Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Złowrogi cień Marszałka

Seria: Fabryka Faktu
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,03 (153 ocen i 40 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
16
8
37
7
48
6
28
5
8
4
1
3
4
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje

Jest to książka poświęcona nie tyle samemu Józefowi Piłsudskiemu, co kultowi „twórcy naszej niepodległości”. Kultowi, który budowano jeszcze za jego życia, a w ciągu kilkuletnich rządów następców uczyniono wyznaniem państwowym, ale który prawdziwą legendą narodową uczyniony został przez antykomunistyczną opozycję lat osiemdziesiątych. Tym, co zmusiło mnie do napisania tej książki, jest fakt,...

Jest to książka poświęcona nie tyle samemu Józefowi Piłsudskiemu, co kultowi „twórcy naszej niepodległości”. Kultowi, który budowano jeszcze za jego życia, a w ciągu kilkuletnich rządów następców uczyniono wyznaniem państwowym, ale który prawdziwą legendą narodową uczyniony został przez antykomunistyczną opozycję lat osiemdziesiątych.


Tym, co zmusiło mnie do napisania tej książki, jest fakt, że kult Piłsudskiego nie tylko zaszkodził nam w przeszłości, przyczyniając się walnie do szybkiej utraty wywalczonej niepodległości i obłędu maksymalizowania wojennych strat aż do granicy biologicznej zagłady, ale szkodzi nam także i dziś. Cofa nas w rozwoju. Niszczy to, co stanowi naszą cywilizacyjną odrębność, co decyduje o naszej wyjątkowości, co nam pozwoliło odnieść największy sukces w dziejach, jakim było odzyskanie i obronienie niepodległości po I Wojnie Światowej – i co powinno pozostać, jak za dawnych czasów, podstawą polskości: Polski republikanizm.


Piłsudski w oczach i w rękach swych przybocznych, podwładnych i entuzjastów przestał być przywódcą ludzi wolnych, „pierwszym spośród równych”. Stał się nietzscheańskim „nadczłowiekiem”, któremu trzeba się bezwolnie poddać, który wie lepiej i dalej sięga wzrokiem, z którym nie wolno dyskutować, trzeba go tylko czcić. Stał się późną realizacją „absolutum dominium”, przed którym Sarmacja, póki była wolna i potężna, broniła się i obroniła, a bezbronnymi uczyniła nas wobec niego dopiero niewola.

 

źródło opisu: http://www.swiatksiazki.pl/ksiazki/zlowrogi-cien-m...(?)

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl/ksiazki/zlowrogi-cien-ma...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
lapsus książek: 1643

Polecam poczytać Ziemkiewicza

Dziennikarz, publicysta, pisarz – autor prozy sf, człowiek kontrowersyjny, bo mówi o wolności, ale nie o wolności w kontekście politycznej poprawności, czyli tego, co mówić wypada, ostatnio znów obecny w mediach głównego nurtu. Sam siebie określa mianem „nowoczesnego endeka”. O inwektywach płynących w stronę tego pisarza nie będę wspominał, bo nie starczyłoby miejsca. Tym razem Ziemkiewicz w swoich esejach mierzy się z ważnym mitem niepodległościowym, jakim obrosła przez ponad sto lat postać marszałka Piłsudskiego.

 

Zdawałoby się, że autor „Michnikowszczyzny” winien paść przed postacią „Dziadka” na kolana i bić pokłony. Nic bardziej mylnego. Ziemkiewicz nie oszczędza bohatera swojej książki. Analizuje jego karierę i decyzje w kontekście historyczno-politycznym i wskazuje na słabości ale także pozytywy działalności Piłsudskiego. Właśnie taki dualizm jest charakterystyczny dla tego, co pisze o polskiej historii – wcale nie jest jednoznaczny, nie jest na „nie” ani na „tak”. W czasach, gdy opinie są tak bardzo spolaryzowane, wszystko jawi się w kolorach czarno-białych, tak trudno odnaleźć jest krytyczne, racjonale spojrzenie. Dlatego warto poczytać Ziemkiewicza.

 

Tak. Ziemkiewicz romantyzmowi Piłsudskiego przeciwstawia racjonalizm i organicyzm Dmowskiego. Jakże inny obraz tej postaci, twórcy endecji prezentuje Ziemkiewicz wobec tego, co poznałem jeszcze w komunistycznej szkole, gdzie Dmowski był wcieleniem faszystowskiego diabła. Dziś widzimy go na hasłach narodowej młodzieży,...

Dziennikarz, publicysta, pisarz – autor prozy sf, człowiek kontrowersyjny, bo mówi o wolności, ale nie o wolności w kontekście politycznej poprawności, czyli tego, co mówić wypada, ostatnio znów obecny w mediach głównego nurtu. Sam siebie określa mianem „nowoczesnego endeka”. O inwektywach płynących w stronę tego pisarza nie będę wspominał, bo nie starczyłoby miejsca. Tym razem Ziemkiewicz w swoich esejach mierzy się z ważnym mitem niepodległościowym, jakim obrosła przez ponad sto lat postać marszałka Piłsudskiego.

 

Zdawałoby się, że autor „Michnikowszczyzny” winien paść przed postacią „Dziadka” na kolana i bić pokłony. Nic bardziej mylnego. Ziemkiewicz nie oszczędza bohatera swojej książki. Analizuje jego karierę i decyzje w kontekście historyczno-politycznym i wskazuje na słabości ale także pozytywy działalności Piłsudskiego. Właśnie taki dualizm jest charakterystyczny dla tego, co pisze o polskiej historii – wcale nie jest jednoznaczny, nie jest na „nie” ani na „tak”. W czasach, gdy opinie są tak bardzo spolaryzowane, wszystko jawi się w kolorach czarno-białych, tak trudno odnaleźć jest krytyczne, racjonale spojrzenie. Dlatego warto poczytać Ziemkiewicza.

 

Tak. Ziemkiewicz romantyzmowi Piłsudskiego przeciwstawia racjonalizm i organicyzm Dmowskiego. Jakże inny obraz tej postaci, twórcy endecji prezentuje Ziemkiewicz wobec tego, co poznałem jeszcze w komunistycznej szkole, gdzie Dmowski był wcieleniem faszystowskiego diabła. Dziś widzimy go na hasłach narodowej młodzieży, którzy przybrali go na swego patrona wraz z całym stereotypem polskiego nacjonalisty. Z książki Ziemkiewicza dopiero zrozumiałem jak bardzo złożona jest to postać. Złożona i zmanipulowana przez historię. Dmowski w „Złowrogim cieniu marszałka” jest spadkobiercą polskiego pozytywizmu, tradycji bardziej Prusa niż Sienkiewicza. Czy takie widzenie postaci Romana Dmowskiego jest bliskie członkom ONR-u? Śmiem wątpić i dlatego polecam poczytać Ziemkiewicza.

 

Ten literacki kontekst staje się ważny, gdy zrozumiemy, że w literatura XIX-wieczna dzierżyła faktyczny rząd dusz w czasach, gdy nie było innych mediów. Dziś wygrywa ten, kto ma internet, w XX-tym wieku zwyciężali ci, którzy posiadali telewizję, w XIX-tym wieku o wyborach ludzi decydowała literatura. Ziemkiewicz określa Piłsudskiego mianem spadkobiercy tradycji romantycznej i Sienkiewicza z jego heroicznymi bohaterami wzorowanymi na Konradach i Kordianach, ludziach niejednoznacznych moralnie ale zawsze z priorytetem Polski w duszy. Na drugim biegunie umieszcza Dmowskiego i Prusa z ich zdrowym rozsądkiem i pracą dla Polski.

 

Z tych wzorców literackich wynikają dla Ziemkiewicza poważne konsekwencje – konsekwencje o polityce „dyktatury moralnej', którą przyjął Piłsudski jako podstawowy element swego działania. Dla Polski należy poświęcić wszystko, bez względu na konsekwencje, bez oglądania się na zdrowy rozsądek. Tworzenie mitu Piłsudskiego działo się w oparciu o ten „moralny dyktat”, który ukazywał go jako wzorzec postawy gotowej poświęcić wszystko dla ojczyzny – poświęcić także praworządność i demokrację, gdy wymaga tego dobro ojczyzny. Ziemkiewicz idzie dalej i ukazuje jak wzorzec polityki „dyktatury moralnej” wpłynął na przyszłość Polski – tych, którzy walczyli o Polskę w czasie II wojny światowej, jak odwoływano się do tych mitów w czasach komunistycznych dla obrony tak zwanych wyższych racji, a także po 89 roku, gdy każda z opcji politycznych podpierała się przekonaniem o wyższości własnej, romantycznej racji nad zdrowym rozsądkiem. Dziś widać, że z takiej postawy wynikało zawsze więcej złego niż dobrego dla Polski. Ale i dziś powracają słowa o „dyktacie moralnym”, który ma usprawiedliwiać każde chamstwo.

 

Ziemkiewicz jasno stawia sprawę – nie można przypisywać sobie monopolu na Polskę i wskazuje na to zjawisko jako źródło wojny polsko-polskiej. Tylko wyzwolenie z obsesji stereotypów, rzeczowy dialog może zasypać przepaść między zwaśnionymi kastami, które po równi pochyłej staczają się w otchłań fanatyzmu i wzajemnej nienawiści. Dlatego zachęcam do przedyskutowania z samym sobą tez postawionych przez autora „Złowrogiego cienia marszałka”. Może znajdzie się ktoś, kto chciałby podjąć się publicznej dyskusji z Panem Rafałem? Pamiętam taką rozmowę ze Sławomirem Sierakowskim w telewizji, była to jedna z lepszych rzeczy na temat Polski, jaką miałem okazję kiedykolwiek widzieć. Ale czy dziś jest taki dialog w ogóle możliwy? Marzy mi się taka książka „Ziemkiewicz kontra Sierakowski” - to byłaby prawdziwa Polska, nie ta pozamykana w dobrowolnych gettach. I wiem, że Ziemkiewicz gotów jest taki bój stoczyć. Bój w otwartym polu, a nie poprzez mur strachu i wzajemnej nienawiści. Dlatego polecam poczytać Ziemkiewicza.

Sławomir Domański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (385)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 558
Huncwotcool | 2017-08-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Historia
Przeczytana: 19 sierpnia 2017

Na wstępie zaznaczę, że Dmowskiego szanuję a "Myśli nowoczesnego Polaka" uważam za książkę dobrą i wciąż potrzebną. Niestety erystyka obecna w "Złowrogim cieniu Marszałka" zmusza mnie do użycia takich argumentów, że zdawać się będzie jakbym Dmowskiego widział w czarnych barwach. Bo wszelka polemika z cukierkowym obrazem wykreowanym w książce będzie do tego prowadzić. Ziemkiewicz świetnie posługuje się zasadą kontrastu, w jego świecie Piłsudski-(głównie) zły, Dmowski- dobry a sanacja i jej wcześniejsze postaci atakowała gdy endecja i jej wcześniejsze postaci się tylko broniła. Czasem tylko zakłada listek figowy, że to tak nie do końca bo Piłsudski swoje zasługi miał (orly?) a w okresie 1921-1926 w nieczystości wchodzili wszyscy ale trzon książki wygląda właśnie tak. RAZ zastawia pułapkę na polemistów, zresztą nie pierwszy raz.


"Złowrogi cień Marszałka" to przeniesienie we współczesność bagna lat '30. Wbrew zapewnieniom Ziemkiewicza, że plemienne walki w stylu Tutsi-Hutu go brzydzą...

książek: 311
robofree | 2017-12-08
Przeczytana: 16 listopada 2017

Józef Piłsudski, człowiek ikona, typowy żołnierz: Komendant, Naczelnik, Marszałek. Symbol, który nieodłącznie kojarzy się z Polską i odzyskaniem niepodległości.
Jego legenda budowana już była za jego życia a antykomuniści w dobie PRL-U, jeszcze bardziej ją rozwinęli.
Rafał Ziemkiewicz - dziennikarz i publicysta, uważający się za współczesnego endeka w swojej książce "Złowrogi cień Marszałka", próbuję odmitologizować nasz narodowy symbol - Józefa Piłsudskiego. Autor nie zmierzył się z samym Marszałkiem, ale z mitem o nim - jaki został, stworzony przez jego apologetów w polskiej historiografii. Dla autora obraz Józefa Piłsudskiego, w mentalności narodu, stał się nad wyraz hagiograficzny.

Ziemkiewicz, porusza również wiele spraw drażliwych, dotyczących Piłsudskiego oraz okresu sanacji, obsadzanie ministerstw niekompetentnymi osobami, ale oczywiście blisko związanymi z Piłsudskim. Istniejący monopol na niektóre gałęzie gospodarki, najlepszym przykładem jest sektor...

książek: 972

Widmo krąży po Polsce, widmo Marszałka – można by podsumować.

Książka zapewne miała być kontrowersyjna, ale dla mnie zupełnie taka nie jest. Widocznie miałam zbyt dobrych historyków, a i nie wychowano mnie w kulcie Piłsudskiego. Nie szokują mnie więc podważane tutaj mity, co najwyżej dziwi, że nie zostały podważone wszystkie. Przy niektórych stwierdzeniach chciałabym poznać źródło, ale oczywiście – tradycyjnie u Ziemkiewicza – nie ma przypisów, z rzadka tylko polecenie jakiejś lektury, na której się oparł. Teoretycznie tak wolno, bo to publicystyka, a nie książka historyczna, ale tutaj właśnie kieruję największy zarzut: brakuje mi zwłaszcza zestawienia tego złowrogiego cienia z teraźniejszymi wydarzeniami w polityce. Na to tak naprawdę miałam nadzieję, biorąc się za lekturę. W stosunku do całej objętości jeden rozdział końcowy to niewiele, zwłaszcza że poza pesymistyczną diagnozą nie ma w nim żadnej odważnej paraleli, jedynie aluzje. Ale i to nie może jakoś szczególnie dziwić –...

książek: 543
Adrian F | 2017-11-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 07 listopada 2017

Książka bez wad. RAZ potwierdza, że jest znakomitym dziennikarzem i bardzo bystrym obserwatorem. Brakowało na rynku takiej książki, krytycznym okiem oceniającej "Dziadka". Najlepsze jest to, że nie jest to tylko litania żali i narzekań (chociaż w bardzo dużej części tak). RAZ dostrzega też i uczciwie oddaje Marszałkowi jego dobre cechy. Ciężko jest mi opisać tę książkę inaczej niż stwierdzeniem, że każdy Polak koniecznie powinien się z nią zapoznać.

książek: 485
Przemysław Zyra | 2017-09-11
Na półkach: X2017, Przeczytane, Posiadam, Polecam
Przeczytana: 11 września 2017

Kolejna książka Pana Ziemkiewicza za mną. Wrażenie pozostaje to samo: świetna publicystyka, słabe powieści. Choć pamiętając poprzednie publicystyczne książki mam wrażenie, że ta jest nieco inna. Więcej uwagi musiałem poświęcić przy lekturze. Być może przyczyną były tu inne realia niż w przypadku poprzednich książek - bardziej historyczne i odległe od czasów dzisiejszych. Niemniej czuję się ubogacony i bardziej świadomy, choć z drugiej strony także przeświadczony o ogromie wiedzy, której jeszcze nie posiadam.

Autor podejmuje się trudnego zadania. Po raz kolejny wychodzi ze swoimi poglądami pod prąd. Dla niejednego czytelnika staje się wrogiem nie dlatego, że pisze nieprawdę, ale z powodu dotykania tego, co święte. Ale skoro robi to po raz kolejny, to musi mieć przeświadczenie, że ktoś zechce po jego wypociny sięgnąć. Zastanawiam się tylko, czy czytelnicy książki podzielają opinie autora, lubią jego styl, czy też są przeciwnikami zainteresowanymi zdaniem i opinią. Najbliżej mi chyba...

książek: 308
Andrzej | 2017-07-14
Przeczytana: 14 lipca 2017

Jak każdy esej RAZa - i ten czyta się doskonale. Ziemkiewicz wchodzi jednak na dość grząski teren, jakim jest krytyka mitu. W tym miejscu dygresja. Znalazłem na YouTubie dyskusję między RAZem, Karnowskim i Zarembą na okolicznosc innej jego książki – wydaje mi się, że chodziło o „Jakie piękne samobójstwo”. Błyskotliwy Karnowski użył zamiennika do słowa „mit”, którym jest „zasób”. Podoba mi się koncept Karnowskiego. Mit bowiem ma zabarwienie pejoratywne i prowokuje do demitologizacji, co może mieć złe skutki dla kraju, szczególnie na dorobku jakim jest Polska. I nie ważne czy chodzi tu o tragiczne powstania czy o Marszałka właśnie.

Mam wrażenie, że RAZ pisząc „Złowrogi cień marszałka” podobnie jak „Jakie piękne samobósjtwo” wszedł w buty dziennikarzy sportowych, którzy po nieudanym mundialu zastanawiają się, jakie ustawienie drużyny, jakie decyzje trenera pozwoliłyby zajść wyżej. O ile jednak w futbolu owe dykusje to część niegroźnego rytuału czy wręcz wisienka na torcie to takie...

książek: 416
BookReader | 2017-05-17
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Kult Piłsudskiego w naszym kraju jest przeogromny. Mnóstwo osób traktuje Marszałka jak chodzący ideał. Zaczadzenie mitem twórcy PPS jest w niektórych kręgach tak duże, że jakakolwiek negatywna opinia spotyka się z bardzo nerwową reakcją. Widać to było świetnie jeszcze przed premierą nowej książki Rafała Ziemkiewicza. Rozwścieczyła ona co poniektóre środowiska, a na Autora poleciała fala krytyki.
"Złowrogi cień Marszałka" jest książką uczciwą. Ziemkiewicz oddaje Piłsudskiemu sprawiedliwość, choć nie jest to biografia, ani książka mająca na celu wyprostowanie błędów, które popełniane były w innych książkach na jego temat. Autor zwraca uwagę na to, że w zasadzie każda szerzej znana książka na temat "Ziuka" została napisana w taki sposób, że Marszałek jawi się wnich jako ktoś nieskazitelny. Rafał Ziemkiewicz nie zajmuje się jednak korygowaniem tych niedociągnięć ponad to, co jest konieczne dla przedstawienia pewnych faktów.
Książka, choć nie zawiera bibliografii, została oparta na...

książek: 362
Ryszard Pałka | 2017-08-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 sierpnia 2017

Ziemkiewicz wziął się za mit marszałka . Można się z nim zgadzać lub nie ale ciekawa ocena. Mnie odpowiada

książek: 322
_BB | 2018-01-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 18 stycznia 2018

Krytyczna, wnikliwa i bardzo potrzebna ale też nie pozbawiona należnych pochwał, analiza postaci "Dziadka" Marszałka.
Mnie osobiście pozycja ta ugruntowała w przekonaniach, iż ogólny zachwyt nad "Dziadkiem" jest trochę na wyrost, a obraz jego osoby wykrzywiony. Dziś bez refleksyjnie stawiamy znak równości pomiędzy słowami niepodległość - Piłsudski, nie bacząc na to, iż do odzyskania upragnionej wolności przyłożyli się inni, równie ważni działacze społeczni jak Dmowski, Paderewski, Korfanty ... etc, którzy w wyniku wręcz marketingowego wypromowania Marszałka są traktowani po macoszemu i spychani gdzieś w niepamięć. A przecież na to nie zasłużyli.
Pozycja godna oplecenia!

książek: 1643
lapsus | 2017-07-22
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 17 lipca 2017

Zdawałoby się, że autor „Michnikowszczyzny” winien paść przed postacią „Dziadka” na kolana i bić pokłony. Nic bardziej mylnego. Ziemkiewicz nie oszczędza bohatera swojej książki. Analizuje jego karierę i decyzje w kontekście historyczno-politycznym i wskazuje na słabości ale także pozytywy działalności Piłsudskiego. Właśnie taki dualizm jest charakterystyczny dla tego, co pisze o polskiej historii – wcale nie jest jednoznaczny, nie jest na „nie” ani na „tak”. W czasach, gdy opinie są tak bardzo spolaryzowane, wszystko jawi się w kolorach czarno-białych, tak trudno odnaleźć jest krytyczne, racjonale spojrzenie. Dlatego warto poczytać Ziemkiewicza.

zobacz kolejne z 375 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd