Dobry „zły” liberalizm

- Kategoria:
- biznes, finanse
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2005-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2005-01-01
- Liczba stron:
- 190
- Czas czytania
- 3 godz. 10 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788387689841
Może się wydawać, że społeczeństwo, w którego pamięci zbiorowej, przekazywanej dziś następnemu już pokoleniu Polaków, tkwi bolesne doświadczenie socjalizmu realnego i jego dokonań w życiu społecznym i gospodarczym, powinno być szczególnie odporne na socjalistyczne miazmaty, obietnice demagogów i różnych cudotwórców gospodarczych sięgających do cudzej, czyli naszej kieszeni.
Kup Dobry „zły” liberalizm w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Dobry „zły” liberalizm
Książka Stanisława Michalkiewicza leżała na mojej półce praktycznie od samego początku mojego zainteresowania ideami wolnościowymi, czy też, mówiąc językiem internetu, od początku mojego kucania. Nie dałem jej jednak dotychczas szansy, bo praktycznie od razu rzuciłem się na myślicieli wyższej klasy, szybko odechciało mi się czytać o podstawach, no i co najważniejsze – redaktor Michalkiewicz odsłonił się przede mną jako monotematyczny szur, żydożerca i patologiczny fan teorii spiskowych. Minęło już jednak tyle lat, że nie mam nic przeciwko odświeżaniu wiedzy elementarnej i sprzyjającą sięgnięciu po ten tytuł okolicznością było też to, że lubię poczytać sobie w komunikacji miejskiej coś lekkiego. Miałem co prawda obawy, że książka będzie zawierała to samo, co wykład Michalkiewicza o podobnym tytule, bo on zawsze wygłasza na nim to samo, ale przed ewentualną sprzedażą tej książki jakiemuś młodemu kucowi wypadałoby jednak upewnić się co w niej jest. I wiecie co? To wcale niezła książka. Serio. Wydana 2005 roku, więc fragmentami jest zdezaktualizowana, jak np. w kwestii wielkości długu publicznego, który zdążył wzrosnąć jakieś 3,5 raza, ale większość to prawdy ogólne, mające znaczenie zawsze i wszędzie, więc dobrze je znać. Wbrew moim obawom to nie jest powtórzenie wykładu o tej samej nazwie, a zbiór krótkich felietonów. Czyta się bardzo przyjemnie, nie ma żadnego gadania o Żydach i razwiedce. Tłumaczy bardzo przystępnie co to jest liberalizm, demokracja, konserwatyzm, prawo naturalne, sprawiedliwość, pieniądz, stopa procentowa, standard złota i co to jest pięcioprzymiotnikowy system wyborczy, wyjaśniając, że nie jest konieczne, by występowały one razem, a że nawet mogą być ze sobą sprzeczne. Omawia monopol na przemoc, kwestię prywatyzacji edukacji i służby zdrowia, polską nierównowagę trójpodziału władzy oraz oligarchizację za pomocą klauzuli zaporowej 5% i systemu d'Hondta; omawia też modele państwa, choć trochę kontrowersyjnie sprowadza je wszystkie do republik i monarchii oraz Pokazuje, że nie ma czegoś takiego jak państwo "neutralne światopoglądowo", bo zakazując kradzieży, już forsuje jakiś światopogląd. Dowodzi czemu podatki powinny być sprawiedliwe, proste i niskie, co pociąga za sobą to, że wskazuje jakie to podatki – dyskusyjna jest słuszność podatku pogłównego, ale na pewno zgodzę się, że podatek dochodowy to rak na zdrowej tkance społeczeństwa. Co jeszcze? Broni wolnego rynku, handlu bezcłowego, ochrony życia od poczęcia, wyśmiewa pobożnych socjalistów na łonie Kościoła katolickiego, wprowadza trochę historii najnowszej (tj. najnowszej z 2005 roku) i pisze kim był Antonio Gramsci i czym jest marsz przez instytucje oraz marksizm kulturowy. Naście lat przed wschodzącą gwiazdą szurprawicy - Karoniem. Na minus narzekanie na transformację ustrojową, wiara w istnienie cen dumpingowych i dopuszczanie "chronienia" przed nimi krajowych przedsiębiorców przez państwo. Nie powinien też nazywać liberalizmu ideologią polityczną, podczas gdy to filozofia polityczna. Słowo ideologia ma konotacje jednoznacznie negatywne, wynikające wprost z definicji ideologii. Ale tych minusów jest zdecydowanie mniej. Lekkość tej książki, mnogość przywoływanych tematów, powoływanie się na Rothbarda i Hayeka – wszystko to czyni ją książką dobrą i godną do polecania osobom zielonym w tematach politycznych. Serdecznie polecam i przestrzegam przed śledzeniem współczesnej działalności redaktora, bo... a nawet szkoda strzępić ryja.
Oceny książki Dobry „zły” liberalizm
Poznaj innych czytelników
649 użytkowników ma tytuł Dobry „zły” liberalizm na półkach głównych- Chcę przeczytać 348
- Przeczytane 291
- Teraz czytam 10
- Posiadam 77
- Ulubione 9
- Ekonomia 8
- Chcę w prezencie 7
- Polityka 5
- Publicystyka 4
- Do kupienia 3



















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Dobry „zły” liberalizm
Ta książka jest doskonałym przykładem na to, że Stanisława Michalkiewicza równie dobrze się czyta, jak i słucha. Nie traci on nic ze swojego ciętego, a jednocześnie barwnego języka. Sama publikacja stanowi znakomite przedstawienie idei konserwatywno-liberalnych, a zarazem zwraca uwagę na to, czym jest prawdziwy liberalizm w swoim pierwotnym, semantycznym znaczeniu – wolny od współczesnych zniekształceń, które sprawiają, że wielu konserwatystów i katolików odnosi się do niego z niechęcią.
Polecam każdemu zapoznanie się z ideami przedstawionymi w tej książce i symboliczne „odebranie” liberalizmu tym, którzy go dziś wypaczyli.
Jedynym minusem tej publikacji może być fakt, że dla osób, które regularnie słuchają pana Stanisława, wiele z zawartych tu myśli może wydać się wtórna – choć to właśnie w tej książce zostały one pierwotnie sformułowane.
Ta książka jest doskonałym przykładem na to, że Stanisława Michalkiewicza równie dobrze się czyta, jak i słucha. Nie traci on nic ze swojego ciętego, a jednocześnie barwnego języka. Sama publikacja stanowi znakomite przedstawienie idei konserwatywno-liberalnych, a zarazem zwraca uwagę na to, czym jest prawdziwy liberalizm w swoim pierwotnym, semantycznym znaczeniu – wolny...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietne, celne i barwne pióro Michalkiewicza w służbie popularyzacji myśli wolnorynkowej i (konserwatywno-)liberalnej. Logicznie i atrakcyjnie napisane felietony przybliżają nam tematykę wolności osobistej. Dobre przedstawienie liberalnych postulatów, na konkretnych przykładach. To w sumie jedyny Michalkiewicz jakiego trawię, ten liberalny-wolnorynkowy, (prawie)wolny też od teorii spiskowych, budowanych na zawołanie w prawie każdym innym temacie :-)
Szczególnie dobra lektura dla mniej zaawansowanych wolnościowców.
Świetne, celne i barwne pióro Michalkiewicza w służbie popularyzacji myśli wolnorynkowej i (konserwatywno-)liberalnej. Logicznie i atrakcyjnie napisane felietony przybliżają nam tematykę wolności osobistej. Dobre przedstawienie liberalnych postulatów, na konkretnych przykładach. To w sumie jedyny Michalkiewicz jakiego trawię, ten liberalny-wolnorynkowy, (prawie)wolny też od...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam wszystkim tym którzy pragną zgłębić podstawy konserwatywnego liberalizmu.
Ostatnie dwa rozdziały książki to świetnie streszczona historia europy od czasów napoleońskich do obecnych. Dokładnie tak powinno się wykładać historię w szkołach.
Polecam wszystkim tym którzy pragną zgłębić podstawy konserwatywnego liberalizmu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOstatnie dwa rozdziały książki to świetnie streszczona historia europy od czasów napoleońskich do obecnych. Dokładnie tak powinno się wykładać historię w szkołach.
Stanisław Michalkiewicz - były członek Trybunału Stanu i UPR-u. Przez jednych kochany, przez innych znienawidzony. W PRL siedział po więzieniach za krzewienie postaw wolnorynkowych i niepodległościowych.
Prowadzi w internecie działalność publicystyczną oraz pisze książki. Jedną z nich jest "Dobry "zły" liberalizm", która jest wykładnią ideologii konserwatywno-liberalnej. Autor przedstawia w niej wszystkie zalety wolnego rynku oraz kilku innych kwestii. W odróżnieniu od znanej mu szydery i używania zawoalowanych pojęć, tutaj pisze językiem "normalnym", czyli bez jego ulubionych sformułowań, choć ze dwie ironie widziałem. Książka jest podzielona na sporo krótkich rozdziałów, więc nadaje się do czytania w tramwaju czy autobusie. Polecam ją szczególnie tym osobom, które myślą, że telewizja mówi im prawdę o konserwatystach.
Stanisław Michalkiewicz - były członek Trybunału Stanu i UPR-u. Przez jednych kochany, przez innych znienawidzony. W PRL siedział po więzieniach za krzewienie postaw wolnorynkowych i niepodległościowych.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toProwadzi w internecie działalność publicystyczną oraz pisze książki. Jedną z nich jest "Dobry "zły" liberalizm", która jest wykładnią ideologii konserwatywno-liberalnej....
Zdecydowanie starsze (jak ta) książki p. Stanisława Michalkiewicza, są wg mnie dużo lepsze niż te z ostatnich kilku lat. Język jest mniej kwiecisty, treść jasna i logiczna a wspaniała, bogata wiedza autora nie ginie pośród wygibasów wielokrotnie złożonych zdań. Tę akurat pozycję, mogę z czystym sumieniem polecić osobom, które kierując się w swoich poglądach jedynie własną logiką, poczuciem sprawiedliwości i zdrowym rozsądkiem, chciałyby wszystko sobie w głowie uporządkować. Jasno i prosto objaśniony jest tu konserwatywno-liberalny model państwa i sposób w jaki powinno ono funkcjonować. Prawa naturalne, zagadnienie wolności i niepodległości, wymiar sprawiedliwości, więziennictwo, dostępność obywatela do sądów, wyższość systemu prezydenckiego nad parlamentarno-gabinetowym (bardzo przekonujący, logiczny wywód),omówienie różnych systemów wyborczych, łajdacki system podatkowy i sposoby jego zmiany (z wyjaśnieniem niecelowości nadmiernego opodatkowania),marnotrawstwo w zakresie wydatków publicznych, przymusowe ubezpieczenia społeczne oraz OFE - ogrom zagadnień, a wszystko spójnie , jasno i logicznie wyjaśnione. Oczywiście nie z wszystkimi tezami autora można zgodzić się w 100%, bo np. pomysł ze sprywatyzowaniem szkolnictwa i dawaniem rodzicom tzw. "bonu edukacyjnego" jest dla mnie nie do końca trafiony, choć na pierwszy rzut oka wydaje się genialny w swojej prostocie. W książce nie zabrakło również rozważań o plusach i minusach globalizacji, aborcji i eutanazji.
Jest świetna...
Zdecydowanie starsze (jak ta) książki p. Stanisława Michalkiewicza, są wg mnie dużo lepsze niż te z ostatnich kilku lat. Język jest mniej kwiecisty, treść jasna i logiczna a wspaniała, bogata wiedza autora nie ginie pośród wygibasów wielokrotnie złożonych zdań. Tę akurat pozycję, mogę z czystym sumieniem polecić osobom, które kierując się w swoich poglądach jedynie własną...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWizja liberalnego państwa w pigułce.
Polecam :)
Wizja liberalnego państwa w pigułce.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam :)
Polecam serdecznie, kompendium wiedzy
Polecam serdecznie, kompendium wiedzy
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWśród powszechnego chaosu semantycznego warto sięgnąć po tę lekturę aby spojrzeć z innej strony na zagadnienia takie jak demokracja czy liberalizm właśnie. Autor tłumaczy w bardzo prosty i obrazowy sposób te terminy i nagle okazuje się, że ich obecne pojmowanie nie ma wiele wspólnego z pierwotnym znaczeniem. Sam autor poleca tę książkę na początek dla osób, które zaczynają interesować się polityką czy ekonomią. Wisienką na torcie jest poczucie humoru pana Stanisława.
Wśród powszechnego chaosu semantycznego warto sięgnąć po tę lekturę aby spojrzeć z innej strony na zagadnienia takie jak demokracja czy liberalizm właśnie. Autor tłumaczy w bardzo prosty i obrazowy sposób te terminy i nagle okazuje się, że ich obecne pojmowanie nie ma wiele wspólnego z pierwotnym znaczeniem. Sam autor poleca tę książkę na początek dla osób, które zaczynają...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor w swojej książce w felietonowy sposób wykłada swoje poglądy na to jak powinno funkcjonować państwo i społeczeństwo, oraz jakie prawo winno w nim obowiązywać. Można się z nim zgadzać lub nie, lecz ciężko mu zarzucić braku wiedzy, "doktrynerskiego" czy życzeniowego myślenia. Takowej łatwości, a zarazem zręczności "władania piórem" bym sobie życzył u większości dzisiejszych politycznych publicystów.
Autor w swojej książce w felietonowy sposób wykłada swoje poglądy na to jak powinno funkcjonować państwo i społeczeństwo, oraz jakie prawo winno w nim obowiązywać. Można się z nim zgadzać lub nie, lecz ciężko mu zarzucić braku wiedzy, "doktrynerskiego" czy życzeniowego myślenia. Takowej łatwości, a zarazem zręczności "władania piórem" bym sobie życzył u większości...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPozycja wybitna: zwięźle, trafnie
Pozycja wybitna: zwięźle, trafnie
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to