6,39 (468 ocen i 107 opinii) Zobacz oceny
10
33
9
29
8
71
7
107
6
113
5
48
4
19
3
15
2
10
1
23
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364095092
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
Meehoow

ONE. RESORTOWE DZIECI. Wychowane w rodzinach działaczy i funkcjonariuszy KPP, PZPR. Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, a potem SB. Doskonale ustawione potem w życiu, dzięki koneksjom a potem pieniądzom i "grubej kresce". Czasem, choć wywodzą się z niekomunistyczych środowisk, związane ideologicznie oraz materialnie z byłą władzą i bezpieką. Za młodu aktywiści komunistycznych organizacji...

ONE. RESORTOWE DZIECI. Wychowane w rodzinach działaczy i funkcjonariuszy KPP, PZPR. Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, a potem SB. Doskonale ustawione potem w życiu, dzięki koneksjom a potem pieniądzom i "grubej kresce". Czasem, choć wywodzą się z niekomunistyczych środowisk, związane ideologicznie oraz materialnie z byłą władzą i bezpieką. Za młodu aktywiści komunistycznych organizacji młodzieżowych, potem biznesmeni, właściciele i zarządcy nowych mediów. Właśnie dlatego tak zdecydowanie przeciwne dekomunizacji i lustracji, szydzący z patriotyzmu, polskich tradycji i w ogóle z polskości. Niebezpieczne, bo usytuowane w opiniotwórczej prasie, a przede wszystkim w telewizji i stacjach radiowych. Obecne w nich od stanu wojennego – do dziś.

ONE. RESORTOWE DZIECI. "Violetty", "Kowalscy", "Literaci", "Poeci", "Daniele" i inni. Połączeni solidarnością grupową i interesami, posługujący się wprawnie relatywizmem moralnym, szyderstwem i ośmieszaniem. Często, w razie pilnej potrzeby, pełniące rolę "dyżurnych autorytetów moralnych", szczujących przeciw zbyt niepokornym, zbyt dociekliwym – myślącym, ponad ICH miarę, po prostu inaczej.

Ta książka jest właśnie o nich.

 

źródło opisu: Fronda 2013

źródło okładki: www.wydawnictwofronda.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1226)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1434
Wioleta Sadowska | 2014-01-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 stycznia 2014

"Po przeczytaniu tego tomu nikt już nie powinien się dziwić, dlaczego media głównego nurtu mówią jedynym głosem w sprawach lustracji i dekomunizacji, lub też dlaczego zajmują dość jednolite stanowisko w konflikcie – sprawa polska a integracja europejska".


Książka, o której w ostatnich dniach głośno na wielu polach prawicowych i lewicowych mediów. Książka, która zajęła pierwsze miejsce na liście sprzedaży w największych księgarniach Empik i Merlin, jeszcze przed jej wejściem do pełnej dystrybucji. Książka okrzyknięta kontrowersyjną. Czy jednak w przypadku udokumentowanego życiorysu można mówić o pojęciu kontrowersyjności?

Autorami pierwszej publikacji z planowanej pięciotomowej serii są autorzy prawicowych mediów: Dorota Kania, Jerzy Targalski i Maciej Marosz. Dorota Kania to absolwentka filozofii Wydziału Filozofii Akademii Teologii Katolickiej, dziennikarka śledcza "Gazety Polskiej", zastępca redaktora naczelnego portalu Niezalezna.pl. Dziennikarka w swojej pracy skupia się...

książek: 1250
Artur Kiela | 2014-01-12
Na półkach: Przeczytane

1. Dzieci działaczy PZPR, którym się nie udało (Kania, Targalski) piszą o dzieciach działaczy PZPR, którym się udało (Paradowska, Baczyński). W dyskusji pominięte zostały dzieci działaczy PZPR, które nie pasowały do klucza (Wildstein, Wolski). Autorzy myśleli, że nikt nie zauważy i nie przeliczyli się - nikt nie zauważył.

2. To naturalne, że słabsi i przegrani widzą układ - zapytajcie baby z kleparza, albo wąsatego pana w tramwaju: dlaczego w życiu im nie wyszło? Przecież nie dlatego, że są nieudacznikami.

3. Pora coś odczarować: "Resortowe dzieci" to żadne tam wydarzenie na rynku książki. Takich książek wychodzi mnóstwo i zawsze sprzedają się znakomicie. Żadna z nich nie zawiera też żadnej rewolucyjnej prawdy. Pora odczarować jeszcze jedną rzecz: wszyscy przeoczyli istotny, a pełzający przewrót - "mainstreamowe media" to dziś media prawicowe.

4. Napisanie książki o tym, że Michnik jest Żydem a Wałęsa to Bolek zapewni Ci szmalu na kilka lat. Pod jednym warunkiem - zamiast...

książek: 1452
vandenesse | 2014-03-27
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 01 stycznia 2014

Co mnie podkusiło, żeby to kupić... Toż tym się nawet źle w piecu będzie palić. Siedzę nad tą "książką", czytam jeszcze raz te pozytywne opinie innych użytkowników LC i jestem w stanie permanentnego zdumienia... No ale każdy ma swój rozum...
Podobnie jak jeden z użytkowników, ja również polecam artykuł w Tygodniku Powszechnym pt. "Jabłka i jabłonie".

książek: 718
Marcel94 | 2013-12-27
Na półkach: Przeczytane

Naprawdę warto przeczytać.Czytelnik dowie się dlaczego media tzw.głównego nurtu mają postawę nieobiektywną.Tylko chwalą władzę a krytykują non stop realną partię opozycyjną.Ta książka szokuje.Ujawnia powiązanie obecnych znanych redaktorów,dziennikarzy i szefów głównych mediów z byłą nomenkulaturą PRL.Wszystko oparte na dokumentach z IPN,więc prawdziwe.Wiadomo juz teraz dlaczego m.in.Gazeta Wyborcza czy TVN krytykują konserwatyzm, patriotyzm czy religie katolicką.Dlaczego mieszają ludziom w głowach.Osobiście nie przypuszczałem że polskie media tak są nasiąknięte peerelem.Choć oglądając je można było się tego domyślać.Polecam!

książek: 714
Harald_Hardrade | 2013-12-31
Na półkach: Przeczytane

Fakty zawarte w tej książce porażają. Już szum wokół jej premiery jest symptomatyczny. Mimo oczerniania, ośmieszania i bagatelizowania cały nakład znikł z księgarń w ciągu kilku dni. Dla osób interesujących się tą tematyką może nie wszystko tu zawarte jest nowością, już kiedyś to słyszeli, czytali w jakiejś niszowej gazecie. Nareszcie wszystko to jest zebrane w jednym, porządnym opracowaniu.
O czym jest ta książka? O tym, jak po wymordowaniu podczas wojny polskich intelektualistów, ludzi prowadzących naród, po wyrżnięciu po wojnie ich niedobitków, komuna tworzyła własne elity. Temu tworzeniu musiały pomagać także media. A w nich "funkcyjni", prawomyślni posługacze. Zawarte w książce informacje pokazują, że ich potomkowie zasiadają dziś szeroką ławą w wielu redakcjach, telewizjach, a także w parlamencie. Czy ma to jakieś znaczenie kim byli rodzice? To już musi sobie każdy sam odpowiedzieć: Czy widząc co robią rodzice, Czy widząc jak żyją rodzice, nie uczymy się na tym poglądów i...

książek: 425
paweł | 2014-07-30
Na półkach: Przeczytane, Fakty nie mity

W swoim czasie, o książce było głośno,jednak nie ciągnęło mnie do niej.
Sytuacja się zmieniła,gdy przyniósł mi ją kolega i zachęcił do przeczytania.
Książka przedstawia powiązania, tajnych służb PRL,z dzisiejszymi głównymi mediami RP.Jest pokłosiem lustracji lat 90tych,a raczej jej brakiem.A teraz najważniejsze,czy warto?
Moim zdaniem, nie,szkoda czasu i pieniędzy.Wybór należy do czytelnika.

książek: 2359
Andrew Vysotsky | 2014-03-26
Przeczytana: 26 marca 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Moja pierwsza antyrecenzja

Kiedy znajomy dał mi do przeczytania książkę trójki autorów (Dorota Kania, Jerzy Targalski, Maciej Marosz) o dziwnym tytule Resortowe dzieci. Media, miałem przeczucie, że będzie to droga przez mękę. Jak każdemu innemu dziełu, nawet najbardziej poronionemu, postanowiłem dać jednak szansę i Resortowym dzieciom, czyli przeczytać od deski do deski, nie zapoznając się wcześniej ze zdaniem innych, nie uprzedzając się w żaden sposób. Tym razem przeczucie mnie w pewnym sensie myliło, ale po kolei.

Już na wstępie rzuca się w oczy podpis pod wstępniakiem „OD WYDAWCY” - „Wydawca”. Dziwne, gdyż tekstu nie napisało przecież całe wydawnictwo łącznie z drukarzami, a w dodatku „Wydawca” napisane dużą literą, więc niby nazwisko albo pseudonim. Niestety Wikipedia na temat „Wydawcy” milczy, a szkoda, bo chętnie bym znał personę, gdyż miałbym kogo zjechać. Jakoś jednak przebrnąłem przez wspomniany wstęp, potem, choć już mną rzucało, przez wstęp właściwy, a nawet kawałek...

książek: 124
Ellis | 2014-01-19
Na półkach: Przeczytane

Po raz kolejny prawicowe hieny wyciągają brudy na wszystkich "którzy przeciwko nim". Właściwie książka nie pokazuje nic nowego. Rzucenie paroma oklepanymi nazwiskami, narzekanie na mainstreamowe media i wszystko co w odczuciu autorów godzi w "nieskazitelną Polskę Katolicką". Słowem: takich książek było już wiele, a nawet zbyt wiele, bo raz, że nie ma tam nic odkrywczego, a dwa, że zwykłym świństwem jest przenoszenie grzechów rodziców na dzieci. Czy jeśli mój sąsiad będzie świnią, to mam prawo dać za to w "mordę" jego synowi?

książek: 1850
Agnieszek | 2014-02-20
Przeczytana: 19 lutego 2014

Trudno ocenić - bo to książka i nieksiążka.
Zestaw faktów, wskazanie powiązań, piguła z najnowszej historii Polski (a mając swoje lata, całokształt przemian przeżyłam, obserwując wiele spraw z dystansu i bezrefleksyjnie).

Trochę ta pozycja męczy: skany dokumentów, powtarzające się nazwiska, przypisy. Warstwa wybranych faktów.
I to wyborowi stawia się zarzuty: bo zamieszczona lista nazwisk jest niepełna, "swoich" zostawiono w spokoju, "cudzych" wypunktowano bądź draśnięto.
Owszem, to fakt.

Ale tak z ręką na sercu: czy to cokolwiek zmienia jeśli mówić o kręgosłupie, zależnościach, karierowiczostwie tuzów dziennikarstwa, powszechnie uznanych, nazywanych mistrzami?

Mnie bliska jest maksyma: noblesse oblige. Z oblizywaniem/lizusostwem nic to wspólnego nie ma!

książek: 2166
emindflow | 2014-02-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 lutego 2014

Książka tyleż kontrowersyjna co mocno przereklamowana - nie ma w niej niczego, o czym nie wiedziałby wcześniej ktoś, kto choć trochę interesuje się życiem publicznym w Polsce.
Jakoś nie bulwersuje mnie fakt wyciągnięcia i zebrania w jednym tomie informacji o czołowych postaciach naszych mediów. Dość solidne udokumentowanie zamieszczonych informacji sprawiło, że mimo głośnych protestów nikt jakoś nie wszczyna procesów o ochronę dóbr osobistych.
I gdyby pozostać wyłącznie w sferze faktograficznej to nie ma się czego czepiać.
Jeśli jednak sięgnąć do tezy i klucza, według którego powstała ta książka to już tego nijak obronić się nie da. Piramidalna hipokryzja dzieląca ludzi mediów na "dobrych naszych" i "złych onych" odbiera autorom wszelką wiarygodność.
No a już państwo Kania i Targalski w roli dziennikarzy usiłujących oceniać standardy etyczne tego zawodu po prostu przekraczają granicę śmieszności.

zobacz kolejne z 1216 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
Powiązane treści
W marcu jak w garncu

Co miesiąc we współpracy z GfK Polonia Consumer Choices (Panel Książki GfK) przygotowujemy zestawienie bestsellerów. W marcu ranking wypadł wyjątkowo niejednorodnie.


więcej
Top sprzedaży GFK. Non-fiction na czele

Co miesiąc we współpracy z GfK Polonia Consumer Choices (Panel Książki GfK) przygotowujemy zestawienie bestsellerów. W lutym na trzech pierwszych miejscach króluje literatura non-fiction. Czyżby Polakom znudziły się powieści?


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd