Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Okładka książki Gnój

Gnój

Autor:
szczegółowe informacje
wydawnictwo
W.A.B.
data wydania
ISBN
9788374140508
liczba stron
216
język
polski
typ
papier
6,75 (2957 ocen i 154 opinie)

Opis książki

Gnój to wstrząsająca, a chwilami tragikomiczna historia rodzinnego piekła, opowiadana przez dziecko, które jest jednocześnie obiektem przemocy i jej obserwatorem. Narrator opisuje rodzinny rytuał przemocy: metodyczne, przypominające tresurę bicie, które jest wyłącznie przyspieszonym kursem buntu i nienawiści.

 

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 3148
Danway | 2014-01-01
Przeczytana: 15 sierpnia 2013

Bardzo się zdziwiłem, że na podstawie tejże książki powstał głośny i bardzo dobry film pt. "Pręgi". Dodatkowo dziwi mnie, że sam Wojciech Kuczok pisał scenariusz do tegoż filmu, a sama książka mnie po prostu nie zachwyciła.

Czytałem już wiele książek, który poruszają problem patologii w rodzinach, ale ta niestety zbyt płytko porusza temat, który powinien zmuszać czytelnika do refleksji, do poczucia sympatii do poniżanego bohatera. Tutaj jednak trudno to odnaleźć. Akcja jest monotonna i jakaś taka nijaka, nie potrafiąca czytelnika jakoś wciągnąć. Wręcz przeciwnie trzeba się bardzo przymusić by doczytać ją do końca. Może sposób narracji powoduje, że odbiór książki jest taki a nie inny.

Osobiście jestem rozczarowany tą pozycją, tym bardziej, że na okładce jest zachwalające: "Powieść, która boli". Mnie niestety bolało czytanie tej powieści, która opowiada o relacjach w jednej z wielu śląskich rodzin, w której wychowanie odbywa się za pomocą pasa, czy jest ono potrzebne czy też nie.

Jed...

książek: 3341
Książkowo | 2013-08-25
Przeczytana: 24 sierpnia 2013

Hmmm rzadko się zdarza abym miała spory kłopot z napisaniem chociażby kilku słów na temat przeczytanej książki, a jednak w przypadku niniejszej publikacji tak właśnie jest...

W oparciu o książkę w roku 2004 powstał film pt. "Pręgi", w reżyserii Magdaleny Piekorz.

A wracając do książki... Postanowiłam sięgnąć po nią, gdyż w swoim czasie było o niej dosyć głośno i była niezwykle zachwalana... Niestety moje rozczarowanie podczas jej czytania sięgnęło zenitu... Historia opowiada o rodzinie mieszkającej na Śląsku, w której dochodzi do "wychowywania" poprzez kary cielesne i przemoc słowną...

Jednakże całość napisana jest w sposób niesamowicie monotonny przez co czytanie ciągnie się niczym przysłowiowe flaki z olejem... Stąd moja tak niska ocena tej publikacji... Natomiast Wam drodzy Czytelnicy pozostawiam ten tekst do własnego osądu jeśli postanowicie sięgnąć po tę lekturę...

* https://www.facebook.com/KsiazkowoLC *

książek: 2024
Dariusz | 2012-03-18
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 17 marca 2012

Nie chcę się wymądrzać, ale każdy może odebrać sztukę po swojemu. Dla mnie ta książka to metafora Polski. Naszego domu zbudowanego przed wojną. Nagły awans nizin (państwa Spodniaków) wcale nie okazał się zbawienny dla wszystkich. Pokazujący władzę nad dzieckiem stary K, nieustanne bicie i kary zaległe, to staranie się przez władzę utrzymanie maluczkich w ryzach. Nawet opis sanatorium niczym obozu gdzie zabiegi są raczej torturą razem z higieną szarym szorstkim mydłem. Nieremontowana kamienica zalała się gnojem, który podczas większego deszczu wydostał się na zewnątrz. Tam wszyscy maja kompleksy, stara panna siostra K (bigotka, pastwiąca się nad bratem - też starym kawalerem), każdy dba o pozory a sam ze sobą ma kłopoty. Nawet kościół z księdzem erotomanem, który powoduje że ludzie się odwracają od tej instytucji.
I w końcu udało nam się wydorośleć, mimo cięgów jakie otrzymywaliśmy w dzieciństwie, ale pamiętać musimy aby dom, w którym mieszkamy, remontować. Jednak zawsze musi zwracać uw...

książek: 270
Karo | 2013-07-30
Na półkach: 2013, Przeczytane

Książka trochę mnie przeraziła wyjmując brudy, które piętrzą się schowane pod kanapami, brudy domów, o jakich nie mieliśmy pojęcia. Nie mieliśmy pojęcia dlatego, że nie zawsze w domach jest tak, jak wygląda, gdy są goście.
Gnój jest dla mnie książką ciężką, która wyraźnie przedstawia wyidealizowany obraz idealnego syna i dumę męską, jaką prezentuje tutaj Stary K, ojciec bohatera.
Smutna, kolejna pouczająca książka.

książek: 3564
kajsa | 2011-08-05
Na półkach: Przeczytane

Przejmujący obraz relacji ojciec - syn i konsekwencji, jakie mają one w dorosłym, uczuciowym życiu chłopaka.

książek: 1149
mandżuria | 2010-12-14
Na półkach: Przeczytane

Nie stronię od książek opisujących ludzkie tragedie, ciężkie tematy mnie nie zniechęcają, obawiam się jednak znaleźć w książkach nadmierne epatowanie się danym problemem. Nie lubię książek, którą jedyną wartością ma być szokowanie brutalnością i wzruszanie dramatyczną historią, nierzadko wyeksponowaną do przesady. Nie twierdzę, że książki takie nie powinny powstawać, jeśli ktoś je czyta i daje mu to do myślenia lub chociaż stanowią swoistą terapię dla piszącego – niech powstają, ja jednak staram się je omijać i to dość szerokim łukiem. Nie lubię czuć się wykorzystywana przez autora, czuć, że zmusza mnie on bądź ona do negatywnych emocji, do płaczu prostymi zabiegami, nagromadzeniem patologii i odpowiednio dramatycznym tłem. Oczywiście, jeśli taki motyw (tak samo jak np. choroby małych dzieci) stanowi część składową książki, nie ma być jej jedyną „zaletą” i sensem, to nie zgłaszam żadnego sprzeciwu. Pomijając wszystko inne, chodziłam do podstawówki i gimnazjum (tak, byłam pierwszym rocz...

książek: 388
Iwona | 2010-02-28

Powieść Wojciecha Kuczok "Gnój" porusza serca swoją treścią, która jest przerażająca. Kogo przeraża? Wszystkich, tych którzy poczuli dreszcz. Owy, dreszcz powinien pojawić się na plecach, za każdym uderzeniem pasa!
Gra emocji, nienawiść a wszystko to połączone w konflikcie ojca i syna. Jeden nie wie czego chce, błądząc po omacku. Odreagowując, tylko wtedy, gdy trzyma bicz w ręku. Jednocześnie wzbudzając uczucie ohydy w czytelniku a drugi chce spokoju. Litości! Chce się krzyczeć -okaż trochę litości ojcze dla syna, twojego syna.

książek: 673
EpidermaS | 2013-07-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 lipca 2013

Po osławionym „Gnoju” (TYM „Gnoju!”) spodziewałam się wielopłaszczyznowego ataku na czytelnika. To miała być emocjonalna bomba. Przygnębiający wodospad wspomnień, słów, ciosów… Tymczasem dostajemy… no właśnie – to.

Narracja jest trochę beznamiętna, a trochę żartobliwa. Jestem w stanie zrozumieć, że ktoś, kto stale przebywa w takim środowisku, po prostu się do niego przyzwyczaja. Przyjmuje je za oczywistość, a po latach podchodzi do niego z dystansem i lekką obawą. Liczyłam jednak na cokolwiek, co by mnie ruszyło. Co skłoniłoby mnie do jakichkolwiek głębszych refleksji. Nic z tego. Książka nie jest zła, traktuje o poważnym problemie, a akcja dzieje się w ciekawym zakątku Polski. W mojej opinii nie ma jednak niczego, co czyniłoby powieść wybitną. Jest porządna, momentami zmusza do zastanowienia się nad kilkoma sprawami, ale nie powala.

Krótko mówiąc, „Gnój” to szybko ulatująca z pamięci historia o (nie takiej znowu skrajnej) patologii. Długo natomiast pamięta się dobitne i ordynarne za...

książek: 357
Meszuge | 2014-02-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 kwietnia 2011

W jednym z warszawskich kabaretów, przed Wielką Wojną, pojawił się Murzyn. Tak, taki prawdziwy, czarny. Choć teraz to się chyba poprawnie nazywa Afroamerykanin. Z drugiej jednak strony, jeśli czarny nie jest z Ameryki to… No, mniejsza z tym.

Czarnoskóry mieszkaniec planety Ziemia zrobił, nie wiedzieć czemu, niesamowitą furorę. Po kilku tygodniach każdy kabaret, czy inny podobny przybytek w stolicy, miał w programie Murzyna. Po kilku miesiącach Murzyni byli obecni na deskach, estradach i parkietach całej Polski, łącznie z Polską B. Gdy brakowało Murzynów naturalnych – używano szuwaksu. Proceder ten pokazany jest (szkoda, że bez wyjaśnienia) w filmie Vabank.

Do czego zmierzam? Ano, nie zachwyca mnie eksploatowanie pomysłu do bólu, wykorzystywanie tematu do obrzydzenia, wysysanie do szpiku każdego rozwiązania, które przyniosło pieniądze i sukces. Jest to oczywiście normalne, oczywiste i zrozumiałe, ale przesada w tym względzie (sztuka, literatura) jest szczególnie nużąca i irytująca.
...

książek: 1150
Kevorkian | 2014-07-15
Na półkach: 2014, Psychodancing, Przeczytane
Przeczytana: 14 lipca 2014

Dziwią mnie opinie, że w książce brak emocji, że miała boleć, a nudzi. Jest aż za dużo emocji, tylko to nie są już częściowo przegryzione, ładnie podane, okraszone odrobiną humoru emocje, do jakich przyzwyczaiły nas zachodnie bestsellery opisujące dramaty, choćby autorstwa Jodi Picault. W "Gnoju" wszystko jest surowe i bez upiększeń, wręcz przysypane warstwą popiołu i węglowego pyłu. Tak to normalnie wygląda. Nie ma wielkich zwrotów akcji, wielkich bohaterów, a kaci są normalnymi ludźmi. Ofiary też są normalnymi ludźmi. Spotykamy ich na ulicy. To jest, moim skromnym zdaniem, siła "Gnoju" Kuczoka - opisuje zwykłych ludzi: ani bogatych, ani biednych, ani wyższe sfery, ani patologię, ani psychopatów, ani świętych. Stary K. przecież kochał na swój sposób swojego syna.

Na dokładkę w powieści poza właściwą historią mamy wiele smaczków w postaci historii pobocznych, choćby dziadka Alfonsa, który sypiał w trumnie, pogrążonego w depresji malarza Gucia czy Szczurka, chłopca...


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd