Niziny

Tłumaczenie: Katarzyna Leszczyńska
Wydawnictwo: Czarne
6,97 (119 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
19
8
19
7
41
6
18
5
11
4
3
3
5
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Niederungen
data wydania
ISBN
9788389755605
liczba stron
165
język
polski

„Niziny” pisała Herta Müller, pracując jako tłumaczka w fabryce w Timişoarze. Ukazały się po raz pierwszy w ocenzurowanej formie w Rumunii. I odmieniły jej życie. Z jednej strony ten zbiór tekstów, poświęconych przede wszystkim banackiej wsi, ściągnął na autorkę ataki rumuńskich Niemców za kalanie „rodzinnego gniazda”. Z drugiej — po opublikowaniu pełnej wersji w roku 1984 w Niemczech —...

„Niziny” pisała Herta Müller, pracując jako tłumaczka w fabryce w Timişoarze. Ukazały się po raz pierwszy w ocenzurowanej formie w Rumunii. I odmieniły jej życie. Z jednej strony ten zbiór tekstów, poświęconych przede wszystkim banackiej wsi, ściągnął na autorkę ataki rumuńskich Niemców za kalanie „rodzinnego gniazda”. Z drugiej — po opublikowaniu pełnej wersji w roku 1984 w Niemczech — przyniósł jej pierwsze nagrody, uznanie dla „nowego głosu” niemieckojęzycznej literatury. Wyrwał Müller z anonimowości, a tym samym ze szponów służb bezpieczeństwa. Tytułowe opowiadanie opisuje niemiecką wieś w Banacie z perspektywy dziecka. Jego spojrzenia, gesty, lęki konfrontowane są ze światem dorosłych, posiadających władzę nad życiem i śmiercią. Przejście między trzeźwą obserwacją a groźną fantazją jest prawie niewidoczne, granica nieustannie się zaciera, upiory stanowią realne niebezpieczeństwo, nie mniejsze jednak niż sama codzienność. Trudno pozbyć się uczucia zamknięcia w jakimś koszmarze, z którego nie ma wyjścia. Müller opisuje świat zdominowany przez nienawiść i okrucieństwo, przez bezduszne rytuały i normy.
(Katarzyna Leszczyńska)

 

źródło opisu: http://czarne.com.pl/

źródło okładki: http://czarne.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1817
goskrzys | 2017-07-26
Przeczytana: 26 lipca 2017

Zżymałam się początkowo na styl pisarki - bo, kurczę, co to za rwane zdania, same oznajmienia, bez opisów, wyzute z uczuć, zimne, bezpłciowe niemal? Ale z każdym kolejnym akapitem kładłam coraz bardziej uszy po sobie, bo jednak taki właśnie styl idealnie pasuje do tych historii. Te urwane zdania automatycznie tworzą w głowie obrazki, kalejdoskop makabry, bezradności, tłumionego gniewu i rozpaczy.

Bo nie są to opowieści o szczęśliwym dzieciństwie na wsi. Nad całością panuje gęsta atmosfera, w której co chwilę pojawia się śmierć - a to pod postacią zabijanej muchy, a to zarzynanego prosiaka, czy wreszcie umierającego sąsiada, ojca i tak dalej. A najgorsze, że to umieranie pozbawione jest jakiejkolwiek wzniosłości - jest czystą fizjologią, codziennością, czymś trywialnym, mimo że jednak strasznym i makabrycznym. Aż ciarki momentami przechodzą, gdy człowiek sobie pomyśli, że to nie jest fikcja, że los zgotował taką codzienność niejednemu dzieciakowi...

Trauma z dzieciństwa przekłada się na dorosłe życie - to też widać w tych krótkich opowiadaniach. Jak uciec od demonów przeszłości, jak odnaleźć się w innym, pozornie normalnym świecie, jak ułożyć normalne relacje z ludźmi? Jak się ustosunkować do własnej rodziny, do swojej przeszłości? Jak poradzić sobie z poczuciem inności, odmienności? Nie ma łatwych odpowiedzi na takie pytania...

Bo też i ta lektura nie jest łatwa. Najlepiej dawkować ją sobie, nie łykać na raz. Można się solidnie zakrztusić tym makabrycznym światem. Lektura z pewnością nie na wakacyjny plażing, nie na poprawę nastroju. Ale ważna i warta polecenia, warta głębszej refleksji.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kołysanka stop

Kiedyś kiedyś po kolej depresyjnej propozycji science fiction, która w przerażający sposób (a co gorsza wiarygodny) pokazała mi zdegenerowaną przyszł...

zgłoś błąd zgłoś błąd