „Rogów“ i „NOS4A2“. „To moja wersja »Bastionu« – nasączona benzyną i podpalona“. – Joe Hill Nikt nie wie dokładnie, kiedy i jak to się zaczęło. Przez kraj przetacza się przerażająca plaga, która uderza w kolejne miasta: Boston, Detroit, Seattle. Lekarze nazywają to Draco Incendia Trychophyton. Dla wszystkich innych to Dragonscale, wysoce zakaźny, śmiertelny...

Nowa, spektakularna powieść autora „Rogów“ i „NOS4A2“.

„To moja wersja »Bastionu« – nasączona benzyną i podpalona“.
– Joe Hill

Nikt nie wie dokładnie, kiedy i jak to się zaczęło. Przez kraj przetacza się przerażająca plaga, która uderza w kolejne miasta: Boston, Detroit, Seattle. Lekarze nazywają to Draco Incendia Trychophyton. Dla wszystkich innych to Dragonscale, wysoce zakaźny, śmiertelny zarodnik. Najpierw na ciele pojawiają się piękne czarno-złote plamy, a następnie ludzie stają w płomieniach. Zakażają się miliony, ogień wybucha wszędzie. Nie ma antidotum. Nikt nie jest bezpieczny.

Pielęgniarka Harper Grayson opiekowała się setkami zainfekowanych pacjentów, zanim jej szpital całkowicie spłonął. Teraz złote plamy odkryła na własnym ciele. W szpitalu widziała wiele matek, które rodziły zdrowe dzieci, więc wierzy, że jej dziecko też takie będzie... jeśli sama dożyje dnia porodu. Bardziej niż ognia musi jednak unikać zbrojnej Bojówki Kremacyjnej, samozwańczego oddziału ścigającego bezwzględnie wszystkich tych, którzy ich zdaniem noszą w sobie zarodniki.

Gdy ludzkość pogrąża się w płomieniach i szaleństwie, na horyzoncie pojawia się tajemnicza i fascynująca postać: człowiek w brudnej, żółtej kurtce strażaka, noszący żelazny pręt. Szalony Strażak, przemierzający ruiny New Hampshire, zainfekowany Dragonscale, zdołał kontrolować w sobie ogień i używa go jak tarczy, broniąc ściganych, i broni, gdy mści się za skrzywdzonych. Harper musi poznać jego tajemnicę, nim ogarną ją płomienie.

Zachowajcie zimną krew, nadchodzi STRAŻAK!

Amazon.com uznał powieść Joe Hilla za jedną z 20 najlepszych książek pierwszej połowy 2016 r.

„Przerażająca historia. Władca much dla pokolenia Twittera: po części postapokaliptyczna baśń, po części satyra społeczna. Inteligentna i wciągająca – ta książka daje solidnego kopa!“
– Joanne Harris

 

źródło opisu: www.wydawnictwoalbatros.com

źródło okładki: www.wydawnictwoalbatros.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1354
Villiana | 2017-08-05
Przeczytana: 05 sierpnia 2017

"W końcu wróciła do własnej sadzawki bólu i tęsknoty za tym wszystkim, co kiedyś należało do niej, a teraz przepadło [...] Cudownych rzeczy, które, gdy je mamy, przechodzą niezauważone."

„Strażak” odleżał trochę na półce, zanim zdecydowałam się po niego sięgnąć. Przerażała mnie jak zwykle objętość i nieznajomość autora. Syn Kinga, słyszało się tu i tam, że piszący podobnie, ale Kinga to ja czytuję sporadycznie, więc porównywać nie będę. Obawiałam się, że jak coś nie zaskoczy to będę się męczyć z lekturą, żeby tylko uparcie dobrnąć do zakończenia. Na szczęście jednak wszystko okazało się w moim guście, a książkę czytało się niesamowicie lekko i szybko.

Grzyb Draco incendia trichophyton, zwany też „smoczą łuską” od lat zbiera zwoje żniwo. Na ciele zainfekowanych pojawiają się dziwne ślady na kształt tatuażu, a następnie dochodzi do samospalenia. Jest to przyczyną ciągłego rozprzestrzeniania się zarazy, oraz pożarów na skalę masową. W świecie, który opanowała choroba, poznajemy Harper, główną bohaterkę opowieści, pielęgniarkę, która mimo lęku przed zarażeniem postanowiła robić dalej to, co uważa, że powinna – pomagać innym.

Pierwsze moje zaskoczenie, że główną bohaterką opowieści pisanej przez mężczyznę jest kobieta, ale muszę przyznać, że autorowi udało się stworzyć postać, która niczym szczególnym mnie nie drażniła, a wręcz inspirowała swoją postawą. Akcja skupiała się głównie na ukazaniu jej losów, zaczynając od jej związku z Jakobem i tego, jak w szpitalu poznaje Strażaka i głuchego chłopca. Na początku nie wiedziałam czego się spodziewać, ale strona po stronie robiło się coraz ciekawiej i wciągnęła mnie bez reszty ta opowieść.

Kiedy akcja przenosi się do obozu wszystko jeszcze bardziej się rozkręca. Było dramatycznie i przerażająco, zawsze przyprawiają mnie o dreszcze duże zbiorowiska ludzi, gdzie niby wszystko układa się ładnie pięknie, a tak naprawdę nie wiadomo, co za diabeł siedzi w każdym z ludzi. I dodatkowo coś na kształt religijnego fanatyzmu, co jest jeszcze bardziej upiorne. Człowiek tylko siedzi jak na szpilkach i czeka, kiedy coś wybuchnie, coś pójdzie nie tak.

Bardzo interesująco wykreowani bohaterowie. Zżyłam się z nimi, nie tylko z Harper, ale także ze Strażakiem, który był postacią ciekawą, złożoną, z krwi i kości. Mógł być typem superbohatera, na szczęście do końca nie był. Rodzeństwo Nick i Allie również świetne. Trudno mi się było rozstać z bohaterami, tym bardziej, że zakończenie było bardzo dobre.

Zdziwiło mnie w tej książce połączenie postapokalipsy z elementami fantastycznymi. Ostatnio spotkałam się z czymś takim przy lekturze „Łabędziego śpiewu” i tam mi to nie specjalnie grało. Tutaj z kolei, nie przeszkadzało mi tak bardzo. Może przez to, że i rodzaj tego mało realnego elementu bardziej mnie zafascynował.

Czego mi zabrakło do pełni szczęścia? Jakiejś głębszej genezy rozprzestrzeniania się „smoczej łuski”. Denerwowało mnie też sugerowanie przez autora, co się wydarzy, zanim się to wydarzyło. I to kilka razy. Przykład: „Później, pomyślała, nie mając pojęcia, że nie będzie żadnego później. Przynajmniej dla …bohatera x…”. I już wiadomo, że kolejne rozdziały nie przyniosą nic dobrego dla bohatera x, czytamy i czekamy tylko kiedy i w jakich okolicznościach to nastąpi. Albo nazywanie rozdziału tak, że już wiemy jaka niespodzianka nas tam czeka („Feniks”). Pomimo ogromnej objętości jest to też powieść jednowątkowa. Mi to nie przeszkadzało, dopiero po jakimś czasie zdałam sobie z tego w ogóle sprawę. Cały czas obcujemy wokół głównej bohaterki, więc jak ktoś się z nią nie zaprzyjaźni, to może mieć duży problem, aby dotrwać do końca książki. Pomimo mojej sympatii do Harper mi też to odrobinę zaczęło przeszkadzać, zwłaszcza podczas akcji w obozie, chciałabym poznać więcej punktów widzenia.

Nie mniej uważam jednak, że książka jest bardzo dobra i godna uwagi. Długa powieść, długa opinia, ale mam nadzieję, że pomocna.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Randka

Rewelacyjna książka! Nie mogłam się oderwać. Ciągłe napięcie wywoływane wysokim poziomem intryg. Nieoczekiwane zwroty akcji, które burzą powstające od...

zgłoś błąd zgłoś błąd