Dobry „zły” liberalizm

Okładka książki Dobry „zły” liberalizm autora Stanisław Michalkiewicz, 9788387689841
Okładka książki Dobry „zły” liberalizm
Stanisław Michalkiewicz Wydawnictwo: Von Borowiecky biznes, finanse
190 str. 3 godz. 10 min.
Kategoria:
biznes, finanse
Format:
papier
Data wydania:
2005-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2005-01-01
Liczba stron:
190
Czas czytania
3 godz. 10 min.
Język:
polski
ISBN:
9788387689841
Średnia ocen

7,8 7,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dobry „zły” liberalizm w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Dobry „zły” liberalizm



książek na półce przeczytane 3540 napisanych opinii 682

Oceny książki Dobry „zły” liberalizm

Średnia ocen
7,8 / 10
213 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Dobry „zły” liberalizm

avatar
160
125

Na półkach: , ,

Ta książka jest doskonałym przykładem na to, że Stanisława Michalkiewicza równie dobrze się czyta, jak i słucha. Nie traci on nic ze swojego ciętego, a jednocześnie barwnego języka. Sama publikacja stanowi znakomite przedstawienie idei konserwatywno-liberalnych, a zarazem zwraca uwagę na to, czym jest prawdziwy liberalizm w swoim pierwotnym, semantycznym znaczeniu – wolny od współczesnych zniekształceń, które sprawiają, że wielu konserwatystów i katolików odnosi się do niego z niechęcią.

Polecam każdemu zapoznanie się z ideami przedstawionymi w tej książce i symboliczne „odebranie” liberalizmu tym, którzy go dziś wypaczyli.

Jedynym minusem tej publikacji może być fakt, że dla osób, które regularnie słuchają pana Stanisława, wiele z zawartych tu myśli może wydać się wtórna – choć to właśnie w tej książce zostały one pierwotnie sformułowane.

Ta książka jest doskonałym przykładem na to, że Stanisława Michalkiewicza równie dobrze się czyta, jak i słucha. Nie traci on nic ze swojego ciętego, a jednocześnie barwnego języka. Sama publikacja stanowi znakomite przedstawienie idei konserwatywno-liberalnych, a zarazem zwraca uwagę na to, czym jest prawdziwy liberalizm w swoim pierwotnym, semantycznym znaczeniu – wolny...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
201
83

Na półkach:

Świetne, celne i barwne pióro Michalkiewicza w służbie popularyzacji myśli wolnorynkowej i (konserwatywno-)liberalnej. Logicznie i atrakcyjnie napisane felietony przybliżają nam tematykę wolności osobistej. Dobre przedstawienie liberalnych postulatów, na konkretnych przykładach. To w sumie jedyny Michalkiewicz jakiego trawię, ten liberalny-wolnorynkowy, (prawie)wolny też od teorii spiskowych, budowanych na zawołanie w prawie każdym innym temacie :-)
Szczególnie dobra lektura dla mniej zaawansowanych wolnościowców.

Świetne, celne i barwne pióro Michalkiewicza w służbie popularyzacji myśli wolnorynkowej i (konserwatywno-)liberalnej. Logicznie i atrakcyjnie napisane felietony przybliżają nam tematykę wolności osobistej. Dobre przedstawienie liberalnych postulatów, na konkretnych przykładach. To w sumie jedyny Michalkiewicz jakiego trawię, ten liberalny-wolnorynkowy, (prawie)wolny też od...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
173
106

Na półkach: ,

Polecam wszystkim tym którzy pragną zgłębić podstawy konserwatywnego liberalizmu.
Ostatnie dwa rozdziały książki to świetnie streszczona historia europy od czasów napoleońskich do obecnych. Dokładnie tak powinno się wykładać historię w szkołach.

Polecam wszystkim tym którzy pragną zgłębić podstawy konserwatywnego liberalizmu.
Ostatnie dwa rozdziały książki to świetnie streszczona historia europy od czasów napoleońskich do obecnych. Dokładnie tak powinno się wykładać historię w szkołach.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

649 użytkowników ma tytuł Dobry „zły” liberalizm na półkach głównych
  • 348
  • 291
  • 10
113 użytkowników ma tytuł Dobry „zły” liberalizm na półkach dodatkowych
  • 77
  • 9
  • 8
  • 7
  • 5
  • 4
  • 3

Inne książki autora

Stanisław Michalkiewicz
Stanisław Michalkiewicz
Stanisław Michalkiewicz (ur. 8 listopada 1947 w Lublinie) jest polskim prawnikiem, publicystą, eseistą, pisarzem, politykiem i nauczycielem akademickim. Ukończył prawo na UMCS w Lublinie (1969) oraz podyplomowe studium dziennikarstwa na UW (1972). Współzałożyciel Unii Polityki Realnej, pełnił funkcję jej prezesa w latach 1997–1999. W okresie PRL działał w opozycji, był internowany w 1982, współpracował z „Solidarnością” i wydawał podziemne pisma. Jest wykładowcą w Wyższej Szkole Stosunków Międzynarodowych i Amerykanistyki w Warszawie oraz Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Publikuje m.in. w „Najwyższym CZASIE!” i „Gazecie Polskiej”, a także współpracował z Radiem Maryja. Autor licznych książek, znany ze skrajnie prawicowych i populistycznych poglądów, wielokrotnie krytykowany za wypowiedzi uznawane przez niektórych za antysemickie. Jest żonaty, ma troje dzieci.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Demokracja - opium dla ludu Erik Kuehnelt-Leddihn
Demokracja - opium dla ludu
Erik Kuehnelt-Leddihn
„Trutka na papuleona”* Spodziewałem się wątków socjologicznych, niestety to tylko publicystyka. Dużo celnych uwag pod adresem demokracji, ale też dużo tu erystyki, manipulacji i walenia w usypanego przez siebie chochoła. „(…) tu należy szukać antydemokratycznej postawy Platona, ucznia Sokratesa, oraz Arystotelesa (…)”. – Platon sprzeciwiał się rządom wielu, i rzeczywiście jego ideałem był król-filozof, ale zarówno w Państwie jak i w Prawach spotykamy się z „radą starszych/mędrców”. Co najważniejsze, najgorszym sposobem sprawowania władzy obok demokracji była monowładza tyrana. Arystoteles z kolei wymieniał 3 sposoby rządzenia Polis i 3 ich zwyrodnienia. O ile negatywnie odnosił się do demokracji, czyli rządu motłochu, to jej właściwą wersją była Politea, czyli rząd cnotliwych obywateli. Jako najlepszy ustrój Arystoteles wskazywał arystokrację, czyli rządy najzacniejszych (cnotliwych i zasłużonych) – nie mylić z jej wypaczeniem, oligarchią, czyli rządami zdemoralizowanych bogaczy. „Trzecią kwestią jest fakt, że monarchia nie cierpi zwykle na manię wielkości tak jak przeciętny człowiek, który po zrobieniu błyskotliwej kariery i początkowym gigantycznym sukcesie uważa się za geniusza namaszczonego przez Boga”. – Duby smalone. Greccy tyrani, rzymscy cesarze-bogowie, brudas król Słońce, król Ryszard II Plantagenet, król Henryk VI Lancaster, Karol VI, Mikołaj I, Iwan IV Groźny, można tak długo. Jeśli ktoś czyta prawicową publicystykę, to zetknął się z 80% zawartości tej książeczki. Czytając poszczególne bon moty, w umyśle słychać głos Korwin Mikkego – podejrzewam, że czytał tę książeczkę przed snem zamiast Biblii. Gdyby nie katolicka ortodoksja Kuehnelt-Leddihna, można by śmiało nazwać go Austriackim Korwinem: „Podjąłem się dokonania analizy demokracji z pozycji teisty, liberała i racjonalisty” + „Określał się jako „skrajnie prawicowy katolicki arcyliberał” – liberał w stylu A. de Tocqeuville’a czy lorda Actona i zwolennik rządu minimum”. --------- „O brytyjskim parlamencie powiedziano niegdyś, że może ustanowić i zrobić wszystko z jednym jedynym wyjątkiem: nie przemieni mężczyzny w kobietę”. – To grubo byś się dziś zdziwił XD „Współczesny człowiek to skrzyżowanie papugi z kameleonem”. *Czyli „papuleon”. „Miejscowy motłoch, który żądał śmierci Chrystusa, składał się w większości z Ioudaioi, Judejczyków, podczas gdy większość Apostołów i uczniów Chrystusa pochodziła z Galilei. (I tak na przykład Piotr nazywał siebie Izraelitą i Hebrajczykiem z rodu Beniamina). Oczywiście, również Galilejczycy byli Izraelitami, ale średniowieczny Kościół (nie znający greki) pomijał różnicę między „Żydami” (tzn. Izraelitami) a Judejczykami, co przyczyniło się do narastania nienawiści do tej nacji”. „Demokracja ma sens jedynie w bardzo małych krajach (lub jednostkach politycznych),kraje średniej wielkości powinny być rządzone przez arystokrację, a duże przez monarchię”. Rousseau „Indywiduum (to znaczy coś, czego nie można podzielić) to najmniejsza jednostka kolektywu. Słowo „osoba pochodzi natomiast od etruskiego phersŭ, maska, czyli niewymiennej roli aktora. Stąd też osoba jest „wyjątkowa, jedyna w swoim rodzaju””. „Carl Gustav Jung powiedział wyraźnie, że niereligijni ludzie „powyżej czterdziestki” mogą mieć problemy psychiczne. Leszek Kołakowski w czasie wystąpienia w austriackim programie radiowym podkreślił, że kultura pozbawiona religii jest po prostu „nieludzka””.
Graven - awatar Graven
ocenił na69 miesięcy temu
Myśli nowoczesnego Polaka Roman Dmowski
Myśli nowoczesnego Polaka
Roman Dmowski
Definicja Polaka: Jestem Polakiem - to znaczy, że należę do narodu polskiego... czuję swą ścisłą łączność z całą Polską: z dzisiejszą, która bądź cierpi prześladowanie ( po Targowicy, Tuskowica )... wszystko co polskie jest moje: niczego się wyrzec nie mogę !!! R.D. 1903 r. Autor jest obok J. Piłsudskiego i I. Paderewskiego nazywany OJCEM POLSKIEJ NIEPODLEGŁOŚCI !!! Pomimo to niewiele jest w historii Polski osób na których temat pojawiło się tyle kłamstw i fałszywych informacji. Najczęściej bazujących na stereotypach, niewiedzy, ale przede wszystkim na złej woli ! W czasach PRL -u książka była zakazana przez cenzurę. Ja czytałem ją wydaną w drugim obiegu. " Myśli nowoczesnego Polaka " są arcydziełem polskiej myśli politycznej. To najważniejsze z dzieł politycznych Dmowskiego oprócz pogłębionej oceny sytuacji politycznej Polski oraz charakteru narodowego Polaków zawiera podstawową wykładnię zasad, jakimi powinien kierować się ruch narodowy i cały naród w dążeniu do odzyskania i zachowania państwowej suwerenności i tożsamości narodowej. Książka definiuje polskość jako odpowiedzialność, łączność z całą historią oraz obowiązek budowania silnego państwa. Podkreśla, że polskość to nie tylko emocje ale świadome działanie, praca nad słabościami narodu i priorytet interesu narodu. Uważa, że naród musi stać się nowoczesny, zorganizowany i zdolny do konkurencji międzynarodowej !!! Jeśli masz trochę oleju w głowie zrozumiesz dlaczego i przez kogo, poglądy autora i on sam były, są i będą zwalczane !!! POLECAM !!!
ando - awatar ando
ocenił na1024 dni temu
Droga do zniewolenia Friedrich August von Hayek
Droga do zniewolenia
Friedrich August von Hayek
Gdyby każdy na etapie edukacji przeczytał "Drogę do zniewolenia", świat byłby lepszym miejscem. Książka jest niezwykle aktualna, bo tendencje kolektywistyczne są wciąż żywe. W XXI wieku pojawiły się jednak nowe, niejednokrotnie bardziej zawoalowane formy ograniczania wolności, związane na przykład z rozwojem technologii – jak zwykle pod hasłami bezpieczeństwa. Choć wolność gospodarcza wydaje się być mniej zagrożona niż na początku XX wieku czy w czasach zimnej wojny, wciąż dostrzegam potężne siły, zwłaszcza w kręgach tzw. intelektualistów, promujące pogardę dla wolności i tendencje centralistyczne. Lektura ta jest dla mnie znakomitym uzupełnieniem dystopii Orwella czy powieści Ayn Rand. To esencja politycznego liberalizmu. Książka jest tym bardziej wartościowa, że Hayek wychodzi z pozycji utylitaryzmu. Znakomicie wykazuje, do czego prowadzi realizacja socjalizmu w praktyce: do uprzywilejowania jednych grup interesu kosztem drugich, a finalnie do zniesienia wolności osobistej i podporządkowania życia jednostki celom, które są jej obce. Istotne jest też wyczulenie autora na subtelne zmiany klimatu intelektualnego i manipulacje językiem. Niestety, dostrzegam te mechanizmy również dzisiaj. Czy mowa inkluzywna wprowadzana dekretem nie staje się w istocie nową formą wykluczenia i zniewolenia? Zostaną ze mną słowa końcowe: "Skoro pierwsza próba stworzenia świata wolnych ludzi nie powiodła się, musimy wciąż podejmować próby. Zasada przewodnia, że polityka na rzecz wolności jednostki stanowi jedyną naprawdę postępową postać polityki, pozostaje równie prawdziwa dzisiaj, jak była nią w XIX wieku".
Natan Jarzyński - awatar Natan Jarzyński
ocenił na102 miesiące temu
Co widać i czego nie widać Frédéric Bastiat
Co widać i czego nie widać
Frédéric Bastiat
Po przeczytaniu licznych opinii o wybitności tej książeczki, spodziewałam się czegoś co najmniej dobrego. Niestety już na wstępie pojawiły się wątpliwości - autor najwidoczniej nie zdawał sobie sprawy, że cechą rozpoznawczą ludzi niemądrych jest uważanie wszystkich innych za głupców (tzw efekt Dunninga-Krugera). Myślą przewodnią książki jest rozróżnianie aktywności ekonomicznych na te "które widać" i te "których nie widać" Z resztą bardzo słusznie - wszak pieniądze odebrane konsumentom nie zostaną przez nich wydane na konsumpcję. Zupełnie jednak nie rozumiem dlaczego w kontekście handlu międzynarodowego ta zależność już przestała przeszkadzać autorowi - i tak pieniądze wydane na zakup zagranicznych produktów mogą być przedmiotem obrotu przez kogoś innego i nie jest to już problem zubożający społeczeństwo. Odnoszę wrażenie, że autor w swojej naiwności mógłby równie dobrze ogłosić, że partię szachów można wygrać poprzez żywiołowe potrząsanie pojemnikiem z pionkami, ponieważ prawa fizyki "zrobią swoje". Co do robót publicznych, to choć nie znam dobrze realiów historycznych tamtych czasów, to jestem przekonana, że nikt nie porywa się na takie inwestycje bez powodu. Osobiście uważam, że potrzeba nakarmienia głodnych ludzi powinna znajdować się wyżej w hierarchii, niż potrzeba autora aby udowodnić bystrość swojego umysłu i z radością przyjęłam informację, że jego apele zostały powszechnie zignorowane. Odnoszę wrażenie, że gdyby poglądy autora miały pokrycie w rzeczywistości, to świat byłby zupełnie innym miejscem i np. kraje afrykańskie byłyby pełne banków inwestycyjnych, a każdy rolnik emitowałby akcje oraz handlował nimi na giełdzie. Gospodarka jednak tak nie działa, ponieważ jest ograniczana przez talent, umiejętności oraz wolną wolę wszystkich jej uczestników. Wydaje mi się, że ta książka również jest mocno ograniczona przez talent i wiedzę autora, aczkolwiek nie uważam jej za kompletnie złą. Można z niej wyciągnąć kilka trafnych spostrzeżeń - jak na przykład dlaczego udaje się przegłosować cła, choć są one niekorzystne dla wszystkich konsumentów. Generalnie oceniam wartość poznawczą tej lektury dosyć nisko. Żyjemy obecnie w innych realiach gospodarczych, a do tego ludzkość stoi u progu masowej automatyzacji oraz pogłębiających się nierówności ekonomicznych i wydaje mi się, że większość wymienionych pomysłów w tym kontekście staje się nieaktualna lub nawet szkodliwa.
Leń - awatar Leń
ocenił na611 miesięcy temu
Mentalność antykapitalistyczna Ludwig von Mises
Mentalność antykapitalistyczna
Ludwig von Mises
Warta uwagi. Mises bardzo ładnie punktuje przeróżne rodzaje zawiści, które powodują głęboką niechęć do kapitalizmu wielu ludzi i niektórych grup społecznych. Trafnie rozpoznaje również, że dzisiejsi rewolucjoniści to jutrzejsi arystokraci, a rewolucja to brutalne narzędzie do wymiany elit rządzących. Wielki plus za opisanie trzech elementów niezbędnych dla sprawnego funkcjonowania kapitalistycznego systemu ekonomicznego. Zabrakło mi mocniejszego wskazania, że istnieją różnice na starcie, których równość wobec prawa nie znosi, więc i potencjalne osiągnięcia niekoniecznie zniosą, dlatego czasem trzeba kilku pokoleń, które konsekwentnie będą kontynuować obrany kierunek, co nie jest prostą sprawą. Ba! Mises pisze nawet, że spadkobierca prosperującej firmy spotyka się z większymi problemami, niż przedsiębiorca zaczynający od zera. Przez to książka idealizuje merytokrację, co w moim odbiorze odbiera jej nieco siły. Podobnie jest z argumentacją dotyczącą Afryki - mentalność to jedna sprawa, ale wpływ kolonializmu, w tym podział granic, który nieustannie generuje chaos na tym kontynencie to robota krajów, które są liderami Zachodu i kapitalizmu. Wspomniana przez autora hollywoodzka striptizerka, która popularyzowała komunizm to prawdopodobnie Gypsy Rose Lee, związana z Communist United Front, która zmarła postawiając po sobie majątek o współczesnej wartości 4 milionów dolarów. Oskarżenia wobec kryminałów to chyba osobista animozja autora. Czarna tetrada istnieje, a poszukiwanie sprawiedliwości to cecha zacna, nie powiązana z zawiścią, jak imputuje Mises. Zbrodniarze pojawiają się w każdej klasie społecznej, a im jest ona wyższa, tym trudniej ich pociągnąć do odpowiedzialności. To fakt, nie uprzedzenie. Plus, jak wskazują współczesne badania, dla kobiet czytanie czarnych scenariuszy, które w kryminałach często są inspirowane sprawami wziętymi z życia, ma spory potencjał uczulania na sytuacje niebezpieczne. True crime jest jeszcze lepsze, ale umówmy się, że nie wszyscy są wstanie znieść obcowanie z informacjami i obrazami prawdziwych zbrodni. Sporo dowcipnych i przenikliwych uwag, jak w cytatach poniżej. "Wiedza Lenina o biznesie, zdobyta z opowiadań jego towarzyszy, którzy krótko pracowali w biurach przedsiębiorstw, ograniczała się do tego, że funkcjonowanie przedsiębiorstwa wymaga bazgraniny, dokumentacji, liczenia. Ogłasza on zatem, że „księgowość i kontrola” są podstawą dla organizacji i poprawnego funkcjonowania społeczeństwa. Ale „księgowość i kontrola”, powtarza on, zostały bardzo uproszczone przez kapitalizm, i sprowadzone do niezwykle prostych operacji pilnowania, notowania i wydawania kwitów, a to jest dostępne dla każdego, kto umie czytać i pisać i zna podstawowe cztery działania arytmetyki. Była to filozofia urzędnika od segregowania akt, w jej pełnej chwale". "Kapitalizm zapewnił taki dobrobyt masom, że mogą kupować książki i czasopisma. Ale nie mógł wpoić im smaku, jaki posiadali wielcy mecenasowie sztuki. Nie jest winą kapitalizmu, że przeciętny człowiek nie docenia niezwykłych książek". "Wolna prasa może egzystować tylko tam gdzie jest prywatna kontrola środków produkcji. We wspólnocie socjalistycznej, gdzie wszystkie zakłady wydawnicze i drukarnie są w posiadaniu i pod kontrolą rządu, nie może być wolnej prasy. Rząd określa kto powinien mieć czas i warunki na pisanie i co powinno być drukowane i publikowane. W porównaniu z warunkami panującymi w Związku Sowieckim, nawet carska Rosja retrospektywnie wygląda jak kraj o wolnej prasie. Kiedy naziści dokonali słynnego palenia książek, dostosowali się oni dokładnie do programu jednego z wybitniejszych autorów socjalistycznych, Cabeta. W trakcie socjalizacji społeczeństwa, wolność autorów stopniowo zanika. Dla autora z dnia na dzień, staje się coraz trudniejsze opublikowanie książki lub artykułu o treści, która nie podoba się rządowi lub silnym grupom nacisku". "W naszych czasach z zasady nie parodiuje się na scenie jakichkolwiek władz. Lekceważące rozważania na temat związków zawodowych, spółdzielni, przedsiębiorstw rządowych, deficytów budżetowych i innych problemów państwa „opiekuńczego” nie są na ogół tolerowane. Przywódcy związkowi i biurokraci są nietykalni. To co pozostało komedii to te tematy, które często czynią z niej nieciekawą farsę". "Celem walki o wolność jest trzymanie w ryzach uzbrojonych obrońców pokoju, gubernatorów i ich policjantów. Polityczne pojęcie swobód indywidualnych oznacza wolność od samowolnych działań ze strony sił policyjnych". "Starożytni Grecy nie byli mniej szczerzy w swoim chwaleniu i poszukiwaniu swobód, niż właściciele niewolników, twórcy amerykańskiej Deklaracji Niepodległości. To polityczna literatura starożytnych Greków zrodziła idee Monarchomachów, filozofię whigów, doktryny Althusiusa, Grotiusa i Johna Locke'a oraz ideologie ojców nowoczesnej konstytucji i Karty Praw. Studia klasyczne, które były podstawą nauk liberalizmu rozbudziły ducha wolności w Anglii Stuartów, we Francji Burbonów, i we Włoszech poddanych despotyzmowi całej plejady różnych książąt. Spośród XIX - wiecznych mężów stanu nie kto inny jak Bismarck, który obok Metternicha był największym wrogiem wolności, przyznaje, że nawet w Prusach Fryderyka Wilhelma III system wychowania w szkole średniej — Gymnasium — oparty na greckiej i rzymskiej literaturze był twierdzą republikanizmu. Żarliwe usiłowania usunięcia studiów klasycznych z programu wychowania liberalnego, aby w ten sposób zniszczyć istotę tego wychowania, były jednym z głównych przejawów odradzania się ideologii niewolnictwa". "Socjalizm nie da się zrealizować jako system ekonomiczny, ponieważ społeczeństwo socjalistyczne nie miałoby żadnej możliwości odwoływania się do rachunku ekonomicznego. Dlatego socjalizm nie może być uważany za system ekonomicznej organizacji społeczeństwa. Jest on środkiem rozkładu współdziałania społecznego metodą wprowadzania biedy i chaosu". "Ci samozwańczy „liberałowie antykomunistyczni” zwalczają nie komunizm jako taki, ale system komunistyczny, w którym oni sami nie dzierżą steru. Chcieliby stworzyć system socjalistyczny, tzn. komunistyczny, w którym rządziliby oni sami lub ich najbliżsi przyjaciele. Gdybyśmy powiedzieli, że pali ich żądza likwidowania innych ludzi, byłoby to za dużo, oni po prostu sami nie chcą być zlikwidowani. W socjalistycznej wspólnocie tylko najwyżsi arystokraci i ich wspólnicy mogą mieć tę pewność".
Fija - awatar Fija
oceniła na71 rok temu
Obóz świętych Jean Raspail
Obóz świętych
Jean Raspail
Witam. Można byłoby pisać o ciekawym pomyśle autora z pogranicza s-f, fantazji napisanej ze swadą, z widoczną nutą ironii gdyby nie to fakt że po 50 latach więcej w tym faktach niż literackiej fikcji. Każdy może inaczej odebrać intencje autora, sam często zastanawiałem się czy dobrze odczytuję przekaz zawarty w tej książce. W wielu komentarzach przewijają się zarzuty o rasizmie czy faszyzmie autora. Od razu można się domyślać poglądów autorów takich słów, może warto się zastanowić nad takimi epitetami bo to był standard w propagandzie bolszewickiej od początku rewolucji w Rosji. Marksiści i pokrewni chyba nigdy się nie zmienią... Wracając do tez z książki. Tej lawiny już się raczej nie zatrzyma, jak ktoś tu już celnie skomentował. Nie chodzi tu tylko o rozmycie naszej tożsamości, naszej tzn. cywilizacji łacińskiej. Przykre że jeśli rzeczywisty proces, tak podobny do wizji autora, nie zostanie przerwany to dla wielu z nas ciężko będzie nazwać to co nas otacza wymarzonym domem. Dla niektórych pewnie nie ma to znaczenia jak zmienia się świat. Ja nie tylko należę do pokolenia które już przemija ale chyba i do tych którzy tęsknią za światem swojej młodości. Nie tylko dlatego że idealizuje się ten świat sprzed wielu lat ale i że niekoniecznie to co przyszło i zastąpiło stare jest czymś lepszym. Jest czymś innym i to nie zawsze jest miłe sercu. Być może i o tym myślał autor pisząc tę książkę a może trochę to wszystko spłycam. Pozdr.
NerwowyCzytelnik - awatar NerwowyCzytelnik
ocenił na81 miesiąc temu
Gospodarka, rozwój, krach. Na czym to polega? Peter Schiff
Gospodarka, rozwój, krach. Na czym to polega?
Peter Schiff
📈 Gospodarka, rozwój, krach - Czy wiesz, na czym to polega? 💰 Peter D. Schiff, człowiek, który w 2006 roku postawił na zakład o 1 centa, przewidując nadchodzący krach na rynku, teraz dzieli się swoją wiedzą z Tobą w fascynującej książce o ekonomii. Wyobraź sobie, że na podstawie prostej historii mieszkańców pewnej wyspy, możesz poznać tajniki gospodarki i jej zawiłości. A to wszystko podane w przystępny sposób, z humorem i ilustrowane zabawnymi rysunkami. Ta książka to must-read dla wszystkich, którzy boją się zagłębiać w zawiłości makroekonomii. Dzięki fantastycznemu wykładowi Schiffa, zrozumiesz, o co tak naprawdę chodzi w współczesnych gospodarkach różnych krajów. Przed laty mało kto z ekonomistów przewidział największą katastrofę gospodarczą ostatnich pokoleń. A teraz, gdy staramy się wyjść z kryzysu, proponują nam rozwiązania, które dla wielu wydają się absurdalne. Czy naprawdę musimy zadłużać się jeszcze bardziej, by rozwiązać problem zadłużenia? Czy wydawanie pieniędzy to klucz do rozwoju gospodarczego? Te pytania wydają się być nie tylko złożone, ale także wprowadzające w zakłopotanie. W tej książce znajdziesz odpowiedzi i odkryjesz, że kluczem do sukcesu gospodarczego jest umiejętność oszczędzania i inwestowania w produkcję, nie w bezmyślny konsumpcjonizm. Peter D. Schiff pokazuje nam, że sztuka cierpliwego oszczędzania może przynieść nam nie tylko stabilność, ale także rozwój. Nie trać okazji, by poznać prawdziwe oblicze ekonomii wraz z tą ilustrowaną, inspirującą lekturą. Ta książka zmieni Twoje spojrzenie na świat gospodarki i pokaże Ci, jak zrozumieć mechanizmy, które wpływają na nasze codzienne życie. Rozpocznij podróż po fascynującym świecie ekonomii już teraz! 💼📚 #Gospodarka #RozwójGospodarczy #Krach #Ekonomia #KsiążkaEkonomiczna #SztukaOszczędzania #Inwestycje #WzrostGospodarczy #Makroekonomia #GospodarkaKraju #Czytelnia #InspirującaLektura #WartoCzytać #RozwijajSiebie #RozumienieEkonomii #PeterDSchiff #WyjątkowaLektura #PraktycznaWiedza #Inwestowanie #KluczDoSukcesu #OsobistyRozwój #KsiążkaNaWeekend #CzytanieRozwija #PoznajSztukęOszczędzania #EkonomiaWPraktyce #FascynującyŚwiatGospodarki
Patryk_k - awatar Patryk_k
ocenił na72 lata temu

Cytaty z książki Dobry „zły” liberalizm

Więcej
Stanisław Michalkiewicz Dobry „zły” liberalizm Zobacz więcej
Stanisław Michalkiewicz Dobry „zły” liberalizm Zobacz więcej
Stanisław Michalkiewicz Dobry „zły” liberalizm Zobacz więcej
Więcej