Floryda

Seria: Poza serią
Wydawnictwo: Czarne
6,51 (41 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
3
8
4
7
16
6
11
5
3
4
3
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380494459
liczba stron
136
język
polski
dodała
Ag2S

Bogdał lubi gadać. Bogdał lubi gadać innymi. Bogdał to brzuchomówca. Pięć monologów na dwie ręce tu. Trzy jako mężczyzna, dwa jako kobieta. W kolejności do mikrofonu podchodzą: 1. Człowiek, który zarabiał jako sobowtór Freddiego z Queen, a teraz jest kaleką po amputacji nóg. 2. Stara, schorowana kobieta mówiąca do ptaka; czemu nie, ptaki są dyskretne. 3. Syn, za którego matka już nigdy głowy...

Bogdał lubi gadać. Bogdał lubi gadać innymi. Bogdał to brzuchomówca. Pięć monologów na dwie ręce tu. Trzy jako mężczyzna, dwa jako kobieta. W kolejności do mikrofonu podchodzą: 1. Człowiek, który zarabiał jako sobowtór Freddiego z Queen, a teraz jest kaleką po amputacji nóg. 2. Stara, schorowana kobieta mówiąca do ptaka; czemu nie, ptaki są dyskretne. 3. Syn, za którego matka już nigdy głowy nie nadstawi, bo jej ją ten polski Obcy odrąbał z winy rosołu. 4. Nawrócona kurwa, z woli Bożej służebnica Jezusa Chrystusa. 5. Właściciel kamienicy, który był niemową, lecz mowę odzyskał; dobrze, inaczej Floryda byłaby krótsza.

Parę cytatów, na odlew.

Wyście to we mnie obudzili, to teraz nie możecie mnie zostawić i już, bo się sam sobą udławię.

W nowy rok wszedłem jeszcze cały, […]stopy amputowali mi w marcu.

Obraca zmarłego w głowie jak zaśniedziałą monetę.

Mało?

Obraz zapierdala jak chomik w kołowrotku.

[…] i cienkie nogi, wetknięte w kadłub jak dwie zapałki w kasztana.

Jezus to taksówka, która jest zawsze wolna dla ciebie.

Mało?

[…] karłem można w cyrku strzelać z armaty, upchnąć go w torcie na wieczór kawalerski albo postawić bez gaci przed kamerą, ale nie wolno zrobić z niego księdza.

Wystarczy?

Janusz Rudnicki

 

źródło opisu: https://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/floryda

źródło okładki: https://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/floryda

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 165
projekt_książki | 2017-03-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 marca 2017

„Floryda” to pięć monologów rozpisanych na dwie płcie. Trzy z nich należą do mężczyzn, dwa do kobiet. Są wśród nich osoby młode i stare, schorowane i całkiem zdrowe. Coś ich jednak łączy. Przede wszystkim jest to Floryda. Dla każdego z nich może być ona jednak czymś innym. Na przykład miejscem, do której planują się przenieść. Albo imieniem, które chcieliby przyjąć.

Bohaterów łączy także status społeczny. Nie ma wśród nich tzw. ludzi sukcesu. Wręcz przeciwnie. W pewnym sensie wszyscy oni są osobami wykluczonymi. Czy to ze względu na swój wiek, chorobę, niepełnosprawność, zawód, czy też czyn, jakiego się dopuścili (np. obcięcie głowy matce).

Fantastyczny jest klimat tych opowieści! Mamy PRL i kombinowanie. Mamy panią mówiącą do ptaka, kobietę bez głowy, prostytutkę interweniującą u papieża i znachora. A w tle zapach rosołu, włóczęga z kowbojem, rowerowe wycieczki po piwo i inne, sielskie elementy.

Cała recenzja dostępna na blogu: http://projektksiazki.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Manufaktura codzienności

Do „Manufaktury Codzienności” wracam po raz kolejny. Odłożyłam ją na półkę na kilka miesięcy po to, aby we wrześniu znów zagłębić się w świat opisywan...

zgłoś błąd zgłoś błąd